niktwazny126
07.08.06, 11:45
Od kilku sni na osiedlu Pogodna pojawiają się ubrani w czarne garniturki i
czerwone czapeczki z daszkiem. Stoją nieruchomo , nie reagują na zaczepki
dzieciakow. Wygląda na to, ze są bardzo przywiązani do swoich nakryć głowy,
bo, jak czapka spadnie, strącona przez dziecko, to niespokojnie drepcą.
Niektorzy z nich nie stoją, tylko drepcą w kółko lub do przodu- do tyłu.
O co chodzi?