Dodaj do ulubionych

Prawdziwe Zarobki Lekarzy

14.04.06, 14:45
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060407/kraj_a_3-1.F.jpg
prosze takze doliczyc 300% podwyzki jakich sie domagaja w tym roku. mysle ze
beda wtedy najlepiej zarabiajaca grupa spoleczna w polsce - beda zarabiac
wiecej niz prezydent.
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziwiony Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.n.net.pl 14.04.06, 21:50
      Z "P" czyli "pacjentem 000"nie warto wchodzic w polemike.
      W innym watku udowadniał/a ( czasem machnie sie i pisze w meskiej formie),że do
      jej mamy przyjechała karetka "R" bez lekarza !!


      --------

      Re: UWAGA na szpital na jaczewskiego!
      Autor: Gość: p IP: *.resetnet.pl
      Data: 19.03.06, 22:10

      --------------------------------------------------------------------------------
      "niestety bylo 4 sanitariuszy a z tego co widziałam to najwazniejsza byla ta
      Pani która wstepnie badała w domu pacjentke i dała jej jakis proszek do
      polkniecia. 4 sanitariuszy nic nie mówiło. A mysli Pani że w karetce pogotowia
      zle rozpoznali objawy i jednak ta pacjentka nie potrzebowala jechac do
      szpitala? Jesli tak to powiem Pani że to Pani sobie zaprzecza. "

      ***********************************

      To prawdziwy skandal,ze pogotowie jezdzi bez lekarza,za to z 4 sanitariuszami i
      z 1 pielegniarka.
      Jak nie pavulon - to 4 do brydża ;-D
      czego to ludzie w złości nie wymyslą....



      • slavkovski Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 15.04.06, 00:15
        jak ludzie daja, to lekarze biora. taka jest prawidlowosc. ja akurat biednego
        lekarza nie widzialem, ale byc moze tacy sa. wydaje mi sie, ze nie powinno sie
        generalizowac.

        trzeba "dawac przyklad i nie brac oraz brac przyklad i nie dawac". Film
        "Znachor" z Binczyckim, ciagle daje mi wiele do myslenia... wnioski nie sa
        najweselsze. czasy dawne, ale czy cokolwiek sie zmienilo...? money, money, money
        (ABBA)
        • Gość: p Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 09:53
          Artykuł z dziesiejszej "Rzeczpospolitej":

          Szpitalny "system kolejkowy" nie działa

          "Rzeczpospolita": Przepisy, które miały zapobiec omijaniu kolejek oczekujących
          na zabiegi i ograniczyć korupcję w szpitalach, nie działają - uważają eksperci.
          Od stycznia ubiegłego roku szpitale i przychodnie muszą prowadzić tzw. listę
          oczekujących na leczenie. Taki obowiązek nałożyła na nie ustawa zdrowotna -
          pacjenci skarżyli się bowiem, że przy ustalaniu terminu operacji często
          nagabywani są o łapówki. Ale listy, chociaż powinny działać wszędzie, nie
          działają. - Wiele szpitali nigdy nie zaczęło stosować tych przepisów - mówi
          Tomasz Gellert z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

          Do rzecznika trafia najwięcej skarg na system kolejkowy. I tak np. pacjentka
          dużego warszawskiego szpitala napisała, że zanim poddano ją zabiegowi, wykonano
          go u trzydziestu osób, które były za nią na liście oczekujących. Teoretycznie
          szpital może przyjąć pacjenta poza kolejnością, a tylko gdy zagrożone jest jego
          życie lub zdrowie. W tym wypadku wcześniej przyjętych pacjentów od skarżącej
          różnił adres zamieszkania. - W innej placówce jednego dnia miała być operowana
          tylko jedna pacjentka z listy, ale termin jej zabiegu przesunięto. Zamiast niej
          lekarze przyjęli pacjenta, któremu wyrównywali przegrodę nosa. Nie chcę się
          domyślać, dlaczego to zrobili. To nie był przecież żaden pilny zabieg -
          komentuje Gellert.REKLAMA Czytaj dalej


          Działaniem przepisów o prowadzeniu list oczekujących zajęło się w mijającym
          tygodniu seminarium zorganizowane w Fundacji Stefana Batorego. Zdaniem
          specjalistów system działa fatalnie, a pacjenci nie są informowani o swoim
          miejscu na liście. Przepisy o kolejkach wprowadzono m.in. po to, żeby pacjenci
          mogli sprawdzać, w którym szpitalu są najkrótsze (każda placówka podaje NFZ
          długość kolejki, a NFZ publikuje dane w Internecie). - W praktyce te informacje
          nic pacjentom nie mówią. I tak nie wiedzą, czy jeśli przed nimi czeka 50 osób,
          to zostaną przyjęci za tydzień czy za trzy miesiące - komentuje Wiktor Górecki
          z Centrum Informatycznego Ochrony Zdrowia.

          Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

          ze strony : wiadomosci.onet.pl/1307322,11,item.html


          • joannabarska Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? 15.04.06, 10:33
            O zarobkach lekarzy mógłby wiele powiedzieć Urząd Skarbowy i te dane moze nie
            są obce ludziom na szczytach władzy - decydentom. Jest jednak niepodważalnym
            faktem, choc zrozumiałym, że dobry fachowiec zarobi znacznie więcej niz
            nowicjusz. Zwłaszcza w tym zawodzie. Bezpornie zarobki są w sumie za małe, ale
            co mowic o innych? Co mowic o emerytach, którzy (wielu spośród nich) nie maja
            pieniędzy na zakup zapisanych im lekarstw? I teraz co: maja płacic za każdą
            wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na zapisane
            uprzednio lekarstwa?
            • Gość: p Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 12:24
              Pani Joanno zgadzam sie z pania. O prawdziwych zarobkach lekarzy wiedza tylko
              sami zainteresowani oraz Urzędy od których zalezy ich wysokosc. Nie widzę
              jednak w obecnych strajkach sensownych i rzeczowych argumentow , poniewaz
              lekarze walcza tylko i wyłącznie o swoja prywatę. Nie walczą o to , aby
              powstały nowe miejsca pracy dla lekarzy , nowe szpitale, lepszy sprzęt
              specjalistyczny , a tylko o podwyzki dla siebie. W moim przekonaniu takie
              dzialania nic nie zmienia i nadal bedzie tak samo lub jeszcze gorzej, poniewaz
              po uzyskaniu podwyzek lekarze przestana pelnic dyzury , poniewaz bedzie to dla
              nich nieoplacalne. Jako pacjent nie zamierzam takze dokladac z wlasnej kieszeni
              do i tak juz wysokich skladek na sluzbe zdrowia. Nalezy uzdrowic caly system,
              przeswietlic wydatki na opieke medyczna, wprowadzic obecnosc kamer w szpitalach
              w celu zmniejszenia korupcji.
              Nie mozna za cene jakichkolwiek korzysci materialnych (podwyzek) narażać na
              utrate zdrowia pacjentow. To jest niedopuszczalne, nieludzkie i niehumanitarne
              zachowanie wynikajace z lekcewazacego podejscia do pracy przez lekarzy. Sa
              pewne priorytety w zyciu uczciwego czlowieka - najpierw zycie i zdrowie a
              dopiero pozniej pieniadze. Dlatego tez nie popieram takiej formy strajkow.
              Jestem za proponowanym przez pana ministra wprowadzeniem zmian w prawie
              uniemozliwiajacym takiej formy protestow.
              • Gość: lek. med. Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:37
                Wynika z tego postu, ze lekarz to ma byc taki niewolnik, ktory nie powinien
                posiadac zadnych praw pracowniczych (nalezy pozbawic go zatem prawa do strajku,
                okreslonego ramami KP max czasu pracy itp, itd) a jedynym jego obowiazkiem jest
                dbac o zdrowie pacjentow, ktore rzekomo jest tak wielkim priorytetem, ze
                pelnienie tej powinnosci musi uznac za zaszczyt za 1000 zl miesiecznie. Co za
                hipokryzja! W Polsce jest wiele grup niedocenianych jak np nauczcyciele, ktorzy
                jednak nie musza przepracowac 40 godzin kazdego tygodnia a dodatkowo korzystaja
                z wolnego w okresie ferii i wakacji. Sa tez grupy wyraznie uprzywilejowane,
                ktore moga skorzystac z wczesniejszego przejscia na emeryture jak np.
                funkcjonariusze policji czy gornicy. Jedynie lekarze maja pelnic misje,
                najlepiej 24 godziny na dobe, byc przymuszani do pracy i jedynie ich chce sie
                pozbawic nawet ogolnych praw pracowniczych zmuszajac do niewolniczych warunkow
                placy i pracy. To skandal! Nie jestesmy niewolnikami lecz wysoko
                wykwalifikowanymi pracownikami domagajacymi sie odrobine szacunku za ciezka i
                odpowiedzialna prace oraz godnych do rangi wykonywanego zawodu i ponoszonej
                odpowiedzialnosci zarobkow.
            • Gość: jadwiga Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.lublin.mm.pl 15.04.06, 12:44
              Nie sadzę zeby jakikolwiek aktualnie pracujacy lekarz zabierał głos. Jeżeli
              chcecie znac prawdę to trzeba się ich zapytać. Poza tym komu ubzdurało się 300%
              podwyzki. Ja mam inne widomości. Pensja netto młodego lekarza wynosi około
              1000.- zł, a doświadczonego specjalisty nie przekracza 2000.- Pielęgniarki
              otrzymuja netto od 8oo.-zł do 1000.- Nikt nigdy nie mówił o podwyżce 300%. I
              lekarze i Minister mówi o 30%, a to znaczna różnica. A lekarz ma znacznie
              trudniejsza i bardziej odpowiedzialną pracę niż poseł w Sejmie, który
              praktycznie za nic nie odpowiada.Najwyżej drugi raz nie zostanie wybrany
              Gdyby lekarz miał dochody z jednej pracy takie jak poseł, to na pewno nie
              musiałby szukać dodatkowego zajecia. Miałby więcej czasu na dokształcanie się i
              na odpoczynek.
              • Gość: p Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 13:00
                Pani jadwiga napisała:
                "Nie sadzę zeby jakikolwiek aktualnie pracujacy lekarz zabierał głos. Jeżeli
                chcecie znac prawdę to trzeba się ich zapytać."

                Pani Jadwigo na tym forum wypowiadają się lekarze i pielęgniarki i to
                przeważnie na tematy związane ze służbą zdrowia. Może pani to sprawdzić
                czytając poprzednie artykuły. Pojawiały się tam podpisy w stylu "lekarz
                med", "dr hab" itp oprocz tego lekarze ci opowiadali ile zarabiają. Mysli wiec
                pani że to pisał rolnik? Także to pierwsze przekłamanie które pani raczyła
                napisać.
                Pani Jadwiga napisała:
                "Poza tym komu ubzdurało się 300% podwyzki. Ja mam inne widomości. Pensja netto
                młodego lekarza wynosi około 1000.- zł, a doświadczonego specjalisty nie
                przekracza 2000.- Pielęgniarki otrzymuja netto od 8oo.-zł do 1000.- Nikt nigdy
                nie mówił o podwyżce 300%. I lekarze i Minister mówi o 30%, a to znaczna
                różnica.

                Pani Jadwigo tutaj także jest oczywisa nieprawda. Lekarze domagali się 300%
                podwyżek a nie 30%. Informacje te były podawane w prasie , radio i telewizji w
                ostatnich dniach. Lekarze chcieli 300% podwyżki rozłożonej w czasie. Natomaist
                chcieli 30% podwyżki od zaraz. Jeśli natomiast chodzi o pensje lekarzy to są
                one dostępne w linku zamieszczonym na początku postu.
                www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060407/kraj_a_3-1.F.jpg Wynika z
                niego , że lekarze mogą legalnie zarobić nawet 5,5 tys zl. Nie wliczam do tego
                nielegalnych dochodów jak choćby nielegalna aborcja lub przyjmowanie łapówek.

                Jadwiga napisała:

                "A lekarz ma znacznie trudniejsza i bardziej odpowiedzialną pracę niż poseł w
                Sejmie, który praktycznie za nic nie odpowiada.Najwyżej drugi raz nie zostanie
                wybranyGdyby lekarz miał dochody z jednej pracy takie jak poseł, to na pewno
                nie musiałby szukać dodatkowego zajecia. Miałby więcej czasu na dokształcanie
                się i na odpoczynek.

                Pani Jadwigo to są pani nieobiektywne odczucia , które są z resztą
                nieprawdziwe. Poseł w sejmie odpowiada za wiele rzeczy m.in za uchwalanie
                budżetu z którego lekarze czerpią pieniądze i domagaja się podwyżek. Jest to
                praca bardzo odpowiedzialna , która często zabiera całe prywatne życie.
                Posłowie nie mają zwykle czasu nawet na kontakt z własna rodziną ponieważ
                całymi dniami a nawet nocami są w sejmie i pracują nad ustawami. Jeżeli
                natomaist pisze pani , że lekarz powinien zarabiać więcej niz poseł i ma pani
                żal że tak niejest to dam dobra radę dla pani na przyszłośc oraz dla lekarzy i
                dla ich dzieci : trzeba było się więcej uczyć.


                • Gość: zdziwiony Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.n.net.pl 16.04.06, 21:55
                  Cytat z wypocin PE:
                  "Poseł w sejmie odpowiada za wiele rzeczy m.in za uchwalanie
                  budżetu z którego lekarze czerpią pieniądze i domagaja się podwyżek. Jest to
                  praca bardzo odpowiedzialna , która często zabiera całe prywatne życie.
                  Posłowie nie mają zwykle czasu nawet na kontakt z własna rodziną ponieważ
                  całymi dniami a nawet nocami są w sejmie i pracują nad ustawami"

                  Tak,bardzo odpowiedzialna praca,co szczegolnie widac przy pustych lawach w
                  sejmie,przy glosowaniu na 4 rece i gwalceniu prostytutek na wystepach
                  zagranicznych.
                • Gość: lek.med. Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:48
                  Aby byc poslem nie trzeba sie w ogole uczyc, wystarczy zostac wybranym. Co do
                  rzekomo wiekszej odpowiedzialnosci poslow niz lekarzy to jest to kwestia
                  dyskusyjna. Nie jest natomiast dyskusyjne, ze aby zostac lekarzem trzeba sie
                  uczyc o wiele wiecej niz w kazdym innym zawodzie a stwierdzenie z postu, ze
                  trzeba bylo sie wiecej uczuc jest chybione. Nikt w USA ani w innych normalnych
                  krajach nie ukrywa, ze na medycyne powinni isc najzdolniejsi a ich wysilek
                  powinien byc wlasciwie wyceniony w postaci nieporownywalnie wiekszych dochodow
                  niz reszta spoleczenstwa. Nikt nie uczyc sie wiecej, aby zarabiac mniej. Chcemy
                  aby na medycynie nie dokonywala sie selekcja negatywna to musimy uznac jako
                  priorytet, ze wykonywanie zawodu lekarza musi wiazac sie z wysokimi zarobkami.
                  Czas skonczyc z hipokryzja i traktowaniem lekarzy jak niewolnikow.
                  • Gość: p Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 16:22
                    Lekarze nie są traktowani przez nikogo jak niewolnicy mają jak każdy prawo do
                    strajków , ale odpowiedzialnych. Tylko nieodpowiedzialni ludzie mogą posuwać
                    się do odejścia od łożek pacjenta. To są ludzie którzy nie powinni nigdy
                    zostać lekarzami. Po drugie trudno o lekarza , który jest fachowcem w swojej
                    dziedzinie. Współczuje ludziom którzy nie mają pieniędzy na prywatne leczenie a
                    są w poważnej chorobie. Moją radą dla niedocenianych lekarzy jest to , że jeśli
                    nie opłaca się wam pracować publicznie to zrezygnujcie z tej pracy i otwórzcie
                    gabinet prywatny jak jeszcze nie macie. Pewnie dawno już byście to zrobili i
                    mieli pacjentów w dalekim poważaniu , ale trzyma was jedna rzecz -
                    specjalistycznych badań nie zrobicie u siebie w domu. Co najwyżej możecie
                    dokonać nielegalnie aborcji.
            • Gość: Gość22 Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 21:15
              joannabarska napisała:

              > O zarobkach lekarzy mógłby wiele powiedzieć Urząd Skarbowy i te dane moze nie
              > są obce ludziom na szczytach władzy - decydentom. Jest jednak niepodważalnym
              > faktem, choc zrozumiałym, że dobry fachowiec zarobi znacznie więcej niz
              > nowicjusz. Zwłaszcza w tym zawodzie. Bezpornie zarobki są w sumie za małe,

              Zgoda.


              > ale co mowic o innych? Co mowic o emerytach, którzy (wielu spośród nich) nie
              maja
              > pieniędzy na zakup zapisanych im lekarstw?
              Tyle tylko, ze lekarze nie porównuja swoich zarobków do emerytur i rent. Nie są
              też emerytami, ale ludźmi, którzy pracuja, maja rodziny, dzieci, marzenia. I
              porównują swoje zarobki i ponoszony wkład pracy oraz wiedzy i umiejętności do
              innych grup zawodowych. Tym bardziej, że mogą tę wiedzę i umiejetności sprzedać
              na wolnym rynku (NZOZ-y, gabinety prywatne, w końcu wyjazd za granicę), za o
              wiele wyższą cenę. A nasi politycy zatrzymali reforme słuzby zdrowia, w której
              kolejnym po Kasach Chorych etapem było stworzenie prywatnych ubezpieczeń.
              Składki z tychże ubezpieczalni mogłyby zasilić - legalnie - przychodnie i
              szpitale. I od kilku lat brak jakichkolwiek decyzji co dalej. PiS wykrztusił
              ustami Religi - za kilka lat coś zdecydujemy. Więc maja strajk. Za brak decyzji
              przede wszystkim, za utrzymywanie status quo i beznadziei, których lekarze mają
              serdecznie dość.
              > I teraz co: maja płacic za każdą
              > wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na
              zapisane uprzednio lekarstwa?
              Będę brutalny: tak, za każda wizytę. Dlaczego? Bo tylko fizyczna zapłata (nie
              poprzez "składki") symbolicznej nawet kwoty sprawia, że taką receptę i poradę
              zaczyna cenić zarówno pacjent jak i lekarz. Przy czym w przypadku lekarzy
              rodzinnych, którzy pracują w Lublinie niemal w 100% we własnych firmach
              świadmość tego, że pacjent jest klientem, o którego trzeba zabiegać jest coraz
              większa. U nas może jeszcze nie, ale w zachodniej Polsce przychodnie lekarzy
              rodzinnych - prywatne NZOZ-y - robią certyfikaty jakości ISO, żeby poprawić
              swoją pracę i lepiej ŚWIADCZYĆ USŁUGI MEDYCZNE. Tyle, ze od NFZ nie dostają za
              tę lepszą jakośc ani grosza więcej.
              Żeby nie było, że to wymysł liberałów polecam lekturę "Oddziału chorych na
              raka" Sołżenicyna, gdzie baaardzo ciekawe uwagi na temat degradacji statusu
              lekarza w tzw. realnym socjaliźmie oraz recepta: pacjent ma płacić za wizytę.
            • Gość: ee Re: Płacić za każdą wizyte u lekarza domowego? IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:03
              Tzw. powtorzenie recepty nie jest jedynie czynnoscia techniczna co niewiele
              osob w ogole stara sie dostrzec i zrozumiec ale jest przede wszystkim decyzja
              terapeutyczna okresona ramami przepisow prawa. W kazdym wypadku wypisania leku
              (nawet tego samego co uprzednio) to lekarz - i wylacznie on - podejmuje decyzje
              o jego powtorzeniu a takze ponosi pelne ewentualne konsekwencje prawne i
              zdrowotne takiej czynnosci. A poniewaz uprawnienia takie posiada tylko lekarz
              to nie powinno dziwic, ze tzw. "powtorzenie recepty" powinno byc platne,
              podobnie jak nikogo nie dziwi oplata za np. wydanie notarialnego
              pelnomocnictwa, dokonanie wpisu do ksiegi wieczystej czy potwierdzenie
              wlasciwego stanu technicznego instalacji elektrycznej lub przegladu samochodu.
              Jesli ktos tego nie pojmuje tego to niech wypisze sobie recepte sam.
    • karminka5 Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 10:40
      jak smiesz wypisywac takie brednie?? Na Akademie Medyczne za łapowki?? Daleczego
      w karajach skandynawskich lekarze naleza do 2% najlepiej zarabiajacych ludzi w
      kraju. Jest milo, pelna kulturka, nikt nie słyszał o lapowkach. Polscy lekarze
      naleza do najbardziej zapracowanych ludzi w kraju. Niektorzy aby zyc na jakims
      mozliwym poziomie pracuja nawet po 20 godz. Jak mozna kwestionowac pensje kogos
      od kogo wielokrotnie zalezy zdrowie czy zycie człowieka!! Po 6 latach koszmarnie
      cięzkich studiow 1000 PLN Smieszne. Mechanik zamochodwy czy fryzjerka z
      wykształceniem zawodowym zarabiaja wiecej
        • Gość: lek.med Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 16:04
          Ten post wyraza jedynie pogarde do zawodu lekarza. Smutne to ale niestety
          prawdziwe. I jak tu leczyc takich niewdziecznych chorych?
          Poza tym lekarzowi w szpitalu na dyzurze placi sie nie tylko za to, ze wykonuje
          konkretny zabieg ale tez za to, ze pelni nadzor na powierzonymi mu w oddziale
          chorymi. A to, ze ma czas wypic kawe lub zdrzemnac sie w nocy nie jest ani
          zbrodnia ani nie przeszkoda w podejmowaniu decyzji a wrecz przeciwnie.
          Wypoczety i zadowolony lekarz to bezpieczny lekarz. Propagowany tu wizerunek
          lekarza to wizerunek przemeczonego i z podkrazonymi oczami oraz otepialym ze
          zmeczenia wzrokiem goscia, ktory wyladowuje agresje na widok kolejnego, 95
          pacjenta, ktory oczekuje od niego kwalifikowanej pomocy? Zmeczony lekarz to zly
          lekarz? Czy nikt tego nie dostrzega?
      • Gość: p Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 11:50
        Zaden lekarz specjalista nie zarabia 100zl. Jakby pani klikneła na link to by
        pani to wiedziała. Takich małych pieniędzy nie zarabia nawet pielęgniarka.
        Napisała pani , że lekarze pracują po 20h na dobę. W takim razie jak pani
        wytłumaczy , to że nawet prywatnie lekarze się już spóźniają a co dopiero mówić
        jeżeli chodzi o praktykę publiczną. Najczęściej można w wakacje przeczytać na
        drzwiach "urlop - doktor nie przyjmuje wróci za 2 miesiące". Czy widziała
        pani , aby ktokolwiek brał takie długie urlopy?
        • Gość: awruk Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.pronet.lublin.pl 16.04.06, 12:24
          1. mieszasz lekarzy rodzinnych i specjalistów. jedni i drudzy pracują w nieporównywalnym systemie.
          2. nie wiem skąd rzeczpospolita brała dane bo moja żona - specjalista II stopnia zarabia w szpitalu im. jana bożego 1000 zł netto (po podwyżce od stycznia 2006). no chyba że pokazuje mi sfałszowane odcinki wypłat a pieniądze przelewają jej na dwa różne konta. :)))
          3. dyżury są pracą dodatkową i jak widzę w jakim stanie jest po powrocie to nikomu nie życzę żeby był leczony/operowany przez kogoś tak zmęczonego
          4. lekarze domagają się podobnych relacji płacowych jak są w normalnych cywilizowanych krajach w europie gdzie lekarz zarabia 2-3 przeciętne płace
          5. co do fachowości: jak na razie polscy lekarze , którzy wyjechali na zachód radzą sobie bardzo dobrze i jeśli będą wracać to na pewno nieprędko a liczba wyjazdów będzie się zwiększać przy takim nastawieniu społeczeństwa i polityków
          6. NIGDZIE NA ŚWIECIE przy tak mikroskopijnych nakładach nie osiągnięto tak wysokiego poziomu leczenia. jest to nie do wyobrażenia dla lekarzy i ludzi zajmujących się leczeniem z krajów europy zachodniej
          7. a propos błędów lekarskich: z dwóch pacjentów chorych na identyczne choroby i leczonych w identyczny sposób jeden wyzdrowieje błyskawicznie a drugi MOŻE MIEĆ długo ciągnące się komplikacje i powikłania i nie ma w tym ŻADNEGO błędu lekarskiego - ludzie to nie maszyny i różnie reagują
          8. jak wszędzie zdarzają się wśród lekarzy PARSZYWE OWCE psujące obraz środowiska. problemem jest to że jak dotąd izby lekarskie i samo środowisko robi niewiele aby to zmienić.
          9. uderzcie się w piersi drodzy pacjenci i przyznajcie że wielu z was daje łapówki bez ŻADNYCH sugestii ze strony lekarza wierząc że dzięki temu będzie miało lepszą opiekę. SPRÓBUJCIE BEZ TAKICH WSPOMAGACZY

          pozdrawiam
            • Gość: p prymas o strajkch lekarzy IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 14:22
              Prymas zaniepokojony kryzysem w służbie zdrowia






              Prymas Józef Glemp
              Fot. Robert Kowalewski / AG


              ZOBACZ TAKŻE


              • Benedykt XVI: Zmartwychwstanie sprzeciwem wobec ideologii przemocy (16-04-06,
              08:40)
              • Prymas Glemp życzył całej Polsce sprawiedliwości, pokoju i ładu (15-04-06,
              20:22)







              PAP 16-04-2006, ostatnia aktualizacja 16-04-2006 13:52

              "Ja mam duże wątpliwości, czy nie przekraczamy jakiegoś etycznego progu, jeżeli
              chory, czekający na pomoc staje się elementem przetargowym" - mówił Kardynał.


              Prymas Polski Kardynał Józef Glemp, wyraził głębokie zaniepokojenie kryzysem w
              służbie zdrowia. Kardynał odprawił mszę świętą w Archikatedrze świętego Jana
              Chrzciciela w Warszawie.

              W homilii stwierdził, że każdy ma prawo dochodzić swoich praw, także w sposób
              zorganizowany. Jednak trzeba pamiętać, że w tym sporze, najważniejsze jest
              dobro pacjentów; "Ja mam duże wątpliwości, czy nie przekraczamy jakiegoś
              etycznego progu, jeżeli chory, czekający na pomoc staje się elementem
              przetargowym" - mówił Kardynał.

              Prymas życzył także zdrowia zarówno lekarzom jak i pacjentom, którzy na pomoc
              lekarską oczekują.

              Prymas: Ulepszajmy swe rodziny i siebie samych

              Rano Prymas Glemp w homilii wygłoszonej podczas mszy świętej rezurekcyjnej w
              warszawskim kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP wezwał wiernych do tego,
              by "ciągle ulepszali swe rodziny i siebie samych".

              Prymas zaznaczył, że w rodzinie dochodzi czasem do wybuchów złości, gniewu, a
              nawet nienawiści. "Jest tyle rzeczy zaniedbanych, zapomnianych, tyle dobra
              zostało pominięte przez lenistwo, czy chęć ciągłego posiadania. To wszystko
              jest zaprzeczeniem tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, idącymi drogą
              Chrystusa" - tłumaczył prymas.

              "Bóg moc swą okazał i my tą Bożą mocą mamy żyć w naszych, często trudnych,
              czasach, w okolicznościach naszej osobistej słabości, często w sytuacjach
              trudności społecznych" - podkreślił prymas.

              "Chrystus Zmartwychwstały potrzebny jest każdemu z nas, całym społecznościom,
              wszystkim państwom, jeżeli chcemy żyć uczciwie i budować ten świat lepszym" -
              dodał.

              Prymas zaapelował, by wierni "radość nabytą od Boga" zanieśli do swoich domów i
              pracy.

              Msza rezurekcyjna jest odprawiana w niedzielę wielkanocną dla uczczenia
              zmartwychwstania Chrystusa. Przed mszą Najświętszy Sakrament jest wynoszony z
              kościoła i trzykrotnie podczas uroczystej procesji obnoszony wokół świątyni.
              Towarzyszy temu bicie dzwonów i wybuchy petard.


              • Gość: awruk Re: prymas o strajkch lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:49
                odpowiedzmy sobie na pytanie czy lekarz to zwykły zawód tak jak fryzjer, hydraulik, sprzątaczka i tak jak w przypadku tych zawodów działa prawo popytu i podaży gdzie lekarze muszą sobie wywalczyć każdy grosik pensji i każdą poprawę warunków pracy czy też jest to zawód na tyle istotny dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa i państwa że z tego tytułu uzyskuje specjalne przywileje i zaufanie społeczne (ale i nakładamy na niego specjalne wysokie normy moralne). obecna sytuacja jest CHORA - z tym chyba się zgodzisz?
              • Gość: Nero Re: prymas o strajkch lekarzy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.04.06, 15:00
                Prymas powinien być zaniepokojony kryzysem w Radiu Maryja. Dlaczego księża,
                których istotą pracy jest powołanie ,misja ,czy też służba drugiemu człowiekowi
                nie zrobia niczego dla wiernych za darmo, nawet w dramatycznej chwili pogrzebu
                wyciągaja swoje czarne łapy po nasze pieniądze? Oni tez kształcili sie z
                naszych podatków, zyją na koszt naszego społevzeństwa, a na tym forum same
                bzdety nt lekarzy i ich powołanioa. może którys ksiądz popracuje za powołanie,
                a jeśli wyjeżdżają za granicę, niech też oddadzą pieniądze za studia, które im
                zasponsorowaliśmy. Jakoś księża nie muszą strajkować, prawda? Ciekawe dlaczego?
                • Gość: p Re: prymas o strajkch lekarzy IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 16:08
                  Księża to osobna sprawa. Na ich temat nie bedę się wypowiadać w tym wątku
                  ponieważ ten wątek dotyczy lekarzy. Jeżeli chce pan to może założyć wątek o
                  księżach jeżeli ma pan jakiś konkretny temat. Ponawiam pytanie : Czy uważa pan
                  że pieniądze mogą być środkiem po który sięga się kosztem
                  ludzkiego zycia i zdrowia?
                  • Gość: as Re: prymas o strajkch lekarzy IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 16:59
                    Pieniądze nie powinny byc być środkiem po który sięga się kosztem
                    ludzkiego zycia i zdrowia ale czy ci ktorzy o to zycie maja dbac powinni
                    zarabiac na etacie 1000 zl miesiecznie? Grupe ta doprowadzono do ostatecznosci
                    i warto zadac sobie pytanie, KTO i DLACZEGO oraz W CZYIM INTERESIE? Szermowanie
                    haslami zdrowia i zycia ludzkiego jest zwykla manipulacja by zmusic lekarzy do
                    niewolniczej pracy bez ochrony KK i powszechnego prawa do strajku. Jeszcze nie
                    ma u nas w Polsce totalitaryzmu i nikogo do pracy nie mozna zmusic w imie
                    szczytnych idealow - a byli juz tacy na Ziemiach polskich.
            • Gość: awruk Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:42
              nie. ale jeśli z powodu emigracji lekarzy załamie się system opieki zdrowotnej to do kogo będziesz kierować pretensje? pamiętaj że obecnie unia gwarantuje swobodę wyboru w tym względzie a naszym lekarzom zaczyna się już opłacać dorabianie w czechach i na słowacji. nie sądzę również żeby nfz (czy cokolwiek innego z budżetem państwa włącznie) chętnie finansowało leczenie przecietnego polaka za granicą. wiadomo że rząd "się wyżywi" ale co z resztą społeczeństwa? znowu winni lekarze? zauważ że podwyżka płac jest tylko jednym z postulatów, tyle że najbardziej chwytliwym medialnie. jest jeszcze mowa o reformie opieki zdrowotnej i zwiększeniu nakładów do 6% pkb
              • Gość: p Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 16:16
                Na moje pytanie odpowiedział pan "nie" , w związku z czym przyznał pan tym
                samym , że obecna forma protestu lekarzy kosztem pacjentów jest nieodpowiednia.
                Cieszę , się że pan to rozumie. Co do pana dalszej wypowiedzi to uważam, że nie
                można zakładać najczarniejszych scenariuszy - tzn mysleć że runie cały system
                opieki medycznej. Nie ma takiej możliwości ponieważ wszyscy lekarze nie wyjadą
                z wielu przyczyn. Oczywiscie system działa źle. Należy go zmienić ale
                stopniowo, ponieważ nagłe zmiany mogą mieć nieprzewidziane skutki. Strajki
                powinny być zawsze prowadzone w sposób odpowiedzialny. Nie można wykorzystywać
                takich metod jak robią to lekarze obecnie. To jest bardzo niebezpieczne dla
                wielu ludzi któzy mogą potrzebować pomocy.
                • Gość: awruk Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.pronet.lublin.pl 17.04.06, 18:29
                  Co do pana dalszej wypowiedzi to uważam, że nie
                  >
                  > można zakładać najczarniejszych scenariuszy - tzn mysleć że runie cały system
                  > opieki medycznej.
                  dlaczego nie można? jeśli dobrze poszukasz w prasie to JUŻ zaczyna brakować lekarzy w niektórych specjalizacjach, a emigracja trwa. liczba specjalizacji jest sterowana centralnie (tragedia) a po zdaniu egzaminu lekarz dostaje .... zł podwyżki (jak napiszę że na pizze to mi nie uwierzysz). powtórzę jeszcze raz: podwyżka jest tylko jednym z postulatów i jest konieczna żeby miał nas kto leczyć

                  pozdrawiam
          • bruner4 Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 18:09
            Gość portalu: awruk napisał(a):
            > 9. uderzcie się w piersi drodzy pacjenci i przyznajcie że wielu z was daje
            łapó
            > wki bez ŻADNYCH sugestii ze strony lekarza wierząc że dzięki temu będzie
            miało
            > lepszą opiekę. SPRÓBUJCIE BEZ TAKICH WSPOMAGACZY

            Proszę nie zrzucać winy na pacjentów wzgledem korupcji wśród lekarzy.To
            zjawisko stało sie już prawie normą w naszej słuzbie zdrowia.Dlatego pacjenci
            dają łapówki często bez sugestii ze strony lekarza, każdy chce przeżyc leczenie
            i chce również aby sie nim własciwie zajmowano.Lekarze mogliby natychmiast
            ukrócić ten proceder- wystarczy nie brać i zapewnic pacjenta że i tak bedzie
            właściwie traktowany.Poza tym bądzmy szczerzy, skąd biorą sie fortuny lekarzy
            pracujacych w szpitalach i innych państwowych osrodkach?

            • Gość: lek.med Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 17:23
              O jakich fortunach lekarzy mowimy? Czy frotuna ma byc np. 4-letnia toyota lub
              dom obciazony kredytem przez najblizsze 25 lat. Czy 40-letni lekarz specjalista
              wraz z zona rowniez bedaca lekarzem specjalista pracujacy od ponad 15 lat na 2-
              3 etatach maja byc nedzarzami i mieszkac w M2" z dwojka dzieci oraz jezdzic
              dziesiecioletnim maluchem? To nie sa zadne fortuny ale ciezkie i mozolne
              dorabianie sie kosztem wlasnego zdrowia, czasu dla wlasnej rodziny, niestety
              takze z uszczerbkiem dla pacjentow. Czy lekarz w wizji Polakow ma do konca
              zycia czuc nedzarzem i najlepiej nie domagac sie zadnych pieniedzy? A moze ma
              wykonywac swoja "misje" za miske strawy oraz spac na pryczy i chodzic piechota?
              Kim chcecie aby stal sie dla was lekarz, niewolnikiem nie posiadajcym zadnego
              majatku? Skad tyle zawisci, zazdrosci i pogardy dla ludzi dbajacych o wasze
              zdrowie i zycie? Skad ta nienawisc?????
                • Gość: A.D. Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.ltkalmar.se 21.04.06, 12:15
                  Skoro dla ciebie 4-letnia toyota to fortuna kogo powinno byc stac w Polsce aby
                  jezdzic bmw, mercedesem, volvo..... Samochodow tych nie brak na polskich
                  drogach. Czyzby miala byc przeznaczone jedynie dla biznesmenow o niejasnych
                  powiazaniach, czy moze handlarzy narkotykow? Poza tym usilne domaganie sie aby
                  lekarskie zarobki porownywac z rentami czy emeruturami lub zarobkami ludzi
                  pracujacych w supermarketach jest wielkim nieporozumieniem.
              • Gość: p Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:06
                O jakiej nienawisci mówi pan ? Ja nie czuję żadnej nienawisci do lekarzy ale
                wiem że większość z nich postepuje niesprawiedliwe i jest skorumpowana. Nie
                wzbudzają we mnie szacunku lekarze i pielegniarki , ktorzy aby wywalczyc
                podwyżki odchodzą od łozek pacjentow , nie pelnia swoich obowiazkow. Jezeli
                chcecie robic strajki to odpowiedzialne. Na tym forum widac wiecej nienawisci w
                stosunku do pacjentow niz pacjentow w stosunku do lekarzy. Niech pan dokladnie
                przeczyta posty i zrobi statystyke.
    • ydnal Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 18:54
      Nalezy skladac wypowiedzenia. Nalezy zaprzestac swiadczenia pracy.
      Jak pokazuja przyklady innych krajow - ostatnio Francji - po kilkudziesieciu
      trupach wladzy mieknie rura. Biorac poprawke na polska zawzietosc, moze po 1000
      ofiar ktos przjrzy na oczy. To sa niezbedne ofiary, ktore musi poniesc to
      zawistne spoleczenstwo, aby potem moglo byc leczone lepiej. Sami
      moralni tutaj pisza, a tymczasem kazdy wie, ze jak Polak moze ukrasc, dopuscic
      sie oszustwa (jak to u nas sie eufemistycznie mowi @ zakombinowac @), to na
      pewno to zrobi. Skoro wszyscy twierdza dosc zgodnie, ze lekarze pozbawieni sa
      etyki, to czym sie lekarze przejmujecie? Pieprznac to w cholere, niech
      zdychaja. Etyki juz przeciez nie stracicie...
      • slavkovski Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 20:17
        Yndal'u, a moze troche wiecej opanowania? jesli masz odczucia inne niz wiekszosc
        adwersarzy pisujacych na tej liscie, mozna to wyrazic w sposob bardziej
        umiarkowany, bez obrazania, bluzgania ludziom, bo nie swiadczy to o zbyt
        wysokiej kulturze.

        ktos podawal przyklad zarobkow zony na poziomie 1000 zl netto w szpitalu J.
        Bozego. ja znam przypadek lekarza (z innego szpitala), ktory zarabia 600 zl
        netto, tylko... jest to czesc etatu, a jego miesieczny LEGALNY dochod przekraca
        7 (SIEDEM)tys. zl. gabinet prywatny 1, gabinet na kontrakcie 2. jest dobrym
        fachowcem i ludzie do niego ciagna. mowmy o faktach.

        • Gość: Gość22 Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 20:43
          Nie mówimy tutaj - w kontekście protestu lekarzy - o zarobkach lekarzy w
          gabinetach prywatnych, tylko o publicznej służbie zdrowia. Tylko do niektórych
          to nie dociera. Mam znajomą, która pracuje w publicznym szpitalu tylko dlatego,
          że ma własną praktykę i może sobie na to pozwolić. Praca w publicznym to jej
          hobby i bezinteresowana służba na rzecz chorych i potrzebujących. Powołanie
          znaczy się.
          I kończąc: nalezy wprowadzić odpłatnośc za każdą wizyte u lekarza - 5 zł od
          pacjenta.
          • slavkovski Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 21:50
            Gosc 22 napisal:
            > I kończąc: nalezy wprowadzić odpłatnośc za każdą wizyte u lekarza - 5 zł od
            > pacjenta.

            szanowny Gosciu 22. byc moze nie odczytalem jakiejs ironii z Twojej strony, byc
            moze jej nie bylo. chcialbym jednak zapytac, dlaczego mam placic 5 zl za kazda
            wizyte u lekarza, skoro co miesiac, z moich zarobkow, zabierane jest kilkaset
            zlotych na oplacanie "bezplatnej" sluzby zdrowia? mnie nikt nie pyta czy sie
            zgadzam czy nie. jestem w wieku srednim i na szczescie moje spotkania z lekarzem
            to na razie przymusowe badania okresowe. jeszcze tylko badania okresowe. a poza
            tym, za moje wizyty placi NFZ z pieniedzy, ktore zabierane sa mojej pensji.

            • Gość: stachenka Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.int.pl 16.04.06, 22:18
              Ja również nie rozumiem dlaczego mam dodatkowo dopłacać do każdej wizyty.
              Zwłaszcza jeśli np. lekarze rodzinni w mojej miejcowości kompromitują się co
              chwilę (np. p. "doktor" zaleca pacjentowi nadal smarować się pewnym żelem,
              chociaż pacjent po 2 dniach stosowania go przyszedł z wyraźnym odczynem
              alergicznym!), a jak człowiek potrzebuje do specjalisty, to i tak często musi
              iść prywatnie.




            • Gość: Gość22 Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:18
              Hm, odpowiedziałem szerzej w innym miejscu tego wątku,skopiuje stamtąd:
              --------------------------------------------------------------------------------
              joannabarska napisała:

              > I teraz co: maja płacic za każdą
              > wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na
              zapisane uprzednio lekarstwa?
              Będę brutalny: tak, za każda wizytę. Dlaczego? Bo tylko fizyczna zapłata (nie
              poprzez "składki") symbolicznej nawet kwoty sprawia, że taką receptę i poradę
              zaczyna cenić zarówno pacjent jak i lekarz. Przy czym w przypadku lekarzy
              rodzinnych, którzy pracują w Lublinie niemal w 100% we własnych firmach
              świadmość tego, że pacjent jest klientem, o którego trzeba zabiegać jest coraz
              większa. U nas może jeszcze nie, ale w zachodniej Polsce przychodnie lekarzy
              rodzinnych - prywatne NZOZ-y - robią certyfikaty jakości ISO, żeby poprawić
              swoją pracę i lepiej ŚWIADCZYĆ USŁUGI MEDYCZNE. Tyle, ze od NFZ nie dostają za
              tę lepszą jakośc ani grosza więcej.
              Żeby nie było, że to wymysł liberałów polecam lekturę "Oddziału chorych na
              raka" Sołżenicyna, gdzie baaardzo ciekawe uwagi na temat degradacji statusu
              lekarza w tzw. realnym socjaliźmie oraz recepta: pacjent ma płacić za wizytę.
        • ydnal Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy 16.04.06, 21:46
          Drogi Slavkovsky, to nie chodzi o odczucia. Forma ma podkreslac to czego moze
          sobie adwersarze nie zdaja sprawy. Z jednej strony pisza, ze nie nalezy
          podnosic podlych lekarskich pensji w panstwowej opiece zdrowotnej (i tutaj pada
          wiele argumentow, z ktorych najwazniejsze sa te o kompletnym braku etyki
          zawodowej), a z drugiej stawiaja wymagania bardzo wysokie lekarzom (i tutaj
          pada kolejne mnostwo argumentow natury... etycznej). Ja po prostu apeluje do
          rozmowcow: Albo lekarze to chamy bez honoru i moralnosci lecacy tylko na szmal -
          wtedy niech oleja pacjentow totalnie i przestana leczyc (i szybko dostana to
          co chca), albo to grupa upodlona ale majaca powolanie do zawodu i nie chcaca
          stosowac skrajnych rozwiazan - wtedy nalezy im pomoc wywalczyc, co im sie
          slusznie nalezy. Tertium non datur.
          Gabinet prywatny jest w czasie wolnym lekarza, dyzury sa drugim etatem, nie
          zaliczanym do czasu pracy na mocy ustawy (juz niedlugo, bo jest zaskarzona do
          Trybunalu w Strasburgu)i w dodatku malo kto chce dyzurowac, nawet tu jeden z
          forumowiczow slusznie wyczul, ze niedlugo zabraknie chetnych do tyrania za te
          psie grosze po nocach - mowimy o zasadniczym wynagrodzeniu za etat. A to jest
          zenujace. Rowniez nalezaloby sie zastanowic w kontekscie placy za etat - jak od
          pracownika za 1000 zl mozna wymagac nieomylnosci boskiej, zawsze usmiechu i
          zyczliwosci. Puknac sie w glowe czasem warto, a nie tylko stukac w klawiature.
    • Gość: Anka Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.chello.pl 16.04.06, 21:24
      Z prawdziwym podziwem oglądam postępy znajomego lekarza w rozbudowie i
      unowocześnianiu swojego domu.Oczy mi wychodzą na wierzch jak przy każdej
      wizycie rozpoznaję nowy sprzęt elektroniczny w cenie ok. 10 moich pensji.
      Oprócz tego wycieczki, wakacje za granicą, pamiątki ze skóry krokodyla...
      Duża część to pewnie łapówki, ale mniej więcej 3/4 to efekt ciężkiej pracy w
      szpitalu i prywatnych gabinetach - także poza Lubliniem.
      I tak sobie myślę, że nikt mi nie bronił zdawać na medycynę...
      Lekarze powinni zarabiać więcej i jestem pełna podziwu dla następnej grupy
      społecznej, która siłą wymusza to, co jej się należy.
      • Gość: zdziwiony Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.n.net.pl 16.04.06, 21:51
        Otóz to,Ja nie chciałbym zarabiać kilku tysiecy kosztem calodziennej pracy na
        kilku etatach i wielu dni na dyzurach poza domem z dala od rodziny.Ale
        chcialbym aby moja pensja za 8 godz pracy w jednym miejscu pozwalala na godne
        zycie i utrzymanie rodziny.
        PE jest z tych co sama nie zje i komus nie da.Niedouczona zdziwaczała baba
        przesiaduje tu calymi dniami i wymysla z zazdrosci,ze komus w wyniku straj
        ku nieco sie polepszy.
        NIkt z powodu strajku nie umarł i nie umrze,a ze ucierpia na tym lzej chorzy ?
        Strajk sł.zdr nie moze dotyczyc kierowców,pasazerow czy klientow poczty,to
        chyba jasne.
        A apele Glempa sa po prostu nieetyczne.Znam wielodzietna rodzine,gdzie dzieci
        nie dostaly obrazka ,bo rodzine nie stac bylo na koperte z zalacznikiem.
        Niech Glemp da dobry przyklad i niech ksieza chowaja i chrzcza ubogich
        za "dziekuje",bo nawet oklepane "co laska" ma swoje minimum,
    • Gość: morfeuszka Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 16:10
      Jestem lekarzem, pracuję teoretycznie na pół etatu, praktycznie na pełny etat w
      jednym z lubelskich szpitali.Dostaje za to 300 zl miesiecznie + 90
      zl/dyzur.Dodam że specjalizacja bardzo odpowiedzialna, zabiegowa, codziennie
      walcze o ludzkie zycie.Gdy wracam z pracy o 15 jestem padnięta, szans na
      dorobienie w tej chwili nie mam.Dzięki Bogu ,że mam rodziców.....
            • Gość: Stażysta Re: Prawdziwe.... Długi Lekarzy IP: *.pronet.lublin.pl 17.04.06, 18:52
              Bardziej wnikliwie wczytałem się w opinie przedstawione w tym internetowym
              drzewku. Niektóre tylko swoją treścią nie odstaja od norm logicznych. Z jednej
              strony całkowita wolność słowa, z drugiej brak jakiejkolwiek znajomości tematu
              płac w służbie zdrowia, warunków pracy i na tym właśnie opiera się ta biesiadna
              wymiana zdań mili państwo. ,,Lekarze chałturzą, bałamucą pielęgniarki"??? A
              przepraszam te pielęgniarki to z Mozambiku przyjechały, czy są to nasze,
              polskie, ciężko pracujące matki i żony? Wysłuchujące tysiące skarg na cierpienie
              w pracy, i swoich rodzin w domu. A Ci lekarze, którzy ciężkie tomy przerzucili
              na studiach to niby
              sami mężczyźni podrywający pielęgniarki? Nie ma kobiet lekarzy? Wszyscy pieprzą
              się ze wszystkimi za 1000 złotych miesięcznie, tak?:-)Naiwniaki posłuchajcie: Po
              6 latach studiów, i stażu, szukasz sobie w zawodzie lekarza pracy sam!!! Nikt
              nie przysyła ci propozycji pracy jak to jest w normalnym kraju. Podpisujesz
              umowe ciesząc się że podpisujesz cokolwiek.Nie ma gwarancji że po stażu
              dostaniesz prace gdziekolwiek albo że dostaniesz miejsce na wymazoną
              specjalizację( która trwa minimum 4 latka-czyli całe kształcenie medyka to ok.12
              lat, a pełne nawet 17)
              Mitem jest że tak łatwiutko wyjechać za granice. Ruszyć tu trzeba głową. czy
              strażakowi łatwo wyjechać, albo piekarzowi? Czy łatwo wyjechać księdzu którego
              oddelegukje kuria, chociaż sprawy formalne ma zwykle załatwione? Czy lekarze
              mają skrzydła i lecą do Anglii za darmo, odżywiając się na miejscu studzienną
              wodą? NIE.
              A jaki się podnosi lament! JAK MY śMIEMY WOłAć O PODWYżKI I STRAJKOWAć!?Przecież
              to niezgodne z przysięgą lekarską i powołaniem lekarza! Lecz przecież nikt mi
              nie powiedział że mam dziadować!!!Mimo wszystko niech strajkuja górnicy,
              hutnicy, stoczniowcy, rolnicy, byleby nie lekarze! Dlaczego? Bo to
              powołanie...HA,ha,ha.A wykształcenie i wiedza? Nawet ksiądz musi oprócz własnej
              miłości do ludzi zdobyć się na miłość do studiowania. A może ktoś boi się ze
              zamiast kamieni czy rozsypanego zboża polecą w Sejm skalpele? Mili państwo mam
              prawo, powiem więcej nie odbierajcie mi prawa do strajkowania, zwłaszcza wtedy
              gdy pracowałem 7 kwietnia
              by komu na izbie krzywda sie nie stała.
              Długo bedziemy czekać aby specjalista był opłacany jak specjalista, nie tylko w
              zawodzie lekarza. Lecz musimy wszyscy przyznać że nie rozwinięty jest w Polsce
              system konkurencji między lekarzami- JAK MA KONKUROWAć DZIAD Z
              DZIADEM,powiedział mój kolega który od lat pracuje w handlu ciastkami i
              zaczepnie pyta czy nie szukam pracy, bo on to w zasadzie solidnych potrzebuje, a
              wykształcony to może być każdy baran. Takie podejście będzie prztyczkiekm w nos
              pacjenta, który bedzie domagał sie płacąc wysokie składki lepszej opieki, a
              lekarze: (kto ma oczy niech nie patrzy na to z przymróżeniem oka):
              A.wyjadą za granicę jako specjaliści, gdzie troszke ich docenią
              B.podejmą pracę w firmach przedstawicielskich z zagranicznym kapitałem
              C.założą różne grupy interesów (czytaj prywatne kliniki, poradnie)działające dla
              tych pacjentów z grubszym portfelem
              D.pracując w podrzednym szpitalu bedą... doić pacjentów na lewo np. proponując
              wizytę w innym miejscu...
              I tak...
              To w interesie społecznym jest aby prezydent nosił krawat.
              To w interesie społecznym jest aby policjant miał benzyne w baku.
              To w interesie społecznym jest żeby ksiądz miał prawo odwiedzić chorych w szpitalu.
              To w interesie społecznym jest żeby wykształcony lekarz dobrze, i nie boję się
              użyć tego słowa, świetnie zarabiał. Będzie go stać na dalsze kształcenie. A ile
              ono trwa i ile kosztuje...tego mili państwo próbujcie dowiedzieć się od swoich
              lekarzy rodzinnych, znajomych lekarzy,bo jak na razie wiekszość ludzi mnie pyta
              skoro skończyłeś medycynę to jaką masz specjalizację???(debilizm, czy ignorancja?)
              Doktor Dziad.
                • Gość: aron Re: Prawdziwe.... Długi Lekarzy IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 08:17
                  Gość portalu: bp napisał(a):

                  > Pracuję w biurze podróży. 60% naszych klientów to lekarze i środowisko
                  > lekarskie. Tylko ich stać na wypoczynek urlopowy. Biednego lekarza jeszcze nie
                  > widziałam.

                  zgadza się. Lekarze i tak mają lepiej niż 80% społeczeństwa. Tylko są lekarze i
                  lekarze.
                  Jest lekarz rodzinny, który pracuje max 50 godzin tygodniowo bez żadnych
                  dyżurów i weekendy wolne i wyciąga 5000-10000 zł miesięcznie i jest lekarz np.
                  anestezjolog w szpitalu który ma powiedzmy 1000 zł pensji plus 1000 zł za
                  dyżury plus 2000 zł powiedzmy za fuchy typu znieczulenie do porodu. I on ma
                  4000 zł na rękę miesięcznie ale jakim kosztem. Praktycznie nie ma go w domu, bo
                  ciągle dyżuruje.
                  Czyli rodzinny pracuje powiedzmy 200 godzin miesięcznie, a anestezjolog 400
                  godzin.
                  • niktwazny126 Re: Prawdziwe.... Długi Lekarzy 18.04.06, 08:37
                    Moja lekarz rodzinna jest na każde wezwanie. Mogę w pilnej sprawie dzwonić
                    nawet w Wielkanoc. Dostaję każde skierowanie, jakie jest potrzebne. Przyjmowani
                    jesteśmy punktualnie, duże problemy są natychmiast konsultowane. I chcę, żeby
                    zarabiala dużo, bo lekarz zadowolony to lekarz dobry (zazwyczaj).
                    Nasza lekarz specjalista spóźnia się zawsze na dyżury.Ale jak już dojdzie, to
                    przyjmuje do ostatniego pacjenta. Nie spogląda podczas wizyty na zegarek, tylko
                    dokladnie bada.Mimo dwuletniego s nią kontaktu nogdy nie było mowy o
                    jakichkolwiek dowodach wdzięczności.
                    W jednym i drugim przypadku moja wdzięczność okazjonalnie objawia się
                    bukiecikiem aktualnie kwitnących roślin ( jutro będą to tulipany- 3), bo
                    zamierzam zrobić dłuższą przerwę w wizytach.
                    Znam lekarzy bogatych, ale znam też takich ze srednią krajową.znajomi dzielą
                    się różnymi opiniami.Jak w przypadku innych zawodów. Fryzjerów i krawców też
                    sobie polecamy albo wręcz przeciwnie. Najgorsze są uogólnienia.
                    A lekarze powinni zarabiać dużo, bo od nich zalezy nasze zdrowie i życie.Musza
                    się ciągle doksztalcać, bo medycyna się rozwija, a to kosztuje.Wycieczek na
                    Bahamy im nie zazdroszczę. w końcu, każdy mógł iść na medycynę, zamiasy kończyć
                    edukację na zawodowce.
                    • Gość: stachenka Re: Prawdziwe.... Długi Lekarzy IP: *.int.pl 18.04.06, 17:52
                      Gdzie znalazłeś takiego rodzinnego??? Napisz kto to, zaraz się do niego przepiszę.

                      Chcesz powiedzieć, że reszta społeczeństwa skończyła tylko zawodówki i dlatego
                      gorzej zarabia? To może ja też zaraz jakiś strajk zorganizuję, też jestem po
                      studiach, a z pracą krucho, chociaż się dokształcam.
                      • niktwazny126 Re: Prawdziwe.... Długi Lekarzy 19.04.06, 22:05
                        Nie napiszę, bo za reklamę mi nie płaci, a ja nadal chcę mieć komfort krótkiego
                        oczekiwania na wizytę i nie chcę zapraszać całego forum.Myślę jednak, ze od nas
                        też zależy, jak jesteśmy przez lekarza traktowani. Na kulturę osobistą
                        najczęsciej odpowiada się kulturą. Jeżeli pacjent (lub petent w urzedzie) od
                        progu demonstruje swoje niezadowolenie, trudno, żeby był witany w pokłonach. A
                        niektórzy tak sobie życzą.

                        Duża część społeczeństwa skończyła zawodowki i zarabia lepiej niż lekarze i
                        inne osoby po studiach. Nie jesteś jedyną osobą, która ma problemy z pracą.
                        Wielu młodych lekarzy (bezpośrednio po studiach) chyba też.I nie jesteś jedyną,
                        ktora się doksztalca. Ja należę do osób, które, mimo wieku zbliżonego do
                        emerytury, dużo czasu poświęcam dokształcaniu. I uważam, że wykonuje pracę
                        odpowiedzialną i potrzebną, ale nie porównuję jej z odpowiedzialnoącią lekarza.
                        A w kontaktach z ludźmi preferuję życzliwość, i to procentuje.
    • Gość: zuzela Puknij sie w swój malutki łebek, panie pacjencie00 IP: *.lub.net.pl 19.04.06, 12:59
      Parę tygodni temu w dodatku lubelskim GW był artykuł o tym, ze w DSK zaczyna
      brakowac lekarzy. Była m.in. oferta pracy dla specjalisty, za 1200 brutto. Na
      tym forum też była dyskusja na ten temat, ale jej znaleźc nie mogę, więc
      przytaczam inny link do dyskusji nad tym artykułem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=36806932&v=2&s=0
      My, Polacy, zarabiamy średnio po 2500 zł. Ile z nas zarabia TAKIE pieniądze????
      to samo jest z zarobkami lekarzy- średnio to moze i wyjdzie 1600 miesięcznie,
      tylko, ze kierownik kliniki czy ordynator zarabia ze 4000 , a pozostali ledwo
      po 1000. Te 300% podwyżki to pic na wodę dla tych, którzy dobrze zarabiają, dla
      większości lekarzy nie będzie miało to większego znaczenia.
    • Gość: pytająca Pytanie do lekarzy IP: *.vlan85.rybon.lubman.net.pl 20.04.06, 13:14
      Lekarze są grupą zawodową która powinna być dobrze opłacana - zgadzam się -
      problemem staje się jednak kwota która zadowoliłaby lekarzy. Odnosze wrażenie,
      że ile by nie wymienić to dla państwa wciąż będzie mało. Prosze nie stawiać
      szkoleń i ciągłego kształcenia jako karty przetargowej upoważniającej do
      podwyżki - w dzisiejszych czasach w każdym zawodzie trzeba podnosić
      kwaliwikacje - większość szkoleń jest sponsorowana.
    • Gość: Obserwator Re: Prawdziwe Zarobki Lekarzy IP: 213.17.177.* 20.04.06, 15:04
      hahaha, bardzo mnie śmieszą te wszystkie opowieści z krypty o zarobkach na
      poziomie 4-5 tysięcy. Hahahaha, dobre. Szkoda że ja żadnego takiego lekarza nie
      znam, co by miał netto podstawowej wypłaty 4-5 tysięcy. Głupie gadki o drugich
      i trzecich etatach i o kasie z dyżurów są beznadziejne. Ci, co to piszą powinni
      pisać książki fantastyczne. Wtedy dopiero zgarną niezłą kasę.
      Jak każdy z was by pracował 24 godziny na dobę (dyżur) i zaraz po pracy leciał
      do drugiej pracy, to też by miał kilka tysięcy miesięcznie. Dlaczego nie
      idziecie po swojej pracy do drugiej żeby dorobić? Kto wam broni nieroby? Ja tam
      lekarzom nie zazdroszczę, bo gdyby nie dyżury i dziesiątki głupich umów zleceń,
      to by nawet na ubranie nie mieli. A tekst w stylu "2 tysiące netto dla młodego
      lekarza to wypasiona kasa" jest śmiechu warty. 500zł czynsz i opłaty, 500zł
      rata za mieszkanie, 600zł na jedzenie i zostaje 400zł na cały miesiąc na całą
      resztę, czyli bilety na autobusy (lub paliwo do samochodu), ubranie, chemię i
      kosmetyki, czasopisma i książki itd... O czym mowa. Śmieszni jesteście z tymi
      dyskusjami na temat zarobków wogóle - a na temat zarobków lekarzy w
      szczególności.