Dodaj do ulubionych

Pozdrowienia dla wszystkich...

IP: 208.130.54.* 02.08.02, 16:01
....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie sie
przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdecznie
wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawiac,
podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim, to tak
jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowilem zyc
przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konferencji,
projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u. Zycze z
calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania was.
Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Uszanowanie.
Paul
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Pozdrowienia dla wszystkich... 02.08.02, 16:08
      Gość portalu: Paul napisał(a):

      > ....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie sie
      > przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdecznie
      > wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawiac,
      > podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim, to tak
      > jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowilem zyc
      > przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konferencji,
      > projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u. Zycze z
      > calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
      > najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania was.
      > Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Uszanowanie.
      > Paul

      Do widzenia Paul:)) A daj znać jak Ci się ułożyło tutaj, czy jesteś
      zadowolony???! Dużo rzeczy Cię będzie szokować, drażnić ale trzeba wszystkiego
      doświadczyć, prawda??? Mam nadzieję, że nie zamknąłeś sobie drogi powrotu /tak
      na wszelki wypadek/???;) Życzę Ci tylko samych dobrych chwil w Polsce:)))
      lucy
      • Gość: Paul Dzieki... IP: 208.130.54.* 02.08.02, 16:59
        lucy_z napisała:

        > Gość portalu: Paul napisał(a):
        >
        > > ....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie sie
        > > przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdecznie
        > > wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawiac,
        > > podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim, to ta
        > k
        > > jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowilem z
        > yc
        > > przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konferenc
        > ji,
        > > projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u. Zycze
        > z
        > > calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
        > > najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania was.
        >
        > > Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Uszanowa
        > nie.
        > > Paul
        >
        > Do widzenia Paul:)) A daj znać jak Ci się ułożyło tutaj, czy jesteś
        > zadowolony???! Dużo rzeczy Cię będzie szokować, drażnić ale trzeba
        wszystkiego
        > doświadczyć, prawda??? Mam nadzieję, że nie zamknąłeś sobie drogi
        powrotu /tak
        > na wszelki wypadek/???;) Życzę Ci tylko samych dobrych chwil w Polsce:)))
        > lucy
        Nie, nie ja zawsze "mam droge powrotu". Tu tez jest moje panstwo, tu sa moi
        rodzice, jest dom, sa znajomi, etc. Dzieki za zyczenia, jak narazie zapowiada
        sie ze zrobie sobie jakis miesieczny "time off", tak "zarzadzila" moja
        narzeczona. Prawde mowiac sam nie wiem co bede robil przez tem miesiac "nic
        nie robiac". I tak za jakies 2 tygodnie powinienem jechac do Belgii. Ale jak
        pisalem chce spokoju i chce byc nikim. A nerwy.....hmm, trzeba sie do
        wszystkiego przyzwyczaic, paradoksalnie do tresci moich postow ciezko mnie
        zdenerwowac;-). Powodzenia, pozdrawiam i..... oczywiscie wieczne uszanowanie;-)
        Paul
        • Gość: Paul Shit!!! wzruszylem sie, az mi glupio......;-/;-) IP: 208.130.54.* 02.08.02, 17:24
          ......nie dosc ze bylem juz na 2 lunch'ah "pozegnalnych" z ludzmi z pracy, to
          jeszcze dzisiaj kumple z pracy "na sile" ciagna mnie na piwo;-). Nie wypada
          odmowic, nie;-)? Lu ten z NORAD caly czas powtarza zebym tylko nie zaciagna
          sie do jakiejs armii, bo czasy nie dobre;-). Ale kiedy byly dobre, hehehehe;-
          )? Jest taki slogan teraz w TV "Army of one" - US Army reklamuje sie w TV i w
          radiu i powiedzialem mu, ze no more, teraz bedzie juz tylko "army of two - me &
          my wife, than three, four.....who knows;-)))". Trzeba bedzie to piwo wypic,
          ale jak chlopaki mnie zabiora, to kiedy wroce do domu;-))))? Raz jeszcze
          pozdrowienia,
          Paul
    • laser_ Re: Pozdrowienia dla wszystkich... 02.08.02, 17:36
      To się może na spotkanie załapiesz co jest planowane na 30.08. ?
      Życzę Ci dobrze, ale powroty bywają trudne. Przez dwa lata moimi sąsiadami było
      małżeństwo co przez 20 lat w Autralii żyli. Ona jakoś się przystosowywała, ale
      on chciał założyć firmę i co on we wszystkich urzędach wyprawiał, włosy z głowy
      rwał, zemścił na wszystkich. Po jakieś 2 latach wyjechali do Australii.
      Mnie tylko osłabiał, bo mówił, że w Polsce to marnowanie swojego życia, że
      człowiek tu pracujący od rana do wieczora żyje na takim standardzie jak
      bezrobotny w Australii chwytający od czasu do czasu jakąś dorywczą robotę.
      • Gość: Paul Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: 208.130.54.* 02.08.02, 18:16
        laser_ napisał:

        > To się może na spotkanie załapiesz co jest planowane na 30.08. ?
        > Życzę Ci dobrze, ale powroty bywają trudne. Przez dwa lata moimi sąsiadami
        było
        >
        > małżeństwo co przez 20 lat w Autralii żyli. Ona jakoś się przystosowywała,
        ale
        > on chciał założyć firmę i co on we wszystkich urzędach wyprawiał, włosy z
        głowy
        >
        > rwał, zemścił na wszystkich. Po jakieś 2 latach wyjechali do Australii.
        > Mnie tylko osłabiał, bo mówił, że w Polsce to marnowanie swojego życia, że
        > człowiek tu pracujący od rana do wieczora żyje na takim standardzie jak
        > bezrobotny w Australii chwytający od czasu do czasu jakąś dorywczą robotę.
        To wszystko prawda co piszesz. Ale punkt widzenia moze byc rozny. Jezeli ktos
        przyjezdza do Polski "jak panisko" i rznie glupa i nazeka, to tak to wyglada.
        Wiez, ze jak nigdy w Polsce na wakacjach/urlopie nie mowilem skad jestem, a
        kuzyni mieli "zabronione" cos mowic, tak bylo ciekawiej i lepiej. Czasem
        mowilem ze studiule np. anglistyke w Warszawie, albo ochroniazem w jakiej
        firmie. Jak zwykle to co pisze nie wynika z tego co wisalem w swoich e-
        mailach, ale lubie trzymac "low profile" i dystans, bo to daje ci mozliwosc do
        sluchania i obserwowania. Poza tym, ja chyba nie bede "pracowal od rana do
        nocy" i zyl jak zebrak na zasilku, a porownywac kraje europejskie i Polske do
        Australii czy US of A to glupota. Slyszales o Amerykaninach, ktorzy sobie zyja
        w polsce albo w czechach jak zebracy, graja na gitarach i pracuja dorywczo?
        Tak jak np. w Paryzu, czy Rzymie.....taka fantazja, taka moda. Jak brak
        hamburgerow i samochodu z 8 cylindrowym silnikiem zacznie mi bardzo uwierac,
        to wezme zone i wroce, to wszystko. Kazdy muski wiedziec jak chce zyc. Ja nie
        chce miec na sile wielkiej willi z ogrodem i podgrzewanym, krytym basenen, a
        znam ludzi w Polsce, krotrzy albo tak maja i sa z tego dumni, albo mdo tego
        daza. Widzisz.....ja wiele rzeczy mialem, doswiadczylem, albo widzialem i nie
        mam jakis wygurowanych potrzeb materialnych. Dzieki za rady i zyczenia,
        uszanowanie.
        Paul
        • Gość: Pola Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.extern.kun.nl 03.08.02, 11:56
          Pozdrawiam Cie Paul i zazdroszcze, ze te decyzje masz juz za soba.
          Ja sie waham
          Pola
          • Gość: Casey Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.proxy.aol.com 03.08.02, 20:12
            Gość portalu: Pola napisał(a):

            > Pozdrawiam Cie Paul i zazdroszcze, ze te decyzje masz juz za soba.
            > Ja sie waham
            > Pola

            Ktos jak Paul majac punkt zaczepienia (rodzina znajomi)w USA i w Polsce a
            przedewszystkim obywatelstwo, takie decyzje moze podejmowac i zmieniac kiedy
            zechce.
            To tak jak by sie przenosil z praca i zamieszkaniem w drugi kraniec Ameryki.
            Aby tylko troche grosza bylo;)))))
            • Gość: Pola Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.extern.kun.nl 03.08.02, 21:56
              >
              > Ktos jak Paul majac punkt zaczepienia (rodzina znajomi)w USA i w Polsce a
              > przedewszystkim obywatelstwo, takie decyzje moze podejmowac i zmieniac kiedy
              > zechce.
              > To tak jak by sie przenosil z praca i zamieszkaniem w drugi kraniec Ameryki.
              > Aby tylko troche grosza bylo;)))))

              otoz to, otoz to...
              :-(
      • Gość: Casey Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.proxy.aol.com 03.08.02, 19:57
        laser_ napisał:

        > To się może na spotkanie załapiesz co jest planowane na 30.08. ?
        > Życzę Ci dobrze, ale powroty bywają trudne. Przez dwa lata moimi sąsiadami
        było
        >
        > małżeństwo co przez 20 lat w Autralii żyli. Ona jakoś się przystosowywała,
        ale
        > on chciał założyć firmę i co on we wszystkich urzędach wyprawiał, włosy z
        głowy
        >
        > rwał, zemścił na wszystkich. Po jakieś 2 latach wyjechali do Australii.
        > Mnie tylko osłabiał, bo mówił, że w Polsce to marnowanie swojego życia, że
        > człowiek tu pracujący od rana do wieczora żyje na takim standardzie jak
        > bezrobotny w Australii chwytający od czasu do czasu jakąś dorywczą robotę.

        Bedac cztery lata temu w Polsce, nasluchalem sie od rodziny opowiesci o
        problemach jakie maja przyjezdni z zza granicy gdy chca w Polsce jakichs biznes
        otworzyc. Na kazdym kroku urzedasy staraja sie lapowy od klijentow wyciagnac i
        mimo zaplaty nadal nie ma pewnosci ze sprawy beda zalatwione. Byli tacy co
        finansowo na tym sie wykonczylo.
        Dlatego niektorzy robia to na nazwiska osob miejscowych jako spolki.
        Ale ze spolkami tez roznie bywa.
        I to zlodziejstwo na kazdym kroku. Kuzynowi skradziono samochod z towarem pod
        Ostroleka a ktory po oplaceniu okupu znalazl sie w Olsztynie.
    • Gość: ryża Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.lublin.mm.pl 04.08.02, 23:25
      Gość portalu: Paul napisał(a):

      > ....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie sie
      > przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdecznie
      > wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawiac,
      > podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim, to tak
      > jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowilem zyc
      > przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konferencji,
      > projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u. Zycze z
      > calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
      > najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania was.
      > Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Uszanowanie.
      > Paul

      No nie wierzę!!!! Ktoś nam sie podszył pod Paula!! To prowokacja. Nie dajcie
      sie nabrać...;-)
      • Gość: Casey Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.proxy.aol.com 05.08.02, 00:33
        Gość portalu: ryża napisał(a):

        > Gość portalu: Paul napisał(a):
        >
        > > ....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie sie
        > > przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdecznie
        > > wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawiac,
        > > podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim, to ta
        > k
        > > jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowilem z
        > yc
        > > przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konferenc
        > ji,
        > > projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u. Zycze
        > z
        > > calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
        > > najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania was.
        >
        > > Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Uszanowa
        > nie.
        > > Paul
        >
        > No nie wierzę!!!! Ktoś nam sie podszył pod Paula!! To prowokacja. Nie dajcie
        > sie nabrać...;-)

        Ryza, chyba masz racje. To nie jego jezyk;))))))
        Swoja droga mieszkam kilka ulic od niego a jakos nie mam checi nawiazania
        bezposredniego kontaktu ze wzgledu na charakter jego wypowiedzi. Wyglada jak
        nieobliczalny.
        Jakkolwiek musze stwierdzic znajac warunki tutejszego zycia i presji
        amerykanizacji, ze zachowal i utrzymuje swietny poziom jezyka polskiego i
        polskosci w ogole.
        Moi i dzieci znajomych poprostu sie zamerykanizowaly.
        • Gość: Paul Re: Pozdrowienia dla wszystkich... IP: *.ipt.aol.com 05.08.02, 06:51
          Gość portalu: Casey napisał(a):

          > Gość portalu: ryża napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Paul napisał(a):
          > >
          > > > ....bez wyjatku, bez sarkazmow i chamstwa, do ktorego juz zdazyliscie
          > sie
          > > > przyzwyczaic i polubic;-). OK, na powaznie. Chce pozdrowic serdeczn
          > ie
          > > > wszystkich forumowiczow z ktorymi udalo mi sie tu dyskutowac, rozmawi
          > ac,
          > > > podszczypywac, czy obrzucac wyzwiskami;-). W Polsce chce byc nikim,
          > to ta
          > > k
          > > > jak ktos by smial miec watpliwosci ze tu jestem "kims";-). Postanowi
          > lem z
          > > yc
          > > > przez pierwszy miesiac bez faxow, internetu, telefonow, spotkan, konf
          > erenc
          > > ji,
          > > > projektow, planow i "przyjacielskich rozmow przy kawie" na lunch'u.
          > Zycze
          > > z
          > > > calego serca wam wszystkiego najlepszego, powodzenia i zdrowia, bo to
          >
          > > > najwazniejsze. Raz jeszcze dziekuje za uwage i przyjemnosc poznania
          > was.
          > >
          > > > Moze jeszcze kiedys tu wpadne, ale obiecuje ze bede grzeczny;-). Usz
          > anowa
          > > nie.
          > > > Paul
          > >
          > > No nie wierzę!!!! Ktoś nam sie podszył pod Paula!! To prowokacja. Nie daj
          > cie
          > > sie nabrać...;-)
          >
          > Ryza, chyba masz racje. To nie jego jezyk;))))))
          > Swoja droga mieszkam kilka ulic od niego a jakos nie mam checi nawiazania
          > bezposredniego kontaktu ze wzgledu na charakter jego wypowiedzi.
          Mieszkasz w Lincoln Park?;-)
          > Wyglada jak
          > nieobliczalny.
          Rozumiem ze to taki pozegnalny komplement;-) Tak, wiem....."obliczalny" to
          taki, ktorego mozna "obliczyc" - masz racje, mnie "obliczyc" sie nie da, moze
          raczej postanowilem sie "nie obliczyc" i nie zaszufladkowac - vide to co
          piszesz - styl zycia tutaj. Mam nadzieje ze Ciebie tez nie, tez bym wtedy nie
          chcial Cie spotkac;-). Wyglada na to ze niezle znasz realia zycia tutaj.
          Wiesz co mnie rozni od wielu innych? Mysle i sie tego nie wstydze - just to
          make a looong story short.
          > Jakkolwiek musze stwierdzic znajac warunki tutejszego zycia i presji
          > amerykanizacji, ze zachowal i utrzymuje swietny poziom jezyka polskiego i
          > polskosci w ogole.
          > Moi i dzieci znajomych poprostu sie zamerykanizowaly.
          Poszly na latwizne tak jak ich rodzice, to smutne. Lece jutro. POzdrawiam raz
          jeszcze, uszanowanie.
          Paul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka