ziedrzec
29.01.03, 07:42
Ech... jakoś tak mi dziś nostalgicznie, tak smutno jakoś...
Tęsknię za siostrą, z którą spędziłem caluśkie dzieciństwo i która wyjechała
daleko i najprawdopodobniej na bardzo długo.
Umarł mi w nocy kotek Fotek. Bardzo krzyczał i płakał - interakcja lekarstw
zaaplikowanych przez weterynarza... W życiu nie słyszałem takiego płączuu i
nie widziałem takiego cierpienia.
W życiu nie byłem tak bezradny.
Pogoda za oknem paskudna...
(o.. akurat w tym momencie zauważyłem, że słonko wyszło)
Praca nie daje mi satysfakcji, wyniszcza mnie psychicznie i w ten sposób
wpływa na moje życie prywatne. Osiem lat brnę pod górę, której przecież wcale
nie chce zdobyć...
Nie mam czasu dla siebie, nie mam czasu dla przyjaciół.
Jestem osłabiony, przygaszony, ciąży na mnie wizja pójścia do szpitala -
telefon mam mieć "na dniach"...
"Smutek i nostalgia", jak powiedział Poeta w "Rejsie"
Wiem,że minie, ale teraz i tutaj jest mi po prostu smutno.
Smutek i cierpienie to nieodłączny atrybut życia... dzielę się nimi z Wami.
Ot tak... po prostu.