Dodaj do ulubionych

bezrobocie - fikcyjny wskaźnik

17.04.06, 09:11
Wśród moich znajomych są osoby bezrobotne od wielu lat, które zrezygnowały z
upokarzającego obowiązku meldowanie się w urzędzie pracy, gdzie zamiast
życzliwości spotykają pogardę, a w najlepszym przypadku z lekceważeniem.
Osoby takie nie są resjstrowane jako bezrobotne.
Bardziej wiarygodny wydaje mi się wskaźnik ludności w wieku produkcyjnym
czynnej zawodowo.
Kto wie ile wynosi ten wskaźnik w Lublinie?
Czy rzeczywiście jesteśmy kwitnącą metropolią jak chwali nas pan P?
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.06, 10:20
      jesteśmy najgorsi w Polsce. Przenieś się na Dolny Śląsk - do Wałbrzycha to się
      dorobisz.

      • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 11:08
        Oj, Aron, Aron... Fakt, że bezrobocie mamy niskie, nie zmienia tego, że do
        "kwitnącej metropolii" nam baaaardzo daleko.
        • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.06, 11:10
          bo masz kompleksy. Przeprowadź się do Wrocławia - będziesz miał raj.
          • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 11:12
            Ja komplekców nie mam, co już nie raz tu udowadniałem. Brak kompleków pozwala mi
            patrzeć realnie na otoczenie. Lublin z jego potencjałem i możliwosciami jest
            daleko za tym, czym mógłby być.
            • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.06, 11:14
              a czym mógłby być? Nie ma się co porównywać z Krakowem, Gdańskiem czy
              Poznaniem. Uważam że nie jesteśmy gorsi od Łodzi, Katowic, Białegostoku czy
              Bydgoszczy.
              • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 11:41
                Dlaczego masz kompleksy,czym Poznań jest lepszy od Lublina?Inwestycje są pod
                Poznaniem,w Poznaniu znacznie mniej.
                Róbmy swoje,a w razie potrzeby porównań nie ma co się bać.Niestety wszędzie jest
                dużo do zrobienia - w Poznaniu,Wrocławiu,Warszawie,Lublinie i Chełmie.
                Największym problemem jest brak reklamy naszych okolic.Czy ktoś słyszał,żeby
                jakiemuś dużemu inwestorowi zaproponowano lokalizację w naszych okolicach?A pod
                Wrocławiem,Krakowem itd - tak.
                Czy nasza okolica jest gorsza,czy nie ma ludzi do roboty?
                Tereny tańsze,ludzie gotowi trochę mniej zarabiać,wolnych terenów
                poprzemysłowych, choćby na linii Chełm - Lublin, od groma i jeszcze więcej.
                • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.06, 12:01
                  chodzi o to że u nas nie ma specjalnych stref ekonomicznych - płacimy podatki
                  podczas gdy firmy pod Poznaniem czy Wrocławiem są zwolnione z podatków.

                  • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 12:11
                    Ale to nie jest nasz zasadniczy problem.My/i w Lublinie i w Chełmie/ w
                    większości zgadzamy się na obraz Polski,taki że za Wisłą i Pilicą jest dziki
                    wschód,brud,smród i ubóstwo.Na różnicy w cenach ziemii i siły roboczej inwestor
                    więcej zarobi niż na częściowym zwolnieniu z podatków.Ale musi mieć szansę
                    dowiedzieć się o tym.A jak nawet głupiej domeny palanty nie potrafią kupić,to o
                    czym mowa.
                    • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 12:36
                      domena jest nieważna - w dobie www.google.pl łatwo znaleźć co się chce.
                      Natomiast najważniejsze są DROGI. I to w nie trzeba inwestować. U nas drogi
                      może nie są najgorsze, ale weź przejedź się z Łodzi przez Piotrków i Radom do
                      Puław - tragedia. Nie wspomnę już o Warszawa - Konin.
                      • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 12:43
                        Masz rację ale rezerwować i nie kupić,to objaw głupoty i kompletnego
                        bezwładzia.Symboliczny.
                        A drogi.Ile pieprzenia z obwodnicą Lublina.Nawet nie pieniądze tylko wybór
                        trasy,widać komuś się nie chciało.Węzeł w Piaskach,wielka firma spartoliła,nawet
                        skarp nie ustabilizowali zwykłą geokartą,którą nawet ja mogę na zamówienie
                        dostarczyć,a ci specjaliści nie zastosowali.
                      • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 15:58
                        W dobie google można znaleźć nadal tylko to, co jest w sieci. Jeśli czegoś nie
                        ma, a porządnego serwisu o Lublinie i regionie nie ma - to nie ma tak naprawdę
                        czego szukać, kolego Aron.
                        Opinia miasta jest potrzebna - zeby nie stawał się lokalnym ośrodkiem naukowym,
                        ale żeby stał sie ośrodkiem europejskim - bo ma takie możliwosci. A żeby taki
                        był, potrzebna jest obecnosc studentów z jak najszerszej przestrzeni, nie tylko
                        z okolic Lublina. Lublin powinien być miastem tak dobrze kojarzonym, żeby mlody
                        człowiek z jakiegokolwiek zakatka Polski CHCIAŁ w nim studiować, tak, jak che
                        studiować we Wrocławiu, czy Krakowie, a nie przychodził dlatego, bo się nigdzie
                        indziej nie dostał. Tu największą rolę odgrywa medialny obraz miasta - on się
                        przekląda na ilość turystów, na ilość studentów, ktorzy studiują tu, bo chcą - a
                        to zupelnie inne studia, zupełnie inne postrzeganie miasta, zupelnie innne
                        wrażenia i inaczej tacy ludzie będą potem o Lublinie mówić. Wtedy promocja
                        będzie się napędzać sama.
                        Ale jak na razie, Lublin albo nie kojarzy sie zupełnie z niczym - ot, jakieś
                        podobno duże miasto na wschodzie, albo uchodzi o niezadbane biedne miasto bez
                        perspektyw. I ten stereotyp narasta.
                        • Gość: karol Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 16:34
                          taa przyszły inwestor siedzi przy kompie i w Internecie szuka informacji o
                          mieście, w któym ma zainwestować miliony......
                          • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 16:47
                            Nie tylko,ale do wstępnych przymiarek może skorzysta z sieci.Taka forma
                            prezentacji jest najtańsza i dlatego nie wolno jej pomijać.
                          • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 17:29
                            A ja nie mówię o inwestorze. Mówie o tym, że trzeba wypracować markę miasta, dla
                            wszystkich: potencjalnych turystów, studentów - inwestorów również. Inwestor
                            inaczej będzie postrzegał miasto, o którym coś wie i które mu siedobrze kojarzy,
                            niż zupełną niewiadomą gdzieś na wschodzie.
                            • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 17:31
                              Ale ta marka musi być wszędzie obecna,chodżby ze względu na
                              inwestora,turystę,lokalnego patriotę itp.
                              • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 17:33
                                No i właśnie o tym mówię:-)
                                • aron2004 Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 17:44
                                  fakty są takie, że trzeba wybudować porządne drogi i lotnisko w Niedźwiadzie to
                                  reszta sama się zrobi. Trzeba też uwolnić przedsiębiorczość - znieść koncesje,
                                  obniżyć podatki dla firm itp. itd.

                                  No i ostatnie - raczej niewykonalne - niech mieszkańcy Lublina nie obrzucają
                                  błotem tych którym się udało. Przykład busiarzy - nasi busiarze obsługują np.
                                  linie w woj. mazowieckim i są tam popularni i ludzie ich potrzebują - a u nas
                                  obrzuca się ich błotem zamiast się cieszyć.
                                  • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 18:52
                                    Nie wiem czy tego prawie miliarda nie powinno się wydać na co innego,niż na
                                    Niedźwiadę.
                                    • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 19:49
                                      wydaj sobie ten miliard na poprawienie torów do Warszawy, żebyś jechał 2
                                      godziny 5 minut zamiast 2 godziny 30 minut. To będzie sensowne jak wszyscy
                                      diabli. Na pewno pociągiem pospiesznym w śmierdzącym wagonie przyjadą ci setki
                                      inwestorów.
                                      • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 19:53
                                        Porządnym pociągiem z Lublina do Warszawy powinno się jechać ok.75 minut.A
                                        inwestorzy przylecą na mniejsze lotnisko w Świdniku za ok.70 mln.
                                        Ale może Niedźwiada się przyda?
                                        • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 20:00
                                          w Świdniku to może sobie wylądować awionetka.
                                          • andrzej.sawa Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 17.04.06, 20:47
                                            Ludzie z dużymi pieniędzmi latają własnymi,raczej mniejszymi samolotami.
                                          • przytomny2 Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 01.05.06, 10:36
                                            A czym niby lataja liczacy sie inwestorzy??? Klasa turystyczna w boeingu 737??
                                  • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 22:22
                                    aron2004 napisał:

                                    > fakty są takie, że trzeba wybudować porządne drogi i lotnisko w Niedźwiadzie to
                                    >
                                    > reszta sama się zrobi.
                                    Reszta sama sięnie zrobi, jeśli nikt nie będzie o Lubline wiedział - nie
                                    przyjedzie/nie przyleci.
                                    >Trzeba też uwolnić przedsiębiorczość - znieść koncesje,
                                    > obniżyć podatki dla firm itp. itd.
                                    Tu sie w pełni zgadzam - powiedz to swoim politycznym ulubiencom. Jak na razie
                                    nie widać, żeby to rozumieli.
                                    > No i ostatnie - raczej niewykonalne - niech mieszkańcy Lublina nie obrzucają
                                    > błotem tych którym się udało. Przykład busiarzy - nasi busiarze obsługują np.
                                    > linie w woj. mazowieckim i są tam popularni i ludzie ich potrzebują - a u nas
                                    > obrzuca się ich błotem zamiast się cieszyć.
                                    Ech te busy... Ale poczatek akapitu prawdziwy.
                                  • Gość: baton Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.krasnystaw.net 26.04.06, 08:09
                                    pewnie, że lotnisko by się przydało miałbym szybciej do francji gdzie jest
                                    praca, gdzie szanują człowieka a wtym syfie z sejmikiem z rękasami, warchulskimi
                                    i pselem żyć nie można. Rzygać się chciało jak jechałem z francji na urlop ale
                                    na szczęście niedługo wracam a na wakacje zabieram całą rodzinę nad atlantyk.
                        • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 17:00
                          ludzie CHCĄ studiować w Lublinie,nie trzeba ich do tego przymuszać. Są studenci
                          z różnych okolic Polski - np. na pogardzanym przez racjonalistów KULu.
                          • Gość: H Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 17:32
                            Akurat co do KULu to ja wiem, to i owo, i musze ci powiedzieć, ze nawet w ciągu
                            ostatnich 5 lat, gdy tam studiuję, wyraźnie zmniejszyła sie ilosć osób spoza
                            Lubelszczyzny w stosunku do miejscowych. Nawet KUL powoli traci swój
                            ogólnopolski charakter.
                          • przytomny2 Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 01.05.06, 10:48
                            Zgadzam sie, ze z nich "racjonalisci" jak z koziej d...y trabka. Lublin jest
                            przede wszystkim kojarzony z KUL-em (o UMCS-ie w W-wie malo kto slyszal) a
                            ci "racjonalisci" to chodzace nieuki
                            myslace bardzo sztampowo i w ramach powszechnego na zachodzie kraju
                            koltunskiego schematu, ze na wschod od Wisly i Pilicy to tylko brud i dzikie
                            pola. Teraz niech sobie porownaja byla p. minister finansow,
                            z Uniwersytetu Szczecinskiego, jarmolaca na dominacje supermarketow i
                            opowiadajca ekonomiczne dyrdymaly, postulujaca zwiekszenie deficytu na blizej
                            nieokreslone "cele rozwojowe" z , niekoniecznie lubiana, ale jak na razie
                            skuteczna i zauwazana na zachodzie "parafialna" ekonomistka Z. Gilowska z KUL-
                            u, ktora poki co jest jedynym gwarantem zachowania resztek rozasaku w zakresie
                            finasow publicznych w rozwydrzonym i na ogol niekompetentnym PiS-owski rzadzie.
                            Malo kto tez pamieta, ze jednym z glownych zalozycieli warszawskiej GPW byl
                            prof. L Paga zwiazany z KUL-em a przedtem z UMCS-em. Zgadzam sie z opinia,ze
                            nieumiejetnosc promocji jest najwiekszym mankamentem regionu.
          • kielczow2003 Wrocław!!!! 18.04.06, 19:21
            Tutaj rzeczywiście perspektywy sa większe.Pozdro z Wrocławia
      • blow-up Aron, masz chyba rację. 17.04.06, 19:50
        Chyba masz rację!!!
        Już kilkoro moich znajomych wyjechało na Dolny Śląsk.
        Bez problemu znaleźli pracę o jakiej tutaj mogli tylko śnić.
        Stać ich nie tylko na życie, ale również np. na bardzo częste wyjazdy na narty.
        Lublin odwiedzają 2 razy do roku.
        Aron dam ci znać kiedy przyjadą.
        Musisz koniecznie ich przekonać, że w Lublinie jest lepiej.
        • Gość: aron Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 19:55
          no pewnie że na Dolnym Śląsku jest lepiej - Wałbrzych, Kłodzko, Nowa Ruda - po
          30% bezrobocia. Po prostu cud-miód.

          Jedź sobie na dolny śląsk - będziesz opływał w dostatki.
          • robertrobert2 Re: Aron, masz chyba rację. 17.04.06, 20:15
            specjalna strefa ekonomiczna wałbrzych

            www.invest-park.com.pl/?MOBILE=1

          • Gość: fakir Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 08:03
            Wyciąganie wybiórczo miast o rzeczywiście b. złej sytuacji podchodzi pod
            manipulowanie statystyką... Tak się składa ze moja zona pochodzi z b.
            kieleckiego (tragedia w porównaniu z dolnym śl. jeśli chodzi o pracę) - tam nie
            miałaby szans pracować w zawodzie, ja żeby do konca zycia nie byc belfrem
            przeprowadziłem sie do Wrocławia - i nie narzekam, tylko rok wytrzymałem na
            stałe poza Wrocławiem... Inna sprawa ze z pracą ogólnie jest bardzo źle - nie
            mówie nawet o jej dostępności ale i proponowanych wynagrodzniach i warunkach
            pozapłacowych (chocby nagminne naciąganie na nadgodziny) - co powoduje ze masa
            ludzi wyjeżdza w swiat, ale to juz sprawa odwąznych decyzji
            polityczno-gospodarczych na co niestety w najblizszym czasie nie ma szans...
            • Gość: aron Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 08:08
              jakie manipulowanie statystyką?

              Toż cały Dolny Śląsk powinien ociekać złotem, no nie? W każdym razie w
              porównaniu do Lublina.

              A fakty są takie, że gdyby nie było tam specjalnej strefy ekonomicznej ( czyli
              my płacimy podatki za nich) to mieliby bezrobocie raczej bliżej 30% niż 20%.
              • Gość: fakir Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 09:14
                takie, że w każdym rejonie nawet tym najlepszym znajdą sie miejsca o kiepskiej
                sytuacji. Stad podaje sie usrednione dane o regionie - oczywiscie to tez jest
                pewnego rodzaju manipulacja - kilka osrodków silnym podwyzsza statystyke dla
                całego regionu :) - (ot LGOM, Wrocław). TAk ze nie zarzuacm ci nic zdrożnego -
                oprócz podania przykładów skrajnych potwierdzających założoną przez ciebie teze..
                > A fakty są takie, że gdyby nie było tam specjalnej strefy ekonomicznej ( czyli
                > my płacimy podatki za nich) to mieliby bezrobocie raczej bliżej 30% niż 20%.
                Gminy które osiągaja dochody ponizej okreslonej stawki (nie pamiętam wartości)
                średniej dla kraju otrzymuja tzw. subwencje wyrównawczą - placą za nią tacy
                podatnicy jak ja :)
                • Gość: aron Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 09:26
                  u nas w najbardziej kiepskiej sytuacji jest powiat włodawski - zdaje się ok.24%
                  bezrobocie. Kotlina Kłodzka, miejsce bardzo atrakcyjne turystycznie ma 32%.
                  Nasza Włodawa byłaby na Dolnym Śląsku miastem o stosunkowo niskim bezrobociu.
                  • Gość: aron dolnośląski raj IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 09:35
                    w woj. lubelskim największe bezrobocie ma powiat chełmski ziemski jednak ( nie
                    włodawski) - 25% równo.

                    w woj. dolnośląskim mniejsze bezrobocie niż w powiecie chełmskim jest w
                    powiatach :

                    bolesławieckim, jeleniogórskim ziemskim, świdnickim, zgorzeleckim, głogowskim,
                    lubińskim, polkowickim, legnickim miejskim, milickim, oleśnickim, oławskim,
                    średzkim, wrocławskim ziemskim i mieście Wrocław,

                    w pozostałych powiatach bezrobocie jest wyższe niż w chełmskim ziemskim. Są to
                    np. powiaty : wałbrzyski, legnicki ziemski, lubański, kamiennogórski, wołowski,
                    strzeliński, lwówecki, jaworski, ząbkowicki i wiele innych.

                    A na Dolnym Śląsku są takie powiaty jak : górowski ( 31,5%), kłodzki ( 31,8%),
                    dzierżoniowski ( 32,3%) czy złotoryjski (33,9% bezrobocia).
                    • Gość: robroy Re: dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 09:45
                      a ilu mieszkańców pracuje w raichu mając podwóje obywatelstwo
                      • andrzej.sawa Re: dolnośląski raj 18.04.06, 10:53
                        No i oto biega,jeżeli mówimy o statystyce i faktycznym bezrobociu.
                    • Gość: mich Re: dolnośląski raj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 11:12
                      Gość portalu: aron napisał(a):

                      > w woj. lubelskim największe bezrobocie ma powiat chełmski ziemski jednak (
                      nie
                      > włodawski) - 25% równo.
                      >
                      > w woj. dolnośląskim mniejsze bezrobocie niż w powiecie chełmskim jest w
                      > powiatach :
                      >
                      > bolesławieckim, jeleniogórskim ziemskim, świdnickim, zgorzeleckim,
                      głogowskim,
                      > lubińskim, polkowickim, legnickim miejskim, milickim, oleśnickim, oławskim,
                      > średzkim, wrocławskim ziemskim i mieście Wrocław,
                      >
                      > w pozostałych powiatach bezrobocie jest wyższe niż w chełmskim ziemskim. Są
                      to
                      > np. powiaty : wałbrzyski, legnicki ziemski, lubański, kamiennogórski,
                      wołowski,
                      >
                      > strzeliński, lwówecki, jaworski, ząbkowicki i wiele innych.
                      >
                      > A na Dolnym Śląsku są takie powiaty jak : górowski ( 31,5%), kłodzki (
                      31,8%),
                      > dzierżoniowski ( 32,3%) czy złotoryjski (33,9% bezrobocia).


                      Koleś, podałeś mocno nieaktualne dane.
                      • Gość: aron Re: dolnośląski raj IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 19:14
                        Gość portalu: mich napisał(a):


                        > Koleś, podałeś mocno nieaktualne dane.

                        co, może w Złotoryi jest 17% bezrobocia jak w Krasniku? Chciałbyś
                    • Gość: Dolnoslązak Re: dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:02
                      Różnica między woj. dolnośląskim, a lubelskim jest taka, jaka między Wrocławiem, a Lublinem.
                      • Gość: aron Re: dolnośląski raj IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 19:12
                        Gość portalu: Dolnoslązak napisał(a):

                        > Różnica między woj. dolnośląskim, a lubelskim jest taka, jaka między
                        Wrocławiem
                        > , a Lublinem.

                        proponuję porównać Kazimierz Dolny i Wałbrzych
                        • Gość: Dolnoslązak Re: dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:19
                          Nie lepiej Lubin i Kazimierz Dolny?
                  • Gość: fakir Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 20:25
                    > bezrobocie. Kotlina Kłodzka, miejsce bardzo atrakcyjne turystycznie ma 32%.
                    Akurat wywodzę się z Kotliny - tu sytuacja była bardzo ciężka - upadek
                    uzdrowisk, przemysłu - przez kilka lat totalna zapaść. Ale to się zmienia,
                    gwałtownie rozwija sie turystyka, ośrodki narciarskie, przemysł gorzej (ale
                    akurat dla tego rejonu to dobrze), zresztą nowoczesne gospodarki stoją usługami.
                    Inna sprawa ze faktyczny poziom bezrobocia jest dużo mniejszy - niestety masowe
                    zjawisko to wyjazd do pracy za granicę, czy do większych osrodków w Polsce
                    (czego sam jestem przykładem).
                    Przy okazji - ktos sie wypowiadał o podwójnym obywatelstwie - błąd, Dolny Ślask
                    to nie Opolszczyzna, tu dominuje ludnosc napływowa z wschodniej (kresowej),
                    centralnej i południowej Polski..
                    Nie znam tak omawianych terenów lubelszczyzny, ale podejrzewam ze na podawane
                    przykłady bezrobocia wpływ ma duzy procent ludności rolniczej - z bezrobociem
                    umykajacym statystykom. Podawane przykłady Z Dln. Śląska to akurat osrodki
                    przemysłowe, z znikomym udziałem rolnictwa - i upadek przemysłu od razu
                    uwidocznił sie w statystykach. NIe twierdzę ze jest dobrze - ale zakładajac chęc
                    do minimalnej mobilności znalezienie pracy jest możliwe (choc moze wiazac sie to
                    ze zmianą miejsca zamieszkania czy kosztem dłuszych dojazdów)
                    Tak ze oczywiście nie jest dobrze, ale chociaż z roku na rok widac wyraźny ruch
                    do przodu...

                    PS.
                    W firmie w której pracuje (lokalna gazeta) ponad połowa osób pochodzi z poza
                    Wrocławia :) (w tym z pomorskiego, okolic Czestochowy, wszystkich możliwych
                    rejonów dolnosląskiego, nawet Białegostoku :0)
              • Gość: mich Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 11:14
                Gość portalu: aron napisał(a):

                > jakie manipulowanie statystyką?
                >
                > Toż cały Dolny Śląsk powinien ociekać złotem, no nie? W każdym razie w
                > porównaniu do Lublina.
                >
                > A fakty są takie, że gdyby nie było tam specjalnej strefy ekonomicznej (
                czyli
                > my płacimy podatki za nich) to mieliby bezrobocie raczej bliżej 30% niż 20%.


                Aron pie..sz jak potłuczony.
              • Gość: ZZZ Aron, nie masz racji. IP: 213.17.233.* 18.04.06, 19:25
                Niskie bezrobocie na lubelszczyźnie wynika z twgo że poważny odsetek stanowi
                ludność wiejska, która próbuje przetrwać ciężkie czasy jako "niby rolnicy"
                (dotacje, zwolnienia z płacenia podatku)lub po prostu nie rejstruje się jako
                bezrobotna bo uważa, że to i tak nic nie da.
                • Gość: Dolnoślązak Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:32
                  Aron jest zaimpregnowany na argumenty, nic poza wskaźnikami bezrobocia do niego nie trafia. Skłamałbym gdybym uwazał, że pod tym względem sytuacja na Dolnym Śląsku jest dobra. Niestety byłe województwo Wałbrzyskie, a w szczególności sam Wałbrzych to pogórniczy bankrut i minie wiele lat nim to miasto się podniesie. Ale poza tym, Dolny Śląsk ma kilka bardzo silnych gospodarczo "lokomotyw", jakimi sa przede wszystkim Wrocław i miasta zagłębia miedziowego. Byłe jeleniogórskie wbrew pozorom też nie stoi tak źle. Jako całość, dolnosląskie stoi na o wiele wyższym poziomie aniżeli lubelskie.
                  • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 19:46
                    no bo wiadomo, że im większe bezrobocie, tym większy dobrobyt, no nie?

                    To oczywiste.
                    • Gość: Dolnoslązak Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:52
                      Skoro tak sądzisz, niech Ci będzie, ja się pod tym nie podpisuje. ;)
                    • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.enterpol.pl 18.04.06, 19:53
                      A to czytałeś?

                      Podmioty gospodarcze województwa lubelskiego są bardziej innowacyjne niż
                      przeciętnie w kraju. Udział firm średnio wysokiej technologii województwa
                      lubelskiego w ogólnej ilości firm w Polsce stanowi 4,96%. Wskaźnik nasycenia
                      przemysłu firmami średnio wysokiej technologii (na tysiąc firm) w regionie
                      lubelskim wynosi 155 i kształtuje się powyżej średniej krajowej (kraj 125).
                      • Gość: Dolnoslązak Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 20:02
                        Oczywiście, że czytałem, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie serwuje wybiórczo danych i nie uprawiam demagogicznej propagandy. Nigdy nie twierdziłem, że Dolny śląsk jest tygrysem gospodarczym regionów Europy, z całą pewnością natomiast, gospodarczo stoi lepiej niż lubelskie. Lubelskie ma swoją szansę i oby najlepiej ją wykorzystało.
                        • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 21:38
                          czyli u was widocznie najłatwiej się dorobić na zasiłku dla bezrobotnych.
                          • Gość: Dolnoslązak Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:55
                            Prowadzenie dyskusji na jakikolwiek temat wymaga od adwersarzy myślenia i pewnej, choćby minimalnej dyscypliny intelektualnej, niestety Ty Aron tego warunku nie spełniasz, a szkoda, bo uwierz mi, wysiłek ten z pewnością się opłaca. Przyznam, że zawiodłem się na Tobie, miast przytoczyć jakiekolwiek inne sensowne (poza bezrobociem) argumenty, jak Ty jak mantrę temat ten powtarzasz. Może należy Cię "zresetować"?
                          • Gość: erm Re: Aron, nie masz racji. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.06, 21:45
                            oprocz pustych liczb pokazujacych bezrobocie powinienes zainteresowac sie
                            procentowym udzialem grup spolecznych.
                            bezrobocie dla ludzi z wyzszym wyksztalceniem jak i fachowcow na dolnym slasku
                            jest ponizej sredniej krajowej. informatyk czy specjalista znajdzie na dolnym
                            slasku wiecej ofert pracy, oraz zarobi kilkukrotnie wiecej niz w woj. lubelskim.
                            to samo dotyczy fachowcow budowlancow, spawaczy, operatorow wozkow widlowych.
                            to miejsca pracy dla tych grup powoduja lepsza sytuacje dolnego slaska, a nie
                            suche liczby o ilosci bezrobotnych.
                            do tego na dolnym slasku niewielu zarejestrowanych bezrobotnych tak na prawde
                            nie ma pracy i zyje z zasilku...
                            • aron2004 Re: Aron, nie masz racji. 22.04.06, 07:14
                              w Lublinie bezrobocie wśród osób z wyższym wykształceniem wynosi 6%.
                              • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 14:35
                                tak ich mało czy zdązyli wyjechać?
                                • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 22.04.06, 15:19
                                  25% mieszkańców Lublina ma wyższe wykształcenie.

                                  A dodatkowo jeszcze u nas na wsi wskaźniki bezrobocia są zawyżane - np. jest
                                  rodzina : starsi rodzice którzy maję rentę albo emeryturę a gospodarka stoi na
                                  nich i dzieci dorosłe, które na tej gospodarce pracują. Dzieci oczywiście są
                                  zareejstrowane w zasiłkowni, żeby mieć prawo do opieki lekarskiej NFZtowskiej.
                                  • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 19:36
                                    > A dodatkowo jeszcze u nas na wsi wskaźniki bezrobocia są zawyżane - np. jest
                                    > rodzina : starsi rodzice którzy maję rentę albo emeryturę a gospodarka stoi na
                                    > nich i dzieci dorosłe, które na tej gospodarce pracują. Dzieci oczywiście są
                                    > zareejstrowane w zasiłkowni, żeby mieć prawo do opieki lekarskiej NFZtowskiej.
                                    to tłumaczy dlaczego Polska socjalna wygrywa z odwaznymi reformami gospodarczymi.
                                    polityka na krótką metę - dopóki ma kto na to zapracować...
                                    A wskaźnik dla Lublina osób z ww nic nie mówi - duże miasta wysysają osoby
                                    lepiej wykształcone ze swego rejonu przyciągania - choćby na lokalizacje
                                    ośrodków administracyjnych, sądowniczych i naukowych
                                    • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 24.04.06, 18:07
                                      Gość portalu: fakir napisał(a):

                                      > to tłumaczy dlaczego Polska socjalna wygrywa z odwaznymi reformami
                                      gospodarczym i.
                                      > polityka na krótką metę - dopóki ma kto na to zapracować...

                                      Rolnicy pracują, nie bój się. Zasuwają ostro w polu i w zagrodzie, podczas gdy
                                      bezrobotni z dolnośląskich miasteczek byczą się do górym tym i owym.

                                      > A wskaźnik dla Lublina osób z ww nic nie mówi - duże miasta wysysają osoby
                                      > lepiej wykształcone ze swego rejonu przyciągania - choćby na lokalizacje
                                      > ośrodków administracyjnych, sądowniczych i naukowych

                                      Ale przecież ludzie wykształceni powinni stąd uciekać właśnie - np. do Ziębic
                                      gdzie mają przed sobią świetlane perspektywy.
                                      • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 24.04.06, 20:12
                                        wrażenia turysty z Wrocławia

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=40747806
                                        cytaty :

                                        Most im. prezydenta tysiąclecia dwa lata temu prowadził prosto w pole. Dziś
                                        prowadzi tam również. Ewentualnie prosto na cmentarz. Cooool.

                                        Kromera rozgrzebana. Od ruin browaru do Korony jechaliśmy na pierwszym biegu,
                                        powolusieńku, w komorze gazowej produkowanej przez otaczające TIRy. Jedyne pół
                                        godziny. A to wcale jeszcze nie była pora szczytu komunikacyjnego.

                                        Jechałem nawet raz na Leśnicę tramwajem. Co za przeżycie ! Mój fumfel,
                                        kompletnie zwariowany fan survivalu będzie wniebowzięty ! I to za jedyne dwa
                                        złote !

                                        Proponuję uchwałą rady miejskiej wprowadzić obowiązek posiadania kasków przez
                                        pasażerów na trasie do Leśnicy, bo wagonikami rzuca tak, że można sobie
                                        poważnie głowę uszkodzić. Cud, że szyb ludzie tańcząc głowami nie powybijali.

                                        Po minięciu pętli koło glinianek pozostali w tramwaju pasażerowie kurczowo
                                        obydwoma rękoma chwycili się poręczy a siedzący zaparli się szeroko
                                        rozstawionymi nogami solidnie w podłogę. Ja, głupi, zamiast ich naśladować
                                        zacząłem się rozglądać do czegóż oni się przygotowują. Do startu może ?
                                        • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.04.06, 20:37
                                          >
                                          > Most im. prezydenta tysiąclecia dwa lata temu prowadził prosto w pole. Dziś
                                          > prowadzi tam również. Ewentualnie prosto na cmentarz. Cooool.
                                          Zdziwiłbys sie jaki obecnie jest tam ruch tranzytowy. Wiem bo mieszkam od mostu
                                          kilkaset metrów...
                                          > Proponuję uchwałą rady miejskiej wprowadzić obowiązek posiadania kasków przez
                                          > pasażerów na trasie do Leśnicy, bo wagonikami rzuca tak, że można sobie
                                          > poważnie głowę uszkodzić. Cud, że szyb ludzie tańcząc głowami nie powybijali.
                                          jechałem tam dwa tygodnie temu - jestem chyba strasznie gruboskórny albo
                                          trafiłem na wyjtkowo opanowanego motorniczego....
                                          A powaznie - akurat stan torowisk z roku na rok sie poprawia- oby jeszcze drogi
                                          za tym nadążały...

                                      • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.04.06, 20:44
                                        Rolnicy pracują, nie bój się. Zasuwają ostro w polu i w zagrodzie, podczas gdy
                                        > bezrobotni z dolnośląskich miasteczek byczą się do górym tym i owym.
                                        >
                                        > > A wskaźnik dla Lublina osób z ww nic nie mówi - duże miasta wysysają osob
                                        ciekawe wniosk wysnuwasz - i zarazem obrażasz ludzi z dolnosląskich miasteczek -
                                        prosze wskaż mi gdzie napisalem ze u w Twoim rejonie ludzie nie chcą pracować -
                                        natomiast wytknąlem sposób - nie bojmy sie powiedzieć -wyłudzania pomocy
                                        socjalnej...
                                        > Ale przecież ludzie wykształceni powinni stąd uciekać właśnie - np. do Ziębic
                                        > gdzie mają przed sobią świetlane perspektywy.
                                        I tak robią - uciekają do Wrocławia - na stałe lub dojezdzając - czest sa tam
                                        tylko zameldowani - a faktycznie mieszkają gdzie indziej, no i masowo opuszczają
                                        kraj
                                        Podsumowując - twoje argumenty robią sie coraz bardziej populistyczne ....



                                        • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 24.04.06, 21:09
                                          a u was to się nie wyłudza pomocy socjalnej?

                                          weź mnie nie rozśmieszaj.

                                          A rodowici dolnoślązacy to nie opuszczają kraju?

                                          ciekawe czy ktoś uciekł z Lublina do Ziębic i znalazł tam pracę :-)
                                          • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: 195.117.40.* 25.04.06, 19:12
                                            Nie czytasz ci cisie odpowoiada...
                                            >ciekawe czy ktoś uciekł z Lublina do Ziębic i znalazł tam pracę :-)
                                            Z Lublina do Wrocławia na pewno...
                                            I taj jak pisałem - rozmowa z Tobą stałą sie jałowa.
                                            • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 25.04.06, 20:06
                                              czy Wrocław = Dolny Śląsk?
                                              • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 25.04.06, 22:13
                                                oczywiscie ze nie - nalepszym tego przykadem jest LGOM, czy Żarów
                                                • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: 195.117.40.* 26.04.06, 07:41
                                                  i cos na deser
                                                  wiadomosci.onet.pl/1312431,11,item.html
                                              • Gość: erm Re: Aron, nie masz racji. IP: 62.233.251.* 26.04.06, 13:14
                                                > czy Wrocław = Dolny Śląsk?

                                                czyli zeby jakotako wyszly Ci statystyki
                                                przyrownujesz dolnoslaskie male miasteczka z Lublinem?
                                                • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.04.06, 16:17
                                                  skoro jesteście tacy bogaci i w ogóle to dolnośląskie miasteczka powinny być
                                                  bogatsze od Lublina, nie?
                                                  • Gość: erm Re: Aron, nie masz racji. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 20:46
                                                    > skoro jesteście tacy bogaci i w ogóle to dolnośląskie miasteczka powinny być
                                                    > bogatsze od Lublina, nie?

                                                    nie

                                                    nie jestesmy bogaci
                                                    a jedynie mamy wladze, ktore potrafia zrobic zamieszanie wokol miasta i regionu
                                                    to sie nazywa marketing. wszyscy duzo ostatnio mowia o wroclawiu i dolnym slasku
                                                    przy najrozniejszych okazjach. mowia dobrze ale tez mowia zle tak jak Ty. ale
                                                    mowia, ciagle sie do nas przyrownuja, wyklucaja. to jest wlasnie marketing.
                                                    w przeciagu kilku lat z wielkiego zadupia wyszlismy na prosta.
                                                    mamy bardzo duzy wzrost gospodarczy ok. 10%, najszybszy spadek bezrobocia,
                                                    coraz lepsze perspektywy dla mieszkancow. sciagamy specjalistow ze wszystkich
                                                    zakatkow Polski.
                                                    czy jestesmy bogaci? czy jestesmy bogatsi od lubelskiego?
                                                    nie
                                                    nie jestesmy
                                                    ale jesli nasz marsz sie utrzyma, bedziemy na jezykach wszystkich.
                                                    w ciagu 4 lat bedziemy bogaci.
                                                    przynajmniej na Polskie warunki.
                                                    i pamietaj, ze swoim szczekaniem przyblizasz nas do tego celu.
                                                    mow o wroclawiu mow o dolnym slasku
                                                    mozesz mowic zle, ale mow.
                                                    dzieki
                                                  • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.04.06, 21:17
                                                    ja nie mówię źle o Dolnym Śląsku - ja tylko stwierdzam fakty. Macie wiele
                                                    powiatów i miasteczek z bezrobociem powyżej 30% to jest kosmos jak na warunki
                                                    wschodzniej Polski. Oczywiście - przybywa u was nowych fabryk, bo macie
                                                    specjalną strefę ekonomiczną - kosztem innych regionów.
                                                  • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.04.06, 21:42
                                                    > specjalną strefę ekonomiczną - kosztem innych regionów.
                                                    MOżESZ MI WYTłUMACZYć DLACZEGO KOSZTEM INNYCH?
                                                    lepiej by było jakby wszedzie nie działo się nic?
                                                  • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 10:12
                                                    dlatego żyjecie kosztem innych bo firmy w specjalnych strefach ekonommicznych
                                                    na Dolnym slasku zwolnione są z podatków, a firmy na Lubelczyźnie MUSZĄ PŁACIĆ
                                                    PODATKI!!!
                                                  • Gość: fakir Re: Aron, nie masz racji. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 28.04.06, 09:41
                                                    > dlatego żyjecie kosztem innych bo firmy w specjalnych strefach ekonommicznych
                                                    > na Dolnym slasku zwolnione są z podatków, a firmy na Lubelczyźnie MUSZĄ PŁACIĆ
                                                    > PODATKI!!!

                                                    powiem krótko - bzdury... zeby placic podatki trzeba miec z czego - proponuje
                                                    troche teorii
                                                    www.wroclaw.pl/m3554/p6666.aspx
                                                    a inaczej mowiąc w strefach tych wytwarza się produkty które wchodzą do obrotu
                                                    towarowego, pracuja tam ludzie - osiagają dochody - w innym wyapadku byliby na
                                                    garnuszku państwa... Zarówno obrót towarowy jak i dochody idywidualne są
                                                    opodatkowane - zarabia na tym państo które w innym wypadku tych dochodów by nie
                                                    miało., rośnie siła nabywcza zatrudnionych co rozkręca koniunkture na lokalnym
                                                    rynku. powstają firmy kooperujace - od firm porządkowych, ochroniarskich, po
                                                    logistyczne, transportowe itd. Zyskuje przemysł energetyczny...
                                                    To wszystko nawet w krótkim okresie czasu, conajmniej równoważy straty w wyniku
                                                    ulg podatkowych w SSE. I dochodzimy do sedna sprawy - gdyby nie wysoki fiskalizm
                                                    państwa - co sie nie zmienia przy obecnych rządach, przedsiębiorcy nie pchali by
                                                    się TYLKO do SSE -potencjalne oszczędności nie rózniłyby sie az tak od innych
                                                    regionów. No Ale to osobna bajka...
                                                  • andrzej.sawa Re: Aron, nie masz racji. 28.04.06, 10:39
                                                    Po prostu trzeba wprowadzić proste i niskie podatki i państwo odchudzić.
                                                    Z tego wyjdzie więcej produkcji i mniej korupcji.
                                                  • Gość: aron Re: Aron, nie masz racji. IP: *.pl / *.enterpol.pl 02.05.06, 15:26
                                                    Gość portalu: fakir napisał(a):


                                                    > powiem krótko - bzdury... zeby placic podatki trzeba miec z czego - proponuje
                                                    > troche teorii
                                                    > www.wroclaw.pl/m3554/p6666.aspx
                                                    > a inaczej mowiąc w strefach tych wytwarza się produkty które wchodzą do obrotu
                                                    > towarowego, pracuja tam ludzie - osiagają dochody - w innym wyapadku byliby na
                                                    > garnuszku państwa...

                                                    No pewnie. To ja chcę taką strefę w woj. lubelskim. Ja też mogę zatrudnić parę
                                                    osób jak mi się obniży podatki. A Wrocław niech płaci podatki bez zniżek.

                                                    ?>Zarówno obrót towarowy jak i dochody idywidualne są
                                                    > opodatkowane - zarabia na tym państo które w innym wypadku tych dochodów by
                                                    nie
                                                    > miało., rośnie siła nabywcza zatrudnionych co rozkręca koniunkture na lokalnym
                                                    > rynku. powstają firmy kooperujace - od firm porządkowych, ochroniarskich, po
                                                    > logistyczne, transportowe itd. Zyskuje przemysł energetyczny...

                                                    No i wystarczy. Teraz niech Wrocław płaci wysokie podatki, a Lublin niskie. Ja
                                                    też chcę płacić niskie podatki, a nie tylko LG.


                                                  • Gość: :) Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 14:35
                                                    Ja też chcę płacić niskie podatki!!! :)
                                                  • Gość: erm Re: Aron, nie masz racji. IP: 62.233.251.* 27.04.06, 08:49
                                                    > ja nie mówię źle o Dolnym Śląsku - ja tylko stwierdzam fakty. Macie wiele
                                                    > powiatów i miasteczek z bezrobociem powyżej 30% to jest kosmos jak na warunki
                                                    > wschodzniej Polski. Oczywiście - przybywa u was nowych fabryk, bo macie
                                                    > specjalną strefę ekonomiczną - kosztem innych regionów.

                                                    a to dla odmiany sie nazywa taktyka. podczas kiedy Wy przekonujecie wszystkich
                                                    jak macie male bezrobocie i jak Wam sie dobrze zyje, wladze zDolnego Slaska
                                                    pokazaly statystyki, z ktorych wynika ze u nas jest duza bieda, upadlo wiele
                                                    duzych zakladow, kopalnie, mamy olbrzymie bezrobocie. to umozliwilo utworzenie
                                                    rzadowego planu naprawczego, ktorego jednym z elementow sa SSE.
                                                    a powstaja u nas w tych rejonach gdzie bezrobocie siega 30%.
                                                    wiec z jednej strony wytykasz nam bezrobocie a z drugiej rzadowi, ze probuje z
                                                    nim walczyc.
                                                    jak sam wiesz, jestesmy biednym regionem i potrzebujemy pomocy panstwa, zeby
                                                    przez nas nie opozniac rozwoju kraju, ktorego lokomotywa jestescie Wy :)
                • Gość: Dolnoślązak Re: Aron, nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:36
                  Lubelskie: www.rsi.lubelskie.pl/art.php?art_id=4
                  • Gość: maniek.27 Re: Aron, nie masz racji. IP: *.lublin.mm.pl 19.04.06, 23:59
                    Prawda jest taka, że w dolnośląskiem wcale dobrze nie jest. Mam tam rodzinę i
                    co nie co wiem. Oczywiście miasto Wrocław to już inna bajka. Zresztą miasto
                    Lublin też najgorzej nie wypada w porównaniu z innymi miastami wojewódzkimi
                    (mam na myśli poziom bezrobocia)
              • Gość: Dolnoślązak Re: Aron, masz chyba rację. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:04
                Budżety miast w 2005r

                www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060320/ekonomia_a_2-2.F.jpg
    • Gość: hmm Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 21.04.06, 07:40
      Pan Pruszkowski to tylko dba o swoja chate i by wsadzac znajomych KULowcow do
      roboty a dla rodowitych lublinian pracy nie ma i bida.. wszyscy uciekli do
      Wawy.. Pruszkowski ty zlamancu!!
    • Gość: Ico z tego....... Re: Prozniakom stop i na bezrobocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 20:59
      Bezrobocie ogromne a moje zdziwienie zachowaniem niektorych majacych
      prace jest przeogromne . Kto korzystal z z uslgi napelniania gazu
      przy ulicy Turystycznej tej prywatnej? Czy ja mam takie
      spostrzezenia Niedziela 7.30 zajechalem zatankowac gaz po dosc
      dluzszej chwili oczekiwania wyszedl panisko pod wasem zmierzyl moj
      pojazd krzywo i stwierdzil , nie bede sie tak nisko chylal podniesc
      zawor tankowania. Niesmialo stwierdzilem ze mam go tak od czterech
      lat i nikt sie nie skarzyl........ To ja mowie ze za nisko nie
      bede sie nachylal.............. I laski nikt mi nie robi tu
      przjezdzajac....... powiedzialem ze ja tu tez ostatni raz. Bezrobocie
      czy zbyt maly szacunek do pracy i do ludzi. Takiego bym nie
      zalowal na bezrobociu.................
    • Gość: Artz Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 18:57
      Ja tez mialem s tyke ztym frajerem z Tturystycznej . Spioch czekac
      na niego trzeba i juz tam moja opona nie wjedzie niech sie
      frajer nudzi .....O rzut beretem stacja Orlenu mlode chlopaki w
      biegu obsluguja i no problem!
    • leniak Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 26.04.06, 15:07
      Ciekawe kto wie gdzie jest Niedźwiada?
      Co do bezrobocia i wartości wskaźników zapytajcie się w Wojewódzkim Urzędzie
      Pracy o niezależne badania rynku pracy u nas (niezależne albo jakiekolwiek),

      Wracajac do inwestycji, skąd macie zamiar wziąć miliard? Kto miałby dokonać
      inwestycji (może już coś zrobił i ma referencje?)?

      A moim zdaniem problemem Lublina i regionu jest głównie mentalność i to nawet
      nie władz tylko mieszkańców (władze to jedynie efekt). Gdybyśmy chcieli się
      uczyć, zarabiać i coś osiągać to co mogłoby nam przeszkodzić?
      • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.04.06, 16:18
        no to mamy bezrobocie w woj. lubelskim 16% a w dolnośląskim powyżej 20%

        prawda czy fałsz?

        Może w dolnośląskim tak naprawdę jest 5% a u nas 50%?
    • Gość: mkl Jest praca we Wrocławiu IP: *.vlan336.nemes.lubman.net.pl 26.04.06, 15:41
      Wracajcie z Anglii, jest robota we Wrocławiu

      Wrocław planuje wielką akcję - chce ściągać do kraju Polaków, którzy za chlebem
      wyjechali do Anglii i Irlandii - pisze "Gazeta Wyborcza".

      Na ulicach Londynu zawisną billboardy namawiające Polaków do osiedlenia się we
      Wrocławiu. Planowane są też spotkania z Polakami w kościołach, dyskotekach i
      modnych klubach - informuje dziennik.


      Czy ktos wie o pracy w Lublinie?
      • Gość: aron Re: Jest praca we Wrocławiu IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.04.06, 16:22
        Gość portalu: mkl napisał(a):

        > Czy ktos wie o pracy w Lublinie?

        Nie ma pracy i nie będzie. Dla idiotów.
      • leniak Re: Jest praca we Wrocławiu 26.04.06, 16:24
        Słyszałem że mieszkańcy szukali kilera
      • Gość: ZZZ Jest praca w Lublinie IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 10:58
        Prezydent Lublina "uchwalił", że w Lublinie jest lepiej niż we Wrocławiu.
        Czy nie należałoby rozwiesić w tym mieście plakatów zachęcających wrocławian do
        podejmowania pracy na lubelszczyźnie?

        • Gość: GOSIUNKA38 Re: Jest praca w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 11:26
          A za czyje pieniądze nasze władze chcą rozwieszać te plakaty w Londynie i w
          naszych miastach (za swoje!!!!????).Moja propozycja dla tych urzędników niech
          założą własną działalność gospodarcza,przecież mają tak dużo dobrych pomysłów.
          • Gość: Rafis Dygresja IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 07.05.06, 12:27
            witam
            Jestem z Wrocławia i bardzo lubie Lublin mimo, że jeszcze tu nie byłem(jednak
            widziałem wiele zdjęc które pokazuja klimat i urodw tego miasta).
            Zabieram głos ponieważ nie wiem własciwie o co tu sie kłócicie?
            To nie jest wszystko takie proste jak kilka cyferek w danych GUS-u.
            Bezrobocie jest mniejsze w Lubelskim ale i PKB jest mniejsze w Lubelskim-
            dolnoślaskie to juz praktycznie 3 pod względem wielkosci PKB województwo w
            Polsce(na mieszkanca).
            Dolnoślaskie jest jednak regionem bardzo zurbanizowanym i rolnictwo jak na
            polskie warunki zatrudnia stosunkowo mało ludzi.
            Dolnoślaskie to takze region bardzo zaniedbany co wynika z powojennej historii-
            sa to tereny poniemieckie i własciwie przez cały czas po wojnie nie inwestowano
            tu -bo Niemcy wrócą,-bo macie dobra poniemiecka infrastrukture i sobie
            poradzicie,-bo po cholere remontowac niemieckie mienie(niech sie rozpadnie)-bo
            ludzie którzy zasiedlili Dolny Ślask nie czuli sie z nim związani a wiec o
            niego nie dbali.
            To po krótce. Te własnie przyczyny oraz kilka innych maja wpływ na dzisiejsza
            sytuacje.
            Dolny Śląsk to region kontrastów-setki pieknych zamków i pałaców które
            niszczeja czekajac na kupca i restauratora, upadły przemysł cięzki szczególnie
            kopanie wegla w okolicach Wałbrzycha, rozlatująca sie infrastruktura drogowa i
            kolejowa nieremontowana od czasów Bismarcka ;), zaniedbane kurorty-uzdrowiska,
            duze bezrobocie,rozlarujace sie poniemieckie wsie itp.
            Jednak z drugiej strony Dolny Śląsk to setki pałaców i zamków z których wiele
            jest remontowanych i restaurowanych, największy w Polsce napływ inwestycji
            zagranicznych w tym duzo nowych technologii i nowoczesnego przemysłu,rozwinięta
            sieć drogowa i kolejowa, dobra położenie względem rynków zbytu na zachodzie
            Europy, autostrada,najwiecej i najlepsze uzdrowiska w tej czesci Europy,
            odbuduwujące sie miejscowosci itp.
            Tak wygląda DŚ ale z kazdym dniem tego drugiego jest więcej a tego pierwszego
            mniej i jestem pewny ze za x lat DŚ znowu będzie piekny bogaty i potezny jak
            dawniej :)

            Teraz jeszcze cos dla fetyszystów wskaźnika bezrobocia, szczególnie niejakiego
            arona. Chłopcze gdyby zwracac uwage na suche wskaźniki to wyszłoby ze Berlin ze
            swoim 15% bezrobociem jest o wiele gorszym miejsce do zamieszkania niz lublin,
            Warszawa, Poznań itp.
            Liczy sie tez jakosc miejsc pracy czyli ilosc tzw dobrych miejsc pracy dla np
            inforatyków, inzynierów,naukowców, bankowców itp. Tacy ludzie zarabiaja kupe
            kasy i to dzieki nim miasta sie rozwijaja bo to oni wydaja ta kase na
            mieszkania, rozrywke, nauke, zdrowie, wypoczynek itp. To na nich poluje handel.
            Tak wiec czasem radze popatrzec głębiej i zastanowic sie gdzie tych dobrych
            miejsc pracy jest wiecej. Np takie Opole ma mniejsze bezrobocie niz Wrocław a
            jednak wszyscy młodzi ludzie z Opola jeżdza do pracy w ww, zawodach do
            Wrocławia.
            Co do stref ekonomicznych to sa one tworzone tam gdzie jest wieksze bezrobocie
            a jak sam udowodniłes bezrobocie wieksze jest na DŚ.Niestety dla was u was
            bezrobocie jest ukryte na wsi co zreszta widac po wielkosci PKB na mieszkanca.

            pzdr.
            • Gość: qwerty Re: Dygresja IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 14:01
              Nareszcie głos rozsądku.
            • aron2004 Re: Dygresja 21.05.06, 16:12
              co ty za bzdury piszesz. Na wsi nie ma zadnego ukrytego bezrobocia. Jaką
              korzyść ma bezrobotny z ukrywania się przed urzedem pracy? Taką, że mu zabiorą
              ubezpieczenie zdrowotne?

              Pomyśl, zanim napiszesz.

              Na Dolnym Śląsku to podejrzewam gdyby nie specjalne strefy ekonomiczne
              działające na zasadzie że lubelskie płaci podatki za dolnośląskie to byłoby
              bezrobocie 30%.
              • Gość: | Re: Dygresja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 18:52
                Więc odłącz tę swoją krainę miodem i mlekiem płynącą od reszty kraju, nie dopłacajcie do nikogo, lejcie w złote pisuary!
                • Gość: aron Re: Dygresja IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.05.06, 18:58
                  Gość portalu: | napisał(a):

                  > Więc odłącz tę swoją krainę miodem i mlekiem płynącą od reszty kraju, nie
                  dopła
                  > cajcie do nikogo, lejcie w złote pisuary!

                  a kto będzie płacił na metro w Warszawie? Albo finansował dolnośląske specjalne
                  strefy ekonomiczne, gdzie jest raj dla wielkich koncernów, a urząd skarbowy
                  ściga małe polskie firmy jak nie zapłaciły 100 zł?
                  • Gość: | Re: Dygresja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 19:24
                    No i po co wam to? Pokażcie innym jak można życ. Lulelskie Kalifornią Europy!
    • Gość: Ares Przychody budżetu województw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 08:52
      Przychody budżetu województw.

      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060512/ekonomia_a_14-2.F.jpg
    • Gość: bogaty Tu się nie dorobisz!!!! IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 08:01
      "Tu się nie dorobisz
      Kto ile u nas zarabia? - Dziennik dotarł do najnowszych wyliczeń Urzędu
      Statystycznego

      2185,59 złotych brutto - taką miesięczną pensję dostawał w zeszłym roku
      przeciętny mieszkaniec naszego regionu. Pod względem zarobków jesteśmy na
      trzecim miejscu w kraju. Ale, niestety, od końca.

      Główny Urząd Statystyczny zebrał dane dotyczące zarobków w 2005 r. Końcowy
      raport o wynagrodzeniach Polaków ma być gotowy w czerwcu. My już dziś ujawniamy
      jego szczegóły. A te nie są optymistyczne.
      Pod względem pensji jesteśmy na szarym końcu. - I chociaż średnie miesięczne
      wynagrodzenie wzrosło u nas w ostatnich pięciu latach o ponad 500 zł, to i tak
      zarabiamy o jedną trzecią mniej niż chociażby warszawiacy - zauważa Wojciech
      Żuchowski, kierownik Wydziału Udostępniania Informacji Urzędu Statystycznego w
      Lublinie.
      Powodów do zadowolenia nie mają zwłaszcza rolnicy, pracownicy przemysłu
      włókienniczego i służby zdrowia. Zarabiają mniej niż wynosi średnia krajowa. -
      Trudno się wiec dziwić, że lekarze i pielęgniarki walczą o godziwe życie i jadą
      do Warszawy po podwyżki - mówi Teresa Lipińska, pielęgniarka z Lublina. - Mam
      już ponad 15-letni staż pracy, a dostaję na rękę ok. tysiąca zł.
      Na drugim biegunie są ludzie pracujący w ubezpieczeniach, funduszach
      emerytalnych, ekonomiści czy bankowcy. Ich średnie pensje są nawet trzykrotnie
      wyższe niż włókienników. - Tak jest w całym kraju. Pracując w dobrym banku czy
      towarzystwie ubezpieczeniowym można nieźle zarobić - tłumaczy Piotr Hajduk,
      zatrudniony w jednym z lubelskich banków. - Ale trzeba też zaznaczyć, że od razu
      po studiach nikt nie dostanie dwóch czy trzech tysięcy zł netto. Na to trzeba
      trochę popracować.
      Miłosz Bednarczyk

      Ile miesięcznie zarabia się w poszczególnych województwach (w zł brutto za 2005 r.)
      1. Mazowieckie 3240,37
      2. Śląskie 2623,85
      3. Pomorskie 2553,97
      ...
      14. Lubelskie 2185,59
      15. Warmińsko-mazurskie 2148,14
      16. Podkarpackie 2108,46"
    • blow-up bankrutujemy? 15.05.06, 08:13
      Co roku na Lubelszczyźnie nie daje sobie rady kilkadziesiąt znaczących podmiotów
      gospodarczych. Tylko w ostatnich miesiącach upadłość ogłosiły przedsiębiostwo
      ,,Jadartel” i Spółdzielnia Mieszkaniowa ,,Północ” w Lublinie. Natomiast ubiegły
      rok okazał się fatalny m.in. dla KTS, Monteksu Okna, Odlewni Żeliwa i Konmedu.

      Krzysztof Brogowski, który prowadzi stronę www.syndyk.info.pl, twierdzi, że
      rynek jest dla przedsiębiorców bezlitosny.
      – Koszt rozpoczęcia działalności spółki z o.o., czyli ponad 50 tysięcy złotych,
      to dla wielu stawka bardzo wygórowana – komentuje.
      Potem dochodzą obciążenia ZUS, inne rachunki i płatności, a po kilku miesiącach
      małe przedsiębiorstwo się wykrwawia.
      – Dochodzi do tego jeszcze wysokie oprocentowanie kredytów oraz stosunkowo duża
      trudność z pozyskaniem środków w sytuacji, kiedy firma jest nowa – uważa Brogowski.
      Już w pierwszym kwartale 2006 roku do Krajowego Rejestru Gospodarczego wpisano
      16 firm-bankrutów. W ciągu roku na Lubelszczyźnie ląduje tam około 50 podmiotów.
      Grzegorz Kister, przewodniczący wydziału upadłościowego lubelskiego Sądu
      Rejonowego, uważa, że nie jest wcale tak źle...
      – Od początku roku liczba wniosków, które do Sądu Gospodarczego wpływają,
      zmniejszyła się – twierdzi Kister. – Wcześniej przychodziły po 3-4 wnioski
      dziennie, a dzisiaj 1-2 tygodniowo – tłumaczy przewodniczący wydziału.
      Lubelskie, jeśli chodzi o liczbę bankrutujących podmiotów, zajmuje na
      gospodarczej mapie Polski 6. miejsce. Pozycja jest oczywiście uzależniona od
      specyfiki danego regionu.
      – Jeśli spojrzymy na liczbę bankrutów w podziale na województwa, to widać, że
      najwięcej upadłości ma miejsce w województwach śląskim, mazowieckim i
      wielkopolskim. Jest to naturalną konsekwencją faktu, że w województwach tych
      zarejestrowanych jest najwięcej przedsiębiorstw – podsumowuje Tomasz Starus,
      dyrektor w dziale oceny ryzyka Euler Hermes.
      A kto bankrutuje? Spośród firm, które ogłosiły upadłość, najwięcej jest spółek z
      ograniczoną odpowiedzialnością. Wraz z osobami fizycznymi stanowią one
      zdecydowaną większość firm, które ogłosiły upadłość w I kwartale 2006 roku.
      Z danych zebranych przez Euler Hermes wynika też, że na początku 2006 roku
      najgorzej radziły sobie firmy produkcyjne, na kolejnych miejscach znalazły się
      usługi oraz sprzedaż hurtowa. W statystykach pojawiają się też coraz częściej
      spółdzielnie mieszkaniowe. Tylko w Lublinie w ostatnim czasie zbankrutowała
      spódzielnia Konmed i ,,Północ”.
      • aron2004 Re: bankrutujemy? 21.05.06, 16:09
        blow-up napisał:

        > Co roku na Lubelszczyźnie nie daje sobie rady kilkadziesiąt znaczących
        podmiotó
        > w
        > gospodarczych.

        no peeeewnie, a w Mazowieckim, Sląskim i Wielkopolskim to nie ma w ogóle
        bankructw. Gdyby nie miliardowe dotacje z naszych podatków, to już dawno
        pozdychałyby śląskie kopalnie, warszawskie metro i wrocławskie strefy
        ekonomiczne.
    • Gość: , Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 19:23
      Lubelska kraina dostatku ;)

      biznes.onet.pl/0,1325071,wiadomosci.html
      • Gość: Przedemeryt Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:40
        Jeżeli jesteś bezrobotny to przeczytaj :
        osop.free.ngo.pl/sterowanie/nawigacja.html
        lub w wyszukiwarce wpisz skrót osop
        • aron2004 Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 21.05.06, 16:03
          BO w Niemczech jeżeli taki Berlin ma 15% bezrobocia to ludzie jakoś żyją bo tam
          są zasiłki dla każdego bezrobotnego praktycznie. A u nas 80% bezrobotnych nie
          ma prawa do zasiłku, a mimo to im większe bezrobocie tym większe bogactwo.
          Ciekawe.
          • budrys77 Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 21.05.06, 16:55
            aron2004 napisał:
            > BO w Niemczech jeżeli taki Berlin ma 15% bezrobocia to ludzie jakoś żyją bo
            tam
            > są zasiłki dla każdego bezrobotnego praktycznie.

            Jak już się wypowiadasz na jakiś temat, to przynajmniej nie powtarzaj bzdur
            zsłyszanych od innych. Kiedy ostatnio byłeś w Nimczech?
            • Gość: aron Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.05.06, 19:01
              a iluż to bezrobotnych w Niemczech nie ma prawa do zasiłku?
            • tajnos.agentos Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik 21.05.06, 19:04
              Był w Niemcach (tych 12 km od Lublina - to wie!:)))
    • Gość: | Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:46
      skyscrapercity.com/showthread.php?t=349511&page=5&pp=20
    • Gość: asd Re: bezrobocie - fikcyjny wskaźnik IP: *.eth0.raptor-cl-zensol.lubman.net.pl 08.09.06, 18:29
      Podobno w UE pracuje juz 5% Polaków w wieku produkcyjnym.
      Kto na tym stracił kto zyskał?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka