Gość: Paul
IP: *.lodz.mm.pl
21.02.05, 23:40
.....jak to sie stalo ze sie wczesniej o ciebie nie potknalem!?;-} Jakie
dziwo, jakie zjawisko pojawilo sie na MOIM FORUM.....;-}}}
"Tak, tak, dorabiajcie sobie "ideologię" do swojego prostactwa, które
ogranicza
wam pole widzenia do paznokci, fotelików itp. Tak to, niestety, już jest w
tym
wyśnionym ustroju, że 90 proc. społeczeństwa to matołki, których horyzont
umysłowy sięga pubu i kosmetyczki, a tylko niewielka grupka interesuje się
kulturą, polityką, nauką, sztuką. Właściwie to mi was żal, biedne matołki,
które własną mizerię musicie sobie jakos wytłumaczyć, więc najlepiej poprzez
uznanie, że to jakiś: staruch, pedał, wariat, transwestyta itp. Już nawet
pojawiła się jakaś pseudostatystyka (wchodzi na wątki kobiece itp.) Nie ma
żadnych "wątków kobiecych", jest pełna równość płci, "wątki kobiece" widzą
tylko kury domowe albo - z drugiej strony - tzw. męscy szowiniści. Ja jestem
akurat normalny, tyle że bardziej wymagający od ekspedientek
(pardon, "konsultantek") i komiwojażerów (pardon, "przedstawicieli
handlowych"), jakich naprodukował obecny system. Klepcie więc swoje wydukane
formułki ("w czym mogę pomóc")i potwierdzajcie je kretyńską
nowomową "dokładnie!", ale róbcie to - na miłość boską - w innym miejscu nie
zamulając forum dyskusyjnego swoim "paltfusem umysłowym" i horyzontem. krókim
jak wypalony pet."
----------------------------------------------------------------------
Przyznaje ci racje. Zgadzam sie z toba, nie do konca, ale sie zgadzam;-}.
Zatem, byle jak, ale bede sie zachowywal;-}. Problem w tym, ze bierzesz
siebie chyba zbyt na serio. Co do spoleczenstwa, Rafale drogi, toz to fakt
ksiazkowy, ze 90% spoleczenstwa to matolki, system, dlugosc i szerokosc
geograficzna, rocznik, etc. nie maja tu nic do rzeczy. Szeroko
rozumiana "wolnosc" jedynie uwidacznia ten stan. Ludzie zyjacy w swiecie o
zaostrzonych rygorach - wiezienie, komunizm, dyktatura, wojsko, i inne,
podobne, naprawde potrafia sie wspiac na wyzyny pomyslowosci, kunsztu i z
serca idacego tworczego znoju. Tak dzieje sie w "spoleczenstwach zamknietych
o podniesionym rygorze". Mam wyobrazenie i o tzw "wolnosci", oraz "tworczym
zamknieciu", mam co porownywac drogi Rafale. Wybor nie lezy miedzy
inteligentnym i glupim, miernym i tworczym, swiatlym i nieukiem, tylko w
rodzaju bata i gatunku marchewki. Czy ludziom w wiezieniu jest dobrze, czy
czuja sie pewniej w wojsku? Po czesci, ale to zludzenie. U niekturych
jednostek nastepuje wielkie, emocjonalne przywiazanie do zycia pod dyktando,
bez dokonywania wlasnych wyborow, ale "na pewniaka". Z horyzontami u nich
roznie, ale to oni wlasnie sa zwykle jak "wypalony pet". Czujesz sie lekko
wypalony, Rafale? Ja rowniez, czasami, jednak mniemam, ze powody naszego
wypalenia sa skrajnie rozne. Tymczasem podziele sie z toba osobista
obserwacja - jak dobrze jest widziec usmiechniete dziewczeta, malujace
paznokcie i sluchac ich nieuzasadnionego rechotu. Jak dobrze jest pogadac
sobie o "pie..ch" i nie klaskac na rozkaz, jak dobrze miec wybor czytania,
albo nie "regulaminu". To tyle. Uszanowanie,
Paul