Dodaj do ulubionych

ZABAWY URZĘDU W TEATR STARY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:57
Urzędnicy mają czas. Teatr nie
Wojewoda chce następnego listu od prezydenta. A prezydent czeka na pismo od
wojewody

Drugi najstarszy budynek teatralny w kraju (na rogu ulicy) jest w opłakanym
stanie. Według szacunków, jego generalny remont pochłonie ok. 8–10 mln
złotych

200-300 tys. zł może trafić na ratowanie Teatru Starego w Lublinie. Za mało
na remont, ale dość na podstawowe zabezpieczenie. W czym problem? Oczywiście
w biurokracji.

Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski na początku lipca zadeklarował, że
przejmie zrujnowany zabytek na rzecz Skarbu Państwa. Wysłał pismo do wojewody
w sprawie zarezerwowania pieniędzy na remont w budżecie państwa na przyszły
rok. To może oznaczać przełom w ciągnącej się od lat sprawie zabytku. Wczoraj
dowiedzieliśmy się, że wojewoda Andrzej Kurowski poprosi ministra finansów o
pieniądze. - Zawnioskujemy o 200-300 tys. zł, bo tyle według naszych wyliczeń
trzeba na pierwsze prace - powiedziała wczoraj Dziennikowi Małgorzata Trąbka
z zespołu prasowego wojewody.
Teraz jest najlepszy moment, żeby powalczyć o rządowe fundusze. Właśnie
konstruowany jest budżet państwa na przyszły rok. To najlepsza informacja w
sprawie teatru od wielu lat. Ale znowu kłopotem jest biurokracja.
Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski w swoim piśmie do wojewody
zasugerował "konieczność zabezpieczenia niezbędnych środków w budżetach
Wojewody (...)”, stwierdził, że "deklaracja Pana Wojewody umożliwiłaby
rozpoczęcie procesu przejęcia nieruchomości(...)”. Okazuje się, że to mało.
Urząd Wojewódzki czeka na kolejne pismo, w którym prezydent powie wprost, że
chce przejąć Teatr Stary i zawnioskuje o zabezpieczenie pieniędzy. - Wszystko
musi być zgodne z procedurami - mówią urzędnicy wojewody.
- Przecież właśnie o to chodzi w piśmie prezydenta - dziwi się Tomasz
Rakowski, rzecznik Pruszkowskiego. I dodaje: Czekamy na oficjalną odpowiedź
wojewody. Jeśli trzeba, to złożymy wymagane pismo.
Pieniądze trafią do Lublina, jeśli znajdą się w projekcie budżetu państwa
przegłosowanym przez Sejm. - Te pieniądze powinny wystarczyć m.in. na
zabezpieczenie dachu przed zimą - ocenia Andrzej Gumieniczek, prezes
Lubelskiej Fundacji Odnowy Zabytków.
Jednak wcześniej prezydent musi przejąć teatr od obecnego właściciela. W 1994
roku kupiła go za równowartość 100 zł Fundacja Galeria na Prowincji. Przez te
wszystkie lata nie potrafiła znaleźć pieniędzy na remont obiektu, oddać go
nie chce. O wywłaszczeniu nie chce słyszeć wojewoda - wtedy nieudolna
fundacja dostanie odszkodowanie. Prezydent może natomiast rozwiązać z nią
umowę o wieczyste użytkowanie gruntu. Fundacja nie dopełniła jej warunków, bo
w dwa lata nie wyremontowała teatru. Po przejęciu zabytku można wystawić go
na sprzedaż.
Wymiana pism między wojewodą a prezydentem trwa od półtora roku. Prezydent
prosił o pieniądze na teatr w styczniu 2004 roku i w tym. Wojewoda odmawiał,
bo wtedy pieniądzde były już rozdysponowane.
Trwa proces szefów Galerii na Prowincji. Oskarżeni są o doprowadzenie do
ruiny zabytku.


Rafał Panas DZIENNIK WSCHODNI
15. Lipca 2005 21:01
Obserwuj wątek
    • Gość: inca Re: ZABAWY URZĘDU W TEATR STARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 22:20
      Zabawa trwa, dorośli ludzie na najwyżsaych stanowiskach w mieście bawią się
      kosztem cennego zabytku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka