Dodaj do ulubionych

Burza wokół oświaty

IP: 217.97.141.* 25.02.05, 09:11
Temat jest nośny w całym kraju. Politycznie prezekazano oświatę samorządom
bez zabezpieczenia środków. Wywołano temat w Radzie Lublina po to aby
uświadomić na co idą pieniądze budżetu w Lublinie. W dyskusji wynikło że
najwżniejsze w Lublinie są płace w oświacie i "wara" od reformy mimo
zmiejszenia liczby uczniów i wzrostom kosztów. Tak więc muszą być pieniądze
na płace, tylko czy niedługo nie będzie jeden nauczyciel na jednego ucznia, a
może dojść do tego że wszyscy młodzi wyjadą z Lublina (nie nauczyciele)bo nie
będzie pracy, a szkoły przekształci się w domy starców. A może radny Kozieł
tylko kracze???
Obserwuj wątek
    • Gość: L. I. Czyli SLD i SDPL chce likwidacji oświaty. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 09:26
      Czyli SLD i SDPL chce likwidacji oświaty. To u nich normalka. Chcą trzymać
      naród w ciemności a wykształcenie (za nasze pieniądze zresztą) zapewnić tylko
      swoim czerwonym bachorom.
      • Gość: wqrzony WYBIERZMY PRZYSZŁOŚĆ? IP: *.n.net.pl 25.02.05, 09:43
        Pamiętacie hasło WYBIERZMY PRZYSZŁOŚĆ? Teraz widać, jakiej przyszłości dla
        naszych dzieci chcą komunistyczni radni. Ich towarzysze w rządzie ograniczyli
        subwencje dla oświaty na szczeblu centralnym, oni chcą to zrobić w naszym
        mieście. Oczywiście, niedouczonym społeczeństwem jest łatwiej rządzić. A
        wykształceni lublinianie niech się wynoszą do Warszawy, Poznania, Londynu...

      • zawrotniak Re: Czyli SLD i SDPL chce likwidacji oświaty. 25.02.05, 14:58
        Nalezy sie kilka slow wyjasnienia na tym forum; po pierwsze radny Czesław
        Kozieł nie jest członkiem SLD, po drugie projekt uchwały na sesji plenarnej
        Rady Miasta prezentował radny Jacek Gallant - przewodniczący SdPl w Lublinie,
        i to glownie z poparciem radnych tej partii, dyskusja była prowadzona wczoraj.
        SLD gremialnie oraz za pośrednictwem radnej Celiny Stasiak opowiedział się
        przeciwko temu projektowi. I proszę aby w tym temacie była zupełna jasność.

        Pozdrawiam
        Piotr Zawrotniak, przewodniczący Rady Miejskiej SLD w Lublinie
    • Gość: leszeke Re: Burza wokół oświaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 09:55
      Tak, świetny pomysł, Miasto powinno przede wszystkim dofinansowywać szopkę i
      pokazy ogni sztucznych !
      A na poważnie: moje dziecko ma (w mieście !) 7 km do swojego rejonowego,
      obowiązkowego gimnazjum i żadnego bezposredniego autobusu. 3 razy w tygodniu na
      7.30 rano, dwa razy kończy po 18.

      Nie przychodzi mi na myśl nic innego niż piosenka: "jest super, więc o co ci
      chodzi ..."
      • Gość: gość Re: Burza wokół oświaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:28
        Na naszych oczach upada szkolnictwo zawodowe. Za chwilę obudzimy się z ręką w
        nocniku, gdy dobrze wykształceni inżynierowie, lekarze, rzemieslnicy wyjadą na
        zachód i południe, a u nas nie będzie nawet "przyuczonych do zawodu" po
        zawodówkach, nie mówiąc o technikach.
    • Gość: Arcadia Podejrzana ślina działaczy SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:09
      Podejrzana ślina działaczy SLD. U nich wszystko jest podejrzane !

      Policjanci zbadają DNA kilkunastu śląskich działaczy lewicy, by znaleźć osobę,
      która założyła podsłuch w gabinecie posła Zbyszka Zaborowskiego

      Profesjonalną pluskwę z niezależnym zasilaniem znaleziono w katowickim
      gabinecie posła Zbyszka Zaborowskiego, szefa śląskiego SLD, pod koniec
      października. Była przyczepiona do obrazu wiszącego nad jego biurkiem.
      Zaborowski sam powiadomił prokuraturę o podsłuchu.

      Zasięg pluskwy wynosił ok. 200 metrów. Rozmowy prowadzone w gabinecie mogły być
      odsłuchiwane w każdym z okolicznych budynków lub w samochodzie stojącym w
      pobliżu. Podsłuch musiał zamontować ktoś, kto miał swobodny dostęp do gabinetu,
      bo policyjni technicy nie stwierdzili śladów włamania.

      Przesłuchano wszystkich pracowników biura Zaborowskiego. Żaden się nie
      przyznał. Planowano nawet badania na wariografie, ale pomysł zarzucono, kiedy
      pracownicy laboratorium kryminalistycznego znaleźli na pluskwie niewielki ślad
      biologiczny i ustalili kod DNA - prawdopodobnie sprawcy.

      Policja chce teraz zbadać DNA członków śląskiego SLD, których nazwiska
      przewijają się w sprawie. W pierwszej kolejności Zaborowskiego (żeby wykluczyć,
      że to nie jego ślad znaleziono na pluskwie), a potem kilkunastu działaczy i
      pracowników, którzy mieli stały dostęp do gabinetu.

      Badania DNA rozpoczną się za kilka dni w laboratorium kryminalistycznym
      katowickiej policji. Technicy pobiorą działaczom lewicy ślinę z wnętrza
      policzka. Po ustaleniu DNA będą porównywali go z kodem genetycznym śladu na
      pluskwie.

      Niektórzy działacze mają żal do Zaborowskiego, że powiadomił o sprawie
      prokuraturę i naraził wiele osób na przesłuchania oraz wizyty na komendzie.

      - A co miałem zrobić? Tolerować kreta we własnym otoczeniu? - pyta Zaborowski.
      Wierzy, że funkcjonariusze dowiedzą się, kim jest zdrajca w jego szeregach. - A
      wtedy uduszę go gołymi rękami - zapowiada.

    • Gość: Fa SLD i SDPL się ślini. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:11
      Podejrzana ślina działaczy SLD

      Policjanci zbadają DNA kilkunastu śląskich działaczy lewicy, by znaleźć osobę,
      która założyła podsłuch w gabinecie posła Zbyszka Zaborowskiego

      Profesjonalną pluskwę z niezależnym zasilaniem znaleziono w katowickim
      gabinecie posła Zbyszka Zaborowskiego, szefa śląskiego SLD, pod koniec
      października. Była przyczepiona do obrazu wiszącego nad jego biurkiem.
      Zaborowski sam powiadomił prokuraturę o podsłuchu.

      Zasięg pluskwy wynosił ok. 200 metrów. Rozmowy prowadzone w gabinecie mogły być
      odsłuchiwane w każdym z okolicznych budynków lub w samochodzie stojącym w
      pobliżu. Podsłuch musiał zamontować ktoś, kto miał swobodny dostęp do gabinetu,
      bo policyjni technicy nie stwierdzili śladów włamania.

      Przesłuchano wszystkich pracowników biura Zaborowskiego. Żaden się nie
      przyznał. Planowano nawet badania na wariografie, ale pomysł zarzucono, kiedy
      pracownicy laboratorium kryminalistycznego znaleźli na pluskwie niewielki ślad
      biologiczny i ustalili kod DNA - prawdopodobnie sprawcy.

      Policja chce teraz zbadać DNA członków śląskiego SLD, których nazwiska
      przewijają się w sprawie. W pierwszej kolejności Zaborowskiego (żeby wykluczyć,
      że to nie jego ślad znaleziono na pluskwie), a potem kilkunastu działaczy i
      pracowników, którzy mieli stały dostęp do gabinetu.

      Badania DNA rozpoczną się za kilka dni w laboratorium kryminalistycznym
      katowickiej policji. Technicy pobiorą działaczom lewicy ślinę z wnętrza
      policzka. Po ustaleniu DNA będą porównywali go z kodem genetycznym śladu na
      pluskwie.

      Niektórzy działacze mają żal do Zaborowskiego, że powiadomił o sprawie
      prokuraturę i naraził wiele osób na przesłuchania oraz wizyty na komendzie.

      - A co miałem zrobić? Tolerować kreta we własnym otoczeniu? - pyta Zaborowski.
      Wierzy, że funkcjonariusze dowiedzą się, kim jest zdrajca w jego szeregach. - A
      wtedy uduszę go gołymi rękami - zapowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka