dociek
06.08.05, 19:09
www.faktyimity.pl/index.phtml
"Dotarliśmy do postanowienia o umorzeniu śledztwa, w którym badano, czy Roman
Giertych proponował łapówkę adiunktowi egzaminującemu jego żonę.
Na początku lipca tego roku poznańska prokuratura ogłosiła to, co „Fakty i
Mity” zapowiadały kilka tygodni wcześniej. A mianowicie – umorzenie śledztwa
dotyczącego złożenia korupcyjnej propozycji przez posła Romana Giertycha,
lidera LPR. Romcio w ogóle jest bardzo prorodzinny. Nie tylko forsuje swojego
ojca w wyborach na urząd prezydenta, ale starał się pomóc żonie studiującej
na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wiosną ubiegłego roku
Barbara Giertych pojawiła się na wydziale prawa i administracji UAM. Miała
zdawać egzamin. Traf chciał, że egzaminatorem był adiunkt Ryszard Sowiński,
stary znajomy jej męża, więc Roman postanowił wykorzystać okazję. I zgłosił
się do adiunkta, rzekomo obiecując mu posadę rządowego eksperta po wygraniu
nadchodzących wyborów."...
***
Czy to właśnie nie na Uniwerku w Poznaniu nasz lokalny, szczery katolik i
prezydent grodu uzyskał "wykształcenie podyplomowe" bez udokumentowania
magisterium?