Dodaj do ulubionych

hymn miłości

18.03.05, 13:42
czy w dzisiejszym swiecie nie jest to piękne?
HYMN DO MIŁOŚCI

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość
Obserwuj wątek
    • aroma1 Re: hymn miłości 18.03.05, 14:00
      Kocham za siebie, kocham za ciebie
      Kocham jeden za dwoje
      Słońce po niebie, księzyc po niebie
      Gwiazdy po niebie, chmury po niebie
      Wszystko spoczywa na mojej glowie

      Musisz mi pomoc, musisz mi pomóc
      swoja miloscia muszisz mi pomoc

      Edward Stachura
      czyż nie piekne :)
      • Gość: aka Re: hymn miłości IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 18.03.05, 19:28
        O matko! Co to wiosna idzie?
        • kwintesencja Re: hymn miłości 18.03.05, 19:32
          nie na wiosne (chociaz pewnie tez - mam nadzieje:-) sluby sie szukuja, wiec
          list do koryntian ma wziecie, w sam raz na slubne spicze :-)))

          a swoja droga... to frazowanie, nie_wiadomo_jakie nie pasuje mi do tego
          pieknego hymnu
          • muminka81 Re: hymn miłości 18.03.05, 20:34
            Oj czepiacie się ,hymn jest piekny ponadczasowy i propaguje najwiekszą wartosc
            jaka sie liczy w życiu czli MIŁOŚC.
            • popaprany Re: hymn miłości 19.03.05, 11:01
              Tak ja tez jestem zdania że w dzisiejszych popapranych czasach ,warto siegnąć
              do takich ponaczasowych wartosci jak MIŁOŚC,ktora jest w zasadzie nasza
              prawdziwą naturą i kwintensencją wszystkiego co jest.Moze ktos zna jeszcze
              jakieś utwory lub wiersze wychwalające miłośc?
            • Gość: pijusXII Re: hymn miłości IP: *.pronet.lublin.pl 20.03.05, 00:20
              ta, miłość, dopuki nie znajdzie starucha z większym portwelem i nie kopnie cię w
              dupę i nie napluje ci na serce
    • jaosoba Re: hymn miłości 19.03.05, 17:24
      Zrozum to, co powiem
      Spróbuj to zrozumieć dobrze
      Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
      Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
      O północy gdy składane
      Drżącym głosem, niekłamane

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Nie myśl, że nie kocham,
      Lub że tylko trochę kocham
      Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
      Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
      I dlatego właśnie żegnaj,
      Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Ze mną można tylko
      W dali znikać cicho
      • lisek33 Re: hymn miłości 19.03.05, 23:44
        Ten ostatni to Wiersz Stachury .Jego wiersze nie mówią o szczesliwej miłości
        tylko o tej niespełnionej.
        • marta_m2 Re: hymn miłości 20.03.05, 19:30
          co to jest?
          czy sami mamy pisac wiersze o miłości czy wyszukiwac?
          • efiusikej Re: hymn miłości 21.03.05, 16:14
            Oczyszczenie
            Ponieważ kochała męża,
            znalazła sobie kochanka.
            Ponieważ oszukiwała męża fałszywą wiernością,
            poszła do łóżka z kochankiem.
            Ponieważ przestała być fałszywie wierna,
            poczuła się uczciwa.
            Ponieważ była uczciwa,
            powiedziała kochankowi, że go kocha.
            Ponieważ była uczciwa,
            powiedziała kochankowi, że kocha także męża.
            Ponieważ była uczciwa,
            nieuczciwy kochanek porzucił ją.
            Ponieważ kochanek ją porzucił,
            poczuła się zdradzona.
            Ponieważ poczuła się zdradzona,
            wróciła do męża.
            Coś ich teraz łączy.

            Dobre nco???????????
            • aaankaaa Re: hymn miłości 24.03.05, 14:13
              Fajne
    • Gość: bosman Nie boska komedia Obywatela Dante IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.05, 09:57
      "Wiódł ją do piekła,
      wiódł ją do nieba
      a nie do łóżka
      tak jak potrzeba"

      J.I. Sztaudynger.
      • Gość: wisia Re: Nie boska komedia Obywatela Dante IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:31
        Gdy cudza zone
        w swoje loze zloze,
        to wiem,
        ze nie cudzoloze.
    • Gość: wisia Re: hymn miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:42
      Skoro ma byc 'hymnowo' i 'posagowo' o milosci - to ja wam przytocze 'Ode do
      Leuconoe'. Jedna z 22 od, ktore zakochany w Leuconoe Horacy dedykowal swojej
      wybrance. Ody przetrwala 2021 i ciagle slawia madrosc, piekno i dobroc
      Leuconoe...

      Wschodnie bogactwa czy rózgi liktorów
      nic nie oddali napastliwych myśli
      nic nie wypłoszy niepokojów które
      krążą koło wytwornego stropu

      Dobrze się żyje temu komu błyszczy
      solnica ojców na zwyczajnym stole
      kto nie zna nocy ograbionych ze snu
      lękiem o swoje czy ciemną chciwością

      Po co aż tyle zdobyczy ścigamy
      w tak krótkim życiu? I po co nam płynąć
      ku innym lądom pod nieznanym słońcem?
      Uchodząc z kraju kto ujdzie przed sobą?

      Groźna wstępuje na okręt ze spiżu
      siada za siodłem cwałujących jeźdźców
      śmiertelna troska szybsza od jelenia
      szybsza niż Eurus pędzący obłoki

      Dusza radosna dziś niech o dalekie
      ranki nie martwi się niech gorycz życia
      wyrozumiałym uśmiechem łagodzi
      szczęście ma zawsze swoje ciemne strony.

      A teraz do kompletu jej lacinskie brzmienie, ktore ciagle jeszcze obudzona w
      nocy o polnocy - potrafie wyrecytowac bez zajaknienia ;-):

      Non enim gazae neque consularis
      submovet lictor miseros tumultus
      mentis et curas laqueata circum
      tecta volantis

      Vivitur parvo bene cui paternum
      splendet in mensa tenui salinum
      nec levis somnos timor aut cupido
      sordidus auferet

      Quid brevi fortes iaculamur aevo
      multa? Quid terras alio calentis
      sole mutamus? Patriae quis exsul
      se quoque fugit?

      Scandit aertas vitiosa navis
      cura nec turmas equitum relinquit
      ocior cervis et agente nimbos
      ocior Euro

      Laetus in praesens animus quod ultra est
      oderit curare et amara lento
      temperet risu nihil est ab omni
      parte beatum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka