sverir
12.01.26, 11:12
Włochy czy Hiszpania od lat skutecznie walczą z fikcyjnym samozatrudnieniem, przekształcając umowy B2B w umowy o pracę bez konieczności wcześniejszego wyroku sądu. W obu przypadkach pracodawca może się odwołać. W Polsce takie rozwiązanie wyrzucił do kosza premier Donald Tusk. Czyli jednak nie taki z niego Europejczyk?
Oczywiście, że nie taki z niego Europejczyk. Źle było, jak środki z KPO tracił PiS z Morawieckim na czele - utrata (ewentualna) środków przez KO z Tuskiem na czele to nie problem, bo dba on o interesy przedsiębiorców. Tych, którzy omijają prawo i naruszają przepisy kodeksu pracy. Ciekawe, że w tej akurat sprawie tak bardzo wystarczy mu sąd z wielomiesięcznym postępowaniem i instancją odwoławczą, bo w innej sytuacji aktualnie na topie wystarczy mu decyzja administracyjna.