Dodaj do ulubionych

Spacerkiem po Lublinie

IP: *.210.213.197.Dial1.NewYork1.Level3.net 03.09.01, 02:14
Aby bardziej poznac Lublin proponuje zabawe (pomysl zapozyczony)"Spacerkiem po
Lublinie"

ZASADY GRY są proste:
Spacerujemy po Lublinie, w kolejnych postach podając nazwy ulic, w które
skręcamy na kolejnych skrzyżowaniach, po drodze wstepujemy do knajpek,parkow,
sklepow itd. Nie wolno wchodzić w odcinki ulic, na których już byliśmy.
Przegrywamy wszyscy razem, kiedy się zapętlimy (tj.wejdziemy w ślepą uliczkę,
albo dojdziemy do skrzyżowania, z którego nie ma już gdzie iść, bo wszędzie już
byliśmy). Zasady można modyfikować, jeśli zabawa okaże się zbyt nudna :-)
Zaczynamy: Jestesmy na Al. Raclawickich










Obserwuj wątek
    • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 10:55
      skręcam w aleje krasnickie
      • Gość: mops Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 207.252.146.* 06.09.01, 01:56
        skrecam w Gleboka(dawna PKWN)
        • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 10:04
          Całkiem zapomniałam o spacerze, Mops wybacz mi, możemy już iść dalej.
        • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 10:06
          Idę prosto, mijam przystanek 9 i 11, dalej prosto i wreszcie skręcam w prawo w
          Zana.
          • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 24.09.01, 15:12
            Zachodzę na wołodyjowskiego do koleżanki i wychodze na ulicę równoległą do Zana
            której nazwy nie pamiętam, więc każdy może sobie wymyślić, jaką chce, np.
            Kunickiego, Peowiaków...;)
            • Gość: mops Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 209.187.170.* 25.09.01, 00:15
              O ile dobrze pamietam to jest to ul.Filaretow.
            • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 14:15
              Go�ć portalu: Ronja napisał(a):

              > Zachodzę na wołodyjowskiego do koleżanki i wychodze na ulicę równoległš do Zana
              >
              > której nazwy nie pamiętam, więc każdy może sobie wymy�lić, jakš chce, np.
              > Kunickiego, Peowiaków...;)

              Ronja, powiedz mi jak się przedostała� z Zana przez Wołodyjowskiego na Filaretów. Trochę się pogubiłam.

              z pozdrowieniami
              • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 25.09.01, 14:38
                wiesz, co u mnie z nazwami ulic tej części Lublina kiepsko. Zana to tam, gdzie
                jest L.Eclerc, no nie?
                Spod L.Eclerca często chodziłam na to osiedle za nim, gdzie jest ul.
                Wołodyjowskiego, a dalej biegnie taka kolejna większa ulica, i to jest według
                Mopsika Filaretów. Może i tak. Planu Lublina przy sobie niemam:).

                Przenieśmy się więc śmigłowcem ze Świdnika z powrotem na Racławickie i skręćmy
                w Sowińskiego...

                Pozdrawiam,
                Ronja
                • Gość: mops Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 207.252.61.* 25.09.01, 23:04
                  A potem w I.Radziszewskiego, gdzie w Domu Nauczyciela mozemy napic sie pysznej
                  kawki capuccino(nie pamietam nazwy tej kawiarenki), a potem zobaczyc ulubiony
                  film w tym samym lokalu.
                  • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 09:25
                    Omamiona filmem wychodzę szukać szczęścia. Idę dalej Radziszewskiego w stronę
                    Filharmonii, przed samym budynkiem skręcam w prawo, w ulicę (Skłodowskiej? - ja
                    też bez mapy)
                    • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 26.09.01, 14:04
                      I wychodzę na Lipową, szybko obskakuję cmentarz (wiecie ile ja kiedyś szukałam
                      tam grobu Skargi?!?) i ...
                      • Gość: mops Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 207.252.144.* 27.09.01, 02:26
                        I znalazlas?, A potem skrecam w Narutowicza i ide w gore, ogladajac po drodze
                        liczne wystawy ubran w butikach.
                        • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 27.09.01, 07:54
                          A potem skrcam w tę uliczkę, gdzie jest Hades i dochodzę do Krakowskiego
                          Przedmieścia...
                          • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 17:28
                            Dochodzę do końca Krakowskiego, przechodzę przez bramę i skręcam w bodajże
                            drugą w prawo, wąziutką Ku Farze.
                            • Gość: Jabroni Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 205.233.28.* 28.09.01, 20:48
                              Ku Farze nie jest po prawej a po lewej idac od bramy Kraka, i nie jest to druga ulica za brama, ale bodajze
                              czwarta. Wczesniej jest jeszcze Noworybna (przechodzi sie pod lukowata brama nad ktora sa mieszkania).
                              Zanim dochodzimy do Ku Farze obskakujemy knajpy na Rynku, w szczegolnosci zas "U Rajcy" z wewnetrznym
                              patio choc teraz zimno i kameralna atmosfera polaczona z letnim kinem. Dlatego ze idziemy juz po kilku glebszych
                              myla nam sie strony (lewa z prawa) i mijane ulice.
                      • Gość: empi Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.ltk.com.pl 27.09.01, 07:53
                        którego Skargi?
                        pzdr.
                        • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 10:28
                          Ups, Chyba rzeczywiście tych głębszych musiało być więcej.
                          Oczywiście skręcam w czwartą w LEWO, Ku Farze, przechodzę ul Kowalską (?) do
                          placu Zamkowego.
                          • Gość: a Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.swipnet.se 01.10.01, 14:34
                            ....przechodzimy przez al. Tysiaclecia do dworca PKS i myk w autobus do
                            Krasnika.....
                            • Gość: Jabroni Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 205.233.28.* 01.10.01, 15:29
                              Ludzie, zle sie do tego zabieracie, nie chodzi o to zeby sobie wedrowac palcem po mapie tylko o to co
                              widac po drodze. A zatem zamiast do Krasnika idziemy do knajpu U Pospiecha na Lubartowskiej
                              gdzie przesiaduja najwieksze zakapiory Lublina. Wychodzimy szybko poniewaz kufle brudne i
                              towarzystwo nieciekawe. Odbijamy zatem w gore na ulice Swietoduska. A potem... Jak kto nie wie
                              gdzie mozna skrecic ze Swietoduskiej to niech lepiej nic nie mowi.
                              • Gość: a Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.swipnet.se 01.10.01, 15:44
                                ....Mijamy Pana Zdzicha, ktory z kolegami wali wino na murku kolo pawilonow na
                                Kowalskiej, skrecamy w strone Lubartowskiej i idac ta ulica w dol, przechodzac
                                obok slicznego budynku dawnej skladnicy harcerskiej i kilku wielobranzowych,
                                dochodzimy do smazalni ryb na skwerku na rogu al.Tysiacl. i Lubartowskiej, a
                                stamdtad juz prosciutko - dochodzimy do dworca PKS, bilet i do Krasnika....
                                • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 03.10.01, 07:54
                                  A ponieważ niewielu z nas zna zakapiorów z Kraśnika, wątek ulega samoczynnemu
                                  wygaśnieciu...
                                  • Gość: a Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.swipnet.se 03.10.01, 12:17
                                    ronja napisał(a):

                                    > A ponieważ niewielu z nas zna zakapiorów z Kraśnika, wątek ulega samoczynnemu
                                    > wygaśnieciu...

                                    Alez skad ronju, alez skad - skoro o zakapiorach mowa, to zawsze mozna tak: w dwa
                                    miesiace po powrocie z Krasnika (na sygnale), wychodzimy ze szpitala na
                                    Jaczewskiego. Przed nami piekne niebo i ulica Obywatelska.....
                                    • Gość: wu Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 209.187.201.* 04.10.01, 01:35
                                      a potem w Lubartowska
                                      • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 04.10.01, 13:50
                                        W związku z czym nasz powrót na Jaczewskiego na sygnale staje się całkiem
                                        realny... Nie bacząc na to śmiało schodzimy Lubartowską...
                                        • Gość: a Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.swipnet.se 04.10.01, 14:15
                                          ....i kiedy dochodzimy do al. Tysiaclecia, cos nas popycha aby znow - dworzec,
                                          bilet i do Krasnika.... ALE NIE. JESTESMY TWARDZI.... i pamietamy co spotkalo
                                          nas ostatnim razem.....
                                          • Gość: mops Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 209.187.201.* 05.10.01, 01:55
                                            ...wiec udajemy sie na Plac Zamkowy, a potem po schodach wspinamy sie i idziemy
                                            na Zamek, aby zglebic historie Lublina.
                                            • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 09:50
                                              Gość portalu: mops napisał(a):

                                              > ...wiec udajemy sie na Plac Zamkowy, a potem po schodach wspinamy sie i idziemy
                                              >
                                              > na Zamek, aby zglebic historie Lublina.

                                              Po kilku dniach zachwycania się freskami w kaplicy zamkowej odkrywamy
                                              nieoczekiwanie tajemnicze drzwi. Z trudem udaje nam się je otworzyć. Po
                                              rozerwaniu grubych i ciężkich firan z pajęczyny, zapalamy naszą pochodnię i
                                              ruszamy tajnym tunelem.
                                              • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 09.10.01, 13:58
                                                Tunel wiedzie coraz nizej. Powietrze jest coraz ciezsze. Wydaje nam sie, ze
                                                godziny juz cale przemierzamy te mroczne zakamarki. Mijamy 2 szkielety ludzkie
                                                splecione w goracym (niegdys) uscisku, 4 szkieleciki szczurze i jeden ratlerka
                                                pani Kosibinskiej i dochodzimy do rozwidlenia. Strzalka w prawo - do Bilgoraja,
                                                a w lewo .......
                                                • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 09.10.01, 14:13
                                                  ...do Artbisu. Wychodzimy więc w Artbisie wzruszeni tym, że tu tyle lat
                                                  imprezowaliśmy i pijemy piwo. Po piwie wychodzimy z Artbisu...
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 09.10.01, 14:22
                                                    ... i z rozrzewnieniem zauwazamy, ze wrobelek malutki co przysiadl na budce z
                                                    hotdogami, to ten sam, co kiedys, gdy Halinka miala jeszcze wszystkie zeby,
                                                    przyspiewywal nam do pocalunkow o zmroku. Ten sam - z glowka pomalowana na
                                                    zielono od farby na lawce w Saskim. Ruszamy do parku, odgrzewac te wspomnienia
                                                    i te butelke sprzed lat odnalezc.
                                                  • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 09.10.01, 16:03
                                                    Niestety, butelek tam tyle, że naszej ukochanej nie możemy odnaleźć, więc
                                                    prawie bierzemy przykład z tych, co to się w tym parku powiesili, gdy...
                                                  • Gość: mayola Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.tnt14.chin.da.uu.net 10.10.01, 05:38
                                                    Widzac onanizujacego sie faceta w kszakach.
                                                    Ale tym razem mielismy pecha, bo facet znalazl nasza butelke i slodko zasna po
                                                    wypiciu calej.
                                                    Teraz ide odwiedzic moja stara szkole gdzie skonczylam "Budowe drog i mostow",
                                                    wspominam super znajomych i nasze zwarjowane wycieczki do Zakopca .
                                                    Schodze na dol do Kosmosu zeby zobaczyc najnowszy film przed seansem ide na
                                                    zapiekanki,obok kina...
                                                  • Gość: jaza Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 10:54

                                                    Co za wspaniała, pachnąca, soczysta zapiekanka.
                                                    Błyskawicznie zjadam jedną, drugą, trzecią ...
                                                    Co za smak... Ten aromat... mniam mniam

                                                    Dokąd to miałam pójść? Tra la la, hopsa sa,

                                                    W podskokach (zapomniawszy o kinie) przebiegam park kierując się do pizzerii po
                                                    drugiej stronie parku. Może tam też podają takie pyszne pieczarki(?)...
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 10.10.01, 14:17
                                                    Pedze wspominajac ten niepowtarzalny aromat i smak - pizza z farszem: dzis
                                                    farsz z kiszonej kapusty. Cale pielgrzymki z Wloch tu przyjezdzaly. Mijam
                                                    kolejnych paru zboczencow, ociezale (po zapiekankach) drapie sie po gore i
                                                    przypominam sobie, ze przeciez po drodze jest jeszcze amfiteatr, a tam nie
                                                    dosc, ze wspomnienia piekne tych koncertow cudownych zespolu piesni i tanca
                                                    Kalinki, czy Male Muchomorki z Podgrodzia, to jeszcze frytki najlepsze w calym
                                                    miescie, na najdoskonalszym kozim tluszczu z pierszego tloczenia smazone od
                                                    wielu lat. Biegne w strone frytek, kiedy nagle....
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 205.233.28.* 10.10.01, 14:56
                                                    ...kiedy nagle staje oslupialy. Nie ma amfiteatru! Od ladnych paru miesiecy! Sprawka bin
                                                    Ladena? czyzby w pizzeri serwowali grzybki halucynogenne ? Pedze jak otepialy do sklepu Stokrotka,
                                                    niedaleko Staszica wzmocnic sie przed dalsza wedrowka.
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 10.10.01, 15:27
                                                    Po siodmym wzmacniaczu zaczyna robic sie ciemno. Zdaje sobie sprawe, ze
                                                    straszliwie sie nalatalem. Powloczac nogami, powoli, ide do hotelu Unia gdzie
                                                    czeka juz na mnie najwspanialszy apartament, ten sam, ktory niegdys zajmowali
                                                    Ciolo, Maly, Sruba, a nawet sam Dziad. Padam na lozko jak zabity, co zwazywszy
                                                    na poprzednich lokatorow jest jak najbardziej usprawiedliwione. Nastepnego dnia
                                                    rano, przeciagam sie podziwiajac bryle monumentalnego teatru. Schodze do Pewexu
                                                    po Mydlo Atlantic. Nie ma ani mydla ani Pewexu. Smetnie, nienagabywany przez
                                                    cinkciarzy, wychodze przed hotel i widze....
                                                  • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 11.10.01, 10:50
                                                    Studentki KUL-u spieszące gorliwie na zajęcia. Studentki niczego sobie, ale ja
                                                    tu Lublin po latach zwiedzać przyjechalem - przypomniałem sobie i powlokłem się
                                                    z zakwasami po wczorajszych biegach - wolniutko Krakowskim Przedmieściem,
                                                    zastanawiając się nad dziwnym faktem, że właściwie zobaczyłem już wszystko i
                                                    gdzie by tu jeszcze pójść... Przypomniałem sobie o Zalewie Zemborzyckim...
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.shprd1.on.wave.home.com 13.10.01, 16:14
                                                    A jak zalew, to i rybka. A rybka lubi plywac. Wpadam wiec do Zielonej Tawerny (Staszica 1), lokal o
                                                    dziwnej kolorystyce i ukladzie architekturalnym. Poza kelnerkami nie ma na czym oka zaczepic wiec
                                                    dajemy w w ulice Zielona - lubelski Rotterdam ze sklepami ze zlotem i lombardami. Przypomina nam
                                                    sie znowu Ciolo i jego niezapomniana bizuteria...
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 16.10.01, 21:43
                                                    Krokiem chwiejnym, bo wlasnie jakis glos kazal nam sie napic z rana idziemy
                                                    ulica Zielona. Strasznie ona dluga i kreta. Po drodze kupujemy lancuch zloty,
                                                    pradziwa okazja, jedyne 300zl. Troche malo sie swieci, ale sprzedawca
                                                    przekonywal, ze w swietle bramy wszystko wyglada nieco bardziej szaro. Czy
                                                    bylismy juz na placu Wolnosci, bo tam jest taka laweczka gdzie mozna by
                                                    spoczac...
                                                  • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 17.10.01, 11:17
                                                    Gdzie??? Na przystanku "dziewiątki"???
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 18.10.01, 12:06
                                                    ronja napisał(a):

                                                    > Gdzie??? Na przystanku "dziewiątki"???

                                                    .... pyta nas glos rozsadku ledwie do nas dochodzac. 'Nie wiem, nie wiem, gdzies
                                                    musi byc. Chocby na chwile spoczac. Moze na boisku za Unia.' - myslac przecinamy
                                                    Krakowskie Przedmiescie i wleczemy sie w strone placu....
                                                  • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 18.10.01, 13:13
                                                    ...by spocząć na ocembrowaniu fontanny... Z tyłu kawałek UMCS-u, z przodu
                                                    odnowiona Poczta, a nam się zamykają oczy, powieki stają się coraz cięższe...
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 18.10.01, 13:26
                                                    ... cale cialo jest jak z olowiu, nie mozesz sie juz ruszyc. Przez szczeliny
                                                    powiek wpatrujesz sie w butelke z woda mineralna znad ktorej jakis psychopata
                                                    mowi, zeby przyjac od niego energie zawarta w wodzie. Uzdrowi i wzmocni. I
                                                    nagle lup, jak cos nie poderwie na rowne nogi. Woda???? Nie, to.....
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 205.233.28.* 18.10.01, 14:33
                                                    Zaraz, zaraz, skoro juz jstesmy za Unia to pozostal nam tylko krok do Domu Kultury. Ale my ludzie
                                                    niekulturalni i nie idziemy tam zazywac teatru. Miesci sie tam bowiem knajpka pod nazwa Alabama.
                                                    Uwaga na krzesla sa jak w westernach (latwo pekaja). Zabojcze patio z widokiem na Dolna Panny
                                                    Marii (chle, chle) obalamy taniego klina, rozkoszujemy sie cisza i spokojem, na scianach zdjecia
                                                    bywalcow moze i nasze tam zawisnie (tego klienta nie obslugujemy) ?
                                                    Wychodzac natykamy sie na zolnierza Wehrmachtu - zwidy? biale myszy? nie to tylko comiesieczne
                                                    targi staroci... nadmiar wrazen, walimy na Litwe by usiasc w cieniu i popatrzec jak fioletowe nosy
                                                    graja w szachy, zaraz, zaraz, gdzies tu jest sklep calodobowy...
                                                  • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie 18.10.01, 15:17
                                                    Kolega to ma trochę przygnębiający obraz Lublina... Nie to żebym tam w życiu
                                                    fioletowych nosów nie widywała, powiedziałabym , ze nawet sporo, ale niektóre
                                                    to były nosy moich znajomych , więc mnie to wspomnienie nie przygnębia...
                                                  • Gość: eor Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.swipnet.se 18.10.01, 15:25
                                                    Kolega Bronek ma faktycznie przygnebiajacy obraz miasta i moze dlatego tak
                                                    czesto prowadzi naszego bohatera na wzmacniacze.:)))) Az zaczal sie biedak
                                                    teleportowac - powrocil w koncu na plac Litewski by jak juz bylo wczesniej:

                                                    by spocząć na ocembrowaniu fontanny... Z tyłu kawałek UMCS-u, z przodu
                                                    odnowiona Poczta, a nam się zamykają oczy, powieki stają się coraz cięższe...
                                                    ... cale cialo jest jak z olowiu, nie mozesz sie juz ruszyc. Przez szczeliny
                                                    powiek wpatrujesz sie w butelke z woda mineralna znad ktorej jakis psychopata
                                                    mowi, zeby przyjac od niego energie zawarta w wodzie. Uzdrowi i wzmocni. I
                                                    nagle lup, jak cos nie poderwie na rowne nogi. Woda???? Nie, to.....
                                                  • Gość: ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 19.10.01, 14:51
                                                    ...to wino Kazimierz! Pamiętam było takie, choć zaznaczam, nie degustowałam!
                                                    Zakrztusiłem się i stwierdziłem, ze nic tak mi nie pomoże jak piwo płynące
                                                    strumieniami w Kozienalia! Pobiegłem rączym kłusem pod Chatkę Żaka!
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie IP: *.shprd1.on.wave.home.com 20.10.01, 22:22
                                                    ...i stwierdzilem ze krece sie w kolko, bo tu juz bylem. Co dalej - w barze w Chatce juz bylem a nie
                                                    mozna dwa razy wejsc do tej samej rzeki, do ArtBisu - nie jestem desperado, jest co prawda obok
                                                    szynk gdzie podaja niezgorsza pizze ale siedzi tam pelno studenterii ktora dyskutuje o Kancie i
                                                    Frommie albo o tym ile fafa zaplacil za nowego leksusa - coz pazdziernik. Przekradamy sie zatem do
                                                    najbardziej sekretnego lokalu Lublina - Bar Huzar w hotelu garnizonowym, portier zna to wpusci, jest
                                                    bilard i kino na scianie (leci SAT Einz!) dla tych ktorzy nie chca sie dalej przygnebiac.
                                                    Bierzemy pokoj dwojke za zl 220 (sniadanie wliczone!). Balanga gwarantowana. Kolorowych snow.
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 22.10.01, 22:04
                                                    Kolega Bronek z wlasciwa sobie wprawa i znajomoscia przedziwnych lokali (spytaj
                                                    szatniarza o Tadka, a dostaniesz klucze...) uspil naszego bohatera i nie wiem,
                                                    czy pozostawic go w blogostanie snu, czy tez reanimowac na dalsze spacerki....
                                                    help, anyone?
                                                  • Gość: Ronja Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 212.244.252.* 23.10.01, 11:24
                                                    Też się zastanawiałam, czy to była sugestia, żebysmy to wreszcie skończyli, czy
                                                    raczej propozycja przeniesienia bohatera w nocny świat lubelski, którego za
                                                    bardzo nie znam, bo imprezowałam raczej w domach niż na ulicy...
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie IP: 205.233.28.* 23.10.01, 16:11
                                                    Poki sa odpowiedzi to jedziemy dalej
                                                    Ocknawszy sie w Huzarze ok. godziny jedenastej juz siegamy po klina... ale nie, ruszamy do Domu Nauczyciela.
                                                    Wlasnie rozpoczyna sie Maraton nocny. Trzy filmy pod rzad. Klientela przyszla przygotowana, reklamowki
                                                    wypelnione oblymi ksztaltami a w kieszeniech szturmowek tez sa pociski. Seans sie zaczyna. Strzelaja kapsle.
                                                    Godzina czwarta. glowa ciezka ale za to kieszenie lekkie od bilonu ktory zostawilismy w WC. Zyczliwa pani
                                                    posprzata szklane opakowania zostawione miedzy fotelami, jest tego pare krat, niezly biznes na tym recyklingu.
                                                    Juz swita, gdzie by tu dalej, juz wiem, jaskinia gry w hotelu Unia, echh zycie, moze jeszcze otwarci...
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie 23.10.01, 17:56
                                                    Unia, Unia..... Czy to nie tam mielismy wynajety apartament po Ciolu? Chyba
                                                    tak. Wchodzimy do holu, bierzemy klucz w recepcji i ruszamy w strone pokoju.
                                                    Szybki prysznic - myslimy sobie - a potem do barku. Stoja tam jacys ludzie.
                                                    Dziwnie sie co prawda przygladaja.... Otwieramy drzwi naszego pokoju, a tam na
                                                    srodku.....
                                                  • freon Re: Spacerkiem po Lublinie 24.10.01, 22:08
                                                    biale myszki, sadzac po tym co dzialo sie wczesniej. Schodzimy do kasyna i
                                                    przegrywamy cala kase, w zwiazku z czym zmuszeni jestesmy opuscic hotel i
                                                    nocowac na dworcu.
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie - sci-fi 25.10.01, 15:17
                                                    Jedziemy trolejbusem na dworzec (na gape naturalnie). Po drodze mijamy zalane
                                                    swiatlem Aleje Zygmuntowskie. To ze stadionu. Radosny 50-tysieczny tlum wylewa
                                                    sie na ulice. Wszyscy swietuja. Motor Lublin zdobyl wlasnie mistrzostwo Polski
                                                    w pilce noznej. Spogladamy za siebie i widzimy.....
                                                  • Gość: Bronek Re: Spacerkiem po Lublinie - sci-fi IP: 205.233.28.* 26.10.01, 15:55
                                                    ... pomnik generala Swierczewskiego. Za to spogladajac w lewo, w strone gdzie kiedys byly ogrodki dzialkowe
                                                    widzimy blaski wiezowcow w nowowybudowanym centrum Lublina. Tu sie przeprowadza interesy finansowe,
                                                    istnieje najwieksza gielda na wschodzie Europy po moskiewskiej. Maja tu swoje przedstawicielstwa
                                                    miedzynarodowe koncerny telekomunikacyjne (Deutsche Telekom zajmuje szesc gornych pieter w 38 pietrowym
                                                    budynku ktory o tej porze odbija swiatlo ksiezyca), motoryzacyjne (nie Daewoo tylko BMW, Chrysler-Daimler), z
                                                    dala mozna dostrzec swiatla wystaw znajdujacych sie na parterze. Ulice sa jasno oswietlone i szerokie, widok
                                                    jaki prezentuje sie z Alei Zygmuntowskich zapiera dech w plucach... Na obrzezach znajduja sie luksusowe
                                                    restauracje tetniace zyciem ale i milosnicy wzmacniania sie po mniejszych kosztach znajda cos dla siebie. Miasto
                                                    odzylo, po meczu niektorzy zmierzaja w strone nowego kina wybudowanego....
                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie - sci-fi 26.10.01, 21:16
                                                    Na samym srodku rzeki Bystrzycy, a wlasciwie zawieszone tuz ponad rzeka. Kino
                                                    ma przezroczysta podloge, by mozna bylo obserwowac piekna faune i flore rzeki.
                                                    A jest na co patrzec. Niedawno przeszczepiono tu rafe koralowa, pierwsza na
                                                    swiecie odmiane slodkowodna wychodowana na bazie szczepow z Great Barrier Reef.
                                                    Tlumy tyrustow odwiedzaja teraz Lublin. W oddali, tuz nad naturalnym rezerwatem
                                                    rusalek widnieje....
                                                  • Gość: maly Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.mis.prserv.net 10.01.02, 02:02
                                                    Bystrzyca znika nam z oczu , to dlatego ze snilismy na jawie.
                                                    wracamy ......
                                                  • Gość: maly Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.mis.prserv.net 10.01.02, 02:06
                                                    Rozy Luksemburg.Z tego miejsca juz krok do Ksiezycowej na niesmiertelne lody
                                                    wloskie, ewentualnie bigos, czy flaki. Nie pozostaje nam nic innego tylko
                                                    przejechac autobusem na....../
                                                  • Gość: wandad Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.02, 23:55
                                                    Przodownikow Pracy.
                                                  • Gość: velvet Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 00:06
                                                    A na Przodowników Pracy co? Oczywiście sami przodownicy pracy, bo Przodowników
                                                    Pracy już nie jest Przodowników Pracy.
                                                    A stamtąd przenosimy się metafizycznie na Plac Litewski, na nowy Plac
                                                    Litewki,pokazywany nam już na pieknych projektach komputerowych.
                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 05.04.02, 07:48
                                                    A na Placu Litewskim podziwiamy budynek Poczty głównej i dopiero co
                                                    odrestaurowanego przepięknego hotelu.
                                                    Szczerze mówiąc bardzo się przyzwyczaiłam do tego płotu okalającego hotel. Jak
                                                    zniknął, to jakby ktoś zabrał ze sobą część miasta.......
                                                  • ronja Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 05.04.02, 07:50
                                                    W ogóle powinni nam co ładniejsze kamienice otoczyć płotami, dopiero by było
                                                    swojsko:)))))))))))
                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 05.04.02, 10:47
                                                    Ale niestety płoty podpadają pod wątek o .....
                                                    No wię jesteśmy sobie na Placu Litewskim i zaczynamy być głodni......
                                                    Czy wiecie, że o tej porze są w Lublinie otwarte dwie tylko knajpy. Ostatnio
                                                    sprawdzałam : Hades i ta zielona knajpa na Nadbystrzyckiej, zapomniałam
                                                    nazwy..... A, chyba Swojskie Jadło.

                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 08.04.02, 14:21
                                                    ....... stoimy na tym Placu, rozglądamy się i tylko McDonalds rzuca nam się w
                                                    oczy wyraziście. Ale to chyba lepiej być głodnym, niż tam się stołować......
                                                  • lucy_z Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 09.04.02, 10:21
                                                    Gość portalu: Kaska napisał(a):

                                                    > ....... stoimy na tym Placu, rozglądamy się i tylko McDonalds rzuca nam się w
                                                    > oczy wyraziście. Ale to chyba lepiej być głodnym, niż tam się stołować......

                                                    Stoimy, stoimy i nagle blask nas bije po oczach!!!!!! Przecieramy je, czyżbyśmy
                                                    byli w tym samym miejscu ????? Co tak nam się rzuciło w oczy??? Oczywiście
                                                    odnowiony pięknie hotel Lublinianki!!!!!!!
                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 09.04.02, 10:26
                                                    Stoimy tak długo, że nogi zaczęły nas boleć od tego stania, a oczy od tego
                                                    patrzenia... Przypominamy sobie, że parę miesięcy temu zarezerwowaliśmy pokój
                                                    po typie spod ciemnej gwiazdy, ale nie mamy pewności, czy przez ten czas ktoś
                                                    go nam nie zajął...... Łapiemy więc za telefon....
                                                  • lucy_z Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 09.04.02, 10:36
                                                    Gość portalu: Kaska napisał(a):

                                                    > Stoimy tak długo, że nogi zaczęły nas boleć od tego stania, a oczy od tego
                                                    > patrzenia... Przypominamy sobie, że parę miesięcy temu zarezerwowaliśmy pokój
                                                    > po typie spod ciemnej gwiazdy, ale nie mamy pewności, czy przez ten czas ktoś
                                                    > go nam nie zajął...... Łapiemy więc za telefon....

                                                    i w recepcji odzywa się automat: hotel jeszcze nieczynny, hotel jeszcze
                                                    nieczynny. Przepraszamy, trwa remont wnętrza, wnętrza, wnętrza...... Nam zaczyna
                                                    się trząść "wnętrze" od zlości ale przypominamy sobie, że tuż, obok widzieliśmy
                                                    też odnowiony.........
                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 09.04.02, 10:52
                                                    lucy_z napisał(a):

                                                    > i w recepcji odzywa się automat: hotel jeszcze nieczynny, hotel jeszcze
                                                    > nieczynny. Przepraszamy, trwa remont wnętrza, wnętrza, wnętrza...... Nam zaczyn
                                                    > a
                                                    > się trząść "wnętrze" od zlości ale przypominamy sobie, że tuż, obok widzieliśmy
                                                    >
                                                    > też odnowiony.........

                                                    ......, co prawda dawno, ale odnowiony bank. Wchodzimy więc śmiałym krokiem,
                                                    podchodzimy do kasy, a tam miła pani informuje nas.....
                                                  • lucy_z Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 09.04.02, 10:57
                                                    Gość portalu: Kaska napisał(a):

                                                    > lucy_z napisał(a):
                                                    >
                                                    > > i w recepcji odzywa się automat: hotel jeszcze nieczynny, hotel jeszcze
                                                    > > nieczynny. Przepraszamy, trwa remont wnętrza, wnętrza, wnętrza...... Nam z
                                                    > aczyn
                                                    > > a
                                                    > > się trząść "wnętrze" od zlości ale przypominamy sobie, że tuż, obok widzie
                                                    > liśmy
                                                    > >
                                                    > > też odnowiony.........
                                                    >
                                                    > ......, co prawda dawno, ale odnowiony bank. Wchodzimy więc śmiałym krokiem,
                                                    > podchodzimy do kasy, a tam miła pani informuje nas.....

                                                    że nasze konto jest puste, o z grozo!!!!!!!!
                                                  • Gość: Kaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.devs.futuro.pl 09.04.02, 11:10
                                                    My tylko uśmiechamy się tajemniczo, bo przecież pani w okienku kasowym nie może
                                                    wiedzieć, że właśnie wczoraj wygraliśmy w totka fortunę, którą właśnie
                                                    taszczymy w wielkim neseserze na kółkach.....


                                                  • lucy_z Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 09.04.02, 11:30
                                                    Gość portalu: Kaska napisał(a):

                                                    > My tylko uśmiechamy się tajemniczo, bo przecież pani w okienku kasowym nie może
                                                    >
                                                    > wiedzieć, że właśnie wczoraj wygraliśmy w totka fortunę, którą właśnie
                                                    > taszczymy w wielkim neseserze na kółkach.....

                                                    ... wpłacamy szybko i pędzimy do Orbisu, żeby opłacić wycieczkę dla całej
                                                    rodziny "podróż dookoła świata"". A czy Orbis tam jeszcze jest?????

                                                  • eor Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 25.04.02, 10:07
                                                    idziemy wiec do Orbisu, ale maja jedynie bilety autobusowe (na dodatek ulgowych
                                                    juz im zabraklo). Zamiast dookola swiata postanawiamy pojezdzic dookola Zalewu.
                                                    Ostatecznie wszystko tam jest - woda, drzewa, piasek, egzotyczne zwierzeta
                                                    wypuszczane niegdys regularnie przez Ruskich i dzicy:)))))
                                                  • Gość: Casey Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.proxy.aol.com 25.04.02, 22:46
                                                    eor napisał(a):

                                                    > idziemy wiec do Orbisu, ale maja jedynie bilety autobusowe (na dodatek ulgowych
                                                    >
                                                    > juz im zabraklo). Zamiast dookola swiata postanawiamy pojezdzic dookola Zalewu.
                                                    >
                                                    > Ostatecznie wszystko tam jest - woda, drzewa, piasek, egzotyczne zwierzeta
                                                    > wypuszczane niegdys regularnie przez Ruskich i dzicy:)))))

                                                    Hmm! Zastanawiam sie, jakie to moga byc egzotyczne zwierzatka, czy stoja na dwuch
                                                    nozkach???????

                                                  • usmiechnietakaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 26.04.02, 08:37
                                                    Może byśmy i pojeździli, ale ktoś własnie wykupił teren przyzalewowy, ogrodził
                                                    go, zasiał nową trawę, postawił domki letniskowe, i wpuszcza tylko za okazaniem
                                                    przepustki......
                                                  • lucy_z Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 26.04.02, 18:23
                                                    usmiechnietakaska napisał(a):

                                                    > Może byśmy i pojeździli, ale ktoś własnie wykupił teren przyzalewowy, ogrodził
                                                    > go, zasiał nową trawę, postawił domki letniskowe, i wpuszcza tylko za okazaniem
                                                    >
                                                    > przepustki......

                                                    To my się obrażamy i jedziemy, jedziemy.......gdzie????? Nad nasze piękne
                                                    Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie:))))) Po co nam wielkie oceany, kamieniste plaże
                                                    włoskie czy jakieś inne kuszące nas kraje, kiedy tu mamy raj na ziemi:)))
                                                    Jedziemy sobie, jedziemy, później idziemy, idziemy i co widzimy????? O Rety!!!!!
                                                    Chyba mam jakieś przywidzenie!!!;))) Co krok to znajomi:)))Cały Świdnik
                                                    przeprowadził się nad jezioro, to moje, ten mój raj:)) Jak się cieszę!!! :((
                                                    Nic to, lubię ludzi;))) Trochę sobie pogrilujemy, po........, poopalamy, pogramy
                                                    w bridża itd........ i ..ach musimy wrócić do Lublina bo precież tytuł wątku się
                                                    nie zgadza z .......
                                                  • usmiechnietakaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 10.05.02, 09:22
                                                    ....... nie zgadza się z tym, że my siedzimy na plaży, a mieliśmy być w
                                                    Lublinie, w którym niestety chwilowo przyjemnie nie jest, bo upał straszny, a
                                                    przecież nasi Drodzy Drogowcy kładą na ulicach asfalt klasy chyba D, więc
                                                    wszystko się topi i przykleja do opon naszego samochodziku (nie mylić z
                                                    Morrisem beznadziejnej J.) i obkleja podeszwy naszych pięknych nowych butów...
                                                  • usmiechnietakaska Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., 23.05.02, 09:14
                                                    ...ale my, nie bacząc na niewygody podróży, udajemy się na targ, zwany przez
                                                    niektórych bazarem, i kupujemy łubiankę pięknych truskawek, a dla Ryżej koszyk
                                                    brzoskwiń...
                                                  • Gość: Casey Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.proxy.aol.com 28.05.02, 01:59
                                                    Czy ktos moglby mi wyjasnic?
                                                    Na mapie Lublina, przy skrzyzowaniu Al. Raclawickie i AL. Krasnicka widze
                                                    napis P.U.H. OLIMP. Co to jest?
                                                    Dawniej byla tam jednostka wojskowa. Czyzby zostala zlikwidowana?
                                                    Pozd.
                                                  • Gość: folkatka Re: Spacerkiem po Lublinie ,.,.,., IP: *.pct.torun.tpnet.pl 17.01.03, 17:31
                                                    usmiechnietakaska napisał(a):

                                                    > ...ale my, nie bacząc na niewygody podróży, udajemy się na targ, zwany przez
                                                    > niektórych bazarem, i kupujemy łubiankę pięknych truskawek, a dla Ryżej
                                                    koszyk
                                                    > brzoskwiń...
                                                    --------------------------------------------------
                                                    Zajadajac dopiero co zakupione wiktuały oddalamy sie w strone Starówki,
                                                    wchodzimy na przejscie dla pieszych nie zauważywszy czerwonego swiatła...Nagle
                                                    słyszymy przeraźliwy pisk opon tuz nad głowa, nastepnie czujemy uderzenie w
                                                    lewy bok...Uświadamiajac sobie potrącenie przez samochód lądujemy na jezdni.
                                                    Ciemność zalega nam przed oczami !!! Tracimy przytomność, ale na
                                                    krótko...Budzimy się po paru chwilach, otwieramy oczy, i rozgladamy sie wokół
                                                    siebie, głowa troche boli ale co tam...Przecieramy oczy raz i drugi -
                                                    kompletnie nie poznajemy miejsca w którym się znajdujemy - to jakas ciemna i
                                                    smierdząca brama!! Wstajemy, i wychodzimy na świeze powietrze. Jestesmy na
                                                    jakiejś zupełnie obcej ulicy . Rozglądamy się, i ruszamy przed siebie. Nagle
                                                    zza rogu wychodzi pan w jarmułce. Zmierza nas dziwnym spojrzeniem, ale idziemy
                                                    dalej. Za chwile spotykamy kolejnego pana w jarmułce. Patrzymy przed siebie i
                                                    wydaje nam sie ze nad dachami otaczajacych nas kamieniczek góruje nasz zamek...
                                                    Co jest ??? Myslimy i nagle...OCH!!! Nasz wzrok napotyka tablicę na murze. na
                                                    której jest napisane " ul. Szeroka"...
    • usmiechnietakaska Re: Spacerkiem po Lublinie 17.01.03, 12:28
      truskawki....... brzoskwinie.....
      jejku..... jak dawno to było...
      • laser_ Re: Spacerkiem po Lublinie 17.01.03, 17:11
        "Wiecznie Uśmiechnięta Kasiu", skąd to wygrzebałaś ? Mopsika polubiłem, a
        teraz kamień w wodę po niej... Przed urodzeniem maleństwa rozstała się z
        komputerem i już nigdy do niego nie powróciła (:o(
        Mopsik, gdzie jesteś ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka