Dodaj do ulubionych

Superglina oskarżony

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 12:03
Można więc zapewnić sobie dobrobyt do końca życia pisząc kolejne
serie hiperserialu EKSTRADYCJA tylko na podstawie doniesień
prasowych. Tylko czy starczy aktorów? W poprzednich
EKSTRADYCJACH nie grali jak dotąd: Linda, Żebrowski, Dyląg,
Pazura, Seweryn, Troński i tak wielu innych. Scenarzyści, proszę
szybko do klawiatury!
Obserwuj wątek
    • Gość: Qra Re: Superglina oskarżony IP: 2.4.STABLE* 29.08.02, 12:38
      Od kiedy Rutkowski to osobistość?
    • Gość: otho Re: Superglina oskarżony IP: 217.97.141.* 29.08.02, 12:42
      Czy będąc osobą ze znajomościami próbowalibyście za pomocą nielegalnych
      środków typu łapówka wyciągnąć swoje dziecko z problemów z prawem ???
      • Gość: MaciekS Re: Superglina oskarżony IP: *.mad.east.verizon.net 29.08.02, 16:37
        Gość portalu: otho napisał(a):

        > Czy będąc osobą ze znajomościami próbowalibyście za pomocą
        nielegalnych
        > środków typu łapówka wyciągnąć swoje dziecko z problemów z
        prawem ???


        Oczywiscie. Co nie oznacza, ze nie lamiemy prawa i to nasze
        wlasne ryzyko. Kazdy ma wybor, kazdy ma wlasne zycie. Za takie
        rzeczy idzie sie do pierdla i nie ma o czym gadac.

        Tak samo stajac w obronie kogos bliskiego i podrzynajac gardlo
        napastnikowi (kjak tylko sie da) wiemy ze o jednego gnoja bedzie
        mniej i nasz broniony kochany czlowiek bedzie bezpieczny, ale za
        to nas pewnie spotka tak samo pierdel. No przynajmniej we wciaz
        ulomnym prawie polskim ktore dalej nie pozwala na prosta
        samoobrone (bez skrajnych rozwiazan jak podrzynanie komus gardla)
        i nie gwarantuje izolacji napastnikow od spolecznistwa oraz
        poufnosci informacji. Aby pozbyc sie mozliwosci zemsty polecam
        skrajne rozwiazania jak tylko sie da (w Polsce, bo gdzieindziej
        to czesto sa lepsze srodki, mniej drastyczne). No ale zawsze
        stawiamy wszystyko na krawedzi - czasem jednak moze dojsc do
        wyboru zycie za kratami albo prawdopodobna smierc. Co wtedy
        wybieramy?
      • Gość: MaciekS Z innej beczki IP: *.mad.east.verizon.net 29.08.02, 16:47
        Gość portalu: otho napisał(a):

        > Czy będąc osobą ze znajomościami próbowalibyście za pomocą
        nielegalnych
        > środków typu łapówka wyciągnąć swoje dziecko z problemów z
        prawem ???

        Natomiast jesli chcemy zyc w przekonianiu o slusznosci prawa to
        zamiast trudnic sie lapownictwem moze warto by poczekac na dowody
        i werdykt.

        Pytanko czy jesli syn nam powie ze "pobawili sie" z kolegami
        kosztem kogos to - niezaleznie czy jestesmy glina czy nie -
        chcemy sprawiedliwosci czy nie interesuje nas ona? A moze nasz
        synek to bohater?

        A moze "jak Kali ukrasc krowa to dobrze a jak Kalemu ktos
        ukradnie to zle"? Czy to jest typowe polskie rozumowanie?

        Chec pomocy bliskiemu moze byc wielka, ale to nie znaczy od razu
        ze musimy za wszelka cene probowac lamac prawo. Czas leczy i
        pokazuje prawde. Dziala sie skrajnie tylko w skrajnych sytuacjach
        gdzie za chwile juz nic nie bedzie istnialo?
        • Gość: bidul Re: Z innej beczki IP: 62.233.130.* 30.08.02, 12:42
          Ludzie co wy piszecie ?! Czy ktokolwiek z Was ma dziecko ? Czy
          wiecie co to znaczy kogoś kochać i być miłosiernym ? poczytajcie
          Pismo Święte i przypowieść o synu marnotrawnym, może coś
          zrozumiecie. Jeżeli ten człowiek dopuścił się przestępstwa w
          obronie syna to oczywiście powinien za to odpowiedzieć przed
          prawem. Tylko czy aż tak surowo. Czy trzeba wsadzać do pierdla
          ludzi, którzy popełniaja błąd. I pytanie do Panów Redaktorów z
          GW w Lublinie czy trzeba się tym onanizować w co drugim wydaniu
          bezpłatnego lubelskiego dodatku do GW? czy nie ma innych
          bardziej frapujących tematów? Ten człowiek i tak ma zniszczone
          życie. W dużej mierze przez prasowe publikacje. Czy on naprawdę
          wymaga większego napiętnowania społecznego niż zabójca lub
          pijany kierowca sprawca wypadku ? Może by się chwilę nad tym
          zastanowić zanim mu się kolejny raz dokopie. A może ważniejsze
          jest tych parę złotych za wierszówkę ?
          • Gość: Red. z GW Re: Z innej beczki IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 15:04
            Gość portalu: bidul napisał(a):
            > Ludzie co wy piszecie ?! Czy ktokolwiek z Was ma dziecko ? Czy
            > wiecie co to znaczy kogoś kochać i być miłosiernym ? poczytajcie
            > Pismo Święte i przypowieść o synu marnotrawnym, może coś
            > zrozumiecie. Jeżeli ten człowiek dopuścił się przestępstwa w
            > obronie syna to oczywiście powinien za to odpowiedzieć przed
            > prawem. Tylko czy aż tak surowo. Czy trzeba wsadzać do pierdla
            > ludzi, którzy popełniaja błąd. I pytanie do Panów Redaktorów z
            > GW w Lublinie czy trzeba się tym onanizować w co drugim wydaniu
            > bezpłatnego lubelskiego dodatku do GW? czy nie ma innych
            > bardziej frapujących tematów? Ten człowiek i tak ma zniszczone
            > życie. W dużej mierze przez prasowe publikacje. Czy on naprawdę
            > wymaga większego napiętnowania społecznego niż zabójca lub
            > pijany kierowca sprawca wypadku ? Może by się chwilę nad tym
            > zastanowić zanim mu się kolejny raz dokopie. A może ważniejsze
            > jest tych parę złotych za wierszówkę ?
            Czlowieku, zastanow sie dobrze co piszesz. Jezeli w sprawe powaznych matactw
            zamieszani sa ludzie z lubelskiego "swiecznika", to czy nie nalezy o tym pisac?
            Czy czytajac o tej sprawie nie masz wrazenia, ze majac "mozliwosci i
            znajomosci" mozna robic co tylko sie zywnie podoba, lamiac przy tym wszelkie
            przepisy i nie patrzac na to, ze wsadza sie kogos innego do paki za to czego
            nie zrobil albo doprowadza sie swiadka do granicy choroby psychicznej?
            Ojciec robil to wszystko w obronie syna - to latwiej zrozumiec. Ale jak
            zrozumiec postepowanie prokuratorow i policjantow? Przeciez to nie byl ich syn
            tylko syn ich kolesia, ktory zreszta odplacil sie za "przyslugi" plikiem
            dolarowych banknotow. Czy chcialbys, zeby tacy ludzie zajeli sie kiedys Twoja
            sprawa? Mialbys wtedy poczucie, ze beda uczciwi?
            A jesli chodzi o wierszowke, to wiedz, ze w GW nie zalezy ona od liczby
            opublikowanych tekstow..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka