Dodaj do ulubionych

Przenosiny Domu Dziecka

09.09.05, 12:25

Czy to prawda ze mieszkańcy okolicy, w którą ma być przeniesiony Dom Dziecka
z Narutowicza, protestują przeciwko tej lokalizacji? Jeśli tak, to brak mi
słów. Co te dzieci są winne????????????????
Obserwuj wątek
    • empi Re: Przenosiny Domu Dziecka 09.09.05, 13:28
      tak, to prawda.Wykrzystują do tego procedury prawne,brak konsultacji
      społecznych itp.. Najgorsze w tym jest to, że można to wszystko czynić zgodnie
      z prawem i doprowadzić do zamrożenia decyzji o przenosinach. Wyobraźmy sobie,
      że w tej okolicy ktoś otwiera w takim domku agencję towarzyską, takich wypadków
      jest mnóstwo (nawet w blokach)i co?. Nic!!!. Prawo jest bezsilne, trzeba chyba
      z narażeniem swojej moralności wszystko udowadniać, sąsiedzi nie chcą sie
      narażać a policja pomaga dyscyplinować tam niesfornych klientów. Tu zaś się
      powoła komitet społeczny do walki z domem dziecka w imię....
      pzdr.
      • Gość: Anka Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.chello.pl 09.09.05, 18:18
        A macie pod domem dom dziecka? Bo ja mam. I uważam,że to nie jest taki sobie
        problem, który można rozwiązać użalaniem się nad biednymi dziećmi. To wcale nie
        jest takie proste.
        • Gość: wisia Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 20:09
          Jasne Anka - proste jest tylko wtedy, gdy sunia sika na gazete. Ale bachory z
          domu dziecka? Tak, masz racje - takie towarzystwo juz nie jest proste. To sama
          zgroza!!!!
          • Gość: sąsiaddomudziecka Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.netcontrol.pl 09.09.05, 20:48
            Ja też mam i to w mojej klatce, w normalnym bloku /tzw. dom usamodzielniania/.
            mam też zdemolowane ściany na klatce /niedawno malowane/, splute schody,
            trzaskanie drzwiami, łysych karków pod drzwiami, wrzaski i ciągłe umps umps
            dobiegające zza ich drzwi. Wychowawcy nie reagują - bo to biedne dzieci,
            sąsiedzi się ich boją i nic nie mówią. Nawiasem mówiąc żadne "biedne dziecko"
            nie jest sierotką, wszystkie mają komórki i niezłe ciuchy. A moje mieszkanie
            straciło trochę na wartości...
            • Gość: Jasne Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.05, 00:32
              . Gość portalu: sąsiaddomudziecka napisał(a):

              Nawiasem mówiąc żadne "biedne dziecko"
              > nie jest sierotką, wszystkie mają komórki i niezłe ciuchy.

              Juz kilka razy bylam w domu dziecka na ul.Narutowicza . Oddaje tam czasem
              zabawki i ciuchy dziecinne. Zawsze przychodze bez uprzedzenia!Te dzieci,ktore
              tam widzialam sa naprawde biedne!!!!Rozmawialam tez z wychowawcami , sytuacja
              finansowa tego domu dziecka(stan z 2003 roku) jest tragiczna!!


              CIESZ SIE ,ZE TY NIE JESTES TAKA " sierotką"!!!
              Skad w ludziach tyle nienawisci!!!
          • Gość: Anka Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.chello.pl 09.09.05, 22:22
            Nie gorączkuj się, Yao. Przeczytaj jeszcze raz i pomyśl, czy dobrze
            zrozumiałaś.
          • Gość: Anka Droga wisiu IP: *.chello.pl 09.09.05, 22:49
            A teraz pokażę ci, jak wygląda twoje rozumienie moich wypowiedzi:
            Pisałaś coś o suni i siusianiu na gazetkę.
            Jak widać, umiesz już pięknie szczekać, więc nie przejmuj się! Już niedługo
            przestaniesz być malutką sunią, będziesz dużą s...ą i na pewno zaczniesz
            siusiać na dworku, całkiem regularnie.
            Dopilnuj, aby własciciele sprzątali po tobie g..., bo jak s..nie będzie ci szło
            tak dobrze jak szczekanie, to będzie tego dużo i będzie bardzo śmierdziało.

            Jak to można sobie dorobić filozofię do czyjejś wypowiedzi, prawda?
            • Gość: wisia Dzieki droga Anko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 00:31
              ...przynajmniej wiem, ze z twoimi wypowiedziami nie nalezy sie liczyc i nalezy
              je omijac z daleka. Gratuluje taktu i umiejetnosci dyskusji. Nie smiem cie
              odsylac do 'erystyki' Schopenhauera, bo pewnie nic z niej nie pojmiesz :(

              Spij dobrze, moze dwa dni weekendu pozwola ci zrozumiec...

              dobrej nocy
              • Gość: Anka Re: Dzieki droga Anko... IP: *.chello.pl 10.09.05, 18:29
                Założyłeś zęby? Poskarżyłes się empi? Biedaczek!
                Dodam jeszcze:
                sp...
                sp...
                sp...ień się jak mydło, będzie cię mniej.
        • Gość: Jasne Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.05, 00:34
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > A macie pod domem dom dziecka? Bo ja mam. I uważam,że to nie jest taki sobie
          > problem, który można rozwiązać użalaniem się nad biednymi dziećmi. To wcale nie
          >
          > jest takie proste.

          To nam to prosze wytlumacz.
          • Gość: Anka Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.chello.pl 10.09.05, 18:28
            Czytaj Che /na dole/. Dobrze napisane.
      • Gość: pijusXII Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.pronet.lublin.pl 10.09.05, 00:23
        ojca i syna i ducha św. zapewne
    • Gość: Ada Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 20:49
      Napiszcie gdzie te przenosiny prowadza bo ja nie mam nic przeciwko
      temu gdyby byly w poblizu mnie. Wierzcie mi ze wole z mlodymi
      zgubic niz z wapniakami znalezc a sama juz jestem wapnem!
      • Gość: sąsiaddomudziecka Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.netcontrol.pl 09.09.05, 20:55
        To zamień się ze mną na mieszkanie. Dobrze jest tak mówić jak się nie odczuje
        na własnej skórze.
        • Gość: Ada Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 23:52
          A jezeli masz mieszkanko ciut lepszy standard jak moj to czego
          nie ja lubie zmiany. Ale watpie w ten ciut..... Ale w koncu dowiem
          sie gdzie ten bidul przenosza?
    • empi Re: Do Anki 10.09.05, 08:42
      Anka ja sąsiaduję w bloku z agencją towarzyską. Jestem bezsilny. Nikt z
      sasiadów nie pomoże mi w problemie. Każdy udaje i tłumaczy się, że w gruncie to
      mu nie przeszkadzają itp. Na forum parę razy o tym wspominałem. Bez odzewu.
      Problem sąsiedztwa "takich" dzieci nagle staje się głośny i wszyscy są odważni
      w wypowiadaniu swoich sądów. Na wielu osiedlach sąsiadami są tego
      typu "instytucje". Rzadko fakt ten jednoczy sąsiadów do wspólnej walki z takim
      zjawiskiem.
      pzdr.
      • Gość: Anka Re: do empi IP: *.chello.pl 10.09.05, 17:33
        jestem sasiadką domu dziecka i nie ponoszę z tego tytułu żadnych poważnych
        nieprzyjemności. Po prostu rozumiem tych, którzy się takiego sąsiedztwa
        obawiają.I O CO TYLE HAŁASU???!!!
        • empi Re: do empi 10.09.05, 19:06
          jak dotychczas to Ty hałasujesz:)
          pzdr.
          • Gość: Anka Re: do empi IP: *.chello.pl 10.09.05, 19:19
            Przesadzasz
    • micra Re: Przenosiny Domu Dziecka 10.09.05, 14:33
      Te dzieci winne są temu, że ktoś komuś zmieni coś koło domu. To tak jak na
      Osiedlu Piastowskim przy ul. Chrobrego komuś z administracji nie podobała się
      piaskownica, że dzieci wynoszą piach z piaskownicy na chodnik więc zrobili
      ogromny klomb.

      Ten naród chciałby obwodnice, szczęśliwe domy dziecka, parkingi, byle nie pod
      oknem, byle nie obok.

      Empi napisał o agencjach towarzyskich w blokach - nikt o nich nie robi
      reportaży, nie ma protestujących sąsiadów, bo najłatwiej jest dokopać tym,
      którzy nawet nie wiedzą, że są tacy groźni.

      Ktoś napisał o młodych karkach, mieszkających w mieszkaniu pod tym kimś, że to
      też biedne dzieci, że się przystosowują - jeżeli robią cokolwiek niezgodnego z
      prawem to niech zaprosi Policję, Straż Miejską i niech interweniują.

      Natomiast wszyscy mają głęboko gdzieś totalne olewanie prawa przez większość
      społeczeństwa, ale Dom Dziecka to jest problem.
    • Gość: Che Re: Przenosiny Domu Dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:17
      Dom dziecka jest dramatycznie złym rozwiązaniem dla tych dzieci i społeczeństwa.
      Gazeta swego czasu walczyła o upowszechnienie rodzin zastępczych lub rodzinnych
      domów dziecka.
      Jest to znacznie TAŃSZA i bardziej LUDZKA forma opieki nad młodym człowiekiem.
      Zanim potępicie protestujących mieszkańców zapytajcie dyrekcję domu jakie ma lub
      miała problemy z kradzieżami, narkomanią itd.
      Niektóre ze spraw jak zabójstwo taksówkarza przez wychowanka tego domu opisywały
      gazety.
      Przeniesienie tego domu z tak faralnego środowiska jakim są okolice ulicy
      Narutowicza jest napewno dobrym krokiem ale w złym kierunku.
      Trzeba jak najszybciej zmienić system opieki nad dziećmi z rodzi patologicznych
      gdyż ten jest zły a dzieci takich bedzie coraz więcej.
      Czy pomoc dziecku ma polegac na zastąpiniu jednej patologii drugą?
      Taki model może być tylko w przypadku doraźnego pogotowia opiekuńczego. Nigdy w
      przypadku misji ratowania i naprawy młodego życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka