Dodaj do ulubionych

cieple wspomnienia o PRL

18.08.06, 15:49
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3557439.html
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.08.06, 16:00
      to były błędy i wypaczenia.
    • Gość: tomekjot Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:06
      Błędy i wypaczenia trwały do 1989 r.
      • Gość: tow. instruktor KW Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:14
        Ale mimo wszystko żyło się lepiej.Przynajmniej nikt nie chodził na klęczkach i nikt nie całował czarnego w ...... łapę.
        A dziś?Rządzi czarny.I to był błąd PRLu,że popuścił czarnym.A jak teraz mamy,to każdy widzi.Wszystkie uroczystości rozpoczynają się pokropkiem,zbieraniem kolekty.Rządzi klecha i Opus Dei.
        • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:19
          Gość portalu: tow. instruktor KW napisał(a):

          > Ale mimo wszystko żyło się lepiej.Przynajmniej nikt nie chodził na klęczkach
          i
          > nikt nie całował czarnego w ...... łapę.

          ale wicie rozumiecie w kumitecie dawali papier toaletowy

          > A dziś?Rządzi czarny.I to był błąd PRLu,że popuścił czarnym.

          Na przykład Popiełuszce?

          >A jak teraz mamy,to
          > każdy widzi.Wszystkie uroczystości rozpoczynają się pokropkiem,zbieraniem kole
          > kty.

          O przepraszam. Na uroczystości ku czci NKWD na Majdanku nie było kleru.
        • andrzej.sawa Re: cieple wspomnienia o PRL 19.08.06, 00:21
          No odezwał się komunistyczny propagandzista.
          • Gość: Daria Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.cable.mindspring.com 20.08.06, 04:33
            Ja tam lubilam PRL.
            Komuno wruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuc!
            • andrzej.sawa Re: cieple wspomnienia o PRL 20.08.06, 11:40
              Ja niestety nie potrafię żartować na temat powrotu bandyckiego
              ustroju,nazywanego komuną.
            • przytomny2 Re: cieple wspomnienia o PRL 29.08.06, 18:28
              Sama se zbuduj skansen wokol domu, z planatacja gruszek na wierzbie oraz
              inskrypcjami typu

              "czy sie stoi czy sie lezy"
              albo "wczasy pracownicze z przydzialu ...",
              "maslo na kartki...",
              "program partii programem narodu, wykonamy kazde zadanie (a co!!!???)...",
              "Wichrzycielom stop...",
              "Zachodnim imperialistom stop...."

              ....

              i zaraz ci sie rozjasni od tej "konstruktywnej obstrukcji" i "stopowania"....
              • Gość: lichonieśpi Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 20:52
                przytomny2 napisał:
                > "czy sie stoi czy sie lezy"
                > albo "wczasy pracownicze z przydzialu ...",
                > "maslo na kartki...",
                > "program partii programem narodu, wykonamy kazde zadanie (a co!!!???)...",
                > "Wichrzycielom stop...",
                > "Zachodnim imperialistom stop...."

                Za te "czy się stoi czy się leży" można było przynajmniej przeżyć, dzisiaj stoi się w kolejce po pracę, a jak się jej nie dostanie, to się leży i kwiczy :(

                Obecnie masło jest bez kartek, ale na głupie USG trzeba czekać 4 tygodnie, a rehabilitację kolana wyznaczono mi na lipiec 2014 r, choć każdego miesiąca płacę prawie 400 zł składki zdrowotnej.

                Dzisiaj nie mówią "wichrzycielom stop", ale normalny, spokojny człowiek boi się pójść na mecz żeby go nie pobili za brak odpowiedniego szalika.

                A "program partii" jest nadal tylko dla kolesi i pociotków, choćby byli głupi jak kwit na węgiel i nie umieli się podpisać. Zresztą nie muszą umieć, bo sowite pensje idą wprost na konto, a wysokość wynagrodzeń jest tajemnicą. Za komuny dyrektor podpisywał się w kasie na tej samej liście płac co robotnik i korona mu z głowy nie spadła.
                • Gość: bosman a gdzie byłeś w 1989r? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 20:54
                  nie wrzeszczałeś "solidarność" i nie całowałeś kowboja w dupę?
                  • Gość: lichonieśpi Re: a gdzie byłeś w 1989r? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 20:59
                    Gość portalu: bosman napisał(a):
                    > nie wrzeszczałeś "solidarność" i nie całowałeś kowboja w dupę?

                    Byłem tam gdzie i dziś, czyli dokładnie po przeciwnej stronie niż cały styropian, który obecnie skamle i lamentuje.
                    • Gość: bosman no to należysz... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 21:03
                      do nielicznych, tych na wymarciu. Niestety.
                      • Gość: lichonieśpi Re: no to należysz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:05
                        Cóż począć, ale przynajmniej nie mam kaca psychicznego. :)
                        • Gość: bosman ja też :-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 21:07
                          Powodzenia.
                          • Gość: lichonieśpi Re: ja też :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:12
                            I wzajemnie! :)
        • Gość: bleee Re: czerwone wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:39
          taaak - wcześniej chodził na klęczkach i całował czerwonego w ...... łapę...
          bleee...
        • kura56 Zależy co kto lubi 21.08.06, 19:53
          Instruktorze . Jak to zgrabnie określiłeś, całowanie czanego w łapę ,jest mniej
          obrzydliwe i wymaga mniej wysiłku niż całowanie czerwonego w d....pę.
          • Gość: lichonieśpi Re: Zależy co kto lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 20:57
            kura56 napisała:
            > Instruktorze . Jak to zgrabnie określiłeś, całowanie czarnego w łapę,
            > jest mniej obrzydliwe i wymaga mniej wysiłku niż całowanie
            > czerwonego w d....pę.

            Zapewne wiesz to z autopsji, bo sam całowałeś tego czerwonego w duuupę.
            No, ale pod przymusem, więc ci współczuję.
            Mnie, na szczęście, nikt do tego nie zmuszał, więc nie wiem jakie to obrzydliwe.
        • zigzaur Re: cieple wspomnienia o PRL 26.08.06, 19:40
          Komu się żyło lepiej?
          Ubekom? Aparatczykom? Politrukom? Górnikom?

          Ja nigdy nie pocałowałem księdza w rękę i nie planuję tego. Z księżami dyskutuję
          na każdy temat i pokonuję ich intelektem.
        • przytomny2 Re: cieple wspomnienia o PRL 29.08.06, 18:22
          No, nie do konca, w tej witrynie rzadzi klan antykoscielnych histerykow, ktorym
          sie juz w slepkach od tych "nowych wrazen" dwoi i troi. Kto dobrowolnie "chodzil
          na kleczkach" przed 1989 robi to i teraz, jesli nie zmienil pogladow.
          Przypominam,ze publiczne procesje w Boze Cialo odbyway sie co najmnienj od 1956
          i byly oficjalnie akceptowane, podobnie jak pielgrzymki. W mojej rodzinie sa
          osoby, mlodsze i starsze, ktore dobrowolnie odeszly od konfesji a ich wybor
          zostal zaakceptowany przez ich katechete. Tak wiec - przymusu nie widze. Tylko
          takie jak ty smedoly trobia kolo "tematu" szum nie operujac argumentami tylko
          bazarowymi uogolnieniami jak przekupa...
      • dociek Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 16:17
        A potem to już tylko było "SUPERACKO"! I tak powstały fundamenty pod "rajską"
        IV RP.
      • Gość: tow.instruktor KW Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:44
        Abym nie był źle zrozumiany,dodam jeszcze,że tamtym systemem kierowała grupa ludzi,których można określić jako s.....syny.Ale i niektórych dzisiejszych też można określić przychylnym mianem.
        • Gość: lichonieśpi Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:03
          Gość portalu: tow.instruktor KW napisał(a):
          > dodam jeszcze,że tamtym systemem kierowała grupa lu
          > dzi,których można określić jako s.....syny.

          Ciekawe skąd u ciebie takie dobre rozeznanie? Pewnie musiałeś być z nimi zaprzyjaźniony.
    • Gość: nbc Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 17:43
      Precz z komuną !!!!
      • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:19
        system socjalistyczny był dobry, ale wykonanie złe. Po prostu ludzie nie
        dorośli do najdoskonalszego ustroju na świecie.
        • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:20
          dodatkowo agenci USA i Watykanu podsycali polski nacjonalizm, homofobię i
          antysemityzm.
          • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:20
            agenci watykanu zrobili wszystko, by system powszechnej szczęśliwości upadł.
          • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:21
            no i upadł bo ludzie do systemu nie dorośli. Agenci watykanu utrudniali pracę
            przy wychowaniu socjalistycznego człowieka
          • aron2004 Re: cieple wspomnienia o PRL 18.08.06, 19:22
            agenci watykanu wmawiali społeczeństwu, że wcale nie musi stać w kolejkach po
            papier toaletowy. No i co dziś mamy? Papieru toaletowego w bród, tylko nikogo
            na niego nie stać. Na szczęście w IV RP dozwolona jest jeszcze uprawa łopianu w
            celach higienicznych, ale kto wie co pisiory razem z Opus Dei i arcypapą
            wymyślą.
            • kura56 Zmień nicka 21.08.06, 19:58
              aronie, bo to piękne biblijne imię brata Mojżesza zupełnie do ciebie nie pasuje,
              pomiocie.Życzyć ci tylko należy, by spotkałcię taki sam los po śmierci jak twego
              idola, którego wywołałeś w innym wątku ,Mykoły Diomko. Pregrynuj więc po śmierci
              jak Moczar.
            • zigzaur Re: cieple wspomnienia o PRL 26.08.06, 19:42
              A mnie stać na to, na co nie było stać za komuny:
              - samochód
              - wyjazdy zagraniczne
              - komputer
              - kilka telefonów
              - dobre jedzenie
              - dobre dziewczyny
              - i oczywiście papier toaletowy też.
              • Gość: lichonieśpi Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:19
                zigzaur napisał:

                > A mnie stać na to, na co nie było stać za komuny:
                > - samochód
                > - wyjazdy zagraniczne
                > - komputer
                > - kilka telefonów
                > - dobre jedzenie
                > - dobre dziewczyny
                > - i oczywiście papier toaletowy też.

                Fakt. Za komuny nie miałem komputera, bo Odra 1013 zajmowała dwa pokoje, więc musiałbym się gnieździć z żoną i psem w tym trzecim. No i z komórkami nie było najlepiej, miałem tylko jedną - na drewno do kominka. :)
      • Gość: lichonieśpi Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:11
        Gość portalu: nbc napisał(a):
        > Precz z komuną !!!!

        Zwłaszcza ta współczesną!
        Bo, "komuna" to już pojęcie symboliczne, oderwane zupełnie od dawnej, historycznej definicji, oznaczające warstwę społeczną "trzymającą władzę i łapę na kasie", pasożytującą na stłamszonym i rabowanym społeczeństwie.
    • Gość: Zuch Zuchy z UB robili dokładnie to samo co USA teraz IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.06, 19:33
      Zuchy z UB robili dokładnie to samo co USA teraz w Abu-graib, Guanatanamo i
      setkach innych miejsc.
      • aron2004 Re: Zuchy z UB robili dokładnie to samo co USA te 18.08.06, 20:32
        Gość portalu: Zuch napisał(a):

        > Zuchy z UB robili dokładnie to samo co USA teraz w Abu-graib, Guanatanamo i
        > setkach innych miejsc.

        Solidaruchy porwali samolot i uderzyli nim w pałac kultury to logiczne że UB
        musiała dbać o porządek.
        • Gość: bosman jeden wątek, piętnaście postów w tym......... IP: *.lublin.mm.pl 18.08.06, 20:58
          dziewięć arona. Gada sam ze sobą. Schizofrenia czy (nie)normalny pojeb?
        • Gość: Zuch Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.06, 21:01
          Mistrzu, uważasz że czasem tortury, mordy, rabunki i gwałty są ok? Pod
          warunkiem, że Twoi mordują, torturują, rabują, gwałcą?
          • bruner4 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 00:17
            Jasne że te tortury, mordy , gwałty itp. nie są ok. , ale problem polega na tym
            że Twoje książki do gimnazjum nie oddają we właściwych proporcjach tego co się
            wtedy działo, moze spróbuj tez skorzystać z innych źródeł. Zapewniam Cię że ci
            Twoi tez mają sporo na sumieniu.
            • aron2004 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 00:20
              Solidaruchy przecież nawoływali do mordowania członków PZPR, tak mówili wtedy w
              telewizji.
              • aron2004 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 00:21
                ja słyszałem też, że solidaruchy planowali morderstwo Breżniewa. No tego to już
                SB nie mogła puścić płazem, bo to był przecież przywódca bratniego narodu.
                • aron2004 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 00:22
                  w telewizji jaruzelskiej mówiono też, że emeryci wykupują masło a solidaruchy
                  zatruwają żywność w sklepach.

                  Może to nie była prawda?
                  • Gość: lichonieśpi Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:28
                    aron2004 napisał:
                    > w telewizji jaruzelskiej mówiono też, że emeryci wykupują masło a solidaruchy
                    > zatruwają żywność w sklepach.
                    > Może to nie była prawda?

                    Coś koło tego. W roku 1981 komisje zakładowe rządziły nawet dystrybucją cebuli i kartofli. I na wszelki wypadek przyspawywały pociągi do szyn, żeby przypadkiem nie wyjechały za wschodnią granicę.
                • bruner4 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 02:44
                  Pobożny kler ma więcej ofiar na sumieniu niz komuchy, co ciekawe, to postępowi
                  Amerykanie wybili wiecej Indian niż komuna swoich ofiar.
                  • Gość: aron Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.08.06, 07:21
                    bruner4 napisał:

                    > Pobożny kler ma więcej ofiar na sumieniu niz komuchy

                    W Polsce? Ciekawe

                    < co ciekawe, to postępowi
                    > Amerykanie wybili wiecej Indian niż komuna swoich ofiar.

                    Nie przesadzaj, że Amerykanie wybili 100 milionów Indian.
                    • bruner4 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 19.08.06, 22:30
                      Tak jest, kler ma wiecej ludzi na sumieniu niż komuniści, mówię tu a całym
                      okresie ich działalności na całym świecie.
                      Amerykanie zamordowali 25 milionów Indian.
                      • Gość: aron Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.08.06, 22:34
                        bruner4 napisał:

                        > Tak jest, kler ma wiecej ludzi na sumieniu niż komuniści, mówię tu a całym
                        > okresie ich działalności na całym świecie.

                        kler zabił więcej niż 100 mln ludzi? Ciekawe kiedy?

                        > Amerykanie zamordowali 25 milionów Indian.

                        A komuniści 100 mln ludzi.
                        • bruner4 Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? 20.08.06, 00:24
                          Te 100 milionów to liczba naciągana, 65 milionów tych ofiar przypada na Chiny
                          gdzie tamtejsi tyrani nie do końca stosowali się do ideologii komunizmu stąd
                          wątpliwości czy aby wszystkie te zbrodnie należy zwalać na komunizm.Zbrodni
                          spowodowanych nienawiścią plemienną też nie nalezy zwalać na komunizm.Jak
                          rozbieżne są to szacunki wskazuje fakt że niektórzy twierdza że licza ofiar
                          komunizmu to nie 100 ale 300 milionów. Gdzieś spotkałem wypowiedz osoby która
                          twierdziła że właściwie liczba ofiar Polaków w czasie Powstania Warszawskiego
                          (200.000) to też ofiary komunizmu bo Stalin wstrzymał ofensywę(!).Dzisiejsze
                          czasy i władze sprzyjają takim spekulacjom.
                        • Gość: lichonieśpi Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:32
                          Gość portalu: aron napisał(a):
                          > A komuniści 100 mln ludzi.

                          A walnij se jeszcze jedno zero na końcu. Śmiało, nie krępuj się, jedno zero w te czy we w te, co za różnica. Co cię to kosztuje...
                    • Gość: Jaga Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 13:24
                      Aron, Ty jesteś nieoczytany kmiot. Ty się weż za książki. Masz Bibliotekę
                      Łopacińskich, korzystaj, bo jak Piś porządzi z Giertychem to i książki popalą. A
                      jeśli chcesz wiedzieć ile indian zginęło (w imię jedynie słusznej wiary?), to
                      popatrz na mapy obu Ameryk. Tam przecież żyli indianie - kretynie, Jeśli chcesz
                      pogadać, to pogadaj z kotem Kaczyńskiego, Alikim. To mądry kot i może ciebie
                      czegoś nauczy, siroto!
              • Gość: lichonieśpi Re: Uważasz, że czasem tortury i mordy są ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:25
                aron2004 napisał:
                > Solidaruchy przecież nawoływali do mordowania członków PZPR, tak mówili wtedy w
                > telewizji.

                Ty, jak wszystko, znasz tylko z telewizji, a ja te gadkę o wieszaniu "zamiast liści" słyszałem nie raz na własne uszy.
        • Gość: lichonieśpi Re: Zuchy z UB robili dokładnie to samo co USA te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:22
          aron2004 napisał:
          > Solidaruchy porwali samolot i uderzyli nim w pałac kultury to logiczne że UB
          > musiała dbać o porządek.

          A dokładniej: porwali taczkę i wywieźli na niej dyrektora.
          Jaka organizacja, taki terroryzm!
    • jazalogowana Re: cieple wspomnienia o PRL 19.08.06, 22:42
      Ja mam ciepłe wspomnienia z tego okresu. Może dlatego, że mialam szczęśliwe
      dzieciństwo, mądrych i dobrych rodziców, wiernych i trwających ze mną do dziś
      przyjaciół ? A może dlatego, że mieliśmy czyste sumienia, byliśmy uczciwi wobec
      siebie i innych? Nie odczuwaliśmy braków w codziennym życiu, choć o bogactwie
      trudno by mówić.W moim domu przybywalo książek, zdobywaliśmy
      wykształcenie.Powoli, oszcżedzając, stać nas było na coraz więcej, więc nie
      czuliśmy się jak z trzeciego świata.Regularnie chadzaliśmy do kina, teatru, na
      koncerty, a na wakacjach stać nas bylo na kolonie i wczasy (pracownicze).
      Współczuję Andrzejowi i innym, ktorzy żyli w tej gorszej części naszego kraju,
      gdzie niemowlęta i niewinną młodzież więziono i prześladowano, a trauma
      pozostala do dziś.
      • andrzej.sawa Re: cieple wspomnienia o PRL 19.08.06, 23:03
        O czym Ty pleciesz?
        • Gość: chochlik Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.lublin.mm.pl 20.08.06, 11:34
          Jazalogowana napisała:
          >Ja mam ciepłe wspomnienia z tego okresu. Może dlatego, że mialam szczęśliwe
          dzieciństwo, mądrych i dobrych rodziców, wiernych i trwających ze mną do dziś
          przyjaciół ? A może dlatego, że mieliśmy czyste sumienia, byliśmy uczciwi wobec
          siebie i innych? Nie odczuwaliśmy braków w codziennym życiu, choć o bogactwie
          trudno by mówić.W moim domu przybywalo książek, zdobywaliśmy
          wykształcenie.Powoli, oszcżedzając, stać nas było na coraz więcej, więc nie
          czuliśmy się jak z trzeciego świata.Regularnie chadzaliśmy do kina, teatru, na
          koncerty, a na wakacjach stać nas bylo na kolonie i wczasy (pracownicze).
          Współczuję Andrzejowi i innym, ktorzy żyli w tej gorszej części naszego kraju,
          gdzie niemowlęta i niewinną młodzież więziono i prześladowano, a trauma
          pozostala do dziś.<
          Trafnie i dowcipnie.


          • bruner4 Re: cieple wspomnienia o PRL 20.08.06, 23:24
            Oooo.. straszne rzeczy piszesz Chochliku...chwalisz przeciez zbrodniarzy,
            morderców, innowierców itp.
          • jazalogowana Re: cieple wspomnienia o PRL 22.08.06, 15:39
            Chochliku, otrzymalam maila :) i nawet odpisalam, ale coś poczta zwariowała i
            nie poszedł.Napisze niebawem. Pozdrawiam.
      • Gość: bleee Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:44
        na dzwięk dzwonka wszyscy jednocześnie jedliście, wydalaliście i klaskali w ręce
        - kraina szczęścia... bleee...
        "jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach..."
        • Gość: chochlik Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.lublin.mm.pl 20.08.06, 17:45
          Gość portalu: bleee napisał(a):

          > na dzwięk dzwonka wszyscy jednocześnie jedliście, wydalaliście i klaskali w
          ręc
          > e
          > - kraina szczęścia... bleee...
          > "jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach..."
          Nie słyszałes tego dzwonka bo Ciebie poprostu jeszcze nie było.
          • Gość: ef Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.it-net.pl 20.08.06, 19:26
            fakt, ojciec w komitecie nie byl, ale wczasy pracownicze co roku byly ;)

          • Gość: bleee Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 19:35
            słyszeć - nie znaczy reagować podporządkowaniem się wezwaniu - słyszeć, nie
            znaczy zachwycać się dźwiękiem, żyć w tamtym czasie, a było to udziałem bleee,
            nie znaczy akceptować i zachwycać się obyczajem wczasów pracowniczych, to nie
            znaczy uczestniczyć w tak zorganizowanym wypoczynku...
            chochlikowi tylko zdaje się, że jest jedyną osobą obdzarzoną wiekiem i pamięcią
            - chochliku nie jesteś jedyną osobą wiekową na tym forum, inni też mają swoje
            doświadczenia i pamięć, mają też prawo do indywidualnego odbioru PRL jako czasu
            kłamstwa i zniewolenia - także dzięki pełnej misce dla niektórych - a wczasy
            były jedną z wielu zachęt (misek), by polubić PRL - nie wszyscy chcieli
            uczestniczyć w tej konsumpcji - wiesz o tym?... bleee...
            • Gość: ef Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.it-net.pl 20.08.06, 21:53
              wczasy nie byly zadna zacheta by prl polubic , bo nikomu wtedy nie zalezalo na
              tym czy obywatele beda lubic czy nie lubic systemu. System był, mial byc po
              wsze czasy i nie było wyboru, a jak nie to do piachu. Obowiazkowe wczasy
              pracownicze byly jego czescia i warto o tym pamietac porownujac nowy i stary system.
              • Gość: chochlik Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.lublin.mm.pl 21.08.06, 18:51
                Wczasy nie były obowiazkowe. tylko obowiązkowy był urlop. Mozna go było spedzic
                u rodziny na wsi pomagajac w zniwach, mozna było udać sie z PTT-kiem na oboz
                wedrowny, mozna było urlop poswiecić na pracę wychowawcy kolonijnego. I wiele
                róznych innych sposóbów na spedzanie urlopu. Ale urlop był obowiązkowy i
                trzeba go było wykorzystac w ustalonym terminie.
                • Gość: aron Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.08.06, 18:56
                  a dziś jak wiadomo nikogo nie stać na wczasy. Za to na papierosy każdego.
                  • Gość: Marcyś Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:11
                    Jak się wyjedzie za granice to na Słowacjii sami Polacy ,w Chorwacji co drugi
                    to Polak,Podobnie w Grecji czy Egipcie .Jeżdżę to wiem.Więc nie pi...l że
                    Polaków nie stać .Nie stać wszystkich ale tak jest na całym świecie.Jeden jest
                    mądry drugi mniej .Jeden zarabia więcej drugi wcale.Normalka.
                    • Gość: Kwiczoł Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:16
                      Święte słowa .Wszyscy mamy takie same żołądki tylko nie takie same głowy i na
                      tym polega zaleta kapitalizmu i jego przewaga nad socjalistyczną
                      urawniłowką.Jak 20 lat temu prawnik czy lekarz musiał skradać się pokornie do
                      jakiegoś pijanego pana Henia czy Wladzia mechanika czy hydraulika za dychę tak
                      teraz dobry fachowiec Pan Henio czy Pan Władzio czy dobry lekarz czy prawnik to
                      prawdziwi panowie i na tym polega równość ludzi.
                      • Gość: chochlik Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.lublin.mm.pl 22.08.06, 15:49
                        Gość portalu: Kwiczoł napisał(a):

                        > Święte słowa .Wszyscy mamy takie same żołądki tylko nie takie same głowy i na
                        > tym polega zaleta kapitalizmu i jego przewaga nad socjalistyczną
                        > urawniłowką.<
                        Z zawartościa głów róznie bywa. Wazne sa łokcie i umiejetność uzyskania
                        poparcia aktualnych decydentów, Wtedy mozna nawet liczyć na miejsce opróżnione
                        po niepokornym, który choć nie chciał, ale musiał zasilić szeregi bezrobotnych
                        • Gość: zorro Cieplo o PRL IP: *.lublin.mm.pl 22.08.06, 19:03
                          W domu o PRL mowi sie cieplo, wiele sie rozumie, choc i zło tez dostrzega. Ale
                          dzisiaj niby zła nie ma? Przy PiSie?
                          • andrzej.sawa Re: Cieplo o PRL 22.08.06, 20:06
                            W którym domu?
                            • jazalogowana Re: Cieplo o PRL 22.08.06, 21:14
                              W wielu domach, Andrzeju. Jeżeli masz nadal wątpliwości, poczytaj uważnie
                              komentarze, znajdziesz wiele osob, dla których lata PRL-u są dobrym
                              wspomnieniem. Ja swoje wspomnienia w skrocie opisałam wcześniej. Szkoda, że
                              jesteś tak zaślepiony, że nie potrafisz zauważyć, że dobrze też było, chociaż
                              momenty smutne i nieszczęścia różne także nas nie omijały, bo takie jest
                              życie.My w dzisiejszych czasach również znajdujemy dobre strony i za 20-30 lat
                              ( jak dożyjemy) będziemy je z sentymentem wspominać. Żal mi cię, bo musialeś
                              mieć straszną przeszłośc, pewnie zła komuna prześladowała cię już w kołysce.
                              • andrzej.sawa Re: Cieplo o PRL 22.08.06, 21:16
                                Czy tak trudno zrozumieć różnicę rozmowy o dawnych, młodych latach l o
                                bandyckim,sowieckim systemie?
                                • jazalogowana Re: Cieplo o PRL 22.08.06, 21:20
                                  Andrzeju, wątek nosi tytuł "Ciepło o PRL-u". Nic na to nie poradzę, że były to
                                  moje młode ( i dobre) lata.
                                  • andrzej.sawa Re: Cieplo o PRL 22.08.06, 21:55
                                    Ale do jasnej cholery nie mieszajmy młodych lat z nazwą prl-u.Trochę wyczucia.
                                  • Gość: ef Re: Cieplo o PRL IP: *.it-net.pl 22.08.06, 22:11
                                    Jak czytam posty takich ludzi jak andrzej sawa to mam wrazenie, ze ich zycie nie
                                    skladalo sie ze zwyklej codziennosci tylko z nieustannej , uporczywej walki z
                                    systemem co czynilo je strasznie nieszczesliwym (czasem przyznam zastanawiam sie
                                    czy za tego pseudonimami nie kryja sie jakies boty napisane przez zaslepionych
                                    nienawiscia do komuny ludzi , by zasmiecaly internet tego typu opluwajacymi
                                    50letnia przeszlosc i wspomnienia 30 kilku milionow polakow wypowiedziami)
                                    Nikt ode mnie z rodziny nie nalezal do partii ani w zaden sposob nie
                                    uzyskwalismy zadnych przywilejow, narzekalo sie na komune , nienawidzilo partii
                                    ,socjalistycznej prowizorki i bublowatosci, a jednak swoje zycie uwazam za
                                    bardzo szczesliwe.
                                    Do dzis rzewnie wspominam moment , kiedy do punktu skupu gdzie bylem czestym
                                    gosciem przynoszacym sterty gazet i butelki po wodce ( bez opasek ba szyjce
                                    rzecz jasna )rzucono papier toaletowy i jaki dmuny byłem kiedy udalo mi sie
                                    przyniesc kilka rolek do domu - dwa razy stalem w ogonku. Jakiez byly to piekne
                                    chwile , gdy do miasta przyjachala dostawa pieknych , kolorowych, pachnacych
                                    chinskich trampek , ktore w przeciwienstwie do polskich nie slizgaly sie na
                                    parkiecie sali gimnastycznej i w ktorych nazajutrz ubrane było polowe chlopakow
                                    na wuefie. Pamietam nasz "klorowy" radziecki telewizor i wielka radosc plynaca z
                                    jego posiadania choc z kolorow najlepiej wychodzilo mu granie na zielono.
                                    Te historie mozna by mnozyc i kazdy na pewno wiele ich pamieta.
                                    Ciesze sie, ze komuna upadła, ze bezczelne klamstwa wladzy udalo sie zastapic
                                    choc troche mniejszymi obecnie. Ciesze sie , ze w wiekszosci mozemy pisac co nam
                                    sie podoba i jak nam sie podoba. Stac nas na wiele i wiele jest tez w sklepach .
                                    Ale ciesze sie rowniez , ze udalo mi sie zyc w tak dwoch roznych systemach , bo
                                    procentowo w dziejach niewielu sie to udalo a to bardzo ciekawe doswiadczenie.

                                    Nie lubie opluwajacych tamten system z nienawiscia, ktory byl zły , ale był tez
                                    groteskowy , a opluwajac go plujacy opluwaja tez 50 lat zycia i wspomnien calego
                                    narodu i dlatego dla mnie niczym nie roznia sie od plujacgo na ulice zula

                                    • andrzej.sawa Re: Cieplo o PRL 23.08.06, 01:30
                                      Człowieku,ja nie opluwam,tylko stwierdzam,że komuna była bandycka.I tyle.
                                      • Gość: ef Re: Cieplo o PRL IP: *.it-net.pl 23.08.06, 10:17
                                        ze byl bandycki i zly to wszyscy wiemy, a czym jest twoja tu obecnosc z tymi
                                        "prawdami" w watku o cieplych wspomnieniach z prl jak nieustannym sianiem propagandy
                                        • Gość: ziutek Re: Cieplo o PRL IP: *.it-net.pl 23.08.06, 10:24
                                          Daj spokój, tu nie ma o czym ani z kim dyskutować...
                                        • Gość: nie widzisz? tytuł wątku jest przecież ironiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:47
                                          a "ciepłe wspomnienia" można mieć nawet z łagrów, kazamatów (bo się przeżyło)
                                          AS nie sieje propagandy. But fools grow without watering. A wyrosło ich
                                          niezasianych "za komuny" jak widać na forum całkie sporo.
                              • Gość: lichonieśpi Re: Cieplo o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:46
                                jazalogowana napisała:

                                > pewnie zła komuna prześladowała cię już w kołysce.

                                Prześladowała go i to strasznie, bo biedaczysko cierpi do dziś. Kompleksy, frustracje i nienawiść targają nim jak wicher gaciami na sznurku.
                • Gość: lichonieśpi Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:41
                  Gość portalu: chochlik napisał(a):
                  > Ale urlop był obowiązkowy i
                  > trzeba go było wykorzystac w ustalonym terminie.

                  No, bez przesady, chochliku. Pamiętam gdzieś w połowie lat 80. miałem 96 dni zaległego urlopu... :)
            • Gość: lichonieśpi Re: żałosne wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:38
              Gość portalu: bleee napisał(a):
              > nie wszyscy chcieli uczestniczyć w tej konsumpcji

              Tak, jak nie wszyscy chcą uczestniczyć w dzisiejszej, bo zbyt często muszą pościć.
              I też nie mogą nic na to poradzić, bo grupa sytych opanowała już wszystkie strategiczne punkty i trzyma resztę za mordę ...
    • niktwazny126 Re: cieple wspomnienia o PRL 23.08.06, 08:49
      Ciepło wspominam RPL-owską edukację. Maturę zdawali mądrzy ludzie, tacy też
      szli na studia. Podręczniki były jednolite.Nauczyciele mieli poważanie i
      szacunek.
    • Gość: abel Re: cieple wspomnienia o PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:32
      Sawa w domu gdzie ksiazek i ciepla bylo wiecej jako parcia na
      kase i szpan! Gdzie skromny poczestunek byl dodatkiem do wielkiej
      serdecznosci .Ksiegarnie odwiedzal kazdy czy mial cos kupic czy
      obejrzec nowosc .Gdzie Ty sie chowales Andrzeju?i jak potrafisz macic
      na pokaz to czy prowokacja?
      • andrzej.sawa Re: cieple wspomnienia o PRL 23.08.06, 12:39
        Mam drobną prośbę,może mniej poezji,a więcej konkretu.
        • Gość: ździchu Re: Otóż to IP: *.it-net.pl 23.08.06, 12:49
          Bełkoczesz i pierdzisz w kółko te same banały i frazesy - a gdzie konkrety?
          • andrzej.sawa Re: Otóż to 23.08.06, 13:08
            No właśnie.Pokazujesz tylko swoje chamstwo i po tobie więcej nie oczekuję.
            • Gość: ef Re: Otóż to IP: *.it-net.pl 23.08.06, 13:22
              konkrety byly min z mojej strony, malo? mam upasc ,rozedrzec szaty i krzyknac :
              to nic warte nie było???? :)
              • e_block Rock and roll w Lublinie w czasach PRL 31.08.06, 18:55
                Jedno mi się podobało, silna scena punkowa i nowo falowa w Lublinie w latach
                80-tych: Patologia Ciąży, Hymen, Defloracja, Destruktor, Norweska Lalka, Amen,
                Revo Arbeiter Klasse.
                Mozna było co tydzień spotkać się w Grzesiu, Iskrze (świdnik) żeby posłuchać
                tych kapel.
                Paradoksalnie najpopularniejszym zespołami Lublina są dalej komercyjne maszynki
                do robienia kiczu jak Budka Suflera czy Bajm, a niedługo będziemy mieli koncerty
                synów Cugowskiego pod ratuszem, w muszli, dodatkowo skatują nas w programie
                lubelskiej tv :))
                Muzyczny PRL ma się dobrze w IV RP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka