Gość: witaminaB6
IP: *.chello.pl
22.03.05, 15:56
Ciekawa jestem,czy jest w tym mieście ktoś,kto bez znajomości znalazł pracę?I
nie jest przy tym wybitnym specjalistą,niekoniecznie po studiach,jest kobietą
po 40-tce i nie miał specjalnie możliwości do zdobycia doświadczenia,ponieważ
od X czasu szuka zajęcia.Czy są jeszcze normalni pracodawcy,którym z powodu
wiadomej sytuacji na rynku pracy nie poprzewracało się w głowach?Po co komu
np.absolwent filozofii w sklepie rybnym?