IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.05, 22:08
Mam pytanie-jak wam tu sie podoba???
Obserwuj wątek
    • Gość: NGFNFG Re: VETTER LO IP: *.zse.lublin.pl 15.03.05, 10:02
      SUUUUPER
      • Gość: power Re: VETTER LO IP: *.speed / 217.153.237.* 15.03.05, 10:44
        pewnie jak wszedzie -uczyć sie trzeba ale ogólnie fajnie fajnie konkretnie
        • Gość: Mateusz Re: VETTER LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 14:20
          wysokiego poziomu to my nie mamy..,ale atmosferka spoko :)
          • Gość: k2 Re: VETTER LO IP: 212.182.102.* 15.03.05, 16:04
            Szkoła jest OK, poziom faktycznie nie zawysoki, chociaż matmy i poslkego
            (szczególnie u Kościńskiej) można się nauczyć.
            Wszystko było by super, gdyby nie Narwińska :P
          • Gość: Ściba Re: VETTER LO IP: 62.233.190.* 15.03.05, 17:15
            Vetter najlepsza szkola, najlepsi ludzie poza paroma dlugowlosymi gudłejami.
            Jest klimacik, jest ekipa remontowo-budowlana... ojjj ilez to ciekawych akcji
            juz bylo... ile wspomnien bedzie ;]
        • Gość: neverever4 NIHIL NOVI IP: *.pl / *.pl 21.03.05, 16:36
          HMMMM CIEKAWE...WSZYSCY KTORZY SIE WYPOWIADAJA KONCZA SZKOLE...JACYS PROFESORZY
          A TAK NAPRAWDE LUDZIE KTORZY CHCIELIBY BYC KIMS WIELKIM...PISZA ZE TA SZKOLA
          JEST SUPER SWIETNA I WOGOLE...TYLKO SIE ZASTANAWIAM ILU Z WAS W SZKOLE MOWI CO
          INNEGO...WSZYSCY...WSZYSCY STARACIE SIE BYC KIMS INNYM ...UDAJECIE...JESTESCIE
          DWULICOWI...FAŁSZYWI...ZASTANÓWCIE SIE NAD SWOIM ZACHOWANIEM...TUTAJ
          WYPOWIADACIE SIE ZEBY BYLO SMIESZNIE...MOZE NIE ZASTANAWIACIE SIE NAD SWOIM
          ZACHOWANIEM...A CZASAMI NAPRAWDE WARTO POMYSLEC...TO NIE BOLI...UWAZACIE
          NAUCZYCIELI ZA NIKOGO...W PORZADKU...TYLKO KIEDYS W
          PRZYSZLOSCI...POMYSLICIE...ZE LATA W TEJ SZKOLE NIE UPLYNAELY WAM TYLKO NA
          KONSUMPCJI AGROPOLU CZY ABSOLWENTA...TUTAJ SIE ROWNIEZ UCZYCIE...I KIEDYS
          NAPRAWDE PODZIEKUJECIE ZA TO ZE BYLISCIE W TEJ SZKOLE...BO TA SZKOLA WAS
          KSZTALCI...I TO KIM BEDZIECIE...ZACZELO SIE WLASNIE W TEJ SZKOLE...A NAUZYCIELE
          TO TEZ LUDZIE...JA ROZUMIEM ZE CZASAMI MOGA WK...CZLOWIEKA...ALE TO PO PROSTU
          TRZEBAB PRZEZYC...ZYCIE SKLADA SIE Z CHWIL PRZYJEMNYCH I TYCH NIE
          PRZYJEMNYCH...ALE TO JEST NASZE ZYCIE I ZYJEMY NA SWOJ WLASNY SPOSOB...A SZKOLA?
          SZKOLA TO TYLKO INSTYTUCJA W KTOREJ PRZEBYWAMY PRZEZ JAKIS CZAS NASZEGO ZYCIA...

          SZKOLA
          VETTER...HMMMMM....STARA...DUZA...LUDZIE...ROZNIE...NAUCZYCIELE...TEZ...MOZAIKA.
          ..CHARAKTEROW...ALE JEST W NIEJ SUPER...
          • Gość: prof.siejczyn Re: NIHIL NOVI IP: *.speed / 217.153.237.* 21.03.05, 18:38
            he/she said-".WSZYSCY KTORZY SIE WYPOWIADAJA KONCZA SZKOLE...JACYS PROFESORZY "

            *nie jestem profesorem i nie będę pewnie.

            "... ZE TA SZKOLA
            JEST SUPER SWIETNA I WOGOLE...TYLKO SIE ZASTANAWIAM ILU Z WAS W SZKOLE MOWI CO
            INNEGO"

            *tego nie wiem i ja.

            "JESTESCIE DWULICOWI...FAŁSZYWI"

            *jakby to powiedzieli u mnie w klasie -'Chyba twój stary'.

            "TUTAJ WYPOWIADACIE SIE ZEBY BYLO SMIESZNIE"

            * też;P

            "MOZE NIE ZASTANAWIACIE SIE NAD SWOIM ZACHOWANIEM"

            *Cogito ergo sum - zastanawiam się codzieninie.

            "...ZE LATA W TEJ SZKOLE NIE UPLYNAELY WAM TYLKO NA KONSUMPCJI AGROPOLU CZY
            ABSOLWENTA"


            *nigdy nie konsumowałem w szkole żadnego wina czy tym bardziej wódki.

            "BO TA SZKOLA WAS
            KSZTALCI...I TO KIM BEDZIECIE...ZACZELO SIE WLASNIE W TEJ SZKOLE...A NAUZYCIELE
            TO TEZ LUDZIE...JA ROZUMIEM ZE CZASAMI MOGA WK...CZLOWIEKA...ALE TO PO PROSTU
            TRZEBAB PRZEZYC...ZYCIE SKLADA SIE Z CHWIL PRZYJEMNYCH I TYCH NIE
            PRZYJEMNYCH...ALE TO JEST NASZE ZYCIE I ZYJEMY NA SWOJ WLASNY SPOSOB...A SZKOLA?
            SZKOLA TO TYLKO INSTYTUCJA W KTOREJ PRZEBYWAMY PRZEZ JAKIS CZAS NASZEGO ZYCIA..."


            * o i tu się zgadzam z tobą neverever4. Ale dlaczego wyskrobałeś ten tekst
            wielkimi literami?? Co to jest las że możesz sie drzeć na całą morde? Troche
            powagi bo naprawde...







          • Gość: MoNo Re: NIHIL NOVI IP: 217.17.33.* 21.03.05, 20:22
            Dzień dobry bardzo! Chciałbym dac tu odpowiedz na ten tekst, po pierwsze to co
            najbardziej mnie oburzyło...Nie mów mi co myśle bo mna nie jestes! Fałszywy i
            dwulicowy to ja nigdy nie byłem, ale o tym to wiedza tylko moi przyjaciele,
            których mam w tej szkole. A taka osoba jak Ty nigdy nie wmówi mi ze jestem
            fałszywy i dwulicowy. Po drugie nikt tutaj nauczycieli nie uwaza za nikogo, ja
            naprzykład mam do nich szacunek, to prawda potrafia czasem zajsc za skóre, ale
            to potrafi kazdy i to ze przywołalismy z kolegami pare anegdot dotyczacych
            nauczycieli to chyba nic złego. Co do tego ze wypowiadamy sie żeby było
            smiesznie to racja, ale tez nie bardzo rozumie co w tym złego, trzeba umieć
            podchodzić do zycia z godnośćia i powaga, ale i ze smiechem. A co do konsumpcji
            alkoholów to tez swego rodzaju wspomnienia i takie tez bedziemy miło wspominali.
            Nie mozemy wspominać tylko tego jak to w ksiażkach siedzielismy. Szkoła moze i
            jest instytucja, ale dla nas szkoła to tez społeczność, to pierwsze nauki zycia,
            pierwsze miłośći, pierwsze powazne problemy, to szkoła tak naprawde jest
            przedsmakiem tego co czekać nas bedzie w przyszłośći. To ze szkoła to tylko
            instytucja jak jakis sklep do którego sie wchodzi kupuje coś i wychodzi jest nie
            prawda i sadze ze wielu ludzi zgodzi sie z moimi słowami. To moja riposta na
            twój tekst, przeczytaj i przemyśl...
          • Gość: Sciba Re: NIHIL NOVI IP: 62.233.190.* 21.03.05, 20:23
            Na wstepie to czy ktos tutaj konkretnie napisal ze nauczyciele sa be a
            uczniowie super? W szkole jak w zyciu rozni ludzie, czyli rozne charaktery.
            Jednych sie lubi innych niekoniecznie. Prosta rzecza i juz tu powiedziana jest,
            ze w kazdej szkole, tutaj mowimy o Vetterze, mozna znalezc wiele swietnych
            postaci, w tym takze nauczycieli, z ktorymi da sie naprawde dobrze zyc, z
            niektorymi bywa czasem i gorzej, ale taki to juz element szkolnego zycia. Nie
            wiem na jakiej podstawie wysnułeś/wysnułaś takie wnioski ze "WSZYSCY STARACIE
            SIE BYC KIMS INNYM ...UDAJECIE...JESTESCIE
            > DWULICOWI...FAŁSZYWI...ZASTANÓWCIE SIE NAD SWOIM ZACHOWANIEM...TUTAJ
            > WYPOWIADACIE SIE ZEBY BYLO SMIESZNIE...MOZE NIE ZASTANAWIACIE SIE NAD SWOIM
            > ZACHOWANIEM...A CZASAMI NAPRAWDE WARTO POMYSLEC...TO NIE BOLI..."? Skad Ty
            mozesz wiedziec ze staramy sie byc kims innym, ze udajemy, jestesmy dwulicowi,
            fałszywi. Fakt - piszemy zeby bylo smieszne, bo szkola to nie tylko jak moze wg
            Ciebie powaga, powaga, powaga, ale takze cos takiego jak spolecznosc
            uczniowska, przyjaźnie itp. Może Ty pomyśl najpierw zanim coś napiszesz, bo "to
            nie boli", a wbrew Twojej opinii ta szkoła dała i mam nadzieję że na tym
            finiszu jeszcze mi da wiele, wiele pozytywnego, zarowno nauki, jak i wspomnien,
            bo " SZKOLA TO TYLKO INSTYTUCJA W KTOREJ PRZEBYWAMY PRZEZ JAKIS CZAS NASZEGO
            ZYCIA" i ten czas jest bardzo, bardzo cenny, takze jak juz napisałem ze wzgledu
            na naukę, ale takze ze wzgledu na przezycia, te wspaniale, wesole, ktore
            pozniej na pewno bedzie z łezką w oku przypominać.
          • Gość: ewelaa be IP: *.org / 213.17.233.* 23.03.05, 15:39
            no bardzo nieladnie kolego. obraziles nas troszeczke, bo jestem przekonana ze
            kazdy kto pisze tutaj swoje opinie nie zamerza i nie oszukuje nikogo. te forum
            jest dla vettera czyli dla uczniow tej szkoly rozniez i mamy prawo wyrazac tu
            swoje opinie w jaki sposob nam sie podoba. wiec skoro kolego nie rozumiesz tego
            co czytasz to znaczy ze albo nie masz za grosz poczucia humoru, albo nie wiesz
            ze szkola nie wiaze sie tylko z nauka , ale i glebszymi przezyciami, albo jestes
            jak by tu powiedziec.. malo inteligentny (co wlasciewie sumuje dwa "albo").
            • Gość: ewelaa Re: be IP: *.org / 213.17.233.* 23.03.05, 15:46
              a i jeszce chcialam dodac ,ze osoby które koncza szkole to TZW. MATURZYSCI!! a
              nie profesorzy!
    • Gość: prof. siejczyn Re: VETTER LO IP: *.speed / 217.153.237.* 15.03.05, 17:52
      no podoba nam sie bardzo wogóle budynek jaki zabytkowy :D ludziska to normalnie
      takie że prawie jak druga rodzina, a to ważne przecież. Nauczyciele też się
      nadają no moze z małymi wyjątkami. Poziom nauki- jak sie chcesz uczyć to się
      nauczysz a jak wolisz pić piwo to też sie nauczysz tylko że życia co sie
      przydaje też :)
      POZDRO dla Ekipy Remontowo Budowlanej- Armii Wojennej
    • Gość: MoNo Re: VETTER LO IP: 217.17.33.* 15.03.05, 20:57
      Mojem zdaniem według mnie kierując sie wzgledem praktycznym to szkoła jak kazda
      ina...czyli po prostu syf i burdel...ale ogólnie patrząc przez pryzmat zycia
      szkolnego biorac pod uwage aspekt Towarzystki i Humorystyczny istnieje ogromna
      liczba bohaterów i epizodów z których kazdy znajdzie cos dla siebie...U
      bohaterów czyli u uczniów i nauczycieli zawsze znajdzie sie jakas wyjatkowa
      postać godna uwagi...co do aspektu humorystycznego i epizodów z nim zwiazanych
      mozemy tu osiagnać pewien stan duchowy który pomaga nam w codziennych trudach
      tego jakze ciezkiego i zapedzonego swiata, warto tez poruszyć kwestie spotkań
      pozalekcyjnych która nierozłacznie wturuje zyciu szkolnemu, otórz te schadzki
      polegające przede wszystkiem na degustowaniu wszelkich rodzajów alkoholów jak
      również polegajace na nieustannych rozmowach na temat zycia jego trudów i znojów
      daja nam siłe, którą cieżko jednoznacznie okreslić. W moim mniemaniu jest to
      swego rodzaju orgazm który osiaga nasza dusza ponieważ ciało jak wiadomo jest
      tylko materią i na dzień nastepny mozemy uswiadczyć swego rodzaju ból istnienia
      lecz dotyczy on tylko ciała...Reasumując, szkoła ta tworzy ludzi jakich nigdzie
      indziej sie nie spotyka, przemiany wewnetrzne sa tak zaskakujace jak temperatura
      15-stu stopni celsjusza w środku zimy, szkołe można okreslic poprzez ciag liter:
      PN-ZZ-SK czyli: Pie..na Nauka - Zajebiste Zipy - Super Klimat. !!!


      Chciałbym złożyc tez specjalne pozdrowienia dla wszystkich moich Zipów i
      zacytować tu wpowiedz pewnego nauczyciela od wf która to padła w siłowni ZSE
      Vetter : Cytuje " Chłopaki to nie jest matematyka, tu trzeba myśleć"

      Dziekuje za możliwość wypowiedzi.Niech zyje Maryja Zawsze Dziewica !
      "
    • Gość: Ściba Re: VETTER LO IP: 62.233.190.* 15.03.05, 21:34
      Ojjjj Mono tak tak, szczera prawda... musze się zgodzić z Twoją wypowiedzią...
      wątków wąteczków, kminek i rozkmin ileż to było... wszystkim trzeba polecic tą
      szkołę... inaczej - wszystkim to znaczy ludziom którzy swoje bytowanie oprzeć
      pragną na dozgonnym szczęściu, na upajaniu się w sensie duchowym i cielesnym,
      ludziom, którzy pragna zostac prawymi i szlachetnymi. Osiągnąć to można głosząc
      i wyznając hasło "Pracy organicznej, pracy u podstaw". Ze szkołą, jest tak jak
      z kiblem, jak to powiedzial pewien sławny i zasłużony fizjonom - chodzisz bo
      musisz, a ze Vetter szkołą jest zaiste dużą, dużo ludzi ją nawiedza - dzień w
      dzień, czy zima, wiosna, czy jesień, czy pogoda dobra czy zła... Wracając to
      głównej intencji mojej niezwykle nieokiełznanej wypowiedzi - Vetter ma klimat
      jak sie potrafi go samemu stworzyc, a stworzyc go mozna bo w tak duzej szkole
      spotkac mozna wiele, ale to naprawde wiele ciekawych osob i zbudowac zalążek
      podstawowej komórki społecznej - rodziny, albo jaśniej - grona Ziomków i
      Przyjaciół. Myśmy w ciągu tych niespełna jeszcze 3 lat wytworzyli szereg
      związków zipowskich, zgromadzili szereg doswiadczen bazujacych na powszechej
      radosci i zadowoleniu. Te osiagniecia pozwalają nam teraz z dumą patrzeć na
      przeszłość i wspomnienia ale i na przyszłość wiedząc, ze przyjaznie zawiazaly
      sie na wiele lat.
    • Gość: ewelaa Re: VETTER LO IP: *.org / 213.17.233.* 15.03.05, 21:59
      biorac pod uwage to ze szkola powinna uczyc i wychowywac , to nasza jest
      beznadziejna....ale konczac nasza szkole juz za miesiac juz teraz wiem ze
      wyniose z niej wiele wspomnien...wiele sie wydazylo, wielu wspanialych ludzi sie
      poznalo...niektorych pokochalo...no i dzieki tej szkole poznalam mojego
      misia..to juz bedzie 2 latka ;). pozdrawiam wszytskich
      • Gość: szczera Re: VETTER LO IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.05, 10:36
        a ja mam wrazenie ze to pisza podszywajacy sie nauczyciele-w koncu niedlugo
        zaczyna sie nabor i juz poluja na ewenualnych naiwnych:D ja dalem sie nabrac
        niestety ale moze Wam sie uda.Tak przy okazji pozdrowienia dla calej kadry,
        ktora tak umie pieknie zmyslac....;)Muuuua! :*
        • Gość: MoNo Re: VETTER LO IP: 217.17.33.* 16.03.05, 19:13
          A wiec ( nie zaczyna sie zdania od A wiec ) Ludzie którzy tak dobrze wypowiadaja
          sie na temat tejze szkoły czyli w tym wypadku (ZSE im. Augusta i Juliusza
          Vetterów) w żadnym wypadku nauczycielami nie są. Reklama te wypowiedzi tez nie
          sa ponieważ ciezko reklamowac coś co jest tak czy siak obowiazkiem my co
          najwyzej reklamujemy tutaj społeczność lecz nie reklamujemy jej przez przyzmat
          szkoły lecz przez pryzmat osób które tam trafiaja a trafiaja tam wybitne postaci
          jak juz zaznaczyłem we wczesniejszej wypowiedzi...I absurdem tez jest fakt iz my
          cokolwiek zmyslamy. Jestem tym zdaniem zdecydowanie oburzony. Zreszta, kazdy ma
          swoje zdanie aczkolwiek wiekszość zalet jest widoczna w wiekszości wypowiedzi.
          Jako pragmatyk sztuki, zycia i picia przyznaje - nauka w tej szkole jest rzecza
          ciezka aczkolwiek uwazam ze w kazdej szkole sredniej jest podobnie. Tak czy siak
          bede zawsze zwolennikiem mojej szkoły...Bóg zapłać.


          "chwalmy ścieżki Pana, który to kieruje naszymi czynami, degenerujac zycie
          doczesne aby osiagnać stan wiecznego upojenia"

          List do Vetterian 1-15;
          • Gość: prof.siejczyn Re: VETTER LO IP: *.speed / 217.153.237.* 16.03.05, 21:16
            MoNo nawet gdyby patrzeć przez potrójny pryzmat czy przyglądać się mu przez
            mikroskop elektronowy nie przypomina nauczyciela. Jest to 'po prostu':)
            przedstawiciel vetterowiczów z najwyższego szczebla drabiny społecznej w naszej
            szkole. Jego styl wypowiedzi ( jak i innych piszących w tym wątku) może jednak
            sugerować, poprzez pogactwo swoich metafor i błyskotliwych, niekiedy
            zaskakujących porównań, że osoba pisząca posiada ukończone conajmniej studia
            wyższe na kierunku polonistyka bądź też filozofiia lecz MoNo jest tylko -bene
            meritus- dla vetterowskiej braci.
            ERB AW. Pozdrowienia dla Absolwenta
      • Gość: Sasza! Re: VETTER LO IP: *.symboliczna.net 16.03.05, 11:04
        Witam wszystkich! Moją wypowiedź na temat owego publicznego dobra jakim
        niewątpliwie jest Nasza szkoła chciałbym zainicjować permanentnym
        postanowieniem oblania moczem o temperaturze dodatniej kilku samochodów na
        szkolnym parkingu zaraz po jej ukończeniu, manifestując ambiwalentny stosunek
        do ich właścicieli. Oczywiście pośród większości kadrowiczów nauczających
        którzy destrukcyjnie działają na organizm szkolny lub też psują jej obraz samym
        wyglądem (nie bede wymienial z nazwiska), nie wolno nam zapomniec o bynajmniej
        krótkim szeregu tych, którzy warci są uwagi i szacunku. Kwestia uczniów jednak
        rzuca niebywale jasne światło na całokształt środowiska społeczności szkolnej.
        Pragnę wyraźnie zaznaczyć że wśród nich znajdują sie osoby które bedziemy znać
        i szanować po odejsciu z ZSE a również kochać do końca wszechświata jak ja będe
        kochal kobietę mojego życia którą również Nasz Pan pokierował tą właśnie drogą
        (Kocham Cie Bejbe). Reasumując chcialbym pozdrowic wszystkich i polećić ZSE
        wszystkim chcącym poznać wartościowych ludzi i nie tylko sie uczyć:)
        • Gość: Ściba Re: VETTER LO IP: 62.233.190.* 17.03.05, 19:13
          Ku Chwale Ojczyzny Towarzysze! Dzieki naszemu pobytowi w placówce edukacyjno -
          wychowawczo - zipowskiej (przede wszystkim) wykształciły się takie organy jak
          przecież OWJ (organ pierwotny), czy ERB - AW (organ wtórny)... po drodze była
          jeszcze jedna pseudo sekta ;-))) SŚ... może jakieś wasze przemyslenia dotyczące
          tego zagadnienia chcilibyście przedstawić? może coś pominąłem....? zanim sam
          zajmę konkretne stanowisko w tej sprawie chciałbym poznać wasze opinie.
          • Gość: prof.siejczyn Re: VETTER LO IP: *.speed / 217.153.237.* 17.03.05, 19:30
            Proszę natychmiast przesiąść się,później, w tej chwili as they say in Vetter:)
            Nie wiem już co sam jakich słów użyć aby opisać tę zacną Szkołę przez duże SZ.
            Dusza podpowiada mi abym napisał coś językiem rymowanym, może krótki limeryk...
            Sinus,cosinus,tangens,parabola...... -to chyba zbyt matematycznie. A więc tak:
            Nie chcesz być stara penera-składaj papiery do Vettera:D buuułihihihi Pozdro dla
            Kamila i jego Knura
    • Gość: MoNo Re: VETTER LO IP: 217.17.33.* 18.03.05, 20:51
      Drodzy Vetterianie, parafianie, drodzy emeryci i renciści, droga młodzieży,
      najwyższa izbo chciałbym w dzisiejszym oredziu poruszyć poczatki zawierania
      znajomośći w naszej szkole, która to od 135 lat mieśći sie w budynku przy ulicy
      Bernardyńskiej 14, ( UWAGA: chodzą tez słuchy i domniemania o fakcie iz
      niektórzy nauczyciele uczą w tej szkole od poczatku jej istnienia !!! np.:
      Siniora Elize Sokołowskie) A wiec co tu duzo mówić poczatki naszych znajomośći
      były cieżkie, za każdym razem znajomości te trzeba było okiełznać pewna ilośćią
      alkoholu i w ten oto prosty sposób utwotrzyła sie pewna piramida lub tez rodzaj
      łańcucha pokarmowego w społecznośći tejze szkoły. Piramida ta pochłaniała coraz
      to nowe osoby niczym anakonda pochłaniajaca chińskie myszki, okazało sie ze
      ludzie Ci odrebni od siebie, nagle zaczeli odczuwać wiezi koleżeńskie,
      oczywiście więzi te były coraz to mocniejsze dzieki coraz to wiekszym dawkom
      etanolu. Warto tu wspomnieć dwa gatunki alkoholowe, które posiadały najwiekszy
      wpływ na zawiązywanie sie wiezi "Jabłuszko Sandomierskie" i "Agropol" (w całym
      bukiecie smakowym). Dzisiejszego dnia chciałbym przybliżyć państwu ten pierwszy
      gatunek czyli słynne na cała polske, "Jabłuszko Sandomierskie" produkowane
      bynajmniej nie w Sandomierzu lecz w zakładach przemysłu owocowego w Dwikozach
      (ok. 12 km od Sandomierza). Ten oto trunek o pojemnośći 0,7 l uważam za swego
      rodzaju legende, jest to coś w stylu złotego runa wśród win. Delikatny aromat
      pieszczący nosdrza, który nawet przez smak wnika głeboko w serce odbiorcy tegoż
      delikatesu. Smak tegoz specyfiku jest niemalże rajem dla kubków smakowych, smak
      ten tak głeboko wnika w psychike iż po pewnym czasie egzystencja bez niego staje
      sie bez celowa...A do tego cena tego specyfiku, która w okresach najwiekszego
      kryzysu gospodarczego, a także po wejściu do zjednoczonej Europy nie ulega
      zmianie ( cena wacha sie od 3,70-4,20 zł + zwrot 60-70 gr za opakowanie. w tym
      wypadku butelke szklana o pojemnośći 0,7 litra w kolorach przezroczysta,zielona
      lub brązowa) jest ceną która satysfakcjonuje każdego, według mnie za taki
      produkt w takim kraju ,przy tejze koniunkturze jest cenną ,którą jest w stanie
      ponieść każdy nawet niezbyt zamożny obywatel. Według mnie to właśnie jabłuszko
      sandomierskie pieszczotliwie nazywane "jabolem" lub "mózgo jebem" jest nektarem
      z raju płynacym. To w nim można poczuć piekną Polskę, mozna poczuć zapach
      bożanów wonnych, swierzopu, poznać potege polskiego sadownictwa, gdy pijać go
      zamykam oczy wiedze łany pełne zboża, piekne lasy a w nich dziką zwierzyne,
      widze tez królową polskich rzek wisłe, widze Żubry sarenki i zające, i wiele
      innych pieknych obrazów ,które sprawiaja ze mam zawsze łzy w oczach...Jabolek
      jest sposobem na cieżkie dni, ale jest też sposobem na to aby sie znakomicie
      weselić, jednym słowem jest on "Złotym Środkiem" , którego nigdzie indziej nie
      znajdziemy.

      W nastepnych odcinkach: "Zbawcza Moc Agropola" a także "Absolwent: kochaj albo rzuć"

      Pozdrawiam wszystkich słuchaczy! Czekajcie na kolejne Audycje
      przyrodniczo-patriotyczne z elementami erotyki tylko w "V tv" (Vetter tv).

      Bóg zapłać za korzystną wene, upadajmy!!! A nie bedziemy potępieni !!!
      • Gość: chochlik Re: VETTER LO IP: *.lublin.mm.pl 18.03.05, 22:35
        Szkoła Vetterów pozostanie w mojej pamięci nie jako LO tylko jako zawodowa
        szkoła (bo w tym czasie tylko taka mogła funkcjonować) a miesciła się przy
        ulicy Narutowicza 36 w kamienicy Władysława Kunickiego, ponieważ w jej
        macierzystym budynku przy ulicy Bernardńskiej Niemcy zorganizowali o ile dobrze
        pamiętam szpital dla Wermachtu. Dyrektorem był poczatkowo profesor Sauter, a
        później profesor Janicki. Nauczycielami byli profesor Wesołowski, Bownik,
        Hornberger, Bretes, Olszewski, Czałczyński, Bednarski, Melan, Krupczakówna.
        • Gość: ZiomuŚ Re: VETTER LO IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 18.03.05, 23:46
          I ja tu bylem, nie raz cos kminilem
          Do "MC" bilety, najlepsze balety!
          Jeszcze nie odchodze, nie odjezdzam tez
          Kiedy o tym wszystkim mysle, szczescie we mnie jest
          To co razem my przezyli...az mam oczy pelne lez!
      • Gość: Sciba Zbawcza Moc Agropola IP: 62.233.190.* 19.03.05, 00:17
        Pozwoliłem sobie zabrać głos w kwestii zawartej w temacie a więc rzucić parę
        słów o istnym darze swego czasu - Agropolu (w tym miejscu powinny pojawić się
        fanfary). A wszystko zaczęło się od pewnych pamiętnych ferii zimowych roku
        Pańskiego 2003 (słownie: dwutysięcznego-trzeciego). Pamietam bardzo dobrze,
        niemal tak dobrze jak to dziecko z reklamy które pamiętało o dziadku kiedy ten
        dał mu pierwszy cukierek, że w owym czasie w rankingach mocno awansował i
        uplasował się na samym szczycie zestawień produkt marki wyżej już wymienionej o
        smaku iście nieprawdopodobnym dla naszych podniebień - jabłkowo-miętowym (w tym
        samym czasie na naszych "parkietach" równie popularna była sama "miętka",
        której jednak z przyczyn od nas niezależnych zbyt często brakowało w
        sklepach: "delikatesach nocnych" obok bramy krakowskiej oraz "u wieśka" na ul.
        lubartowskiej). Muszę przyznać że Agropol był swego rodzaju przedmiotem kultu -
        a czczony był najczęściej w miejscu urastającym niemalże do rangi świątyni -
        tzw. popularnej melinie. Miejsce to znane dobrze dla OWJ ERB-AW, a także dla
        starszych roczników - absolwentów - równie zasłużonych dla społecznosci
        Vetterowskiej, dla młodszych pokoleń pozostaje i pewnie pozostanie nieznanym...
        Z żalem trzeba powiedzieć, ze nasza swiatynia odchodzi w zapomnienie
        (szczegolnie po wmontowaniu tam nowej bramy) i nikt nie potrafi odpowiedziec na
        pytanie czy jeszcze kiedyś odzyska swą dawną świetność. A włąśnie w latach
        swego największego rozkwitu, glownie miesięcy wiosennych, letnich oraz
        jesiennych, choc i tu zaznaczam - rowniez zimowych, lecz w mniejszym wymiarze
        czasowym (np podczas ferii wspominanych juz) melina przezywała bujny rozkwit.
        Aromat agropolowy rozparcelowany w szerokiej gamie roztaczal sie posrod
        pieknego krajobrazu naszej miejscówki, "to były czasy, jak wczasy, albo jak
        adidasy, jutro będę miał zakwasy...". A smaków leciało hoho, wszystkie mozliwe,
        w pewnym momencie doszlismy do takiego stadium ze robilismy wielokrotne
        spotęgowane mixy smakowe, co jednym wychodzilo lepiej innym gorzej, jedni mieli
        wizje "Wielkiego Kierchu" (czytaj Kasprowy Wierch) albo wielkiego błota
        (interpretacja - opakowanie po chipsach wystające z grząskiej ziemi w czasie
        wiosennych roztopów), inni zaś dostawali niezwykłego natchnienia i wdawali sie
        w dyskusje o tematyce politycznej, poruszali wiele istotnych wówczas spraw albo
        po prostu gadali od rzeczy. Zbawcza Moc Agropola polegała wiec na wytworzeniu w
        nas swoistej presji,a może ujmę to inaczej... - zdolnosći do tworzenia czegos
        nowego, pięknego, potęgowała w nas chęć do działania, sprawiała że stawalismy
        sie ludzmi kreatywnymi, zdolnymi do wziecia ciezaru na wlasne barki za cale
        okupione trudami polskie spoleczenstwo, owa moc rozbudowywala w nas siłę do
        wyzwolenia uciśnionych niższych warstw i nizin społecznych spod jażma wrednych
        grubasów przy kasie (którzy to "zrobią z ciebie mendę w swojej klasie")
        kurczowo trzymających się swoich stołków i żerujących na niedoli zwykłego,
        szarego i przecietnego Polaka. Z dumą mogę stwierdzic ze wino było motorem
        napędowym dla umacniania sie naszej przyjazni, a takze srodkiem dla uzdrowienia
        polskiej gospodarki - w imię dewizy - pij alkohol - wspieraj polski przemysł.
        To daje do myslenia dla nas wszystkich na przyszlosc... W koncowce pragne
        powrocic jeszcze na momencik do kwesti Agropola i jednoczesnie zglosic male
        sprostowanie. Bowiem zdarzało sie ze w nasze ręce - a docelowo w przełyki -
        trafiały produkty agropolopodobne, tak jak naprzykład pewna miętówka pochodząca
        z Dysa, o metnej konsystencji, osadzona w identycznej jak agros butli... (nie
        polecam). Jako ciekawostka pragnę nadmienic ze owa miętówka przyskautowała na
        melince ok 2 tygodnie w sniegu zanim ja spozylismy.

        przybył, zobaczył, podziękował, pozdrowił, napisał
        OWJ ERB-AW Crew
        "Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych
        ludzi.
        Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną
        ciemności.
        Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci.
        I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą
        zatruć i zniszczyć moich braci.
        I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
      • Gość: prof.siejczyn Re: VETTER LO IP: *.in.lublin.pl / 217.153.209.* 19.03.05, 13:37
        z niecierpilowścią porównywalną z emocjami jakie towarzyszą młodemu skoczkowi
        przed pierwszym skokiem na mamuciej skoczni w Planicy, oczekuje na
        przypowieść,opowiadanie,wywód lub każda inną forme wypowidzi pisemnej pod tak
        zacnym tytułem 'Absolwent: kochaj albo rzuć". Może autor zastanowi się nad
        rozprawką? Jednakże niezważając na formę będzie liczyła sie zapewnie sama treść
        a fakty w niej zawarte skołonią przyszłch vetterowiczów do wybrania najlepszej
        drogi w swoim życiu. Opowiadania i sentencje zawarte do tej pory w tym wątku są
        znakomitą lekturą dla każdego młodego człowieka tak jak np "Przedwiośnie"
        (oczywiście nie polecam uprawiania sexu z mężatką jak to robił Cezary Baryka). A
        więc- Czytajcie a znajdziecie (coś dla siebie).
        ps. tak mi sie przypomina piosenka wyśmienitego artysty estradowego Bartka Wrony
        , a dokładnie wersety z jej refrenu, które można użyć do opisania naszej szkoły
        "Ty jedna na milion, na całe życie... ":)
    • Gość: prof.dr habLICHAJS Re: VETTER LO IP: 80.50.161.* 19.03.05, 01:04
      Witam drodzy słuchacze wywodu na temat Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Augusta
      i Juliusza Vetterów w Lublinie.

      Zebraliśmy się tutaj by posłuchać o pewnej wilekiej instytucji, i jej
      lokalizacji. Szkoła jest usytuowana w centrum miasta Lublin, przy ulicy
      Bernardyńskiej. Jest to bardzo dobre miejsce zarówno taktyczne jak i
      strategiczne. W pobliżu znajduje się arsenał spólki Perła - Browary Lubelskie
      S.A. co stanowi pewny dostęp do amunicji lekkiej, ale za to bardzo popularnej
      wśród Vetterowiczów, od godzin porannych można w zbrojowni oficjalnie
      nazwanej "Piwiarnia" a mniej oficjalnie, Perełką nabyć ów amunicje po niskich
      cenach w porównaniu do zbrojowni na Starym Mieście i deptaku. Zbrojownia skałda
      się z dwóch z pierwszej dla nie korzystających z nikotyny i druga dla
      korzystajacych z nikotyny. w drugiej sali znajduje się dwie tarcze na której
      Veterowicze moga ćwiczyć swoje zdolności bojowe, rzuczając ostrymi narzędziami
      (lotkami) w tarcze. Głownym Instuktorem jest tam Radek Radostin I zwany
      Czarnym. Vetterowicze często przebywają w zbrojowni poniewaz wyszkolenie i
      wytrzymałość którą można tam nabyć jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka.
      W boliżu znajduja też się dwie inne zbrojownie ale sa one mniej popularne.
      Gmach Z.S.E. im A. i J. Vetterów jest strasznie masywnym budynkiem, z
      grubymi murami i olbrzymimi schodami. Słuchacze musza niekiedy przemieszczac
      się 4 piętra po schodach wśród tłumu, po 3 latach uczęczczania słuchacze
      posiadają taki mięśnie nóg że sprinterzy mogą się schować. Nad wyszkoleniem
      fizycznym czuwa wysoko wyspecjalizowana kadra między innymi gen.Bodzio i
      gen.Jurek, którzy dbaja o utzymanie odpowieniej kondycji wśród słuchaczy.
      Gen.Bodzio słynie z pewnych słów wyopowiedzianych na pakierni: "To nie
      matematyka tu trzeba myśleć!!" świadczy to o tym że pan generłał Bodzio
      przygotowuje tez słuchaczy intelektualnie. Natomiast gen. Jurek słynie z
      pewnego słowa mianowicie : "WYTRZYMAĆ" co swiadczy ze przygotowuje
      wytrzymałościowo słuchaczy do manewrów zarówno w zbrojowni jak i na polach
      walki (np. nad jeziorem). Nad porzadkiem w szkole czówają odział jednostki
      specjalnej o nazwie "Jadzki" pod dowództwem Wójka Sadama pilnują porządku na
      najniższym piętrze gmachu i dbają o czystośc całej szkoły. W szkole funkcjonuje
      także zespól dziewcząt które tańcza na rozmaitych imprezach, niestety od
      początku teog troku w skaładzie nie ma najpiękniejszej z nich popularnie
      zwanej: "Jagą" . Szkoła posiada też plac przystosowany do stawiania pojazdów
      służących do transporu. Szkoła jest tez wyposarzona w konserwatora znanego
      całemu światu, mnianowicie jest to Mario Browse.
      Społeczeństwo szkolne jest bardzo ze soba związane, często razem
      przebywają na wspólnych manewrach zarówno w zbrojowni jak i na otwartym
      terenie. W szkole ma swoją siedzibe ERB czyli Ekipa Remontowo Budowlana, która
      zajmuje się ulepszaniem wszelkich rzeczy służących w zyciu codzinnym
      Vetterowiczów.
      Na koniec podsumuje wszytsko. W promieniu 1 598 kilometrów nie ma
      lepszego miejsca do pobierania nauk zarówno teoretycznych jak i praktycznych, z
      tąd też wynika, że ów Z.S.E. im. A. i J. Vetterów jest najlepszym miescem w
      należy spędzić 3 lata po zakończeniu szkolenia w gimnazjum.

      Serdecznie dziękuje za wysłuchanie mych rozważań. Bóg zapłać.
      • muminek33 Re: VETTER LO 21.03.05, 20:53
        Jakoz ,ze i ja ukonczylem(z pewnym trudem)nauki w tymze przybytku chcialbym
        slow pare dodac.wlasciwie to najwiekszy plus za mature ,na kotrej stworzono nam
        takie warunki,ze wstyd bylo nie zdac.Poza tym jak to jzu zostale podkreslone
        powyzej bliska odleglosc do firmowego sklepiku "Perla chmielowa" no i tuz za
        boiskiem kiedys bar "kaban" dzis dumnie przemalowany na "banite"O czesci
        nauczycieli nie bede sie wypowiadal,zeby nie psuc ogolnie calosci,jedna
        persona,byla juz na poczatku wymieniona.Pozdrowienia dla ekipy z kuchni,danie-
        rumsztyk pozarski czy jakos tak robilo kariere przez 4 lata non stop a i dla
        kolejnych debilnych przepisow(ktore i tak sie nie przyjely)typu identyfikatory
        czy klapki mowimy stanowcze i zdecydowane nie.
        • Gość: MoNo Re: VETTER LO IP: 217.17.33.* 21.03.05, 22:30
          Taaa..."Kanał" to było coś !!! Plus szefo z Piekna Polszczyzna :D
          • Gość: ewelaa Re: VETTER LO IP: *.org / 213.17.233.* 23.03.05, 00:04
            tak hehe KANAŁ i te parasolki w cieple jesienno-wiosenne piatkowe
            popoludnia...taki klimat.stoliczek, parasol, polmrok, golabki(do kebaba), piwko
            i te wpol zapalone latarenki..hihi to byly czasy. szkoda ze juz minely te lata
            swietlnosci KANAŁU a jescze bardziej lata FIXA..no i nasza melinke zamknieto..bu
            nawet ci ludzie nie zdaja sobie sprawy jaka krzywde wyzadzaja vetterowskiej
            mlodziezy. pozdrawiam
            • Gość: owen Re: VETTER LO IP: *.it-net.pl 24.03.05, 15:45
              nie moge....... jak czytam to wszystko to ładne pare lat mi sie
              przypomniało :D:P, zmarnowałem całe opakowanie chusteczek i spadłem z krzesła,
              ehhhhh.... jako rezydent paru już szkół powiem tak: NIE MA DRUGIEJ TAKIEJ
              SZKOŁY JAK TA !, NIGDZIE INDZIEJ NIE SPODKACIE TAKICH LUDZI! pozdrawiam
              wszystkich znajomych, Brawo dla Ściby za piękny wywód :D
              POZDRAWIAM!
              • Gość: owen Re: VETTER LO IP: *.it-net.pl 24.03.05, 15:49
                VETTER - tak blisko, i wszystko (nie tylko alkohol :P)
            • Gość: ew Re: VETTER LO IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.05, 20:39
              nie idzcie- to tak z dobrego serca :)
    • Gość: riDER Re: VETTER LO IP: *.futuro.com.pl 02.04.05, 12:25
      jesli chodzi o ta wspaniala szkole nasuwa mi sie tylko jedno haslo: Jebac Lizut
      Jebac!
      • Gość: Sciba Re: VETTER LO IP: 62.233.190.* 04.04.05, 23:17
        ehhh a bylo tak kulturalnie...
        • Gość: ffff Re: VETTER LO IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.05, 15:47
          moja opinia:beznadziejnie
    • Gość: Sciba Re: VETTER LO IP: 62.233.190.* 27.04.05, 17:22
      Zakonczyl sie rok szkolny... (dla kogo sie zakonczyl to sie zakonczyl hie hie
      hie :-) tera czas na maturie pisemne. A Vettera juz brakuje. Cóż... nadchodzi
      wiosna, jak wiemy czas rozpusty, szalonej, dzikiej i niepohamowanej miłości :D,
      w Vetterze każde Przedwiośnie (wiosna) oznaczało częstsze wizyty na melinie,
      tudzież wypady nad zalew (a tam skręcanie skrętów z byle czego ;-) lub schadzki
      w "Kanale". Tera chodzi sie do Perełki... wlasnie, poszedłbym na piwo.
      Chętni? :]
      • Gość: prof.siejczyn Re: VETTER LO IP: *.speed / 217.153.237.* 28.04.05, 08:52
        ja bym się napił też tego szczerozłocistego trunku lecz pogoda psia i trzeba się
        nauczać do matury. Ale już 9 maja to będzie się działo!(hmmm choć nie dla
        wszystkich:/)Pozdrówka dla abiturientów!
        • miss.hot Re: VETTER LO 28.04.05, 09:21
          jak zaczynałam Vettera (w 1996) panoawała taka opinia jeśli chodzi o poziom
          liceów lubelskich (penwie się to już zmieniło): na pierwszym miejscu, z
          najwyższym poziomem "Staszic", "Zamoyski", "Unia", a dalej "5", "9" i "Vetter".
          i powiem szczerze, że wcale nie dałabym tak wysokiego miejsca. w czwartej klasie
          musiałam zmieniać miejsce zamieszkania, aco za tym idzie i szkołę. trafiłam do
          szkoły z najwyższym poziomem w tym mieście i co? profesorka od mamty miła,
          uprzejma, życzliwa, a nie jak Rusinkowa (sory ale musiałam), na polskim widać
          było, że kobieta uczy z "powołania" i dlatego, że sprawia jej to przyjemność, w
          Vetterze przez trzy lata były 3 sorki od polskiego (nie wiem dlaczegotak było,
          ale weźcie przy ciągłej zmianie kadry nauczcie się cosdo matury), no i nie
          wymieniając dalej, w tej drugiej szkole było inne podejście do ucznia, tak
          bezpośrednio (może dlatego też, że kadra trochę młodsza), panie szatniarki nie
          ganiały za to, że nie chodzisz w klapkach po szkole (tak, tak, nie wiem jak jest
          teraz, ale kiedyś wprowadzili obowiązkowe noszenie klapków (!) w szkole), bo tam
          można było chodzić w butach, nie było ogromnych śmierdzących szatni w
          podziemiach, tylko mieliśmy szafki takie na dwie osoby. zapomiałam napisać, że
          chodziłam do klasy z rozszerzonym językiem angiwlskim, ale jakoś nie widać było,
          że tak jest ( no może tylko to, że nie zaczynaliśmy w pierwszej klasie od
          podstaw), a tak to nasza pani chyba najbardziej starała się "zrobić swoje"
          niekoniecznie z dobrym skutkiem ( w przeciwnym razie może dostałabym się na
          anglistykę, a tak lipa)
          miło z Vettera wspominam właściwie tylko (?) niektórych ludzi z klasy, z
          niektórymi wciąż czasem się spotykam.

          to tyle ode mnie, pozdrawiam :)
          • Gość: in do pani miss.hot IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.05, 15:20
            och skarbie a ciekawe w jakiej to wspanialej szkole bylas???? moze w unii,
            stasku, a moze jeszcze gdzies indziej?? jesli uwazasz ze w szkole najwazniejsze
            jest to, zeby byly w niej szafki na buty to rzeczywiscie marnowalas sie w
            vetterah...biedna...jak ty to moglas zniesc...I jeszcze w klapkach!to przeciez
            takie nieeleganckie! i pewnie nie w twoim stylu...a jak ktos zna dobrze
            angielski i chce isc na anglistyke to juz tylko od jego checi i pracy zalezy
            czy sie dostanie..wiec nie masz co obwiniac innych...
            • miss.hot Re: do pani miss.hot 17.05.05, 17:26
              akurat podałam takie przyziemne przykłady, ale też podejście do ucznia było
              trochę inne w szkole, w której zdawałam maturę, a nie było to w Lublinie, tylko
              w innym wojewódzkim mieście w Polsce, pozdrawiam
              • miss.hot Re: do pani miss.hot 17.05.05, 17:28
                i jeszcze - dobra szkoła to także ta, która dba o stronę socjalną
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka