Przypadek rodziny Włochów

04.11.05, 14:12
Szkoda słów na komentarz
    • zorbi1 Re: Przypadek rodziny Włochów 04.11.05, 14:53
      Znowu coś ? Hmm, no proszę...
      • Gość: młody Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.chello.pl 04.11.05, 15:00
        pewnien typ ludzi nigdy się nie zmieni to tak jak bys chciał żeby gnida zmieniła
        sie w pięknego łabędzia ...niemożliwe ot co
    • Gość: LLL Re: Przypadek czy dojna krowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:09
      miasto nie jest dojną krowa , może już pora cos zmienic?
    • Gość: gość Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.11.05, 04:33
      ciekawe co ty wiesz o dojnych krowach?? A jak mu sie chata zastępcza należy to
      dostanie, a jak nie to nie dostanie.I co ma do tego prokurator????Puknijcie sie
      w główkę.Narta
    • Gość: L Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 04:57
      skoro mu sie nalezy to o co chodzi? rewelacje w style faktu.. tylko dlatego ze
      jego ojciec dorobil sie waznego stanowiska to ma rezygnowac z przyslugujacemu
      mu prawa?
      • Gość: chart Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.resetnet.pl 05.11.05, 11:09
        Dowcip polega na tym, że się nie należy - Włoch zameldował synka w nieużywanej
        aptece, która do zamieszkania się nie nadawała i nie nadaje - tylko po to, żeby
        dostać mieszkanie komunalne, na które czeka przecież wielu naprawdę
        potrzebujących. Sprawa by przyschła, gdyby nie "Gazeta" - teraz miasto musi
        sprawdzić, jaki jest stan faktyczny - czyli czy w chwili zameldowania pan W.
        tam trwale zamieszkiwał. Jeśli nie - to działał w złej wierze i decyzja o
        meldunku zostanie cofnięta. Pytanie, czy była to próba wyłudzenia oraz
        doprowadzenia do niekorzystnego gospodarowania majątkiem - jest czysto
        retoryczna. A odrębna kwestia to etyka, ale to słowo jest zdaje się panu
        WLochowi całkiem obce...
        • Gość: czytelnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.aster.pl 06.11.05, 17:15
          Zaraz, zaraz, z artykułu wynika, że mieszkanie w pierwszej kolejności powinna
          zapewnić firma tego Surmacza. Wg mnie szkoda mu na to kasy i robi nagonkę w
          prasie na Włocha. Powyższy artykuł jest tendencyjny, jego wydźwięk jest taki że
          Włoch chce mieszkania od miasta, a przytoczone fakty wskazują że jest to sprawa
          tylko między firmą a tym gościem. I tyle. Na kilometr pachnie to czarnym pijarem.
    • Gość: massegero te rude mają pecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 07:53
      • Gość: dgh Re: te rude mają pecha IP: 217.98.100.* 05.11.05, 11:15
        łoj tam z aferami. Tu jest kasa!!
        Z Dzennika Wschodniego


        Bursztyny leżą pod ścierniskiem
        Mieszkańcy gmin Niedźwiada i Ostrówek mieszkają nad drogocennymi złożami


        Jedno z największych złóż bursztynu w Polsce znajduje się pod polami w
        okolicach... Lubartowa. Rynkowa wartość kamieni może przekraczać nawet 10
        milionów złotych. Jest już pierwszy chętny do kopania.

        - Tak, tak. Macie bursztyny. I to około 6 ton - przyznaje Michał Giętka z
        Państwowego Instytutu Geologicznego, który zajmuje się m.in. wyszukiwaniem i
        szacowaniem zasobów złóż surowców kopalnych w Polsce. To połowa
        udokumentowanych zasobów tych kamieni w Polsce i prawie tyle, ile każdego roku
        zbiera się na plażach nad Bałtykiem.
        Ale lubelskie złoża mogą być znacznie większe. Państwowy Instytut Geologiczny
        szacuje, że obszar "bursztynonośny” ciągnie się od Parczewa aż do granicy z
        Ukrainą i Białorusią. Na razie jednak jedynym pewnym miejscem, gdzie warto
        kopać, są właśnie okolice Lubartowa.
        Mieszkańcy okolicznych wsi o bursztynach wiedzą od dawna. - Oczywiście, że są -
        zapewnia Sławomira Baran z Górki Lubartowskiej. - Tutaj nawet jeden ksiądz
        firmę wysłał. Chciał, żeby mu przywieźli bursztyny do wysadzenia jakiejś
        komnaty. Ale coś im chyba nie wyszło.
        Według geologów minerały znajdują się pod 20-metrową warstwą piachu w gminach
        Niedźwiada i Ostrówek. Miejscami kamienie zalegają znacznie płycej. Raz po raz
        przekonują się o tym mieszkańcy. - Ktoś kopał studnię. I dokopał się do
        bursztynów na głębokości 16 metrów - opowiadają mieszkańcy Niedźwiady.
        Do wydobywania cennych kamieni zgłosił się już pierwszy chętny. Koncesję na
        poszukiwanie dostał Grzegorz Rutkowski, producent biżuterii z Garwolina. Ale
        roboty jeszcze nie ruszyły, bo coraz pojawiają się jakieś problemy. - Ale
        napaliłem się na te bursztyny, więc nie zrezygnuję - zapewnia jubiler. -
        Potrzebuję tylko ekipy, która razem ze mną zajęłaby się szukaniem, a później
        wydobywaniem minerału.
        Ale znalezienie fachowców nie jest łatwe. Już dwie firmy wjeżdżały na Górkę
        Lubartowską. I nic. Robotnicy nie mieli odpowiedniego sprzętu. To nie jedyny
        problem. Firmy sporo sobie liczą za nawiercanie otworów. A bez nich nie można
        określić, na jakiej głębokości i w którym miejscu znajdują się najobfitsze
        złoża. Jeden nawiert to około tysiąc złotych. Ażeby precyzyjnie określić
        położenie bursztynów, trzeba przeprowadzić nawet 150 odwiertów.
        - To masa pieniędzy - przyznaje Rutkowski. Dlatego szuka firmy, z którą mógłby
        rozliczyć się później, po dokopaniu się do złoża. A jest się o co bić. Ceny
        kilograma bursztynu na rynku wahają się do 50 dolarów (najlichsze okazy) do
        ponad 500 dolarów (najbardziej okazałe kamienie).
        Ze złóż cieszą się także władze gminy Niedźwiada, bo dzięki "bursztynowej
        gorączce” o gminie może zrobić się głośno. Choć na początku bały się, że
        ewentualna kopalnia przeszkodzi w budowie planowanego w pobliżu lotniska dla
        pasażerskich samolotów.
        - Ale zrobiliśmy pomiary i wszystko jest w porządku - mówi Tadeusz Grzegorczyk,
        zastępca wójta. - Możemy mieć i pasy startowe, i kopalnie bursztynów.




        Skąd bursztyn na Lubelszczyźnie?
        Bursztyn powstawał z żywicy drzew. Tu, gdzie dziś jest Górka Lubartowska, w
        trzeciorzędzie przed milionami lat znajdował się las. Został zalany przez wody
        morza eoceńskiego. Woda przesuwała się na północ i pozostawiała po sobie tzw.
        osady bursztynonośne, które teraz zalegają na Lubelszczyźnie. Zostały odkryte
        przez przypadek w latach 70. minionego wieku.


        Arleta Kubicka
        • Gość: grek Re: te rude mają pecha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:36
          A czyja to jest kamienica ? Jeżeli współwłaścicielem jest Włoch to może
          zameldować kogo chce. I co ma do tego miasto ? Brak dziennikarskiej
          rzetelności. I to nie pierwszy raz !
          • Gość: chart Re: te rude mają pecha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 14:57
            W 1/6 Włocha. I nie chodzi o meldunek, tylko o próbę wyłudzenia mieszkania
            komunalnego. Gdyby synalek miał sobie pomieszkać w tej ruderze to by mu pewnie
            dobrze zrobiło. Jego noga tam jednak nie postała, a cały dowcip polega na
            próbie zablokowania inwestycji planowanej w tym miejscu przez tą lubelską
            odmianę rodziny Soprano.
            • Gość: kurke Re: te rude mają pecha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:16
              Sprawa jest oczywista,pan Wloch nie chce w ogole pozyskac nowego mieszkania,
              zameldowal syna w ruderze, tylko po to, by sie "wdrazal".
    • Gość: Mentor Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:06
      Przypomnijcie sobie sprawe P.Mazowieckiego i jego synow w Warszawce wypisz
      wymaluj ta sama sytuacja. Premierowi uchodzi ale maluczkiemu Wlochowi juz nie!
      I temu i tamtemu tez nie! Polska obluda !
    • Gość: xpk Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 05.11.05, 22:25
      rude to fałszywe
    • Gość: Tara Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 11:10
      DOść dyktaturze rodziny Włochów! Co za wredni ludzie z nich-kto zna ten wie!
      • Gość: miłośnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.chello.pl 06.11.05, 14:28
        znam i nic dobrego nie mogę powiedzieć....typowa.. wsiowa mentalność (tacy jak
        oni dobijali rannych powstańców ...w styczniu) i wiek XX tej wsiowej pod
        tomaszowskiej mentalności nie zmienił..zero skrupułów, wyrzutów sumienia,
        zastanowienia się..dla nich liczy się tylko pełne koryto, a że rudzi....no cóż
        to nie kolor...czyni sk...syna.... tylko postępowanie...a w tym przypadku jedno
        idzie z drugim
        • blood_free Re: Przypadek rodziny Włochów 06.11.05, 15:33
          No z tymi powstancami, to chyba troche milosniku przesadziles.
          • Gość: miłośnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.chello.pl 06.11.05, 15:55
            chodzi....o samą postawę wobec innych...a powstańcy mi sie ssami nawineli...
            "Rozdziobią nas kruki..."
            • Gość: chart Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.resetnet.pl 07.11.05, 21:33
              Z tymi powstańcami to rzeczywiście jakoś ni w pięć ni w dziewięć. A problem z
              Włochami jest głębszej natury - jak to jest, że tak świetnie odnajdują się oni
              w systemie władzy? Choć kilka lat temu odnaleziono nielegalny alkohol w ich
              aptekach - sprawę umorzono. Jaskółki ćwierkały o przerzucaniu kasy reklamowej
              pana wicemarszałka i kampanii wyborczej Kurczuka - i nic. Synalek wyłudził
              dotację dla "młodych rolników" choć pola w życiu nie widział, ale tatuś
              przepisał na niego hektary. Sam załatwił sobie rentę strukturalną, a jak
              stracił stołek w sejmiku - posadę dyrektora w agencji. Facet jest w obrocie
              politycznym od PRL-u (wiceprezydent Lublina) i ciągle jest na fali, chociaż w
              Urzędzie Marszałkowskim wołali na niego Mebel - bo stał tylko i milczał w
              ładnym otoczeniu. Oto fenomen...
    • Gość: skika Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.05, 17:08
      Dajcie spokój tej rodzinnie wy i wszyscy dziennikarze. czy wam nie wsyd za
      takie coś???? czepcie się prądu może w końcu zostaną tylko normalni
      dziennikarze.
      • Gość: master Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 23:10
        Nie mozna calej winy zwalac wylacznie na dziennikarzy.Sposob zameldowania Wlocha
        w ruderze jest dyskusyjny, zwlaszcza,ze dziennikarz lansuje teze, ze zostalo to
        uczynione wylacznie po to,aby wyrwac od miasta mieszkanie zastepcze.Z etycznego
        punktu widzenia jest czego sie wstydzic, zwlaszcza, ze bohaterem publikacji jest
        polityk i jego syn takze polityk. Nie chce sie powtarzac, ze polityk powinien
        byc jak zona Cezara etc.
        • Gość: czytelnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.aster.pl 09.11.05, 00:08
          No właśnie "dziennikarz lansuje tezę". Mieszkanie Włocha, to może się meldować
          kiedy chce. Przychodzi mi do głowy kilka innych powodów zameldowania się niż
          próba wyłudzenia. Czego się wstydzić w sposobie zameldowania? Co tu jest
          dyskusyjne?
          Nie znam rzeczywistych intencji, ale naprawdę z przytoczonych faktów nie można
          wyciągać żadnych negatywnych wniosków poza tym że dziennikarz uprawia zawód na
          żenującym poziomie. Równie dobrze mógł napisać że Włoch właśnie kupił samochód
          żeby spowodować stłuczkę i wyłudzić odszkodowanie.
          • Gość: czytelnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.aster.pl 09.11.05, 00:37
            A jeszcze napiszę (bo wkurza mnie dziennikarstwo od którego z daleka pachnie
            dziwnym brakiem bezstronności) że Włochowi i jego ojcu chyba raczej nie zależy
            na jakiejś zastępczej ruderze od miasta. Chyba się jakoś dorobili na tej aptece
            i państwowej posadzie. Dziennikarz jest chyba za naiwny jak na pracę w gazecie
            za którą się płaci.

            W sprawie o zniesienie współwłasności, ten artykuł będzie firmie bardzo na rękę.
            Dziennikarz stał się więć stroną w sporze.

            Zwykły czarny pr.

            Szanowny autorze! Czy reagujesz na każdy donos który otrzymasz? Ja mam
            podejrzenia że moja sąsiadka, która jest osobą powszechnie znaną złamała
            ostatnio nogę po to żeby wyłudzić odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej i
            zasiłek z ZUSu. Wszyscy za to zapłacimy! Czy mógłbyś na tak mocnej podstawie
            również napisać artykuł? Bardzo proszę! Czy to wystarczy? Służę wszystkimi
            swoimi domysłami i opisem konfliktów z nią!

            • Gość: chart Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.resetnet.pl 09.11.05, 02:10
              Dziękujemy rodzinie Włochów oraz młodzieżówce SLD za udział w dyskusji.
              • Gość: czytelnik Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.aster.pl 09.11.05, 09:12
                nie jestem z rodziny Włochów ani nawet z Lublina, a głosuję na PO.
                • Gość: młody Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.chello.pl 09.11.05, 09:41
                  skoro nie jesteś z lublina to nie wiesz co oni tutaj wyprawiali...zaczynając że
                  młody podczas kampani samorządowej pobił 12 - latka, (facet miał wtedy 21-23
                  lata) bo ten podobno mu plakat zdarł (0 12 w południe), ...po tym fakcie zgłosił
                  sie student który też dostał od pana W. za przechodzenie zbyt blisko plakatów
                  (dostał student w obecności swojej dziewczyny) a dostał od bandy rodzinnej pana
                  W (krewni i znajomi) z których cześć dostała potem pracę w urzęczie
                  marszałkowskim i innych podległych sejmikowi urzedach (oczywiście nie wspominam
                  o tym, że pan W po pobiciu dostał sie bez najmniejszych przeszkód na aplikasję
                  radcowską)
                  • Gość: chart Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.resetnet.pl 09.11.05, 10:31
                    ... a w tym samym czasie brat wicedziekana izby radców dostał pracę w Urzędzie
                    Marszałkowskim.
                    • maciek608 Re: Przypadek rodziny Włochów 09.11.05, 19:14
                      No to na nich nie głosujcie, ale moim zdaniem komentowany artykuł jest
                      tendencyjny i nierzetelny i wygląda jak napisany na zamówienie drugiego
                      właściciela kamienicy,
                      • Gość: chart Re: Przypadek rodziny Włochów IP: *.resetnet.pl 09.11.05, 21:24
                        Wypowiadają się wszystkie zainteresowane strony (włącznie z Włochami), nikt nie
                        kwestionuje przedstawionych faktów, problem rzeczywiście jest znaczący i
                        dotyczy osób publicznych. Co tu tendencyjnego?
                        • maciek608 Re: Przypadek rodziny Włochów 10.11.05, 23:27
                          To że wskazane fakty nie wskazują że Włoch chce coś od miasta. Może i ma złe
                          intencje ale na podstawie tych faktów nie można tego stwierdzić. Dlaczego autor
                          nie zastanowił się, czy zameldowanie nie miało na celu wzmocnienia jego pozycji
                          w procesie o zniesienie współwłasności? A to by juz była jego całkiem prywatna
                          sprawa. Bezkrytycznie przytacza stwierdzenia prezesa tej firmy i przyjmuje że są
                          prawdziwe.
                          Nie ma jednak całkowitej symetrii. Jest przedstawiony
                          przedsiębiorca-pozytywista (ha,ha) który od wielu lat chce zburzyć kamienicę i
                          uczynić miasto piękniejszym a wredny klan W. mu w tym przeszkadza. W tym
                          zakresie (to znaczy o co chodzi w tym sporze) jakoś nie przedstawiono zdania
                          Włochów.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja