joannabarska
10.10.05, 15:08
Premier Marcinkiewicz - Buzek braci Kaczyńskich - ucielesnia wszystko, czego
nie lubię: ministrant i sportowiec, konserwatysta i klerykał, dzieciorób,
wróg gejów, antykomunista i belfer. Uczucia niechęci bedę wyrażał z
niezadowoleniem, bo bez przykrości, z jaka j.....m np. bliskiego mi
rodowodem politycznym Millera. W tym rozumieniu władza prawicy do dla "NIE"
wyzwolenie od samoograniczeń w krytyce i składności w dokładaniu.
Zespół "NIE" pilnowac się jednak musi, żeby nie popadać w anachronizm, nie
stawać sie maszynką do rozpylania zeszłorocznych sniegów." No, to całkiem
mądre! (Prawda,p.Turowski?).