Dodaj do ulubionych

I to Polska właśnie...

05.08.06, 01:06
Jak najlepiej tropić goliznę w kioskach, w jaki sposób funkcjonują domy
publiczne, na których trasach najczęściej spotkać można „tirówki” oraz co
oznacza napis „bez prezerwatywy” na ulotce reklamującej salony masażu –
takich i wielu innych przydatnych informacji można zasięgnąć podczas obrad
sejmowej Komisji Rodziny i Praw Człowieka, kierowanej przez Annę Sobecką -
pisze P.Skura w "Trybunie.- Aż dziw bierze, że żadna ogólnopolska stacja
telewizyjna nie przeprowadza ich transmisji. Może dlatego, że dyskusje
obrońców cnoty i moralności można by puszczać dopiero po 22.00.
Teoretycznie komisja powinna zajmować się najważniejszymi problemami
dręczącymi polskie rodziny i kobiety. Tak jednak nie jest. Sprawy związane z
biedą, bezrobociem, rozwarstwieniem, przemocą spychane są przez rządzącą
większość na dalszy plan. Posłowie wolą zajmować się tym, co wydaje im się
najbardziej interesujące – rozkładówki w magazynach dla panów, domy uciech,
aborcja i pouczanie, dlaczego katolicki model moralności jest najlepszy. I to
wsparty policją, prokuraturą, policją skarbową i kodeksem karnym. Tylko na
posiedzeniach sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych częściej
można spotkać przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości w charakterze
ekspertów. Cenzorska mentalność dotyka w komisji niemal wszystkich, także
posłów lewicy.
Komisja postawiła sobie cel wiekopomny – zwalczenie prostytucji i
pornografii. Przez długie godziny zastanawiała się, jak walczyć
ze „świerszczykami”. Przewodnicząca Anna Sobecka (dawniej LPR), była spikerka
Radia Maryja, zaproponowała całkowity zakaz produkcji i rozpowszechniania
pornografii. Sformułowała własną definicję tego zjawiska jako „każdą formę
przekazu zawierającą elementy prostytucji”. Prostytucja zaś to „każde
działanie lub jego zaniechanie odwołujące się do czyichś potrzeb seksualnych
ze względu na własne korzyści”.
Henryk Gołębiewski (SLD) wzywał zaś do walki z ulotkami agencji towarzyskich
wtykanymi za wycieraczki samochodów. – Nie można swobodnie przejść
chodnikiem, gdyż co chwilę można zobaczyć liczne ulotki prezentujące zdjęcia
pornograficzne – narzekał. Ale zagrożenia ze strony gołych pań czekają na
każdym kroku. – Mam okazję mieszkać poza Sejmem i kiedyś szukając
interesujących mnie programów, trafiłem na kanał, na którym podawane są
numery telefonów pań oferujących swoje usługi seksualne. W takich przypadkach
także należy podejmować działania prewencyjne – orzekł parlamentarzysta
Sojuszu.
Prostytucja to drugi ulubiony temat posłów. Także tutaj Sobecka okazała się
nosem tropiciela. Pewnego razu poinformowała zasiadających na sali
przedstawicieli policji, że domy publiczne często są zakamuflowane pod nazwą
salonów masażu i klubów odnowy biologicznej. Zażądała radykalnej walki z
takimi przybytkami. Dopiero Izabela Jaruga-Nowacka (SLD) zwróciła uwagę, że
bieda często pcha młode kobiety na ulicę. Przekonywała, że samo karanie nie
wystarczy. Dodała, że w szkole należałoby rzetelnie uczyć wychowania
seksualnego. – Jestem za tym, żeby dzieciom i młodzieży wskazywać wychowanie
do miłości i wychowanie prorodzinne. Na pewno ucieklibyśmy od wszystkich
problemów, z którymi musimy się zmierzyć – ucięła Sobecka.
I w tym przypadku pos. Gołębiewski sięgnął do własnych spostrzeżeń: –
Przemieszczamy się po drogach. Od wielu lat są widoczne miejsca, gdzie
uprawia się prostytucję przydrożną. Należy w związku z tym wywołać konkluzję,
że niektóre komendy powiatowe policji nie korzystają z wzorców innych komend.
Wsparł go Marian Piłka (PiS), proponując karanie zarówno prostytutek, jak i
ich klientów. – Te zjawiska trzeba wytępić – grzmiała Sobecka. Zaproponowała
nawet, by na agencje towarzyskie nasłać policję skarbową. Na jednym z
posiedzeń Elżbieta Radziszewska (PO) zauważyła, że na niektórych ulotkach
agencji towarzyskich „jest atrakcja »bez prezerwatywy«”. – Masażu nie robi
się z czy bez prezerwatywy – odkryła posłanka PO. – Taki dopisek
jednoznacznie wskazuje na cel przeznaczenia lokalu. To jest dowód na to, że
nie tylko masuje się tam ludzi! – dodała. Inni posłowie domagali się, aby
policja ścigała osoby roznoszące takie ulotki.
Z aborcją komisja chce walczyć na szeroką skalę – ogólnoświatową. Zażądała od
rządu rezygnacji z finansowania niektórych międzynarodowych programów pomocy
najbiedniejszym krajom świata, ponieważ dopuszczają one przerywanie ciąży
jako jedną z metod kontroli urodzin. Komisja domaga się też wniesienia przez
Polskę pod obrady Organizacji Narodów Zjednoczonych specjalnej konwencji
zakazującej jakichkolwiek form klonowania ludzkich zarodków. Poseł Dariusz
Kłeczek (PiS) dał nawet ONZ czas na przyjęcie konwencji – trzy lata.
Komisja Rodziny nie tylko krytykuje, ale wskazuje przykłady do naśladowania.
Jedno z posiedzeń, które stało się symbolem klerykalizacji Sejmu,
poświęcono „zapoznaniu się z sylwetką św. Gianny Beretty Molli”, która w 1962
r. odmówiła przerwania ciąży i kuracji antynowotworowej, w skutek czego
zmarła po porodzie. Do Sejmu zjechali się licznie przedstawiciele
duchowieństwa oraz tzw. ruchów obrony życia. W sejmowej kaplicy wylądowały
zaś relikwie św. Gianny.
W najbliższych miesiącach nie należy się spodziewać zmiany stylu pracy
posłów. Takie problemy jak sytuacja zdrowotna i edukacyjna kobiet wiejskich,
problemy kobiet na rynku pracy, urlopy macierzyńskie i wychowawcze oraz
bezrobocie zepchnięto na dalszy plan. Komisja ma się natomiast zająć „ochroną
prawną kobiet w ciąży i młodych matek”, „pomocą kobietom z zespołem
poaborcyjnym”, „rolą policji, prokuratury i sądów w zwalczaniu podziemia
aborcyjnego”, dalszym maglowaniem prostytucji i stręczycielstwa oraz kolejnym
sprawozdaniem rządu z wykonania ustawy antyaborcyjnej.


"Chcieliście Polski? No to ja macie. Skumbrie w tomacie, pstrąg."
K.I.GAŁCZYŃSKI
Obserwuj wątek
    • leniak Re: I to Polska właśnie... 05.08.06, 02:36
      Joanno miej litość czasem można dać link...
      • aron2004 Re: I to Polska właśnie... 05.08.06, 07:39
        czy SLD staje się drugim LPR, skoro nawołuje do walki z ulotkami burdeli?

        • Gość: joaśka Re: I to Polska właśnie... IP: *.lublin.mm.pl 05.08.06, 10:54
          aron,ja sądzę po prostu, ze w każdym ugrupowaniu są różni ludzie. Może -
          wstępując przed laty do czegos tam - po prostu sie pomylił? A ponadto ludzie,
          jak ludzie, zmieniają poglądy albo ujawniaja je przy konkretnej okazji.
    • empi Re: I to Polska właśnie... 05.08.06, 07:58
      sorki, zgodnie z regulaminem forum wątki nie zawierające własnych treści a
      jedynie cytaty lub wyłącznie linki będą usuwane.
      pzdr.
      • Gość: joaśka Re: I to Polska właśnie... IP: *.lublin.mm.pl 05.08.06, 10:49
        empi (tym razem jesteś słuzbowo, na czerwono!), generalnie zgadzam sie z Toba,
        ale czasem znajduje cos extra i jakas wewnętrzna siła wprost mnie zmusza, by to
        wkleic pod rozwagę. Postaram sie pohamowywac, ale to,co wyżej, juz zostawcie w
        drodze wyjątku. Ostatecznie nie propaguję problemow z gatunku "zabił go i
        uciekł".
        • Gość: aron Re: I to Polska właśnie... IP: *.pl / *.enterpol.pl 05.08.06, 10:53
          było warto wklejać, tow. Barska. Skoro SLD zaczyna walczyć z pornografią ( co
          do tej pory było domeną moherowych beretów i LPR) to faktycznie świat się
          kończy...
          • leniak Re: I to Polska właśnie... 05.08.06, 12:48
            coś w tym jest Aron...
    • Gość: Zyrafka Joanno IP: 62.233.130.* 05.08.06, 13:24
      A teraz przeczytaj sobie ten tekst inaczej, tzn. uruchom wyobraźnie i pomysl,
      że tu nie chodzi o wartosci katolickie, ale ogólnoludzkie, bez podtekstów
      religijnych. Wyobraź sobie, jak to jest, gdy w kioskach nie ma golizny, na
      ulicach nie ma panienek, salonów masaży "bez czy z ". I to nie ze względu na
      katolicyzm, ale dlatego, że takie "rzeczy" nie doprowadzaja do niczego dobrego,
      co znaczy, że w najlepszym wypadku nie są potrzebne, a w najgorszym? A tu już
      należy zapoznac się z opinia psychologów.
      Mam nadzieję, że zadanie Ciebie nie przerosnie i jestes w stanie uruchomić
      mózgownicę, a własciwie wyobraxnię.
      A teraz cytat:

      "Jedno z posiedzeń, które stało się symbolem klerykalizacji Sejmu,
      poświęcono „zapoznaniu się z sylwetką św. Gianny Beretty Molli”, która w 1962
      r. odmówiła przerwania ciąży i kuracji antynowotworowej, w skutek czego
      zmarła po porodzie"

      A dlaczego pominięto bardzo istotna, kluczową informację w tej sprawie? Toż
      Molla nie była analfabetką z zapadłej wsi, gdzie kobieta ma za zadanie rodzic
      ile się da, patrzeć w obraek i wznosic modły o chleb na codzień dla swojej
      rodziny. Molla była świetnie wykształconą lekarką i doskonale wiedziała, że w
      jej stanie nie da nic ani przerwanie ciąży, ani podjęcie agresywnej
      chemioterapii....Wiedziała, ze jej życie dobiegło już końca i nic go nie
      przedłuzy, stąd decyzja o kontynuowaniu ciąży i niepodjęciu leczenia.

      • leniak Re: Joanno 05.08.06, 13:37
        podziwiam pania Mollę...
        nie mniej uważam że sokro już (podobno) Bóg nas stworzył nagimi to znaczy że
        nagość nie jest zła...
        zresztą jak chcesz ograniczyć pornografię i płatny sex - policją obyczajową czy
        szwadronami moherów?
        te zjawiska są bo i zapotrzebowanie na nie jest i to sa cechy ogólno ludzkie
        bez podtekstów religijnych zresztą bo mówiąc szczerze podczas seksu mało kto
        myśli o religijnych aspektach o roztrząsaniu dogmatów nie wspominając
        dlatego też raczej bym nie łaczył tych spraw z religią ani nie opowiadał że
        fascynacja seksem jest przeciwna naturze człowieka boć to są bzdury
        • Gość: Zyrafka Re: Joanno IP: 62.233.130.* 05.08.06, 16:01
          leniak napisał:

          > podziwiam pania Mollę...

          Molla to tylko rzykład, nagłaśniany przez zwolenników aborcji jako przykład
          ponoć "głupoty" katoliciej. Tymczasem wiele osób nie podejmuje leczenia w zbyt
          zaawansowanej fazie choroby nowotworowej, wiedząc, że chemia w ich stanie
          zdrowia wywoła gorsze skutki, niz sama choroba. I o dziwo- najczęściej sa to
          lekarze i ich najbliżsi....... Oczywiście- nie mam tu na myśli leczenia
          paliatywnego (w różnych formach), a jedynie przyczynowe. Tylko to nie dotyczy
          ciężarnych, wiec temat jest mało chwytliwy- w przeciwieństwie do Molli.

          > nie mniej uważam że sokro już (podobno) Bóg nas stworzył nagimi to znaczy że
          > nagość nie jest zła...

          Ha, widzisz, Bóg stworzył tez pierwiastki rakotwórcze.......
          Tu nie chodzi o to, ze cos Bóg stworzył, tylko o to, w jakim celu to człowiek
          wykorzystuje.

          > zresztą jak chcesz ograniczyć pornografię i płatny sex - policją obyczajową
          czy
          >
          > szwadronami moherów?

          A jednak patrzysz przez pryzmat antykatolicyzmu...
          Tego się nie da zatrzymać nakazami. To się wynosi z domu wraz z wychowaniem-
          jak mlaskanie przy stole czy pogardliwa postawa wobez innych.
          Nie ma gotowej recepty. Ale jako matka nie życzę sobie, by moje dzieci były
          narażone na widoki prowokujących panienek, reklam burdeli wetkniętych za
          wycieraczkę samochodu czy nachalnych ulotek salonów masaży erotycznych. Chcę
          mieć wpływ na wychowanie moich dzieci i państwo ma mi w tym przynajmniej nie
          utrudniać. Jeśli zatem jakiś facet ma ochotę obśliniony przegladać kolorowe
          gazetki z nagimi panienkami albo poszukac uciechy w domach publicznych, to
          niech to sobie robi, skoro nie potrafi zapanowac nad swymi żądzami. Ale niech
          to nie będzie sprawa "publiczna". Zauważ, że -na razie :)- seksu nikt nie
          uprawia publicznie na Placu Litewskim; jeszcze jakies hamulce ludzie mają. Co
          do pornografii czy prostytucji tych hamulców częśc już nie posiada- co nie
          oznacza, że chcę być narazona na ich "wypadki".

          > te zjawiska są bo i zapotrzebowanie na nie jest

          No cóż- w końcu wolność! Hulaj dusza, piekła nie ma :)

          > i to sa cechy ogólno ludzkie
          > bez podtekstów religijnych zresztą
          > dlatego też raczej bym nie łaczył tych spraw z religią

          I własnie o to mi chodzi! A barska przypisuje to od razu PiSowi czy innym;
          ciekawe jak by się nazywała taka kampania prowadzona przez lewicę? toż raczej
          nie byłaby ona katolicka.

          > ani nie opowiadał że
          > fascynacja seksem jest przeciwna naturze człowieka boć to są bzdury

          A to zalezy :) Czy fascynujesz się samym seksem, jest Ci wszystko jedno z kim,
          kiedy, jak i za ile, czy raczej fascynuje Cie seks "po bożemu", tj. z jedna
          partnerką :) Wbrew temu, co się powszechnie mówi, jedem wzajemnie wierny
          partner/ ka na całe życie to np. podstawa profilaktyki raka szyjki macicy u
          kobiet czy AIDS :) No i jakoś nie widzę tu pobudek religijnych :)
          • leniak Re: Joanno 05.08.06, 17:14
            moim zdaniem masz zupełną rację.
            co do upodobań to cóż ... ale na placu Litewskim... choć kto wie... nie mniej
            to istotnie sprawa intymna
            choć czy po Bożemu to jest akurat z jedną partnerką to chyba zależy od religii
            nieco... a wogóle nie przekonują mnie pobódki religijne czy ideologiczne jeśli
            o seks chodzi...
            no w każdym razie nie wchodząc głebiej w szczegóły masz rację ;-)

            ten fragment o ślinieniu się jest całkiem sympatyczny, natomiast o pocieszeniu
            niestety tragiczny... co do nie potrafi zapanować to myślę sobie że jakby
            potrafili faceci taką sztukę to by wogóle ludzi nie było... więc nie wiem czy
            to tak źle że nie potrafią -(tu mój antyfeminizm wychodzi) ale z drugiej strony
            jest przecież tak że kobieta czy to w czadorze czy nago i tak odziaływuje na
            faceta podobnie.

            Tak sobie myśle że przecież seks albo raczej zachowania seksualne w szerokim
            rozumieniu są tak czy inaczej kwestią umysłu raczej niż ubrania albo jego
            braku, nieco zresztą szkoda że jest to temat tabu i wciąż karmimy się z jednej
            strony pornografią a z drugiej pruderią...
            no masz rację...
            ale wiesz wiary jakoś we mnie nie ma że płatny sex zniknie... to jest dosyć
            tradycyjne w naszym gatunku...
        • Gość: Monte Re: Joanno IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 05.08.06, 16:03
          Zostało udowodnione już kilka razy,że kto najgłośniej przeciwko czemuś krzyczy
          to sam to robi (w zaciszu domowym)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka