Dodaj do ulubionych

gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci?

04.07.06, 12:32
Ostatnio spotkał mnie i męża bardzo nieprzyjemny incydent w kosciele
akademickim i obiecałam sobie, ze wiecej nie pójde tam na msze z moim
dzieckiem. Czy są kościoły przyjazne dzieciom? Albo specjalne msze, na
których nikt krzywo nie patrzy na małe dzieci? Chodzi mi nie tylko o
wiernych, ale przede wszystkim życzliwych i wyrozumiałych księży.
Obserwuj wątek
    • aggakk Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 13:17
      Swiety Duch godz 13, Pallotyni godz 16.30.
      Ale to wszystko w roku szkolnym. Nie wiem czy w czasie wakacji sa msze dla
      dzieci. Mysle, ze mozna sie wybrac na jakakolwiek msze i nie wchodzic z
      dzieckiem do swiatyni tylko zostac przed.
      • minijusia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 13:37
        jasne, zawsze tak mozna, jak mlody zachowuje sie niegrzecznie albo jest duszno
        w srodku, to stoimy na zewnatrz, ale innych powodow do tego nie widze
        • Gość: idzi Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.it-net.pl 04.07.06, 14:11
          A co konkretnie się stało?
          • minijusia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 14:26
            oj, już nie chce robić afery... generalnie nie spodobało sie dwojgu "porządnym"
            chrześcijanom to, że dziecko bawiło sie plastikowym kubeczkiem, a nie jakąś
            miękką zabawką. Zostałam po prostu wyrzucona z wózkiem na zewnątrz, w bardzo
            nieprzyjemny i głośny sposób, chociaż synek naprawdę nie hałasował. Najbardziej
            zabolała mnie tylko późniejsza reakcja duszpasterza. Bywa.
            • rilian Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 16:06
              mnie nie tyle wkurzają dzieci, co postawa ich rodziców - często bezmyślnie
              wpatrujących się, jak ich dwulatek wspina się już prawie po ołtarzowym
              obrusie... a plastikowy kubeczek? przyjemna odmiana w stetryczałym towarzystwie
              kościoła akademickiego... ;)

              co do "pogorszenia się" duszpasterzy to niestety można się zgodzić...
        • aggakk Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 11:48
          zwykla wygoda. Dzieci do pewnego wieku nie sa zainteresowane msza za to na
          dworze sa w stanie znalezc cos na tyle interesujacego zeby starszym dac
          spokojnie wysluchac mszy bez zbytniego absorbowania swoja malutka osobka. I
          tyle.
          Nie wiem co mialas na mysli piszac "innych powodow".
      • Gość: Andrzej Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 22:14
        Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie.... Jeśli nie staniecię się jak dzieci,
        nie posiądziecie Królestwa Bożego.... Znacie to? W każdym kosciele, na każdej
        Mszy świętej jest czas i miejsce dla dzieci!!!! Jeśli księża lub wierni uważają
        inaczej, niech.... przestaną chodzić do kościoła, bo nie są członkami Kościoła
        założonego przez Jezusa Chrystusa. On jako Dziecię narodził się s betlejemskiej
        stajni. On jako dorosły uczył nas co to znaczy kochać i służyć. On jako Syn
        Boży dał się zabić i zmartwychwstał, by w Jego Kościele było miejsce i czas dla
        każdego. W szczególności dla dzieci....
    • monjan Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 13:20
      sa msze dla przedszkolaków-same szkraby, wiec jak ktos placze czy ziewa z nudow,
      nikogo to nie dziwi
      nie wiem czy w wakacje
      w kosciele na Poczekajce, na 11,30 ale w kaplicy starej(za kosciolem)
      bo w tym czasie o 11,30 w duzym kosciele sa msze dla starszych dzieci, ale dla
      dzieci
      o 11,30 sa tez dla dzieci u Sw.Rodziny
    • Gość: ja Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:26
      Na Bursztynowej. Widok i Poręba są względnie młodymi osiedlami, więc w
      niedzielę jest cały tłumek małych dzieciaczków. Nigdy nie zauważyłam, żeby
      komuś to przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Msza dla dzieci jest o 11:30, ale na
      każdej mszy jest mnóstwo pociech.
    • bruner4 Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 20:54
      Tak w ogóle tto dzieci lepiej trzymać z daleka od księży..
    • Gość: mamamonika Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.chello.pl 04.07.06, 22:48
      Kościół Wieczerzy Pańskiej - o godz. 16:30 (niestety tylko od września do
      czerwca) Bardzo przyjazna dzieciom atmosfera, maluchy czynnie uczestniczą,
      zamiast kazania jest sympatyczna rozmowa z udziałem dzieciaczków i jest
      krótko ;-)
      • Gość: mamamonika Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.chello.pl 04.07.06, 22:49
        Zapomniałam dodać - to ten duzy kościół przy el. Warszawskiej (Pallotyni).
        Gorąco polecam :)
        • dociek Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 04.07.06, 22:52
          Co to kurde jest?
          Znowu jakaś reklama?
          Prosze o niezwłoczne wyeksmitowanie tego wątku do ogłoszeń!
          • folkatka Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 00:24
            Tylko że on nie ma nic wspólnego z ogłoszeniami, ktos tu zadał pytanie na które
            mu odpowiedziano. Nie chcesz to nie czytaj. Ja nie wysyłam listów do redakcji
            "Faktów i Mitów" że sie z nimi nie zgadzam.
            • bruner4 Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 00:41
              Nie wierzę że czytasz takie gazety.
              • folkatka Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 01:30

                Regularnie na pewno nie. Ale czasem zajrzę, tak jak do wielu innych gazet - i z
                prawa i z lewa.
                • bruner4 Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 01:43
                  A ja juz myślałem że do tej gazety nie zbliżasz się na odległość mniejszą niz 1
                  m.
          • Gość: tella Do docieka, wściekłego antyklerykała IP: *.lublin.mm.pl 05.07.06, 08:40
            Znowu ujawnia pan swój wśiekły antyklerykalizm. proszę się leczyć. Nie
            przepuści pan żadnej okazji by ujawnic swój wrogi stosunek do wszystkiego co
            religijne. To wszystko zapewne w imie tolerancji i pszanowania innych poglądów?
            Nieprawdaż?
            Jest pan ślepy i głuchy? Ileż to różnych pytań, o różne sprawy, sklepy, usługi
            zadawano na forum? I co? Nie przeszkadazło to ani panu ani innym
            antyklerykałom. Czasem dobrze jest powstrzymać się, bo wyjdzie głupio.
          • Gość: mamamonika Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.chello.pl 05.07.06, 09:16
            Jak znowu będę miała trochę tego oleju, którego się nalewa go głowy do
            sprzedania, z pewnością umieszczę info w dziale ogłoszeń. Tobie mogę dać nawet
            darmowa próbkę - działa też stabilizująco na dolegliwości powodujące plucie
            jadem ;-).
            W tym wątku odpowiedziałam na zadane pytanie, udział w nabożeństwach itp nie
            działa póki co na zasadach komercyjnych, jeśli temat jest dla ciebie
            alergizujący - nie zaglądaj, bo będziesz cały dzień kichał albo się drapał.
            • minijusia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 10:10
              dzięki za wszystkie namiary!i cieszę się, że sporo osób jest w temacie :-) A eksmitować ten wątek mozesz docieku do działu "ogłoszenia duszpasterskie".
              • Gość: ef Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.it-net.pl 05.07.06, 10:29
                pozwol swojemu dziecku samemu zadecydowac czy chce uczestniczyc w kulcie
                religijnym, za mnie zadecydowali rodzice i mam im to bardzo za złe
                • Gość: karol Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: 195.117.192.* 05.07.06, 10:53
                  ale kiedyś wybaczysz im to?
                • Gość: folkatka Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 11:20

                  Wydaje mi sie, że wyznawcy wszystkich religii na swiecie wychowują swoje dzieci
                  według ich zasad - chrześcijanie, muzułmanie - i wszyscy inni. Obietnica
                  przekazania dzieciom religii jest zawsze ujęta w przyrzeczeniu składanym podczas
                  ceremonii zaślubin. Trudno jakos mi sobie wyobrazic sytuacje w której
                  zostawiłabym moim dzieciom pełną swobodę w tym zakresie - "kochanie, my teraz z
                  tatusiem mamy wigilię, a ty sobie pograj na komputerze w pokoju".Dziecko jak
                  dorośnie i tak samo wybierze. W XX wieku były różne próbgy wychowania
                  areligijnego człowieka - i nie odniosły one powodzenia. Według mnie na
                  szczęście, chociaz dla paru innych z tego forum - zapewne na nieszczęscie.
                  POzdrawiam.
                • minijusia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 05.07.06, 12:09
                  mam co niedziela pytać 1,5 roczne dziecko czy zechce z nami świadomie uczestniczyć w kulcie religijnym? przy chrzcie rodzice deklaruja, że chcą wychowywać swoje dziecko w wierze Kościoła. Podobnie jak codziennie rodzice decyduja o wszystkich sprawach, które dotyczą dziecka: począwszy od zmiany pieluchy, a skończywszy na układaniu planu dnia - jak sobie to inaczej wyobrażasz?
                • Gość: idzi do "ef" IP: *.it-net.pl 05.07.06, 12:13
                  Najgorsze jest to, że zdecydowali za ciebie w czym innym... Bo przecież dzieci,
                  gdy dorosną powinny same wybierać swoją płeć!!!
                  • Gość: karol Re: do "ef" IP: 195.117.192.* 05.07.06, 12:15
                    a ja swoim rodzicom nigdy nie wybaczę, że mnie zaszczepili na ospę, Heine--
                    Medine i szkarlatynę. Wolałbym o tym sam zadecydować jak dorosnę...
                    • bruner4 Re: do "ef" 05.07.06, 13:01
                      No, nic straconego, jak bardzo chcesz na coś miłego zachorować to są jeszcze
                      inne mozliwości; HIV, cholera, ptasia grypa itp. A tak w ogóle to trochę dziwne
                      porównanie.
              • Gość: erwk Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.artnet.lublin.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 10:50
                ja polecam porębę i kościół MB Różańcowej, gdzie na 10.00 i 11.30 jest zawsze
                kilkadziesiąt dzieci. ta ostatnia jest dziecięca.
          • Gość: Andrzej Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 22:19
            dociek, czy ty przypadkiem nie przesadzasz? Może jesteś ogrodnikiem?
            Przyjacielu, nie bądź nierozważny i usuń się sam. Internet to także miejsce na
            rozmowę, a ciebie nikt do niej nie zapraszał. Skoro więc się tutaj znalazłeś,
            nie dociek....aj wszystkiego. Inni też mają prawo do INFORMACJI, a informacja
            to nie to samo, co reklama.

            Pozdrawiam i życzę większej rozwagi.
    • Gość: Anka minijusiu IP: *.chello.pl 05.07.06, 13:45
      Miałam nie pisać, bo rozpętała się jak zwykle niepotrezbna dyskujsa na inny
      temat, ale trochę Cię pocieszę - mamo z małym dzieckiem.
      Takich rodziców jak Ty jest wielu, w różnych miastach w Polsce. Koleżanki
      opowiadają mi, jak ludzie (wierni - oczywiście)wręcz obrzydzają im chodzenie do
      kościoła z dziećmi. Ja mam same miłe wspomnienia z dzieciństwa mojego potomstwa
      w kościele, a prowadzałam je na msze - chyba od zawsze. Jeden z księży wręcz
      poświęcił kazanie na temat zachowania się dzieci w kościele, i śmiem myślec,że
      chodziło o moje, bo były jedynymi małymi uczestnikami mszy w kaplicy.
      Powiedział, że serce mu się raduje jak widzi maluchy u siebie w kaplicy i jest
      przekonany, że Panu Jezusowi także. Wymienił wszystkie zachowania moich dzieci
      w czasie mszy (nie personalnie), ale na zasadzie - no i co z tego, że tak sie
      zachowują, skoro najważniejsze, że są. Po kilku latach pomyślałam sobie, że
      pewnie jakieś babcie skarżyły się na obecność, chodzenie po kaplicy, siadanie i
      wstawanie, szeptanie dzieciaków.

      W innym kościele - dużym, gdzie było mnóstwo starszych pań i oczywiście moje
      dzieci (Wielki Piątek, nabożeństwo dłuuuuugie), starsze panie się wkurzyły i
      opierniczyły mnie za zachowanie dzieci (małym też się dostało). Pożaliłam się
      księdzu, a on mi w prosty sposób powiedział "Nie przejmuj sie starymi babami.
      One już zapomniały jak były młode, a co mówić jak były dziećmi. Dzieci są
      dziećmi i mają prawo zachowywać się jak dzieci". Od tamtej pory udawałam, że
      nie widzę krzywych spojrzeń. Na ewentualną uwagę miałam naszykowaną rispostę "A
      skąd pani wie, że Pan Bóg woli pani zachowanie niż mojego dziecka?". Nigdy nie
      musiałam z tej formułki korzystać.

      A co do ewentualnych pretensji dzieci, że niepotrezbnie "ciągano" je do
      kościoła i wywierano presję na ich życie duchowe, to już widzę,że dzieci mają
      liczne pretensje do swoich rodziców i zupełnie bez różnicy jest - o co. Taka
      kolej w życiu i dola rodzica oraz "gnębionych" dzieci.
      • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 05.07.06, 17:04
        karol : nigdy:)
        czytania ewangelii dla mnie jako małego człowieczka z wielka wyobraznia były
        niejednokrotnie gorsze niz mroczne bajki andersena czy psychedeliczne jazdy
        zwirka i muchomorka, ze nie wspomne o znuzeniu bezustannym powtarzaniem tych
        samych zwrotow i slow 52 niedziele w roku przez szereg lat

        folkatka: religie zabezpieczja sie przed utrata wiernych gloszac rozmaite
        dogmaty w wiekszosci -o potepieniu tych , ktorzy danej religii nie praktykuja-
        wskaz mi choc jedna , ktora powie , ze zbawienie jest mozliwe dzieki uczciwemu
        zyciu ale praktykowaniu innej , kaplani wiekszosci religii jako dobrzy
        biznesmeni, zabezpieczaja sie przed mozliwoscia utraty utrzymujacych ich
        wiernych, przez wpajanie dogmatów od małego i tak to sie kreci :), na szczescie
        coraz mniej ludzi chce w tym uczestniczyc:)
        poZDRAWIAm
        • Gość: karol Re: minijusiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:55
          szanuję twoje poglądy, ale powiedz szczerze:
          jak będziesz miała dzieci, to:
          • efad4d Re: minijusiu 06.07.06, 01:05
            szanuję twoje poglądy, ale powiedz szczerze:
            jak będziesz miała dzieci, to:
        • folkatka Re: minijusiu 05.07.06, 23:58
          Efad:
          wskaz mi choc jedną (religię) , ktora powie , ze zbawienie jest mozliwe dzieki
          uczciwemu zyciu ale praktykowaniu innej
          ===================================
          Przeczytaj proszę.
          Katechizm Kościoła Katolickiego, wyd. II, str. 215:
          " Do tej katolickiej(czyli powszechnej)jedności Ludu Bożego powołani są wszyscy
          ludzie, należą lub są do niej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inni
          wierzący w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie z łaski Bożej powołani
          do zbawienia.
          ( ciach!)
          Także ci, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
          przyporządkowani są do Ludu Bożego.
          (ciach!)
          Wszystkie bowiem ludy stanowią jedna wspólnotę, mają jeden poczatek, ponieważ
          Bóg sprawił, że rodzaj ludzki zamieszkuje całą powierzchnie ziemi, maja tez
          jeden ostateczny cel - Boga. Jego Opatrzność, swiadectwo dobroci i zbawcze plany
          rozciągają się na wszystkich ludzi, póki wybrani nie zjednoczą się w Swiętym
          Miescie."
          • efad4d Re: minijusiu 06.07.06, 01:23

            > Przeczytaj proszę.
            > Katechizm Kościoła Katolickiego, wyd. II, str. 215:
            > " Do tej katolickiej(czyli powszechnej)jedności Ludu Bożego powołani są wszysc
            > y
            > ludzie, należą lub są do niej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inn
            > i
            > wierzący w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie z łaski Bożej powołan
            > i
            > do zbawienia.

            katechizm nie za bardzo precyzuje kim mieliby byc ci z ostatniej grupy, duzo
            bezpieczniej jest znalezc w pierwszych grupach


            > Także ci, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
            > przyporządkowani są do Ludu Bożego.

            ROZMAITY ?

            > Wszystkie bowiem ludy stanowią jedna wspólnotę, mają jeden poczatek, ponieważ
            > Bóg sprawił, że rodzaj ludzki zamieszkuje całą powierzchnie ziemi, maja tez
            > jeden ostateczny cel - Boga. Jego Opatrzność, swiadectwo dobroci i zbawcze plan
            > y
            > rozciągają się na wszystkich ludzi, póki wybrani nie zjednoczą się w Swiętym
            > Miescie."

            swiete miasto - czyz nie pod naszym patronatem?


            nie badzmy dziecmi, jaki by regulamin nie byl , regulamin regulaminem , a zycie
            swoje , kazda tego typu duza organizacja jak kosciol chce przyciagac ludzi a nie
            ich wypuszczac spod swojego wplywu , bo na ich uczestnictwie w niej opiera sie ,
            ma prawo bytu i istnieje i nawet jesli istnieja tego typu zapisy - jasne jest ,
            ze nie sa zbyt ochoczo eksponowane i nie istnieja zbyt w swiadomosci
            przecietnego wiernego
            • folkatka Re: minijusiu 06.07.06, 11:54



              katechizm nie za bardzo precyzuje kim mieliby byc ci z ostatniej grupy, duzo
              bezpieczniej jest znalezc w pierwszych grupach
              ====================
              Stwierdzenie jest jasne. Wszyscy to wszyscy. Ci, którzy dobrze czynią. "A na
              ziemi pokój ludziom dobrej woli".
              ============================
              Także ci, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
              przyporządkowani są do Ludu Bożego.
              ROZMAITY ?
              ============================
              Nie jestem teologiem, by wyjasniać pojedyncze słowa. MNie samą to teraz
              zaciekawiło.Nie wydaje mi sie jednak, by była w tym jakas ukryta pułapka.
              ==========================
              swiete miasto - czyz nie pod naszym patronatem?
              =========================
              To juz Ty sobie dospiewałeś.
              ===========================
              kazda tego typu duza organizacja jak kosciol chce przyciagac ludzi a nie
              ich wypuszczac spod swojego wplywu , bo na ich uczestnictwie w niej opiera sie
              , ma prawo bytu i istnieje
              ================================
              To prawda, ale nie widzę w tym nic złego. Tak robia wszystkie duze religie na
              świecie. Zło pojawia sie wtedy, gdy wyznawcy jakiejś religii siłą narzucają ją
              innym.
              ===================================
              i nawet jesli istnieja tego typu zapisy - jasne jest ,
              ze nie sa zbyt ochoczo eksponowane
              ==========================
              To zależy przez kogo. Nie zapominaj, ze chrzescijaństwo w ciągu 2000 lat uległo
              znacznym podziałom. Kosciół Katolicki też nie jest jednorodny, ale generalnie po
              Soborze Watykańskim II dokonała sie istotna przemiana i otwarcie na wyznawców
              innych religii. Oczywiście - nie wszyscy to podzielają, nawet miedzyreligijne
              modlitwy za pokój w Asyżu, zainicjowane przez JP II, miały wielu przeciwników.Ja
              spotkałam wielu katolików, którzy byli z zupełnie innej bajki niz ja.
              Tak samo z "ekspozycją" tych zagadnień - to też, zależy, gdzie ucho przyłożysz.
              Są środowiska, w których dialog międzyreligijny czy międzywyznaniowy jest
              priorytetem.
              =================
              i nie istnieja zbyt w swiadomosci
              > przecietnego wiernego
              ===================
              To zalezy, co rozumiemy pod pojeciem "przecietnego wiernego". Jeżeli jest to
              ktos zorientowany w świecie, to na pewno sie orientuje. Jezeli nie czyta gazet i
              nie słucha radia, nie korzysta z internetu - to nie ma swiadomości nie tylko o
              tym, ale tez i o paru innych rzeczach.
              Pozdrawiam
              • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 06.07.06, 13:27
                ok nie wchodzmy w jakies zagmatwane teoloiczne spory , bo ja nie znam sie na tym
                kompletnie ty mowisz , ze tez nie
                dla mnie sprawa jest jasna - kosciol to taka sama jak kazda inna organizacja na
                swiecie , ktora zyje z tego , ze ludzie do niej przychodza i wplacaja pieniadze,
                moze sobie pisac i zakladac rozne rzeczy ale oczywiste jest , ze zalezy jej na
                poszerzaniu swoich wplywow a nie traceniu i robi to w taki sam sposob jak np
                wielkie koncerny
                inna sprawa to na jakiej opiera sie ideologii- mozna w to wierzyc czy nie wierzyc
                ja np nie chcialbym , zeby kosciol wtlaczal do glowy swoje formulki , bo dziecko
                w koncu samo dorosnie i zada pytanie : tato a skad sie wzial wszechswiat i wtedy
                mozna mu powiedziec o bogu jesli sie wierzy itd, tak samo jak nie zyczylbym
                sobie zeby dziecko ogladalo przed bajkami bloki reklamowe z idiotycznymi
                reklamami majacymi na celu od malego zrobic z dziecka dobrego konsumenta
                • Gość: mamamonika Re: minijusiu IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:49
                  Najwazniejsze, żeby nauczyć dziecko myśleć samodzielnie i od małego wyjaśniać,
                  na czym polega manipulacja i do czego prowadzi. Wbrew pozorom już pięciolatek
                  takie rzeczy w lot chwyta. Samodzielnego człowieka dużo trudniej w coś wtłoczyć
                  i zrobić z niego owieczkę czy konsumenta.
                  Religia nijak w samodzielności myślenia nie przeszkadza, ale religia, nie
                  obrzędowość :-P
                  • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 07.07.06, 10:18
                    zwlaszcza kiedy rozbuchana do granic mozliwosci wielokanalowo wtłaczana w
                    swiadomosc spoleczna obrzedowosc przesloni to co najistotniejsze
      • minijusia Re: minijusiu 05.07.06, 20:00
        Anka, cieszę się, że to napisałaś. Naprawdę bardzo mnie podniosłaś na duchu :-)Chyba potrzebna jest mądra i duża dyskusja o obecności dzieci w Kościele. Mam nadzieję, że Twoja formułka mnie też się nie przyda, ale w razie czego ją wykorzystam ;-)
        A Tobie ef życzę, żeby Pan Bóg Cię jeszcze Sobą zaskoczył, bo skoro o Nim tyle myślisz, to znaczy że tego chcesz.
        • efad4d Re: minijusiu 05.07.06, 21:09
          dyskusja jak najbardziej- obecnosc malych dzieci w kosciele nalezaloby
          przedyskutowac
          nie pisalem o bogu tylko zinstytucjonalizowanej religii a to ciut odrebne sprawy,
          wszechswiat jest cudem i to mi wystarczy choc niektorych bardziej ekscytuja
          widoczki na szybce
          • folkatka Re: minijusiu 06.07.06, 00:02
            Proszę, nie sprowadzaj wiary w rzeczy nadprzyrodzone do widoczków na szybce.
            • efad4d Re: minijusiu 06.07.06, 01:10
              folkatka napisała:

              > Proszę, nie sprowadzaj wiary w rzeczy nadprzyrodzone do widoczków na szybce.

              nie ja sprowadzam ale wierni - a to matka boska krolowa polski na szybce a to
              placzacy obraz a to cudem uratowane dziecko spadajace z 5 pietra(co 10 000
              spadajace z okna;)- cudem byloby gdyby uratowalo sie 10 000- wtedy istotnie
              byloby to cos nienormalnego

              dla mnie cudem jest wszechswiat i to ze zyjemy , do szczescia nie potrzebne jest
              mi epatowanie obecnoscia boga co 5 minut - skad w ogole w ludziach jest tyle
              pychy :)?
              • Gość: mamamonika Re: minijusiu IP: *.chello.pl 06.07.06, 08:36
                Podziwiaj więc sobie spokojnie wszechświat i zostaw cuda na szybie innym (to
                się nazywa tolerancja), ale chciałabym zwrócic Ci na jedną rzecz uwagę - też
                narzucasz swojemu dziecku pewną wizję świata. W twoim wykonaniu - awersje
                do "religii instytucjonalnych"
                I wiesz co? Inaczej się nie da - wychowując dzieci serwujemy im swoje poglądy,
                przekonania, zachowania, a one nas naśladują
                • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 06.07.06, 12:05
                  nic nie narzucam - samo wybierze
                  • Gość: mamamonika Re: minijusiu IP: *.chello.pl 06.07.06, 12:25
                    W pewnym wieku - tak. I poprze ciebie, albo się zbuntuje, albo w ogóle pójdzie
                    w inną stronę ;-). Ale sporo ty mu przekażesz - chcąc nie chcąc masz bardzo
                    istotny wpływ na jego światopogląd. Nawet jesli mu przekażesz neutralność i
                    brak wyboru albo jakąś kompilację poglądów kilku "instytucjonalnych" filozofii
                    czy religii.
                    • Gość: mamamonika Re: minijusiu IP: *.chello.pl 06.07.06, 12:52
                      Do tego dla mnie naturalne jest, że dziecko uczestniczy w moim życiu i
                      obserwuje to co ja robię. Będzie wiedziało, co jest dla mnie ważne, czy
                      wybierze podobny model życia jak ja - zobaczymy
                      • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 06.07.06, 13:18
                        twoj wybor- bylebys za bardzo nie przymuszala go do tego jak nie bedzie chcialo
                        • Gość: mamamonika Re: minijusiu IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:46
                          A dlaczego uważasz z definicji, że do uczestnictwa we mszy trzeba dziecko
                          przymuszać????
                          • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 07.07.06, 10:11
                            nie uwazam , ze trzeba przymuszac- jedne dzieci chodza chetnie inne nie i uwazam
                            , ze w tej sytuacji nie nalezy ich przymuszac, bo jak to juz napisal wiara to
                            indywidualna sprawa kazdego czlowieka
                  • Gość: karol Re: minijusiu IP: 195.117.192.* 06.07.06, 12:37
                    A co będzie, jeśli kiedyś wypomni ci, że odsunąłeś go
                    • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 06.07.06, 13:17
                      mysle , ze jest to kwestia madrego pokierowania sprawa , co przyznaje jest
                      bardzo utrudnione wlasnie poprzez owa ekspansywnosc religii (dziecko ma
                      ograniczone mozliwosci oceny sytuacji i to ze ono nie chodzi do kosciola a inne
                      dzieci chodza bedzie dla niego prawdopodobnie dyskomfortem) i w tym obszarze mam
                      najwiecej pretensji do "religijnosci" spoleczenstwa
                      • Gość: karol Re: minijusiu IP: 195.117.192.* 06.07.06, 13:26
                        Nie to, żebym się czepiał....
                        Myślę, że jednak gra nie warta świeczki, bo "ochraniając" dziecko przed
                        chodzeniem do kościoła myślisz tylko o sobie...
                        • Gość: ef Re: minijusiu IP: *.it-net.pl 06.07.06, 13:32
                          sluchaj nie chodze do kosciola , wiec nie bede specjalnie robil tego dla
                          dziecka, dziewczyna , ktora chodzi jasne , ze go tam zabierze- moze troche zbyt
                          prowokacyjnie powiedzialem , zeby pozostawila mu wybor, wazne aby nie
                          przymuszala go do uczestniczenia w tym co moze byc dla niego nieprzyjemne- dla
                          mnie bylo jak pisalem
    • Gość: kasia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.resetnet.pl 05.07.06, 22:42
      Świety duch :) polecam serdecznie piękne i krociótkie msze akurat dla maluchow!
    • Gość: Anka Dlaczego pragniecie nawracać efa? IP: *.chello.pl 06.07.06, 22:49
      Ciekawi mnie, dlaczego przekonujecia efa (chyba)o konieczności chodzenia do
      kościoła i nawracacie go na siłę?
      Jako stara baba mam doświadczenia bogate także w zwątpienie, obrażanie się na
      Pana Boga, złoszczenie się na Niego, żale itd. Przeszłam to, co któryś z poetów
      (Norwid lub Słowacki, nie pamietam) tak ładnie opisał w wierszu ("I były zwady
      i ..."). Uważam,że każdy ma prawo do decydowania o swoim życiu, a nawracanie i
      przekonywanie kogoś do Kościoła i wiary na forum - nie jest właściwa drogą ani
      metodą. Przykładem - tak, gadaniem - nie.
      Ciekawe, że ef i tak otaczny jest opieką boską, bo pewnie rodzice się za niego
      modlą. Chyba, że o to też ma do nich żal...
      • efad4d Re: Dlaczego pragniecie nawracać efa? 06.07.06, 23:13
        nie obrazam sie na boga, mierzi mnie ludyczna, nachalna religijnosc, w moim
        przekonaniu , wielkosc bozi polega takze na tym ze nie musza modlic sie do niej
        o mnie moi rodzice( to smieszne) a ja nie musze pisac o niej z duzej litery (
        niektorym chyba sie wydaje , ze zapewni im to lepsza pozycje startowa :P)
        • efad4d Re: Dlaczego pragniecie nawracać efa? 06.07.06, 23:14
          duza litera - dla jezykowych ortodoksow - moj blad
    • Gość: joaska Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.lublin.mm.pl 06.07.06, 23:48
      Gdzie sa msze dla niemowląt?
      • Gość: joaska Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.lublin.mm.pl 06.07.06, 23:52
        Wiara to osobista sprawa kazdego czlowieka.
      • efad4d Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 06.07.06, 23:53
        na razie jeszcze nie ma , ale biznesmeni w koloratach byc moze zajma sie
        niedlugo tym sektorem rynku i opracuja specjalny przekaz w jezyku gugu
        • bruner4 Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 07.07.06, 00:18
          Być moze zorganizują także msze dla jeszcze nienarodzonych.
          • Gość: walus Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 16.07.06, 06:16
            bruner 4ja zabierajac glos w dyskusji troszke wiem na ten temat ty nic niewiesz
            a chcesz dyskutowac to dla maluczkich
            • Gość: karol Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 08:53
              na soacerze: --Jaki sliczny dzidziuś!!Chłopak czy dziewczynka? Mama:
        • minijusia Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? 07.07.06, 09:34
          sory, ale bardzo nie lubie, jak sie urządza drwiny z czegos, co jest dla mnie ważne. Lepiej by było, żebys swoje przekazy też czasem werbalizował w języku gugu.
      • Gość: mamamonika Re: gdzie w Lublinie msze dla małych dzieci? IP: *.chello.pl 07.07.06, 08:57
        Dla niemowląt i dorosłych o podobnym rozumku można zorganizować np warsztaty
        muzyczne pobudzające zwoje mózgowe do rozwoju. Gra się nawet roślinom, żeby
        ładniej rosły, chwila muzyki nie zaszkodziłaby...Nabożeństwa to jednak przesada.
    • Gość: Siapa Pallotyni Al. Warszawska 16.30. Zdecydowanie IP: *.pronet.lublin.pl 18.07.06, 20:59
      Przyjaźnie. I nauka skierowana jest do maluchów i forma kazania - rozmowa
      księdza z dzieciakami w kółeczku.
    • edico Re: O Boże, 19.07.06, 03:45
      spuść dwa noże i gęś pieczoną do tego!!!
      Czy ty studiujesz na KUL-u bakałającym się w doktrynach św. Tomasza z Akwinu,
      czyw normalnej uczelni mającej Ci dać start do normalnego życia w społeczeństwie
      cywilizowanym bez bez cudów i egzorcyzmów kościelnych?

      A nawet, gdybyś studiowała na KUL-u, zacznij od analizy ewolucji dekalogu i jego
      faktycznego znaczenia w katolicyźmie. O konstytucji chrześcijańskiej już nawet
      wspomnieć nie smię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka