Dodaj do ulubionych

Sukces W. S. Grzyba

21.09.05, 21:04
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=7958701&rfbawp=1127329237.880

=================
GG 3573607
BIELARUS - LAND OF FREE PEOPLE
Obserwuj wątek
    • robertw18 Re: Sukces W. S. Grzyba? Czyżby? 22.09.05, 22:37
      Za wielkie osiągnięcie można by to uznać, gdyby p. Grzyb poleciał do Australii
      dzięki środkom swoich australijskich wielbicieli...

      "Sukces krzykacza z Lublina
      IAR 18:00
      Lubelski klikon miejski został jednym z 25 najlepszych krzykaczy na świecie.
      Ich rywalizację zorganizowano w australijskim Maryborough w Queensland."
      • folkatka Re: Sukces W. S. Grzyba? Czyżby? 22.09.05, 22:42

        Poleciał za kasę od sponsorów. I dobrze, bo gdyby zostało to sfinansowane ze
        środków publicznych - tak jak sobie zyczył pan W.S.G. - byłoby moim zdaniem
        przegięciem.
        • robertw18 Re: Sukces W. S. Grzyba? Jednak tak :) 23.09.05, 00:09
          Tylko nie tak bardzo z powodu współzawodnictwa :)
          Pozdr.
    • Gość: Prawdawek Re: Sukces W. S. Grzyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:55
      Ach ten Grzyb zawsze krzyczal w domu kiedy zostawil zone w
      chorobie, w pracy (RSW Prasa Kksiazka Ruch) W przedsiebiorstwie
      Opalem , w ratuszu na sesjach nagrywanych na Grundika..... Znalazl
      swoje miejsce i krzyczy dalej. Jest tak barwny w Lublinie jak
      parasolnik w Trojmiescie a dokladnie w Sopocie w latach
      szesdziesiatych i siedemdziesiatych. I niech krzyczy na zdrowie !
      • folkatka Re: Sukces W. S. Grzyba 23.09.05, 00:02

        Ech, Parasolnika jednak nie przebije, chociazby dlatego, że otaczała go zawsze
        aura tajemniczosci, nikt nie wiedział kim był i chyba do tej pory nikt nie wie.
    • dociek Re: Sukces W. S. Grzyba 23.09.05, 06:23
      Lepszy taki krzykacz, niż te palanty wszypolskie na debacie telewizyjnej.
      Przynajmniej znalazł stosowne miejsce do swoich popisów, w przeciwieństwie do
      nawiedzonych bydlaków, którzy "popisuję się" chamstwem wszędzie.
      • joannabarska Re: Sukces W. S. Grzyba 23.09.05, 12:03
        Nie jestem miłosniczką p. Grzyba, nie wiem, gdzie krzyczal i gdzie pracował,
        ale wiem, ze to czlowiek uparty. Niech mu bedzie na zdrowie. Oczywiscie ubiór
        jego mnie smieszy, ale to nie ma znaczenia. Wolałabym jednak, aby nie zabawiał
        sie na koszt podatników. Myślę,ze nie...Ale???
    • Gość: Prawdawek Re: Sukces W. S. Grzyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 12:36
      Odpowiem Ci folkatko z tego co wiem z tamtych lat to parasolnik z
      Sopotu mial na nazwisko Tomasinski lub Tomasenski . Losy podobne do
      W.S. Grzyba tez zona chora przewlekle na wozku inwalidzkim handlowala
      wyrobami bursztynu niepodal kosciola pod wezwaniem Sw Jerzego na
      deptaku ul Monte Cassino dawna Rokossowskiego Tez dwie corki piekne
      kobiety jednaz nich spiewaczka w operetce druga plastyczka. Nie
      przyznawaly sie do ojca jednak bardzo ekstrawaganckiego . On czyli
      parasolnik ponoc ego i byt artystyczny , pomerdalo mu sie w pewnym
      okresie i tak pozostal w tym swiecie mylac fikcje z realem . I
      te jego parasole , parasolki , laseczki peruczki tupeciki . Od rady
      miasta Sopotu mial staly zasilek za osobliwosc sciagajaca turystow .
      To byl kolorowy ptak wsrod szaro-siermieznej PRLowskiej monotoni.Bez
      urazy jednak Tromjasto bylo jarmarkiem zachodu w kazdym okresie i
      odbiegalo od reszty kraju.
      • folkatka Re: Sukces W. S. Grzyba 23.09.05, 12:44
        taaak, mam tam rodzinę, do Trójmiasta przyjeżdzałam od małego:))Nawet nie
        wiedziałam ze Monciak nazywał sie kiedyś Rokossowskiego.
        A propos jeszcze Grzyba - też uważam że robi fajne rzeczy, chyba więcej zrobił
        dla promocji miasta niz całe to "Biuro Promocji Miasta" [cudzysłów zamierzony]-
        dzieki niemu o Lublinie usłyszeli nawet w Australii! A ten strój to prezent z
        Anglii.
      • Gość: prawdawek Re: Sukces W. S. Grzyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 18:47
        Kiedys pamietam w czasie festiwalu w Operze Lesnej niezyjacy juz
        Kazio Grzeskowiak nazwal Parasolnika Ksiezecym pawiem z polamanymi
        piorami..... ale wtedy parasolnik doniszczal swoje kolorowe gadzety
        stroje i wygladal wypisz wymaluj jak Kaziowe slowa .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka