Dodaj do ulubionych

Niebezpieczny wąwóz

19.10.05, 01:03
Często jeżdżę tamtędy rowerem. Chamstwo i bezmyślność właścicieli psów rzeczywiście jest niepomierna - pies, jak wiadomo - bardzo chętnie goni za rowerem. W wakacje zostałem prawie użarty, dlatego kupiłem sobie gaz - skuteczny na zwierza, a przede wszystkim sugestia jego użycia skutecznie motywuje właścicieli do wzięcia psa na smycz. Ale rozwiązanie problemu jest gł. w gestii straży miejskiej - mandaty wlepiać trzeba.
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.umcs.lublin.pl 19.10.05, 07:42
      Tylko niebezpieczny dla jednej znerwicowanej pani.
      • Gość: fragment artukulu Re: Niebezpieczny wąwóz IP: 81.219.70.* 19.10.05, 15:46
        "Gazeta na Mazowszu nr 132, wydanie plp (Płock) z dnia 07/06/2000 JEDYNKA, str.
        1 [podpis] BEM PŁOCKIE."
        Ponad godzinę lekarze łatali twarz czterolatka pogryzionego przez psa przed
        wiejskim sklepikiem w podpłockim Sendeniu. Do nieszczęścia doszło w niedzielę
        wieczorem. Do sklepu w Sendeniu przyszła babcia z wnuczkiem. Sama weszła do
        środka, a maluch został na zewnątrz. Niedaleko stał pokaźny wilczur. Nie
        wiadomo, czy właściciel był blisko zwierzaka i trzymał go na smyczy, czy akurat
        odszedł gdzieś od psa. Policja nie wyklucza i tego, że wilczur mógł być
        przywiązany do barierki. Pies nagle nie wiadomo dlaczego zaatakował chłopczyka.
        Przede wszystkim pokąsał głowę i buzię czterolatka.
        • robertw18 P. GOGOLA ZGOŁA NACZYTAŁ SIĘ GOGOLA... 20.10.05, 15:00
          Nawet jeśli jest prawdą to, co p. Gogola mówi, że psy nie są bardzo groźne, to
          przecież względnie skutecznym środkiem nakłonienia tych, którzy wypuszczają psy
          bez kagańca, by zmienili swe postępowanie jest ukaranie ich.
          Tymczasem p. Gogola nic nie wspomina, żeby kogokolwiek ukarano grzywną w wys.
          500 zł. Z jego opowieści wyłania się obraz strażników gwarzących sobie z
          właścicielami psów. Coś a la pouczenie udzielone p. J. Oleksemu.
          Byłoby to dość śmieszne, gdyby psy nie rzucały się na ludzi czy rowery...
          Pozdr.
        • Gość: Leszeke Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 19:16
          Gość portalu: fragment artukulu napisał(a):

          > "Gazeta na Mazowszu nr 132, wydanie plp (Płock) z dnia 07/06/2000 JEDYNKA,
          str.
          > 1 [podpis] BEM PŁOCKIE."

          To, że przytacza się tu treść artykułu sprzed 5 lat chyba o czymś świadczy ...
          Ale do rzeczy: to co podkreslam zawsze - EDUKACJA. Co ma zrobić przywiazany
          pies kiedy czterolatek wkłada mu np. palec do oka ? Niestety nie porozmawia - a
          rodzice mogą ... Z własnego doświadczenia wiem, że już ponizej 3 roku życia
          można dziecku wiele rzeczy wytłumaczyć ...
          Ale niezależnie od tego OPIEKA - kto byłby winien gdyby to dziecko wpadło pod
          samochód czy do studni ? ...
    • Gość: Czytelniczka Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.daewoo.lublin.pl / 62.233.189.* 19.10.05, 08:26
      Owszem psy powinny być na smyczy chociaż, ale skąd u bab taka histeria, jeśli
      chodzi o ich dzieci?Wielkie halo zaraz sie robi.
    • Gość: leszeke Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 08:26
      [na poczatku chciałem napisać współzyć - ale na forum są osoby którym to sie
      może dziwnie kojarzyć ...;) ]

      W mieście wiedza o psach ludzi którzy ich nie posiadaja jest znikoma. Mam na
      mysli przedewszystkim wiedzę o psychice i zachowaniu.
      - to, że pies szczeka, wcale nie znaczy, że chce ugryźć, a to, że akurat nie
      szczeka, nie znaczy, ze jest 'łagodny' ...
      - pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w kazedj
      chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' - bo musi
      przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
      potencjalnego źródła zagrożenia
      - większość psów rzeczywiście reaguje pobudzeniem, szczekaniem itp na wszelkie
      odchylenia od stanu 'normalnego' (nie chcę nikogo obrażać) - tak traktowany
      jest człowiek pijany, gwałtownie gestykujujacy, a nawet intensywnie pachnący,
      tak traktowani są również niestety niepełnosprawni - ale jeszce raz podkreślam -
      pies poprzez szczekanie tylko 'oznacza' taki 'obiekt' opiekunowi - w ogromnej
      większości bez śladów agresji ...
      - Rowerzyści: większość psów ma rzeczywiście wrodzony instynkt pogoni.
      Charakterystyczne w wypowiedziach rowerzystów jest jednak to słowo: "PRAWIE"
      mnie ugryzł. Zaręczam, że duży pies gdyby chciał ugryźć to by ugryzł - i trochę
      pieprzu niewiele zmieniło by jego nastawienie ... [dla osób chcących się jednak
      zabezpieczyć - polecam pistolety hukowe - większość nieszkolonych psów na nie
      zareaguje - a przed szkolonym zazwyczaj nie trzeba się bronić]. Sam jeżdżę
      często na rowerze - często z psem ... Wśród rowerzystów niestety też są osoby
      bezmyślne - jeśli idę czy jadę z psem na smyczy - to czy koniecznie inny
      rowerzysta musi pedem przejeżdżać pół metra odemnie jeśli ma wiele innych
      możliwości - czy to takie dziwne, że w takich sytuacjach pies zaszczeka ? ...
      - zupełnie odmiennie zachowują się dorosłe psy w stosunku do innych psów tej
      samej płci - tu w większości nie ma żartów !
      - niestety w naszym mieście nie ma terenów gdzie psy mogły by się swobodnie
      wybiegać !
      Na koniec:
      - Doskonale rozumiem, że nie każdy lubi, gdy obcy pies go obwąchuje, a tym
      bardziej obszczekuje, dlatego 'w mieście' zawsze chodzę z psem na smyczy
      (spacerowej - tj. rozciąganej do 6m) i nigdy w kagańcu (poza scisłym centrum) -
      ze wzgledu na inne, zazwyczaj pozbawione opieki psy ... Conajmniej 2 razy w
      tygodniu wyjeżdżam z psem poza miasto aby się wybiegał - ale
      takich 'bezpiecznyc' terenów jest też coraz mniej ...
      I naprawdę na koniec: Brak wiedzy o psach jest totalny - przydałoby się
      przynajmniej jakieś minimalne 'przysposobienie do zycia z psem' w szkołach -
      dla obopólnego bezpieczeństwa, ale również wzrostu kultury ...
      • Gość: dzemski Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: 212.182.32.* 19.10.05, 08:43
        wiedza ? a przepisy swoja droga, pies w miejscu uczeszczanym powinien byc
        prowadzony na smyczy i w kagancu, takie sa przepisy. ciekawe czy Pan po swoim
        piesku sprzata ? to jest drugi i chyba najpowazniejszy problem. strach z
        dzieckiem wejsc do ogolnodostepnej piaskownicy, czy puscic samopas w trawnik.
        "zasrane" jest wszedzie i nikt tego nie sprzata, a na upomnienie obrywam
        podwojnie mocno masa epitetow.
        • Gość: frater Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.pronet.lublin.pl 19.10.05, 14:36
          tak a ile razy widzialem jak rodzice pomagali zalatwiac dzieciom swoje potrzeby
          blisko tej wspomnianej piaskownicy i na tym trawniku
      • Gość: kontrowers Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.it-net.pl 19.10.05, 09:54
        "- Doskonale rozumiem, że nie każdy lubi, gdy obcy pies go obwąchuje, a tym
        bardziej obszczekuje, dlatego 'w mieście' zawsze chodzę z psem na smyczy
        (spacerowej - tj. rozciąganej do 6m) i nigdy w kagańcu (poza scisłym centrum) -
        ze wzgledu na inne, zazwyczaj pozbawione opieki psy ... Conajmniej 2 razy w
        tygodniu wyjeżdżam z psem poza miasto aby się wybiegał "
        Nic dodać, nic ująć - oby tak postępowali wszyscy właściciele psów, to
        koegzystencja zwierzaków i ludzi byłaby lepsza.
        Nie lubię, gdy obcy pies mnie obszczekuje, bo nie znając zwierzecia nie wiem,
        czy nie będzie agresywne. Ale też i pies jest żywym stworzeniem i chodzenie
        wiecznie w kagańcu nie należy dla niego do przyjemności.
        • Gość: lubel Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.10.05, 12:21
          co to za bełkot jakiś o tych psach?! Słabo sie robi! W innych krajach mieszkając
          w bloku mozna trzymać sobie w mieszkaniu rybki a nie psa. A u nas Państwo wielcy
          od jamników po "wilczury" trzymają, psy ujadające jak siedzą same w domu,
          srające gdzie popadnie, obszczekujące ludzi. G***** mnie obchodzi czy taki pies
          ma złe czy dobre zamiary jeśli bedzie do mnie biec i obszczekiwać. Będe używać
          gazu i nic mnie nie obchodzi czy takie zwierze straci węch od syfu którym go
          uracze następnym razem mnie nie obszczeka. Nie muszę znać zwyczajów zwierząt
          dlatego mieszkam w miescie a nie na wsi. I nie edukujcie mnie jak sie w
          przypadku zetknięcia z psem zachować bo nie mam ochoty na naukę. Miasto nie jest
          dla zwierząt tylko dla ludzi. I mam gdzieś co "wielbiciele" i "miłosnicy"
          (skazujący swoje psiaki na wegetacje w czterech ścianach)zwierząt o tym sądzą.
          Mam nadzieje, że w krótce w naszym kraju wejdzie prawo zakazujące trzymania
          czworonogów w mieszkaniach bez ogródków.

          PS . Generalnie lubie zwierzeta, ale nie mieszkam w bloku wiec nie ma miejsca na
          trzymanie psa.

          Pozdrwaiam
          • Gość: lubelak Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.10.05, 12:23
            chodzilo oczywiście o to że nie posiadam psa bo MIESZKAM w bloku.
          • Gość: starszy pan [...] IP: 212.182.117.* 19.10.05, 12:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: mlody Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: *.lublin.mm.pl 19.10.05, 12:56
              To co stary?Ten pies zastępuje ci żonę?Wygląda na to że tak,bo spłodziłeś
              sukinsyna.
              Na stare lata ludziom odbija.Posłuchaj lepiej radia Maryja,toci wyjdzie na
              zdrowie.I nie będziesz narzekał że masz mała emeryture którą musisz dzielić sie
              z pieskiem.
              Miłych chwil z pieskiem.Nawet pod choinką
              • Gość: starszy pan Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: 212.182.117.* 19.10.05, 13:12
                1. zona nie zyje
                2. zieci nie mielismy
                3. Radia Maryja nie slucham i do kosciola tez nie chodze
                4. Nie narzekam a niska emeryture, poniewaz dalej pracuje

                No wiec dziecinko idz posluchac Hip-Hopu i ode mnie sie odczep.
                • Gość: Edzio Do Starszego Pana IP: *.3.pl / *.3.pl 19.10.05, 19:26
                  Starszy Panie, Pan się nie przejmuje planktonem(chociaż czasami potrafi krwi
                  napsuć). Gamoń jeden pewnie ma ze 14 lat i mu hormony buzują, bo już browara
                  popróbował i się mu nasienie w jądrach gotuje. Pocieszam się myślą, że taki by
                  zdech po takich doświadczeniach jak Pan a Pan daje rade. Podziwiam. Gó..arz
                  jeden w du.. był i g..no widział i tak zostanie. Pozdrawiam. ps Psy powinny być
                  na kagańcu jak i niektórzy ludzie. Ja mam gaz i nie będę się bał go użyć
                  przeciwko agresywnej bestii.
            • Gość: rr Re: Nie umiemy wspólistnieć z psami ... IP: 81.219.70.* 19.10.05, 15:51
              to moze by sie zabrac za pomoc innym ludziom... masz kase pomoz innym...
    • Gość: LUBELAK Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 08:55
      "Cieszę się, że ludzie zauważają takie przypadki i apeluję, żeby je do nas
      zgłaszali. Na pewno zajmiemy się każdą sprawą." - gadanie. Psa nie można zakuć
      w szczęki i pies może udziabać, więc najlepiej udać że się biegającego luzem
      agresywnego psa nie widzi - taka jest mentalność naszej Straży Miejskiej. Jak
      widzą że jest jakiś problem to robią w tył zwrot i już ich nie ma - taka jest
      cała prawda o lubelskiej Straży Miejskiej!!
    • 4gwiazdki Re: Niebezpieczny wąwóz 19.10.05, 09:04
      Panie Gogola ze straży miejskiej.Przestań pan bredzić farmazony.Pies
      wyprowadzany na spacer (NIE TYLKO TEN UZNANY ZA NIEBEZPIECZNY) powinien być w
      kagańcu i na smyczy.Nie dziwię się ludzim,którzy mają jakiś uraz do
      psów.Ja,będąc jeszcze młodym chłopakiem,zostałem ugryziony przez psa.Do dzisiaj
      mam uraz!
      Inna sprawa,to taka jest psia natura,że jeśli pies widzi rwerzystę,to za nim
      biegnie.Widziałem kilokakrotnie,jak takie "niewinne,spokojne zwierzątko"
      złapałorowerzystę za nogę.Przeważnie właściciel tego pokornego zwierzątka
      udaje,że nic nie widzi.
      Byłem również świadkiem,jak dwa wielkie psy (bez smyczy i kagańców) o mało się
      nie zżarły.
      No i te gówna pozostawione przez psa,szczególnie w piaskownicach dla dzieci.I
      później dzieciak się cieszy,że w piasku znalazł "zabaweczkę"
      Ponieważ wiele podróżuję (za granicę),widziałem jak w cywilizowanych krajacg
      zachowują się właściciele psów.Po prostu zbierają gówna po swoich pupilach.A
      nawet najmniejszy,najłagodniejszy piesek prowadzony jest na smyczy.
      A u nas,często widzę,jak właściciele psów (szczególnie w godzinach porannych)
      wypuszczają swoje pupile,aby załatwiły się np.na sąsiada samochód.Ileż to razy
      na parkingu przy moim bloku widziałem obsikane (i obsikiwane) przez psy koła
      samochodów.
      No i panie prowadzące potężne psy "na spacer".Mam zaraz brzydkie
      skojarzenia,gdyż znałem dwie panie,które zaspokajały właśnie duże pieski.
      No i kolejna sprawa-rano właściciele psów robią zakupy w sklepie
      osiedlowym.Piesek uwaiązany pod sklepem,sika na drzwi,sra pod okno
      sklepu.Właściciel (właścicielka) psa obmacuje w sklepie towar
      (chleb,cytryny,pomidory) rekami,którymi wcześniej głaskała swojego psa.
      Okropne.A ile psich gówien jest pod balkonami i drzwiami klatek
      schodowych.Bardzo często na moim balkonie jest pełno psiej sierści,którą
      sąsiadka z wyższego piętra zmiana.No i leci na mój balkon.
      Brak słów.
      • Gość: wu Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.chello.pl 19.10.05, 09:25
        tiaaaaa, faktycznie niektórzy mają "uraz"... pies srający do piaskownicy???
        odróżniasz psa od kota??? to że twój potomek znajduje guano w piaskownicy to
        raczej nie psia zasługa... poza tym nie mów o higienie w warzywniaku, skoro bez
        zastanowienia pozwalasz bawić się dziecku w obsyfionej piaskownicy (nie tylko
        przez koty i inne stworzenia, ale przez twoich kumpli z bloku raczących się na
        jej skraju winem i przy okazji rzucających kiepy i butelki tudzież oddających
        flegmę lub pawie do jej wnętrza). ciekaw jestem czy z twojego balkonu nie leci
        kurz, woda ociekająca z ubrań albo spod doniczek z pelargoniami, może włosy
        łonowe z przewietrzanej codzień pościeli (bo chyba nie pranej)? urazy należy
        leczyć. radzę poszukać dobrego specjalisty.... może weterynarza?
        pozdro...
        • 4gwiazdki Re: Niebezpieczny wąwóz 19.10.05, 09:35
          Zwierząt domowych nie mam.Dzieci mam dorosłe i w piaskownicy się już nie bawią.
          Balkon jest sprzątany codziennie.Czasami leci woda,gdy jest deszcz.Kwiatów na
          balkonie nie mam.
          A co do lekarza (weterynarii)-myślę,że potrzebny jest tobie.I dobry psychiatra.
          A twoje podejście do sprawy świadczy o tym,że możesz być niebezpieczny dla
          otoczenia.Domyślam się,że to właśnie ty jesteś jednym z tych,którzy postepują
          tak,jak to opisalem wyżej.
          • Gość: hubert do leszeke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:51
            W mieście wiedza o psach ludzi którzy ich nie posiadaja jest znikoma. Mam na
            mysli przedewszystkim wiedzę o psychice i zachowaniu.
            - to, że pies szczeka, wcale nie znaczy, że chce ugryźć, a to, że akurat nie
            szczeka, nie znaczy, ze jest 'łagodny' ...
            - pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w kazedj
            chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' - bo musi
            przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
            potencjalnego źródła zagrożenia
            - większość psów rzeczywiście reaguje pobudzeniem, szczekaniem itp na wszelkie
            odchylenia od stanu 'normalnego' (nie chcę nikogo obrażać) - tak traktowany
            jest człowiek pijany, gwałtownie gestykujujacy, a nawet intensywnie pachnący,
            tak traktowani są również niestety niepełnosprawni - ale jeszce raz podkreślam -
            pies poprzez szczekanie tylko 'oznacza' taki 'obiekt' opiekunowi - w ogromnej
            większości bez śladów agresji ...
            - Rowerzyści: większość psów ma rzeczywiście wrodzony instynkt pogoni.
            Charakterystyczne w wypowiedziach rowerzystów jest jednak to słowo: "PRAWIE"
            mnie ugryzł. Zaręczam, że duży pies gdyby chciał ugryźć to by ugryzł - i trochę
            pieprzu niewiele zmieniło by jego nastawienie ... [dla osób chcących się jednak
            zabezpieczyć - polecam pistolety hukowe - większość nieszkolonych psów na nie
            zareaguje - a przed szkolonym zazwyczaj nie trzeba się bronić]. Sam jeżdżę
            często na rowerze - często z psem ... Wśród rowerzystów niestety też są osoby
            bezmyślne - jeśli idę czy jadę z psem na smyczy - to czy koniecznie inny
            rowerzysta musi pedem przejeżdżać pół metra odemnie jeśli ma wiele innych
            możliwości - czy to takie dziwne, że w takich sytuacjach pies zaszczeka ? ...
            - zupełnie odmiennie zachowują się dorosłe psy w stosunku do innych psów tej
            samej płci - tu w większości nie ma żartów !
            - niestety w naszym mieście nie ma terenów gdzie psy mogły by się swobodnie
            wybiegać !
            Na koniec:
            - Doskonale rozumiem, że nie każdy lubi, gdy obcy pies go obwąchuje, a tym
            bardziej obszczekuje, dlatego 'w mieście' zawsze chodzę z psem na smyczy
            (spacerowej - tj. rozciąganej do 6m) i nigdy w kagańcu (poza scisłym centrum) -
            ze wzgledu na inne, zazwyczaj pozbawione opieki psy ... Conajmniej 2 razy w
            tygodniu wyjeżdżam z psem poza miasto aby się wybiegał - ale
            takich 'bezpiecznyc' terenów jest też coraz mniej ...
            I naprawdę na koniec: Brak wiedzy o psach jest totalny - przydałoby się
            przynajmniej jakieś minimalne 'przysposobienie do zycia z psem' w szkołach -
            dla obopólnego bezpieczeństwa, ale również wzrostu kultury ...



            no nie - jak czytam Twoje rozumienie psychiki psa to mnie szał ogarnia...
            po 1) gdzie jest prawo - każdy pies musi w miejscu publicznym biegać w kagańcu -
            i to jest psi obowiazek właściciela !
            po 2 ) gdzie jest k...straż miejska egzekwująca ten cholerny obowiązek?
            bezwzględność szybko załatwiłaby ten problem
            po 3) " pies biegający 'luzem' jest bardziej 'wyluzowany' ;) - bo ma wybór - w
            kazedj chwili może uciec - pies na smyczy zawsze będzie bardziej 'agresywny' -
            bo musi przebywac tam, gdzie jego opiekun i nie ma mozliwości oddalenia sie od
            potencjalnego źródła zagrożenia"
            - każdy pies jest łowcą i KAŻDY niewytresowany pies (których jest 99 %) będzie
            gonił poruszający się obiekt - rower lub biegnące dziecko. pies bez smyczy jest
            wyluzowany a na smyczy zestresowany? psa trzeba tresować, aby mieć pewność, że
            mamy nad nim PEŁNĄ kontrolę ! i nie chodzi to o dobre samopoczucie psychiczne
            pieska lecz o odpowiedzialność i świadomość właściciela! a że takich matołów z
            psami jest tyle i matołowatych psów (99%) to dlatego strach wyjść na spacer z
            dzieckiem.


            pies jest zwierzęciem
            • Gość: hubert Re: do leszeke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:53
              ale także i niebezpieczną bronią w rękach głupiego właściciela. ich to należy
              edukować a nie rowerzystów lub rodziców do cholery !!!!
              • Gość: leszeke Re: do leszeke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:15
                Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś:
                -Oczywiście jestem za tresurą i socjalizacją kazdego psa !
                - Niestety, to że duża część psów jest nie tresowanych lub niedostatecznie
                wytresownaych należy uznać po prostu za pewnik występujący w środowisku - tak
                samo, że zawsze będą równiez jakieś zwierzęta bezpańskie - i żadne przepisy
                niestety teko stanu rzeczy szybko nie zmienią. I dlatego należy uczyć ludzi na
                takie zjawiska odpowiednio reagować. Moze troche odległa, ale chyba dobra
                analogia: mamy bardzo szcegółowe przepisy ruch drogowego i wyspecjalizowane
                służby do ich egzekwowania - jak jest - kazdy widzi. Czy ktokolwiek neguje
                potrzebę wpojenia dzieciom elementarnej wiedzy o ruchu drogowym - mimo, że nie
                posiadają jeszcze samochodu ?
                A większość dzieci niestety biegnie z krzykiem i wymachiwaniem rękami do dużego
                psa ... Czy jednoroczny pies ma być mądrzejszy od kilkuletniego dziecka ? ...
                Oczywiście łatwo jest mówić jak 'powinno być' - sztuką jest tak wychować
                dzieci, aby dobrze sobie radziły w realnym swiecie.
              • Gość: Tomek Re: do leszeke IP: 212.182.117.* 19.10.05, 10:39
                Nie nalezy edukowac rowerzystow?

                Nie widziales jak oni szaleja na rowerach? Albo jedzie jeden rowerzysta obok
                drugiego i pieszemu miejsca nie ustapi?

                Wracajac do psow:

                Mam pieska - kundelka. Raczej maly piesek i bardzo lagodny.
                Prowadzalem go na smyczy jak przepisy nakazuja. Do czasu.

                Pewnego pieknego dnia debil pedzacy na rowerze wjechal w smycz.
                Mial przynajmniej polowe szerokosci drogi , a uparl sie wjechac w nas.
                Oczywiscie uslyszalem wiazke k... i h... .

                Od tego momentu swojego pieska w tym miejscu prowadze bez smyczy, poniewaz
                najwieksze niebezpieczenstwo bedzie wtedy, gdy jakis nieostrozny rowerzysta
                wjedzie znowu w smycz, robiac tym samym krzywde i sobie i mojemu psu.

                Sorry, ale w tym konkretnym przypadku bezpieczniej jest jesli piesek jest bez
                smyczy, a ja recze ze on nikogo nie ugryzie. Raz ze nie jest w stanie, dwa -
                jest bardzo przyjazny do wszystkich, a trzy - jest bardzo posluszny i reguje na
                wszystkie moje komendy (i tym aamym nie pozwalam jemu podchodzic do obcych ludzi).
                Biore go na smycz tylko w okolicy placu zabaw, poniewaz ten widzac dzieci
                biegnie do nich chcac sie z nimi bawic.

                Niestety - przyznac musze racje w jednym przypadku - w tym miejscu biega duzo
                psow ras niebezpiecznych typu Amstaff. Bez smyczy i kaganca. A te psy potrafia
                byc agresywne.
            • Gość: rr Re: do leszeke IP: 81.219.70.* 19.10.05, 15:56
              Gazeta w Lublinie nr 297, wydanie lul (Lublin) z dnia 21/12/2002-22/12/2002
              MIASTO, str. 3 [podpis] JAN PLESZCZYŃSKI, RP

              Więcej mandatów za psy Kaganiec bezpieczeństwa


              10-letni chłopiec został w czwartek pogryziony przez psa. Zastępca prezydenta
              Lublina i komendant Straży Miejskiej zapowiadają karanie mandatami właścicieli
              psów, ktore biegają bez kagańców
          • Gość: leszeke tak ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:05
            Tak, zbieram 'gówna' po swoim psie - napisałem tak specjalnie, żeby Pan
            zrozumiał - normalnie mówię np. 'odchody'... i nie sprawia mi to problemów - no
            moze potem kilkuset metrowy spacer do najblizszego kosza/pojemnika ...
            Tak, czasem inni właściciele psów dziwnie na mnie patrzą gdy to robię ...
            Tak, takim samym obrzydzeniem napełniają mnie psie odchody na chodnikach, ...
            ale również plwociny, pety, husteczki 'higieniczne', ...
            Tak, często wyjeżdżam za granicę - tam również są bardzo różni właściciele
            psów ... nie przesadzałbym z chwaleniem 'zagraniczej' kultury.
            Ale, w wiekszości dużych, 'cywilizowanych' miast za granicą są specjalne,
            ogrodzone tereny, gdzie można spokojnie zwolnić psa ze smyczy, gdzie każdy
            oczywiscie sprząta po swoim czworonogu, a gdzie małe dzieci nie mają wstępu ...
            Tak, w większości 'cywilizowanych' miast są pojeniki, gdzie można się pozbyć
            pozostałości po czworonogach, a słuzby miejskie i tak regularnie sprzatają po
            tych, którzy nie wykazali wystarczajaco kultury [na coś w końcu idzie podatek
            od psa ...]
            A co do kultury - rzeczywiście w pewnych krajach widać inny stosunek do
            czworonogów - np. w Austrii, jest praktycznie normą, że jeśli w lecie wchodzi
            się z psem do ogródka przy restauracji czy kawiarni - to obsługa właściwie
            automatycznie, bez proszenia przynosi miskę z wodą ... i jest to zupełnie
            normalne ...
            • Gość: efad4d Re: tak ... IP: *.it-net.pl 19.10.05, 11:37
              Nie każdy musi rozumieć psychikę psa, a co ważniejsze nie każdy ma obowiązek za-
              głębiać się w jej meandry oraz oceniać każdego psa z osobna,a w zasadzie
              przepisy są po to, żeby je przestrzegać. Nie mam jakiegoś specjalnego urazu do
              zwierząt, ale niespecjalnie lubie jak wsciekły kundel rzuca mi sie do kostek
              albo obwąchuje mnie potężna psina. Nie intersuje mnie , czy ma dobre czy złe
              zamiary, czy leży to w psiej naturze czy nie . Mam prawo do spokoju , jak będe
              mial ochote na kontakt z dziką przyrodą to pojade w bieszczady szukać wilków.
              Irytujące są psie kupy na trawnikach ale psie gówna na chodnikach sa po prostu
              wk..ce. Ostatnio lezała sobie taka kupa na lubelskim deptaku. Sam znam
              własciecieli psa i wiem , że tak samo jak oni większość wlascicieli uważa
              przepisy za "nieludzkie" i , że "ich pieska to niedotyczy chodzenie w kagańcu ,
              bo jest spokojny", nie podoba mi sie to- straz miejska pownna robic naloty -
              jakie kiedys robila na wąwóz- wtedy ich piesek biegal w kagancu.
              • Gość: leszeke Re: tak ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 11:52
                ;)
                Nie każdy musi rozumieć psychikę kierowcy, a co ważniejsze nie każdy ma
                obowiązek zagłębiać się w jej meandry oraz oceniać każdego kierowcę z osobna,a
                w zasadzie przepisy są po to, żeby je przestrzegać. Nie mam jakiegoś
                specjalnego urazu do kierowców, ale niespecjalnie lubie jak wsciekły małolat
                rzejeżdża mi po butach albo najeżdża na mnie potężny TIR. Nie intersuje mnie ,
                czy ma dobre czy złe zamiary, czy leży to w ludzkiej naturze czy nie . Mam
                prawo do spokoju , jak będę mial ochote na kontakt z dzikimi prędkościami to
                pojadę na tor F1 ...
                ;)
              • Gość: leszeke Re: tak ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 12:01
                ;)
                Sam znam własciecieli samochodów i wiem , że tak samo jak oni większość
                wlascicieli uważa przepisy za "nieludzkie" i , że "ich pojazdu to niedotyczy
                przestrzeganie predkości, bo jest nowoczesny, bezpieczny, ..."
              • Gość: wu Re: tak ... IP: *.chello.pl 19.10.05, 12:02
                ...wszystkim antypsiarzom proponuję założyć kaganiec na własną facjatę, a
                kilkuletniego bachora, coby nie przeszkadzał innym, uwiązać na smyczy...
                ...nie interesuje mnie bowiem czy gó..arz łapie mnie za kostkę, wpada na mnie z
                rozpędu na ulicy lub biega dookoła drąc japę w dobrych czy złych zamiarach...
                potępiam też właścicieli czworonogów, którzy udają że nie widzą jak psinka wali
                kupę na środku chodnika, albo mokrym nosem zostawia plamę na nogawce przechodnia...
                czyli generalnie nie chodzi o to ,że pies ma być tu lub tam, albo mieć tamto i
                owo na pysku... chodzi o to, że dopóki buractwo jest wśród nas, dotąd będą takie
                dyskusje...
                nadmieniam, że posiadaczem psa nie jestem i nie byłem.
                podtrzymuję zdanie, że mister (nie wymienie nicka) wymaga leczenia i
                resocjalizacji...
                pozdro.
            • 4gwiazdki Re: tak ... 19.10.05, 11:53
              Włożyłem chyba kij w mroisko.Chciałem zaznaczyć,że nie mam nic przeciwko
              czworonogom.Sam również lubię zwierzęta.
              Ja mam na myśli niektórych nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów,którzy
              psa kupili sobie dla ZABAWY i teraz dla tych ludzi wielką uciążliwością jest
              wyjście z psem na spacer.A psu też się należy.
              Wypowiedzi niektórych właścicieli psów są owszem do zaakceptowania.Pisząc swoje
              spostrzeżenia nie miałem zamiaru urazić właśnie tych ODPOWIEDZIALNYCH
              właścicieli psów,a którzy poczuli się urażeni.A powinienem w swym poście
              zaznaczyć,że są również odpowiedzialni za swoje pieski właściciele.
              Ale tak już jest na tym świecie,że przede wszystkim wytyka się
              nieprawidłowości,a nie wspomina się o pozytywach.
              • Gość: bolesław Re: tak ... IP: *.dw.lublin.pl 19.10.05, 12:02
                Dyskusja, czy pieski powinny chodzić w kagańcach i na smyczy, czy też nie,jest
                jałowa. Nie mogą,bo zabrania tego prawo. I koniec. nie ma tłumaczenia, że
                mały,łagodny, niegroźny. Problem jest inny: jak egzekwować przestrzeganie tego
                zakazu?
                • Gość: leszeke Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 12:08
                  Jesli jesteś tak zorientowany to bardzo proszę o podanie podstawy prawnej
                  aktualnie obowiązujacej w Lublinie, najlepiej w dosłownym brzmieniu.
                  Z góry dziekuję !
                  • Gość: wu Re: Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.chello.pl 19.10.05, 12:17
                    LESZEKE !!! BRAWO !!!
                    czekam niecierpliwie na przytoczenie przez specjalistów "obowiązującej podstawy
                    prawnej"
                    pozdro.
                  • Gość: p-rezydent Re: Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.lublin.mm.pl 19.10.05, 12:19
                    Z przepisami można zapoznać się w ratuszu.Jest tam zarządzenie prezydenta
                    miasta.Każdy obywatel może się zapoznać z uchwałami,zarządzeniami i wszelkimi
                    dokumentami dotyczącymi m.in.porządku publicznego w mieście.
                    Są to przepisy lokalne.
                    • Gość: wu Re: Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.chello.pl 19.10.05, 12:23
                      ...a ściślej? odtajnij choc fragment uchwały...
                      • Gość: p-rezydent Re: Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.lublin.mm.pl 19.10.05, 12:46
                        Uchwała nr 207/VIII/2003 Rady Miasta Lublin z dnia 26 czerwca 2003 r.w sprawie
                        szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Lublin.

                        Na podstawie art. 18 ust 2, pkt 15 i art. 40 ust. 1 i art. 41 i 42 ustawy z
                        dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (j.t. Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz.
                        1591 zm.: z 2002 r. Nr 23, poz. 220, Nr 62, poz. 558, Nr 113, poz. 984,
                        Nr 214, poz. 1806), art. 4 pkt 1-6 i art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 13 września
                        1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. Nr 132, poz. 622
                        zm.: z 1997 r. Nr 121, poz.770, Nr 60, poz. 369, z 2000 r. Nr 22, poz. 272, z
                        2001 r. Nr 100, poz. 1085, Nr 154, poz. 1800, z 2002 r. Nr 113, poz. 984, z
                        2003 r.
                        Nr 7, poz. 78), art. 4 ust. 1 pkt 2, ust. 2 ustawy o gospodarce komunalnej
                        (Dz. U. z 1997 r. Nr 9, poz. 43 z późn. zmianami) - Rada Miasta Lublin uchwala,
                        co następuje....................

                        SZCZEGÓŁOWE ZASADY
                        UTRZYMANIA CZYSTOŚCI I PORZĄDKU
                        NA TERENIE MIASTA LUBLIN

                        Postanowienia ogólne.


                        § 1

                        Szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Lublin,
                        zwane dalej Zasadami, określają :

                        Wymagania w zakresie utrzymania czystości i porządku na terenach nieruchomości
                        i na terenach służących do użytku publicznego, dotyczące:
                        prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.
                        wymagania w zakresie uprzątania błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń
                        mycia i naprawy pojazdów samochodowych poza myjniami i warsztatami
                        naprawczymi.
                        Rodzaje urządzeń przeznaczonych do zbierania odpadów komunalnych na terenie
                        nieruchomości oraz na drogach publicznych, wymagania dotyczące ich
                        rozmieszczenia oraz utrzymania w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i
                        technicznym.
                        Częstotliwość i sposób pozbywania się odpadów komunalnych z terenu
                        nieruchomości oraz z terenów przeznaczonych do użytku publicznego.
                        Wymagania w stosunku do właścicieli nieruchomości w zakresie usuwania
                        nieczystości ciekłych.
                        Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe i gospodarskie, mające na celu
                        ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed
                        zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.
                        Wymagania utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z
                        produkcji rolnej.
                        Wyznaczanie obszarów podlegających obowiązkowej deratyzacji i terminów jej
                        przeprowadzania.
                        Sankcje z tytułu naruszenia zasad utrzymania porządku i czystości na terenie
                        miasta Lublin....................

                        Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe i gospodarskie, mające na celu
                        ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed
                        zanieczyszczeniem terenów
                        przeznaczonych do wspólnego użytku


                        § 17

                        Zwierzęta domowe, a w szczególności psy i koty powinny być utrzymywane tak aby:
                        nie stwarzały i nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi i zwierząt,
                        nie stanowiły uciążliwości dla osób trzecich,
                        nie zanieczyszczały terenów przeznaczonych do użytku publicznego
                        nie zakłócały ciszy domowej, szczególnie w porze nocnej przez wycie, szczekanie
                        albo inne głośne zachowanie.
                        Psa w wieku powyżej trzech miesięcy należy poddać obowiązkowemu szczepieniu
                        przeciw wściekliźnie, zaś wydane zaświadczenie szczepienia okazywać na żądanie
                        uprawnionych osób.
                        Właściciel psa, który zamieszkuje w Lublinie, zobowiązany jest dokonać jego
                        rejestracji oraz trwale go oznakować, poprzez wszczepienie psu pod skórę
                        elektronicznego mikroprocesora przez lekarza weterynarii, w okresie 5 miesięcy
                        od daty wejścia w życie niniejszych zasad, z zastrzeżeniem o którym mowa w ust.
                        4.
                        Obowiązek wynikający z ust. 3:
                        w przypadku psa młodego należy wykonać do dnia ukończenia przez psa 12 m-cy
                        życia,
                        w przypadku wejścia w posiadanie psa dorosłego należy wykonać w terminie 30 dni
                        od dnia nabycia psa.
                        Rejestracja oraz znakowanie psów wykonywane będą w wyznaczonych
                        lecznicach weterynaryjnych. Rejestracja i znakowanie są bezpłatne.
                        Przepis ust. 3, nie obowiązuje właścicieli psów zrzeszonych w Związku
                        Kynologicznym w Polsce Oddział w Lublinie, którzy dokonują rejestracji oraz
                        trwałego oznakowania psa na zasadach obowiązujących w Związku.
                        Właściciel nieruchomości, po której pies porusza się swobodnie, zobowiązany
                        jest zabezpieczyć nieruchomość w taki sposób, aby zapobiec możliwości
                        wydostania się psa poza jej granice oraz umieścić w widocznym miejscu tabliczkę
                        ostrzegawczą z napisem "Uwaga ! Zły pies! " lub tabliczkę z rysunkiem psa.
                        W miejscach publicznych psa (lub inne zwierzę, które ze swej natury może być
                        agresywne) prowadzić na smyczy i w kagańcu; zwolnienie ze smyczy jest dozwolone
                        jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i przy zapewnieniu kontroli
                        nad jego zachowaniem,
                        Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do uprzątania zanieczyszczeń
                        spowodowanych przez te zwierzęta w miejscach przeznaczonych do użytku
                        publicznego, w szczególności: klatki schodowe, windy, chodniki, ulice, place,
                        parki, poprzez zebranie zanieczyszczeń do woreczka papierowego lub foliowego i
                        wrzucenia ich do specjalnych pojemników typu Azor lub kosza na odpady.
                        Zabrania się wprowadzania zwierząt domowych do:
                        miejsc wydzielonych do zabawy dla dzieci, a w szczególności do piaskownic,
                        pomieszczeń użyteczności publicznej,
                        obiektów sportowych.
                        Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani stosować się do zakazów
                        wprowadzania psów lub innych zwierząt do lokali, budynków lub na określone
                        tereny prywatne czy publiczne, wydanych przez właścicieli lub zarządców tych
                        lokali, budynków lub terenów (postanowienie to nie dotyczy osób niewidomych
                        korzystających z psów przewodników).
                        Dokarmianie ptaków i zwierząt może odbywać się w miejscach
                        i w obiektach ku temu przeznaczonych i uzgodnionych z zarządcą nieruchomości.
                        Obowiązuje całkowity zakaz dokarmiania ptaków i zwierząt poza miejscami ku temu
                        przeznaczonymi.
                        Zwierzęta domowe poruszające się bez opieki będą traktowane jak bezpańskie i
                        mogą być odławiane oraz wywożone do schroniska dla bezdomnych zwierząt, skąd
                        mogą być wykupione przez właściciela w okresie 14 dni od dnia odłowienia. Po
                        tym terminie stają się własnością właściciela schroniska i podlegają sprzedaży
                        na zasadach ogólnych.


                        Więcej na stronie internetowej UM Lublin - Biuletyn Informacji Publicznej.
                        • Gość: hubert podstwa prawna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 12:54
                          a ja od siebie jeszcze dorzucę obowiązujący w całej Polsce
                          Art. 77 Kodeksu Wykroczen: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków
                          ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych
                          albo karze nagany. "
                          • Gość: xaxa Re: podstwa prawna IP: *.devs.futuro.pl 19.10.05, 13:08
                            no jeszcze gdyby odpowiednie sluzby zwracaly na to uwage, jak lubilam psy tak
                            te pozostalosci po nich zrazaja mnie i wszystkie psy spalilabym tak jak to
                            teraz robia z ptactwem. A tak swoja droga mam nadzieje ze ta ptasia grypa
                            zmutuje sie i przejdzie na psy
                            • Gość: Tomek Re: podstwa prawna IP: 212.182.117.* 19.10.05, 13:14
                              ile w Tobie chrzescijanskiej milosci do zwierzat... swiety Franciszek niech sie
                              schowa!
                            • Gość: wu Re: podstwa prawna IP: *.chello.pl 19.10.05, 13:19
                              xaxa, błagam Cię, nie mścij się na zwierzęciu, którego postępowanie jest ino
                              odzwierciedleniem stanu obecnego w zakutym łbie jego właściciela... skoro w domu
                              pośród fekalii swych czy pupila swego, znaleźć się potrafi, czyż dziwić mu się
                              należy, że kupa na środku deptaka niczym dziwnym dlań nie jest?
                              zwierzę, a szczególnie pies, uznaniem mem się cieszy, ale ludź, któremu zdarzyło
                              się opiekunem psiny zostać, częstokroć na to nie zasłużył.
                              nie na darmo mądrość ludowa mówi: popatrz na psa i zachowanie jego, a wtem pana
                              owego czworonoga poznasz!

                              pozdro.
                        • Gość: wu Re: Obowiązujaca podstawa prawna ? IP: *.chello.pl 19.10.05, 13:04
                          moje uznanie za rzetelną odpowiedź, oraz za poniesiony trud w celu jej
                          udzielenia :D :p

                          a propos, czy Plac Litewski to miejsce przewidziane do dokarmiania ptactwa
                          powietrznego, gołębiami zwanem? bo jeśli nie, emeryt bułkę swą dzielący ze
                          stworzeniem tam bytującym łamie ustawę, którą urzednicy w trudzie i znoju
                          spłodzić byli łaskawi...

                          pozdro.
    • Gość: nicky Re: Niebezpieczny wąwóz IP: 212.182.29.* 19.10.05, 13:53
      A moze by tak dac spokoj biednym psom, ktore i tak maja ciezkie zycie, bo
      miejsca coraz mniej a wlasciwie ludzi coraz wiecej. Terenow zielonych tzw.
      niezagospodarowanych jest coraz mniej, wszedzie porobione chodniczki i pieknie
      przystrzyzone chodniczki z napisem zakaz wchodzenia psow na trawniki (wnioskuje
      z tego ze pies lepiej jak sie za przeproszeniem wysra na chodniku albo jeszcze
      lepiej do sedesu w domu). Dlaczego w takiej Kanadzie psy moga swobodnie biegac
      po parkach a i tak jest czysto i na co sie placi coroczny podatek od czworonoga-
      na co ida te pieniadze-na jego oddychanie? A moze by tak od kazdego dziecka
      podatek?Paranoja. Mam starego chorego psa, przezyl bardzo duzo, byl katowany,
      przezyl rozlake ze mna, ledwo lazi, jest to pies rasy duzej-ale jest tak
      lagodny ze gdy weterynarz rozcina mu lape nie trzeba trzymac mu ryja, obce
      dzieci moga grzebac mu w misce gdy je. Jestem wiec jego 100 procentowo pewna.
      Dlaczego mam go jeszcze meczyc kagancem? Na jedno oko prawie juz nie widzi a ja
      mam mu na morde zakladac kaganiec!!!Jak ktos uwaza ze tak-niech sobie sam
      zalozy. Wiem, ze sa agresywne psy, ale lepiej jest wprowadzic surowe kary za to
      jezeli czyjsc pies wyrzadzi komus krzywde-w postaci ogromnych, latwo
      sciagalnych np. odszkodowan a nie bawic sie w durnoty typu: psa rasy owczarek
      coli ubierac w smycze i kagance! Agresja, nienawisc i glupota jest najwiekszym
      wrogiem czlowieczenstwa.
      • joannabarska Alejka Psów! 19.10.05, 14:10
        Miałam nawet w pewnym okresie dwa psy...W bloku...Byłam wiele metrów od miejsca
        zamieszkania, a juz psy rozróniało warkot mego samochodu i stały oparte o
        framugę okna. Kocham psy (teraz nie mam) i uwazam, ze im TEŻ sie cos od życia
        nalezy, chocby nieco wolnosci. Słynna alejka w wąwozie, o ktorej tu
        mowa ,nazywana jest Alejką Psów. Biegają sobie czworonogi i nigdy nie bylam
        swiadkiem zadnej awantury ani agresji - ludzi lub zwierząt. Bez przesady! Kto
        psów nie lubi, niech leci na Marsa. Wierzy w Boga? No to ten Bog wiedział, co
        robi, stwarzając i psy. Fakt, ze niektorych ludzi móglby juz nie stwarzac. To
        jednak inny temat- bliższy ul. Wiejskiej...Gratuluję PiS-owi przy okazji
        udanej próby koalicji z Samoobroną!
        • Gość: rr Re: do leszeke IP: 81.219.70.* 19.10.05, 16:10
          Gazeta w Lublinie nr 297, wydanie lul (Lublin) z dnia 21/12/2002-22/12/2002
          MIASTO, str. 3 [podpis] JAN PLESZCZYŃSKI, RP
          Więcej mandatów za psy Kaganiec bezpieczeństwa
          10-letni chłopiec został w czwartek pogryziony przez psa. Zastępca prezydenta
          Lublina i komendant Straży Miejskiej zapowiadają karanie mandatami właścicieli
          psów, ktore biegają bez kagańców
          • Gość: leszeke Kaganiec to nie wszystko ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:19
            Jeśli pies nie jest kontrolowany to i w kagańcu - szczególnie metalowym -
            potrafi zrobić krzywdę ...
            Radykalne rozwiazanie to wybić wszystkie psy - można przecież bez nich żyć.
            Można równiez żyć bez samochodów, alkoholu, papierosów itd....
            • Gość: leszeke Re: Kaganiec to nie wszystko ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:25
              Oczywiście przepraszam wszystkich normalnych opiekunów za porównanie ...
    • Gość: BR Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 14:26
      Tak sobie czytam wasze wypowiedzi na temat psów w dużym mieście i pomyślałem
      sobie, że to jest bardzo smutne, jeśli jedynym przyjacielem człowieka jest pies.
      Dlaczego wśród zwierząt szukamy przyjaciół?
      • Gość: frater Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.pronet.lublin.pl 19.10.05, 14:33
        bo pies jest wierny :]
      • joannabarska Alejka Psów 19.10.05, 14:41
        Przyjaciólmi maja byc lepperzy i kaczyńsko-rydzykowatopodobni? Wolę psa.
        • Gość: Znowu ta Barska Re: Alejka Psów IP: *.3.pl / *.3.pl 19.10.05, 19:30
          Nuda pani jest czerwona, nuda i jeszcze raz nuda. Co pani tak jad sączy na Pis.
          Mieliście swoje 4 lata i co lepiej, teraz ich kolej i tyle(DEMOKRACJA), a jak
          kobito nie rozumiesz to pomaluj włosy kobito i kup nowy numer NIE i ukochanej
          TRYBUNKI. A jak Ci nie pasuje do won do Łukaszenki tam nie ma Demokracji.
          Pozdrawiam serdecznie
          • joannabarska Re: Alejka Psów 19.10.05, 20:56
            Gość portalu: Znowu ta Barska napisał(a):

            > Nuda pani jest czerwona, nuda i jeszcze raz nuda. Co pani tak jad sączy na
            Pis.
            > Mieliście swoje 4 lata i co lepiej, teraz ich kolej i tyle(DEMOKRACJA), a jak
            > kobito nie rozumiesz to pomaluj włosy kobito i kup nowy numer NIE i ukochanej
            > TRYBUNKI. A jak Ci nie pasuje do won do Łukaszenki tam nie ma Demokracji.
            > Pozdrawiam serdecznie

            ==================Znowu TA BARSKA, a Ty nie umiesz nawet ułozyc sobie nicku i
            korzystasz z mojego nazwiska. Mozna być i w takiej formy złodziejaszkiem: od
            czego trzeba zacząć...Trybunę czytuję jak Nasz Dziennik - w internecie. A Ty
            tylko słuchasz radyjka, chłoptasiu? Do Łukaszenki mozesz sobie sam jechac. Ja
            na terenie dzisiejszej Białorusi juz byłam - jeszcze wtedy, kiedy Łukaszenka
            nie chodził po tym padole. Jak pojedziesz za Bug, to powiedz, jak tam jest
            teraz, bo TV podobno znowu kłamie... (Oj,dzieci,dzieci!!! A ta nuda wieje od
            was... Jak mozna sączyc jad na PiS? Przeciez tam jest pod tym wzgledem wyzsza
            szkoła jazdy i kto chce w tym PiSuarze może sie właśnie dokształcać w zakresie
            kobrzenia).
            • robertw18 P. BARSKA WOLI PSA JAKO "PRZYJACIELA" ... 20.10.05, 22:02
              niż ludzi odmiennych poglądów o życiu spolecznym - jak powiada.
              Jednak chyba nie uwzględnia tego, że nie każdy pies by zechciał ją zadowalać.
              Niektóre z nich rzucając się na ludzi żeby ich przewrócić nie mają zamiaru
              lizać po ciele, lecz raczej kąsać po gardłe.
              Pozdr.
              • joannabarska Re: P. BARSKA WOLI PSA JAKO "PRZYJACIELA" ... 20.10.05, 23:26
                Polecam chamskie odzywki niejakiego robertw18 uwadze opiekuna spolecznego.Z
                durniem nie rozmawiam.
                • robertw18 P. BARSKA NIECH SIĘ NAUCZY ... 21.10.05, 14:42
                  1) myśleć poprawnie i odpowiadać rzeczowo
                  2) unikać języka wyzwisk w rozdzaju "chamski" itp.
                  Może wówczas dostrzeże, że nie każdy pies zachowuje się w sposób pożądany i że
                  większą niegrzecznością jest narzucać ludziom spotkania z nieprzewidywalnym
                  psem bez kagańca niż wytykanie rozmówcy (choćby nawet ostre), że nie dostrzega
                  tego zagrożenia dla innych.
                  Pozdr.
    • sonnenkinder Re: Niebezpieczny wąwóz 19.10.05, 20:34
      Jak pieknie wieje demagogia. Biedne psy..owszem, bo maja ubogich umyslowo
      wlascicieli, ktorzy porpzez "stosunki" z psami realizuja swoje czlowieczenstwo.
      Jakze ludzkie jest trzymanie husky czy wilczura na 40 m2, gdzie mieszka
      jeszczse 3 czy 4 osoby. Blokhausy sa wymarzonym miejscem dla psow, szczegolnie
      duzych. Na Zachodzie w skupiskach takich jak nasze osiedla nie mozna wogole
      trzymac psow. Masz swoj dom, swoja ziemie, trzymaj tam stado wscieklych
      rotweilerow. Mieszkasz w bloku, kup sobie chomika albo rybki. Proste.
      Nawiazujac do przepisow..u nas norma jest olewania przepisow, a im bardziej sie
      to robi, jest sie spoelcznie bardziej nobilitowanym. Psy bez kagancow sa tylko
      jednym z przykladow.
      PS: Jesli dla kogos pies znaczy wiecej niz czlowiek - moge wspolczuc. Gdzie
      indziej juz bylby leczony - u nas jeszcze mu przyklasna.
      Z wyrazami glebokiego ubolewania[trzy kropki]
      • Gość: Lead Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.pronet.lublin.pl 20.10.05, 02:09
        Po pierwsze: Ta dyskusja nie ma sensu.
        Po drugie: Obie strony mają tysiące argumentów za i przeciw.
        A teraz moje luźne przemyślenia i nawiązania:
        @sonnerkinder: uważam że trzymanie psa w bloku jest znacznie dla tego psa lepsze
        i bardziej ludzkie, niż trzymanie go na wsi na 4 metrowym łańcuchu tudzież w
        klatce 2x2 albo i mniejszej bo i takie widywałem.

        Dalej. Was wkurza, że policja się niby nie zajmuje psami bez kagańców, a mnie
        wkur... jak w mniejsce obok którego idę z psem na spacer (na smyczy) siedzi
        banda huliganów rozbijająca szyby i chlejąca tanie wino. I to zawsze ja muszę
        spie..ć przed tą policją, która się pojawia gdzieś przypadkiem, chociaż mam
        psa na smyczy przy sobie, ale nigdy nic nie wiadomo (policja bardziej
        prawdopodobne sobie weźmie na cel mnie bo ma większe szanse ze mną niż z całą
        zgrają małolatów). A ta sama banda siedzi w tym miejsu od kilku lat, policja
        doskonale o tym wie i nic sobie z tego nie robi.
        Dalej. Wkurzają mnie kretyni którzy sieją fobię u swoich małych dzieci. Łapią je
        na ręce, odciągają 20m dalej i mówią, żeby przypadkiem nie podchodziły bo go na
        pewno ugryzie (chociaż w kagańcu jest i na smyczy). Mam ochotę coś takim ludziom
        zawsze powiedzieć. Sam mam małe dziecko w domu i wiem, że ono na człowieka z
        urazem do psów nie wyrośnie.
        Dalej. Mnie też jak byłem dzieckiem ugryzł pies i co z tego? Zawsze kochałem
        zwierzęta i jakoś taki wypadek nie zaważył na moim podejściu do nich. Żebym miał
        je nienawidzić czy coś. To tak jak by po dotkliwym pobiciu, nienawidzić ludzi bo
        jeden z nich zrobił ci krzywdę.
        Dalej. Mój pies, a jest to owczarek niemiecki, zrobi KOMUKOLWIEK więcej krzywdy
        kagańcem niż zębami (szczególnie bardziej na uszkodzenie kagańcem narażone są
        małe pieski czy małe dzieci, niestety nie poradze nic na to, że mój pies chce w
        tej chwili odwrócić głowę, a że nie zdaje sobie z tego co ma na pysku, będzie
        nim kręcił tak jak by mu się kończył z czubkiem nosa). Nigdy nie ugryzł
        człowieka, był szkolony, tak wiem że zawse musi być ten pierwszy raz i pewnie
        będzie, jeżeli będzie się do mnie przystawiał jakiś pijak czy inna agresywna
        osoba. Między innymi mam psa żeby czuć się bezpiecznie chociażby w miejscu
        zamieszkania. Mieć świadmość, że mogę sobie spokojnie wyjść z domu bez obawy, że
        ktoś cię zaczepi. A nie mam ochoty robić sobie pozwolenia na broń. Gaz g...
        daje, bo zostałem nim kiedyś potraktowany i coś o tym wiem (śmieję się ze
        wszystkich, którzy uważają, że gaz im na wszystkie psy pomoże, niestety nie do
        końca celnie oddany strzał nawet z ostrej amunicji do amstaffa, jest praktycznie
        wyrokiem dla takiej osoby, nawet policja strzela do nich tylko w ostateczności,
        co niestety w dużej mierze dyskwalifikuje psy bardzo agresywnych ras do
        współżycia z ludźmi w mieście (amstaff, rottweiler)). No może pistolet gazowy.
        Ale banda drechów, nie będzie patrzeć czy ja mam ten pistolet czy nie i jeżeli
        już mnie napadną to nie będą patrzeć, że mogę zrobić krzywdę któremuś z nich.
        Jeżeli idę z psem to niczego nie będą chcieli, dobrze o tym wiem.
        • leszeke Re: Niebezpieczny wąwóz 20.10.05, 08:07
          Dziękuje za rzeczowy komentarz ! - chociaż na niektóre sprawy patrzę trochę
          inaczej:
          Mnie nigdy pies nie pogryzł, mimo, że nigdy ich nie unikałem, a stykałem się z
          nimi nawet w tak 'dziwnych' miejscach jak góry Bułgarii, Rumunii czy
          Czarnogóry - gdzie psy pasterskie wcale nie przypominają colie ...
          Może pomyślicie, że jestem starsznym samochwałą, ale wydaje mi się, że po
          prostu wiem jak sie zachowac w takich sytuacjach. Ponieważ również zdaję sobie
          sprawę, że są bardzo różne psy i ich właściciele - i żadne przepisy w
          najbliższym czasie tego nie wyeliminują [tak samo jak problemu bezpańskich
          zwierząt] - starałem się ta wiedzę przekazywac moim dzieciom - tak samo jak np.
          wiedzę na temat zasad przechodzenia przez jezdnię, czy zachowania w sytuacjach
          konfliktowych z agresywnymi ludźmi ...
          Myślę, że odpowiedzialni rodzice nie powinni tylko narzekać i ogladać się na
          przepisy [nieegzekwowane] czy policję/straż miejską [niewydolne] - ale uczyć
          swoje dzieci w miare bezkonfliktowego życia w realnym świecie ...
          • Gość: hubert reasumując... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:30
            rzeczywiście, ile osób - tyle poglądów. każda sytuacja jest wyjątkowa - są
            właściciele odpowiedzialni i głupi, są psy wychowane i głupie, są rodzice
            mądrzy i niedojrzali... należy więc:
            po 1) edukować właścieli psów
            po 2) szkolić w szersyzm zakresie psy
            po 3) edukować rodziców i dzieci
            po 4) egzekwować prawo - w stosunku do każdego obywatela
            moje doświadczenie jednak uczy, iż Polacy jeszcze niedojrzali do standrów
            przyzwoitego, uczciwego zachowania i postpowania zgodnie z prawem (w tej i
            innych dziediznach zycia społecznego). wolność (właścicwie samowlę) osobistą
            przedkałdają nad dobro wspólne i etykę życia społecznego. bez tych elementów
            każda nasza dyskusja nie będzie miała rozstrzygnięcia - bo każdy ma rację...
            pozdrawiam
            hubert

      • leszeke Trochę statystyki ... 20.10.05, 08:59
        sonnenkinder napisał:

        > Jak pieknie wieje demagogia. Biedne psy..owszem, bo maja ubogich umyslowo
        > wlascicieli, ktorzy porpzez "stosunki" z psami realizuja swoje
        czlowieczenstwo.
        >
        > Jakze ludzkie jest trzymanie husky czy wilczura na 40 m2, gdzie mieszka
        > jeszczse 3 czy 4 osoby. Blokhausy sa wymarzonym miejscem dla psow,
        szczegolnie
        > duzych. Na Zachodzie w skupiskach takich jak nasze osiedla nie mozna wogole
        > trzymac psow. Masz swoj dom, swoja ziemie, trzymaj tam stado wscieklych
        > rotweilerow. Mieszkasz w bloku, kup sobie chomika albo rybki. Proste.
        > Nawiazujac do przepisow..u nas norma jest olewania przepisow, a im bardziej
        sie
        >
        > to robi, jest sie spoelcznie bardziej nobilitowanym. Psy bez kagancow sa
        tylko
        > jednym z przykladow.
        > PS: Jesli dla kogos pies znaczy wiecej niz czlowiek - moge wspolczuc. Gdzie
        > indziej juz bylby leczony - u nas jeszcze mu przyklasna.
        > Z wyrazami glebokiego ubolewania[trzy kropki]

        Wg statystyk w Polsce jest w tej chwili ok. 8 milionów psów - czyli stosunek
        psów do ludzi mniej wiecej 1 do 5. CZy moze ktoś wie jaki jest stosunek
        wypadków spowodowanych przez ludzi - w tym śmiertelnych do wypadków
        spowodowanych przez psy. [Kłaniam sie tu mediom szukającym taniej sensacji ...].

        Uwaga nie związana w jakikolwiek sposób z psami:
        W więzieniach w USA przebywa w tej chwili prawie 1 mnl (jeden milion ludzi) - w
        Rosji (bez dawnych republik) - prawie tyle samo ... Z Chin i Indii brak
        wiarygodnych danych ... To takie ludzkie ...
        • sonnenkinder Re: Trochę statystyki ... 20.10.05, 20:40
          Insynuujesz, ze pies jest lepszy od czlowieka, czy tez moze mniej psow gryzie
          ludzi niz jest wypadkow drogowych. Bezsensu. Prawo jest prawem. Dziwie sie, ze
          starz czy policja nie che sie tym zajac, to przeciez latwa kasa. Pare patroli
          po osiedlach i pare tysiecy zl wiecej dziennie. Polecam.
          • Gość: leszeke Punkt widzenia ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 08:48
            Wcale nie insynuuję, ze pies jest lepszy od człowieka. Nigdy nie wygłaszam
            takich sądów. Tak samo jak bez sensu jest próba zaopiniowania czy murzyn jest
            lepszy od azjaty albo owczarek belgijski od owczarka niemieckiego ...
            [Chociaż widząc czasami w nocy nieoświetlone rowery na jezdni, albo rowerzystów
            pędzących chodnikiem i wpadajacych bez zastanowienia na przejścia oczywiście
            zastanawiałem się nad ich poziomem IQ - oraz zwykłej kultury]
            Nigdy również nie sugerowałem, ze prawo można łamać ...
            Natomiast starałem się zasugerować, że indywidualna wiedza o psychice psów może
            nas chronić o wiele lepiej w realnym świecie niż papierowe przepisy czy
            niewydolne służby mundurowe.
            Gdzieś na marginesie starałem się również zasugerować, że są różne punktu
            widzenia, i czasem jakiś pieszy może pomyśleć: "Następnym razem, jak ten
            rowerzysta mnie PRAWIE przejedzie to potraktuje go gazem" ;)

            [sam jeżdżę bardzo dużo na rowerze - ale raczej poza miastem]
    • Gość: mobi Rowerzysta i psiarz IP: 213.17.233.* 20.10.05, 21:10
      Kto ma patent na to jak oduczyć Reksia szczekania na rowerzystów???
    • Gość: l Re: Niebezpieczny wąwóz IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 20.10.05, 21:14
      nalezy budowac nad wawozami wiecej kladek taka jak ta wzorcowa kladka z nad
      ulicy Filaretow.

      forum.um.lublin.pl/viewtopic.php?t=55&start=0
    • lotnik78 Nasz Policja a tm bardziej SM ma to w dupie 20.10.05, 22:06
      powinni wlepiać mandaty i już, ale pies psu nic nie zrobi hehe. DOŚĆ
      ZAGRYZIONYCH DZIECI!!!!!!!!!!
      • janbezziemi Bez demagogii!!! 22.10.05, 12:05
        lotnik78 napisał:

        > powinni wlepiać mandaty i już, ale pies psu nic nie zrobi hehe. DOŚĆ
        > ZAGRYZIONYCH DZIECI!!!!!!!!!!

        =======Demagogia. O pogryzieniu przez psy tamze ni słychu ni widu. I OK. Po tej
        alejce psy chodzą z włascicielami, często (psy!) bez smyczy,fakt, ale "pies
        tez człowiek" - musi troche pobiegać. Gdzie ma to robić? Moze nad tym
        zastanowmy sie zamiast psy wieszac na biednych zwierzakach i ich wlascicielach.
        I jeszcze cos : bywa, że niejednego psa woli sie od człowieka. Bo z ludzmi
        różnie bywa...A policja niech sciga, ale bandziorów. Ma walczyc z ratlerkami ?
        (Dorn: Komorowski ratlerkiem!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka