26.08.06, 09:39
Niezły ubaw na wsi , oczywiście nie dla psów , ale biorąc pod uwagę fakt że
to co zostało ze zdechłego psa ładowano do worków łopatami , oraz fakt ze
wszyscy w Piaskach wiedzą iż sprawa dotyczy PANI DYREKTOR PIASECKIEGO
GIMNAZJUM to niezły pedagogiczny przykład dla młodieży
Obserwuj wątek
    • Gość: wiejska baba Los psa i ubaw po pachy.....Qtwa mać !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 16:35
      kretynka , kretynka , kretynka, czy to jest chcrzescijanskie wychowanie?
      mordowac braci mniejszych? to jest sprawa dla policji, przestanmy tak traktowac
      zwierzeta. Babo twoje własne wnuki zamkna cie kiedys na 10 dni i pojada na
      lodowiec w Alpy........przeżyjesz?
      • Gość: pan kot Re: Los psa i ubaw po pachy.....Qtwa mać !!!! IP: *.chello.pl 27.08.06, 13:21
        no to jest dopiero chrześcijańskie przesłanie! kto pierwszy jest bez winy!
        hehehe!i co to za pies był skoro go łopatami do worka ładowano. może to nie był
        pies tylko lew! to dopiero sensacja!
        • Gość: wet Re: Los psa i ubaw po pachy.....Qtwa mać !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:23
          to ciekawe co piszesz, ale lew by cię zjadł , oczywiście o ile by się nie porzygał.
          jednak chciałbym o czym innym,jeśli panie nie kłamią i wyprowadzały psy co drugi
          dzień, to wyobraż sobie los ich sąsiadów, bo pies zjeść może co drugi dzień, ale
          sika i rżnie co dzień. Dziwię się tylko że wcześniej nie zwalono im na łby
          sanepidu.A, w zasadzie to powinno się im na łby zwalić to całe psie gó...
    • Gość: szaszłykzepsa degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:34
      pieski,kotki,zasrane gołąbki,tłuc to wszystko ile wlezie
      ile można znosić szczekanie , miauczenie, obfajdane okna .
      jak ktoś chce to niech sobie trzyma zaszczańca w domu,a jak zdechnie to do piachu
      po cholerę rozdzierać szaty,z powodu jednego zdechłego pchlarza.Nie dała żreć to
      padł, niech se teraz kupi nowego.
      • Gość: nauczycielka Re: degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:39
        Jako pedagog mogę powiedzieć Panu tylko w jeden sposób:
        SPIEPRZAJ SZMACIARZU
        • Gość: butcher Re: degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:44
          dobrze muwisz sorka!
          do gazu dziada.
          a koty so bardzo potżebne na skurki od rełumatyzmu.
          moja babcia sobie pszykłada i jo nieboli.
        • Gość: nauczycielka Re: degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:44
          dziękuję za poparcie, ale z mocno mieszanymi uczuciami
        • Gość: szaszłykzepsa Re: degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:57
          no to nie było miłe, pani profesor.
          uważam że zamiast tracic pieniądze podatników na schroniska dla psów, kotów,na
          dokarmianie gołębi, lepiej byłoby je przeznaczyć na w miarę możliwości
          bezbolesną metodę eksterminacji całej populacji bezdomnych zwierząt.to chyba
          mniej nieludzkie niż zagłodzenie psa.A,co do odpowiedzialności za śmierć
          zwierzęcia , to bez przesady,zabijamy je dla pożywienia kilka milionów razy
          dziennie,a czym dla obrońców zwierząt różni się świnia od kotka? tym że świnia
          jest obsrana? kotek też wali kupy , tylko,że na wycieraczkę sąsiada i paniusia
          wąchać tego nie musi.
          a gdy mnie zwierzak narobi na wycieraczkę to go wywalam przez ono na klatce
          schodowej i niech mnie posadzą.
          • Gość: szaszłykzepsa Re: degeneraci od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 22:50
            no dobra, dobra... mieszkam na parterze
          • Gość: wiejska baba ja żałuje tylko kasy na głupich ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 15:15
            zwierząt mi szkoda
      • Gość: 28 A obrońca morderców rilian gdzie jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:46
        Ej, ludzie, opamiętajcie się, miejcie trochę szacunku dla zwierzaków, naszych
        współbraci na tym ziemskim padole :)
    • Gość: turysta tak, tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:53
      Lublin i okolice okazują się okropną sferą wpływów podelców zawsze chętnych do
      mordowania zwierząt. Były tu wątki o zwyrodniałych myśliwych, o zabójcach psów,
      kotów, ptaków.

      Wątki te znikają jak kamfora, ale problem zostaje - tak, tak adminie!
    • Gość: admina Lubelscy zbrodniarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 16:26
      Młodzi chuligani okrutnie okaleczają małe kocięta, palą je żywcem, a często za
      drobne pieniądze są w stanie utopić lub otruć całe kocie rodziny. Kilka
      starszych pań, które na co dzień zajmują się dokarmianiem kotów, od kilku
      tygodni prowadzi na własną rękę dochodzenie w sprawie znikania bezdomnych kotów
      w Lublinie.

      Do redakcji także dotarły anonimowe sygnały o zmniejszaniu się liczby kotów na
      różnych osiedlach, o okrutnym traktowaniu kociaków na Tatarach, Czechowie,
      Kalinowszczyźnie czy też w centrum.

      W Lubelskim Stowarzyszeniu Ochrony Zwierząt informacje o znęcaniu się nad
      lubelskimi kotami są najczęściej anonimowe.
      – Docierają do nas sygnały o wydłubywaniu oczu młodym kociętom przy Hutniczej, o
      podpaleniach w okolicy stadionu i w ogóle o akcjach mających na celu wypędzenie
      lub likwidację dziko żyjących kotów – wylicza prof. Halina Pyłka-Kowalska. – Na
      tyle, na ile możemy, zaraz sprawdzamy wszystkie sygnały. Ale jeśli ludzie,
      którzy mają dobre serca i nie są nieczuli na czyjąś krzywdę, nadal będą się bali
      podawać dokładniejsze dane o przypadkach znęcania się, to często przybędziemy z
      pomocą za późno.

      Prof. Pyłka-Kowalska uważa, że sprawców tak bestialskiego traktowania zwierząt
      nie powinniśmy ukrywać. – Zacytuję ks. Adama Bonieckiego, który kiedyś trafnie
      podsumował okrucieństwo ludzi wobec zwierząt: Myślę, że kto znęca się nad
      zwierzętami, nie będzie miał oporów znęcać się nad ludźmi! Warto o tym pomyśleć.

      W Straży Miejskiej dotychczas nikt oficjalnie nie informował o przypadkach
      znęcania się nad kotami.
      – Ludzie jakoś częściej mają śmiałość dzwonić, jeżeli chodzi o psy. Być może
      bezdomne małe koty nie są aż tak widoczne, jak głodzone czy bite psy. Jeśli
      jednak jesteśmy świadkiem takiego zdarzenia, to zawsze warto o tym poinformować,
      a strażnicy udadzą się z interwencją. Wtedy jest szansa, że nie tylko sprawców
      da się przyłapać na gorącym uczynku, ale i uratować jakieś zwierzę – zapewnia
      Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie.

      Kurier Lubelski
    • jestemtuiteraz Podłość 28.08.06, 23:43
      Porzucenie albo męczenie zwierzaka jest podłością najwstrętniejszego rodzaju.
      Wyśmiewanie się z krzywdy innych jest jeszcze wiekszą podłością.
      Jednak największa podłość przejawia się w niereagowaniu na przejawy zła.
    • Gość: mieszkaniec Piask Re: Los psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 18:42
      Ubaw na wsi liluniu jak nic, zwłaszcza, że z tej wsi pochodzisz, a sprawa nie
      dotyczy dyrektorki gimnazjum tylko TWOJEJ BRATANICY!! najlepiej kogoś
      oczerniać, a swoich chronić! I jak Ci teraz w dzióbku, że masz morderczynię w
      rodzinie? Jak Twój brat wychował swoją córkę, że ta nie dopilnowała psa? Bo
      przecież już wyrok w tej sprawie został wydany przez anonimowych gości na
      formum, którzy obawiają się w dwóch osobach, no nie? Więc jak to jest z tym
      Twoim bratem, który nie wychował córeczki? I wreszcie jak Was mama wychowywała,
      skoro zarówno on, jak i Ty nie potraficie swoich dzieci wychować tak, żeby były
      zaradne?
      • Gość: jasiek Re: Los psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:35
        rozumiem wasze rozgoryczenie
        • Gość: jasiek Re: Los psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:38
          ale może przestałybyście na forum.
          może na gg? co?
          szukaj: imię i nazwisko
      • Gość: niesołtyska Piasek Do mieszkaniec Piask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 07:59
        A Ty co?
        Pędzisz bimberek za obórką...
        Oj, bo napiszę więcej, co porabiasz z Kaśką gdy rodzinka w polu - he, he, he


        • Gość: mieszkaniec Piask Do nie/sołtyski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 17:05
          Chyba mnie z kimś paniusiu mylisz, bo ja z Piask pochodzę, a Ty z Piasek jak
          sama napisałaś. To niestety dwie różne miejscowości. A Kaśki żadnej nie znam i
          na pędzeniu bimbru też się nie znam, chociaż przyznaję, że szkoda. A co do
          liluni m, to już się nie wypowiem. Mieszkańcy Piask dobrze znają "tą" rodzinę i
          odnoszą się do niej z mieszanymi uczuciami.
    • tajne.konto Gdzie szukać pomocy? 29.08.06, 22:58
      USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.
      (Dz. U. z dnia 23 września 1997 r.) Rozdział 1 Przepisy ogólne
      Art. 1.
      1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest
      rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.


      Gdzie zgłaszać przypadki złego traktowania zwierząt?

      *Prawo dotyczące zwierząt znajdziecie m.in. na stronach Głównego Inspektora
      Wetwrynarii
      www.wetgiw.gov.pl
      Jeśli zauważycie przypadek znęcania się nad zwierzętami to zastanówcie się, co
      możecie zrobić. Czy interweniować samemu?
      A może poprosić o pomoc inne osoby lub odpowiednie instytucje, np. zgłosić
      sprawę do:

      *lokalnej organizacji ochrony zwierząt,

      * Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami
      Zarząd Główny w Warszawie
      ul. Noakowskiego 4, 00-666 Warszawa
      tel. 0-22 825-75-35, faks 0-22 825-60-49
      www.toz.pl

      *Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt
      Rada Krajowa; ul. Grunwaldzka 295, 85-438 Bydgoszcz
      tel. 0-52 372-21-30; 0-52 349-03-90

      *Stowarzyszenia Empatia
      www.empatia.pl

      *Policji
      tel. 997
      www.policja.pl

      *Straży Miejskiej
      tel. 986

      *Inspekcji Weterynaryjnej
      Główny Inspektorat Weterynarii
      Tel. 0-22 623 20 88, fax 0-22 623 14 08
      ul. Wspólna 30, 00-930 Warszawa,
      wet@wetgiw.gov.pl
      www.wetgiw.gov.pl

      *Straży Dla Zwierząt
      Warszawa - 22 353 50 60
      Kraków -12 358 30 30
      Łódź - 660 770 426
      • Gość: bleee Re: Gdzie szukać pomocy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 11:09
        w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami w Lublinie powiedziano mi kilka lat temu -
        na prośbę o interwencję z powodu krzywdzenia moich psów (sąsiad kłuł je przez
        siatkę drutem i innymi szpikulcami), że takimi sprawami "Towarzystwo" się nie
        zajmuje; wniosek z tego, że tylko zły właściciel może być brany pod uwagę - w
        tej sytuacji "Towarzystwo" przestało być wiarygodne, jako instytucja działająca
        jedynie medialnie, a nie realnie - przykre to, ale taka jest lubelska prawda o
        tych, co mają pomagać zwierzętom... bleee...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka