martekcool
31.08.06, 02:54
"Przez półtorej godziny od napadu nikt nie przekazał im tej informacji". Urządzili blokadę, wiedzieli ile ukradli, znali pare szczegółow o sprawcach, ale czym uciekali to nie miali bladego pojęcia. Równie dobrze mogli zastrzelić tego sąsiada na rowerze, gdyby za szybko jechał. To jest po prostu śmiech na sali. To nie pierwsza tak tragiczna i zarazem wręcz śmieszna wpadka lubleskich policjantów. Kto im do cholery wydaje pozowolenia na użycie broni? Kiedy mieli robione testy psychologiczne? "Policjant oddał 10 strzałów"? Do zwierzyny łownej tyle się nie strzela, żeby skóry nie poszarpać. On strzelał do człowieka. Bardzo młodego człowieka. Powinien być sądzony za conajmniej nieumyślne spowodowanie śmierci, jeśli w ogóle można mówić o czymkolwiek "nieumyślnym" w strzelaniu do pędzącego motoru.