Gość: Paul
IP: *.lodz.mm.pl
26.06.05, 17:08
Jak wiadomo to "wszystko" przez was... i innych "takich";-}. Ale na serio. Od
lat z okladem "paru" przychodzi mi z wami dzielic to co w Polszcze szumnie i
na wyrost zowia siecia drog i autostrad. Dziele z wami to czego nie ma, a co
powinno zwac sie siecia drozek i przesmykow asfaltowych o watpliwej wartosci.
Moi mili, wbrew obiegowej opinii, oraz idiotycznego prawa rower nie jest
pelnoprawnym "uczestnikiem ruchu drogowego" - tak na zdrowy, chlopski
rozum;-}. Tak samo jak po ulicach miast od dziesiecioleci ludzie nie
poruszaja sie konno, tak nie powinni poruszac sie rowerowo. Ludzie kochani,
fascynaci rowerowego przemieszczania sie po zatloczonych miastach, oraz
wazkich, wyboistych, dziurawych polskich drogach, zaklinam was! Dosiadajcie
swych rowerow w celu rekreacji w miejscach wolnych od "pojazdow
mechanicznych", tak jak czynia to deskorolkarze, milosnicy jazdy konnej, czy
nawet motocrossu. Jazda na rowerze to hobby, to przyjemnosc, a nie sposob na
przemieszczanie sie w XXI wieku, chyba ze sie mieszka w Holandii...;-}.
Pozdrawiam was drodzy cyklisci i mysle ze przeczytacie moj "apel" ze
zrozumieniem. Pozdrawiam rowniez wszystkich innych forumowiczow po dluuuugiej
przerwie, ale baaaaardzo serdecznie;-}.
Uszanowanie,
Paul
PS1 Dla nowych forumowiczow - prosze nie zwracac mi uwagi na ma
ortografie - 'cause I don't give a damn;-}.
PS2 Wracajac do tematu jazdy samochodem w Polsce - mysle ze przecietna
umiejetnosci, "brawury" i lekkomyslnosci ludzi za kierownica w Polsce nie
jest wyzsza od przecietnej swiatowej. Ciagle obwinianie polskich kierowcow za
najwiekszy odsetek ofiar smiertelnych i wypadkow na drodze to robienie z
opinii publicznej durniow. Wszedzie ludzie jezdza tak jak im na to warunki
pozwalaja i zadne policyjne akcje tego nie zmienia - za wyjatkiem jazdy po
pijanemu oczywiscie. Mniej policyjnych "akcji", idiotycznych praw i
kuriozalnych nakazow - wiecej dobrych drog i mniej na nich furmanek
i....rowerzystow - z calym szacunkiem dla tych ostatnich;-}.
PS3 Pragne zaznaczyc ze piszacy ten post nie zostal w Polsce ukarany mandatem
za jakies powazniejsze wykroczenie, nie uczestniczyl w zadnej kolizji i nie
pisze tych slow pod wplywem wymuszonego impulsu, stresu, nikt i nic go do
tego nie zmusza, oraz czuje sie calkiem dobrze na ciele i umysle (prosze tego
nie kwestionowac, dziekuje);-}.