Dodaj do ulubionych

Kolejne szpitale kończą strajk

06.06.06, 15:27
porozumienia z dyrekcja?? w szpitalach i przychodniach jest niezdrowa
atmosfera, a strajkujacy lekarze de facto nie mieli wyboru i zostali niejako
zmuszeni do porzucenia strajku.Strajku nie popieralo wielu lekarzy
posiadajacych prywatne gabinety.Ci ktorrzy musza zyc z panstwowej pensji
bali sie ze w ogole ja straca.To jest porozumienie?? Nie dostana tego o co
walczyli, a pracowac dalej musza.Wszyscy zadaja dobrej opieki medycznej, ale
nikt nie pyta z czego lekarze maja placic rachunki.
Obserwuj wątek
    • Gość: ryba Re: Kolejne szpitale kończą strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 21:53
      Lubelskie szpitale rozmieniają strajk na drobne. Wstyd!!!
    • aron2004 Re: Kolejne szpitale kończą strajk 07.06.06, 06:34
      lekarze i tak mają full kasy. 90% społeczeńśtwa ma mniej niż oni. Podwyżki
      należą się pielęgniarkom i salowym.
      • Gość: darek Re: Kolejne szpitale kończą strajk IP: 83.238.121.* 07.06.06, 08:21
        Wykształć się tak jak lekarze/6 lat studiów,rok stażu,6 lat specjalizacjia
        potem,pozasuwaj na kilku etatach/300-400godzin miesięcznie i też będziesz miał
        full kasy.Kim jesteś z zawodu,że masz taka wiedzę na temat zarobków
        lekarskich,bo ja mam troszkę inna wiedzę na ten temat.Wszyscy potrzebujecie
        tych lekarzy, a jednocześnie ich tak nienawidzicie,typowa polska obłuda.
        • nabucco4 Re: Kolejne szpitale kończą strajk 07.06.06, 08:52
          czy uważasz że pielęgniarka to osoba bez wykształcenia, że mniej pracuje? A
          znasz może stosunek jaśnie panów "dochtorów" do pielęgniarek? ciagłe poniżanie,
          kretyńskie uwagi, wykorzystywanie swojej pozycji? Nie mówię że jest tak
          wszędzie ale w przeważającej większości placówek.
    • nabucco4 U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka 07.06.06, 08:15
      konowały wyryćkały pielęgniarki. Za plecami dogadali się z "derechtorem" i
      wymusili na reszcie podpisanie ugody. A dokonał tego ordynator chirurgii. Ot
      taka pieprzona solidarność w służbie zdrowia. Jak trzeba poparcia pikiety to
      woła się pielęgniarki bo ich dużo, jak się dogada z dyrekcją to wali się je w
      pysk (że nie powiem dosadniej).
      PS. W tym pożal się Boże szpitalu działa JEDEN związek zawodowy pielęgniarek i
      SIEDEM zwiazków lekarzy. Jakie to ma znaczenie? W negocjacjach uczestniczą
      szefowie zwiazków czyli stosunek głosów 7 do 1.Panowie doktorzy z Jana
      Bożego.Jesteście kupą łajna.I jeszcze jedno konowały: my wiemy ,że już w nocy
      przed podpisaniem "porozumienia-mać" Jaśnie Pan Cioczek kazał w szpitalu
      pozrywać plakaty o strajku. Skąd wiedział że będzie porozumienie??? Negocjacje
      miały być dopiero następnego dnia!!!
      • dr_nauk_med Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka 07.06.06, 12:34
        nie wtracaj nosa w nieswoje sprawy. nie twoj szpital nie twoja sprawa. bylo sie
        uczyc to bys tez zarabial przyzwoicie parobku.
        • nabucco4 a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) 07.06.06, 18:07
          nachapałeś się na cudzej krzywdzie???Ile bierzesz za prywatna wizytę w szptalu?
          a ile za łóżko? Masz w prywatnej praktyce taki sprzęt jak ma szpital? nie masz
          więc przyjmujesz w szpitalu i bierzesz kasę. Już mnie jeden taki od was tak
          leczył. Gul ci łapówkarzu skoczył że wyrypałem ci prawdę w pysk?? A sprawa jest
          moja i pracuję bliżej was niż ci się ofermisty flejtuchu wydaje. Stare
          przysłowie mówi : uderz w stół a nożyce się odezwą.
          PS. A może to jaśnie pan CIOCZEK "zaszczycił" mnie odpowiedzią? Spoko, kwity
          zbieramy, niedługo spotkamy się w sądzie, cienko będziesz piskał za twoje
          nadużycia.
          • Gość: ja Re: a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) IP: *.it-net.pl 07.06.06, 18:20
            Przeczytaj spokojnie swoje wypowiedzi, najlepiej kilka razy. I pomyśl, jak
            można wymagać od innych, skoro swoją kulturą sięga się bagna.
            • nabucco4 Re: a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) 07.06.06, 18:46
              może napisałem nieprawdę?
              • Gość: ja Re: a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) IP: *.it-net.pl 07.06.06, 21:32
                Nie odnioslam się do treści, tylko do formy Twojej wypowiedzi. Pijaństwa nie
                popieram, na temat "okazji" stworzonej na potrzeby lekarzy w tym przypadku
                niewiele wiem.
          • dr_nauk_med Re: a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) 07.06.06, 21:53
            szkoda slow na slowa jakiegos zazdrosnika ktory zapewne msci sie bo nie dostal
            sie do pracy w szpitalu. naucz sie pisac podania o prace, cv , list motywacyjny.
            • nabucco4 Re: a ty doktorku nauk (hehehe - jakich?) 07.06.06, 22:05
              głupiś, w tym bagnie nigdy niechciał bym pracować. Zwłaszcza mając w
              perspektywie możliwość spotkania takiej miernoty jak ty.
        • nabucco4 doktorku nauk med - też tak się bawisz? 07.06.06, 19:59
          newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=15326
          Lekarze ginekolodzy z Warszawy i województwa mazowieckiego - było ich 80
          - swoją podróż zaczęli 28 maja na Dworcu Centralnym w Warszawie o 10 rano.
          Kiedy pilot wycieczki, młody mężczyzna w niebieskiej koszuli otworzył kartony z
          wódką, wywołał niemałą sensację na peronie. Nawet zdezorientowani sokiści,
          którzy patrolowali dworzec, przystanęli na chwilę. - Zapraszam, proszę brać -
          zaapelował do lekarzy. Alkohol rozszedł się w kilka minut. Pierwsze toasty
          lekarze wznieśli, zanim pociąg na dobre się rozpędził. Przed Kutnem puste
          półlitrówki walały się po przedziałach. Nim dojechaliśmy do Poznania, w
          wagonie, który zajmowali ginekolodzy, panowała atmosfera wiejskiego wesela:
          smród wódki wymieszany z kłębami dymu, pijani faceci dobijający się do
          cuchnącego kibla, śmiechy, sprośne dowcipy. Ale też narzekania: na ministra
          Religę i biedę w służbie zdrowia, na namolnych pacjentów i złośliwego kolegę,
          co to nie chce pomóc w awansie.

      • Gość: Jacuśśśśśś Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 18:14
        Co masz do ordynatora chirurgii????pana P.P???
        • nabucco4 Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka 07.06.06, 18:45
          To co napisałem
          • dr_nauk_med Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka 07.06.06, 21:56
            nie odzywajmy sie do tego chama -nabucco4.
            • Gość: Paweł Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 21:58
              Czy szanowny pan dr.n.med pracuje w szpitalu Jana Bożego???
              • Gość: Iwoncza Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:16
                Panie "nabucco 4" zanim coś pan napisze,niech sie zastanowi dwa razy.To wlasnie
                szpital im. Jana Bożego jako jedyny według mnie nalezy do najlepszych szpitali
                w Lublinie.Mimo tego ze szpital nie wyglada najlepiej nie zamienilabym go na
                zaden inny.Szpital jest na poziomie i to całkiem wysokim. Obsługa
                przesympatyczna,jestem pełna uznania dla ich pracy.
                • nabucco4 Iwonczo ..... 07.06.06, 22:29
                  nie kwastionuję absolutnie poziomu szpitala - piszesz z perspektywy pacjenta.
                  Ja zaś z perspektywy personelu tam zatrudnionego. Znam akurat ten temat bardzo
                  dokładnie i to co piszę to fakty. Wyzysk, oszukiwanie na płacach, pogarda dla
                  średniego personelu. I o tym piszę. Weź pod uwagę że poziom medyczny zapewniaja
                  pracownicy - lekarze, pielęgniarki, salowe a nie dyrekcja i jej poplecznicy.
                  Prawa pracowniczę są łamane, fundusz socjalny wykorzystywany niezgodnie z
                  prawem, wszelkie świadczenia (poza pensją) wypłacane są z rocznym lub większym
                  opóźnieniem a wszystko z łaski pana dyrektora który na prawo i lewo ogłasza że
                  jest nie do ruszenia i jak by płacił z własnej kieszeni,itd itp. O tym piszę a
                  nie o poziomie medycznym. Ten także znam bo byłem pacjentem tego szpitala.
                  • Gość: Iwoncza Re: nabucco 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:32
                    ...zwracam honor:):)
                    • Gość: dorota Re: nabucco 4 IP: 62.233.130.* 10.06.06, 20:29
                      Otóz to,pacjenci potrafia narzekac na lekarzy zawsze i wszedzie i na kazdy
                      temat.Miedzy soba w poczekalni,do pielegniarek,rejestratorek,sasiadow i w
                      rodzinie.Ale do gabinetu wchodza w uklonach i z usmiechem dookola glowy,odwaga
                      konczy sie w momencie przekraczania progu gabinetu lekarskiego.
            • nabucco4 doktorku nm 07.06.06, 22:09
              chama to znajdź sobie w rodzinie lub w pracy wśród kolesi. A tymczasem może byś
              rzeczowo odniósł się do moich zarzutów? Nie potrafisz bo piszę prawdę. A PIP
              już się do was sposobi, spoko. W sądzie też się spotkamy.
            • nabucco4 Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka 08.06.06, 09:11
              i co? zamknęło ci paszczę doktorku?
              • Gość: jędrek Re: U "Jana Bożego" czyli u jaśnie pana Cioczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:07
                Może się przedstawisz tchórzliwy jełopie bez matury.żeby można ci było napluć w
                gębę.Do "doktorka" jako pacjent wchodzisz w pozycji kolankowo łokciowej i tak
                wychodzisz z gabinetu .Ale anonimowo to potrawisz szczekać jak wioskowy burek
                ze swojej budy.Więcej odwagi czereśniaku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka