xvart
22.06.06, 22:07
przekazać na policyjny parking, za który z naszych podatków będziemy płacić
450 zł miesięcznie. Gość straci samochód więc oczywiście będzie walczył jak
lew. Nie przyzna się do winy i trzeba bedzie przesłuchac policjantów,
sprawdzić aktualność atestów alkomatu, przesłuchac podanych przez niego
świadków. Lekko licząc 3 miesiące. A potem trzeba bedzie te czynności
powtórzyc przed sądem. Lekko licząc 3 miesiące. 6x450=2700 a potem wniesie
apelację. Trudno się dziwić kto by chciał stracić samochód. I lekko licząc
kolejne trzy miesiące. Czyli 4050 zł za sam samochód Fiat 126p warto 500 zł.
Czy ktos naprawde wierzy, że bezrobotny 23 latek, właściciel malucha bedzie
to w stanie zapłacić. Ok. a teraz policzcie sobie 4050 zł x 70.000 pijanych
kierowców łapanych rocznie to daje 283.500.000. Tyle będą srednio kosztowały
w skali kraju same parkingi. I jeszcze jeden drobiazg. Gdzie przechowywac
70.000 samochodów?