ziedrzec 12.03.03, 08:09 21 marca to piątek, mozna by było przynieść do jakiejś - ci knajpy materiały, zlepić Marzannę, a potem spić (się), spalić (ją) i utopić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pepperoni78 Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 12.03.03, 08:54 Ja jak najbardziej jestem za ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.03, 10:01 Ja włóczek z moich swetrów na włosy moge przynieść, hehe, będzie róznokolorowa:) W ogóle musimy się umówic na przyniesienie poszczególnych materiałów, bo potem się okaze że same włosy przynieślismy...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: IP: *.lublin.mm.pl 12.03.03, 10:03 21 moge topić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 12.03.03, 10:18 Ja jak na razie też :)Mogę toPIĆ :) Odpowiedz Link Zgłoś
jetbang Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 12.03.03, 15:07 a co ona winna???? Brutale!!! chlip chlip chlip Pozdrawiam!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
vanilja Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 12.03.03, 15:18 To ja juz moge byc tą Marzanną, żeby Ronja nie musiała tych swetrów pruć na włóczkę........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna ??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.03.03, 16:52 To spalić czy utopić? Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: ??? 12.03.03, 18:06 Najpierw podpalić a później płonącą wrzucić do wody ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: ??? 13.03.03, 08:30 Cóz, zalew jeszcze zamarznięty, no ale... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: ??? 13.03.03, 08:54 Pepper, formalnie rzecz biorąc, pierwszego dnia wiosny Zalew nie ma prawa byc zamarznięty. Po prostu - nie ma prawa. Formalnie rzecz ujmując :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vanilja Re: ??? 13.03.03, 15:37 pepperoni78 napisał: > Najpierw podpalić a później płonącą wrzucić do wody ;) Supeeeeeer............ Tylko nie zapomnijcie wpierw zalać...... Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: ??? 13.03.03, 16:30 vanilja napisała: > pepperoni78 napisał: > > > Najpierw podpalić a później płonącą wrzucić do wody ;) > > Supeeeeeer............ > Tylko nie zapomnijcie wpierw zalać...... > Jak to nie zapomnijCIE??? Wyłamujesz się?? :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: i już na górze 17.03.03, 14:15 no dobra, czas na konkreten ustalenia. 1. W piątek czy w sobotę 2. jeżeli w sobotę to proponuję spotkać się na tamie na Zalewie - spuszczenie płonacej Marzanny z tamy będzie bardziej spektakularne i większa pewnośc, że się cholerę spali, utopi i utłucze :-) Poza tym - fajnie byłoby przespacerować się w wiosenne przedpołudnie nad naszą wielką wodą i siaść w Bosmanie na browarka :-))) 3. ronja obiecała Marzannie dać włosy... a co z resztą ciała? Kto da Marzannie ręce nogi korpus i przyodziewek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: i już na górze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.03, 17:43 Ale uwzględnijcie, ze w sobotę o 13 jest przejazd rowerzystów przez Lublin w celu zwrócenia uwagi na to, jak trudno się nam rowerzystom tu żyje... I ja może bym na ten przejazd się wybrała... Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: i już na górze 19.03.03, 07:10 Ronju, może zatem przejedziesz przez Lublin i zajedziesz nad Zaliw? Nie zapomnij o włosach ;-) ile zajmie Ci dojazd nad Zalew? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwa Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: IP: *.lublin.mm.pl 12.03.03, 16:54 kurczę, kusząca wizja... i dylemat - ogień czy woda? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_fair Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 13.03.03, 15:56 Utopta może babę tydzień wcześniej, co? Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 18.03.03, 23:30 Niestety, znowu mnie nie ma. Chociaz bardzo bym chciał topić z wami Marzannę, smutki w browarku i zalewać robaka czym się da. Ale niestety. Life is brutal and full of zasadzkas. Pozdrawiam Ziedrzcze. Utopcie i za mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 19.03.03, 07:11 lodbrok napisał: > Niestety, znowu mnie nie ma. Chociaz bardzo bym chciał topić z wami Marzannę, > smutki w browarku i zalewać robaka czym się da. Ale niestety. Life is brutal > and full of zasadzkas. Pozdrawiam Ziedrzcze. Utopcie i za mnie. Utopimy. Masz to jak w banku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hm` Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 19.03.03, 22:14 Topcie, topcie, ale skutecznie. Tak skutecznie by nie wstala jedza jedna. No ewentualnie, byscie Wy wstac nie mogli. ;] pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 21.03.03, 14:47 Kto może i chce, zapraszam: Finał: godzina 15 na tamie nad zalewem Kto chce i może, zapraszanm wczesniej na konstruowanie jędzy u kolegi Motyla (dla ciekawskich: jego zdjęcie jest na mojej stronie). W tej sprawie prosze o kontakt: 601589411 Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: 22.03.03, 22:49 ziedrzec napisał: > Kto może i chce, zapraszam: > Finał: godzina 15 na tamie nad zalewem > Kto chce i może, zapraszanm wczesniej na konstruowanie jędzy u kolegi Motyla > (dla ciekawskich: jego zdjęcie jest na mojej stronie). > W tej sprawie prosze o kontakt: 601589411 > Nie kontaktowałam się z wiadomych względów, ale to nie znaczy, że się kiedyś nie skontaktuję;)) I czekam na relację z topienia... bo jakoś długo to trwa... ona jakaś oporna czy wam się spodobało??;)) Pozdrawiam rena przedtopieniowa.. hihihi bo w gdańsku jutro spotkanie forumowo-czatowe nadmorskie kolibiące się trochę;)) w zasadzie w sopocie;)) zapraszam chętnych - patrz cafe trójmiasto wątek o kolibiącej się kolibie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: ::: UTOPIM MARZANNĘ ? ::: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.03, 16:35 Skłądam samokrytykę! Przepraszam wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy topili marzannę!!! Zakłądałam że pojade rowerem i dzisiejsza pogoda mnie powaliła, zdarza mi się jeździć po mrozie, zdarza w wietrze, ale razem mróz plus wiatr przez jakieś 50 kilosków, to nie jest to co tygryski lubią najbardziej... Za to możemy się spotkac np. za tydzień nad zalewem na piwko, np. w niedzielę wczesnym popołudniem! Ja mogę nawet w ramach pokuty jeszcze jedną marzannę zrobić i ją utopimy, cooooooooo? Plis, zareagujcie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 24.03.03, 08:37 Zatem spotkaliśmy się u kolegi Motyla, przyniósłszy niezbędne materiały. marzenka wyglądała przecudnie w tej swojej króciutkiej czarnej spódniczce sporzadzonej z mojej starej wiernej koszulki "Zawisza Czarny". Modny sweterek w kolorowe wąziutkie paseczki tudzież hipisowska chusta nonszalancko spoczywająca na głowie rzeczonej dopełniły obrazu całosci. Zapakowawszy w plecak wielolitrową butlę ze swojskim winem marki jabcok, rocznik 2002 ruszyliśmy dziarsko i żwawo, by dokonać tego, co dokonać się miało... Na tamie okazało sie, że nie stawił się nikt z Szanownych Forumowiczów... Silny wiatr długo nie pozwalał nam na skupienie, zatem postanowiliśmy kontynuować rozpoczete kwadrans wcześniej 'spożywanie konsumpcji' rzeczonego jabcoka. Animusz powrócił. Podpalilismy nasączoną woskiem poczwarę. Potężny wiatr spowodował, że ogien błyskawicznie ogarnął naszą Marzenkę, a rozgrzany wosk zaczął rozpryskiwać się na piszącego te słowa oraz osoby stojące po zawietrznej. Straty obejmują: zawoskowane kurtki i spodnie oraz ranę oparzeniową o srednicy jednogroszówki na gębie niżej podpisanego. A poczwarna Marzenka, ohydny ów symbol zimy - hydry mrozem nie nasyconej runęła jak niepyszna do wody , kłębiącej się u podnóża tamy. Psiakrew... nie odpłynęła! Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 24.03.03, 10:13 ziedrzec napisał: > Psiakrew... nie odpłynęła! Hmmmm bo ona nie chciała do mnie przypłynąć... bo wie co bym jej tu zrobiła w tej Wiśle czy innej Motławie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 24.03.03, 11:48 Uprzejmie donosze, ze chcac zdublowac slawna tu za morzem lubelska akcje topienia, podjalem wlasna probe spuszczenia niejakiej Marzanny Z. w gore srumyka jakiegos, by do morza wpadla i zagubiwszy sie przez 9 miesiecy nie mogla drogi powrotnej znalezc. Wybralem sie wraz z odswietnie ubrana Marzanna oraz swiadkami zajscia do lasu. Tam szybciutko nad strumyczek i Marzanne lup. Niestety odbila sie jeno od lodu skuwajacego strumyczek i zgubila berecik. Postanowilem wiec skruszyc lod kawalkiem solidnego kija, bo takie tylko narzedzie mielem pod reka, a wlasciwie pod noga. Przez pierwsze pol godziny niezle mi szlo. Ja tluklem jak oszalaly, a swiadkowie z pewnym rozbawieniem popijali herbatke. Przy drugiej probie Marzanna poplynela. Pokonala dystans okolo 4 metrow, bo tyle udalo mi sie skruszyc. Wowczas wpadlem na szatanski pomysl......tadadadadadada (tu buduje napiecie) tadadadadada..... Zabralem Marzanne nad morze, wepchnalem i przynajmniej mam pewnosc, ze do niego wpadla. Cel osiagniety, co niniejszym uprzemie donioslem. Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 24.03.03, 13:56 eor napisał: >> Zabralem Marzanne nad morze, wepchnalem i przynajmniej mam pewnosc, ze do niego wpadla. Cel osiagniety, co niniejszym uprzemie donioslem. << Czy jest jakaś możliwość, że dopłynie pani Marzanna bez berecika do mnie?? Jakiś konkretny termin da się podać?? Czy wy ze wszystkich stron chcecie mnie tymi Marzannami zaatakować.. od strony Wisły i od strony morza... ech.. złośliwi;))) Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 24.03.03, 23:22 Jak czytam, na tamie rozgrywały się sceny mrożące krew w żyłach. Aż żałuję, że nie mogłem być obecny. Szczególnie ten fragment opowieści dotyczący domowego jabcoka i pozostałych specjałów był pasjonujący:-))). Ale Ziedrzcze jakoś towarzystwo do końca w wiosnę nie wierzy skoro frekwencja była żadna, mniemam zatem, że utopienie marzanny było tylko pretekstem. Do czego? Oczywiście do wróżb andrzejkowych z rozbryzganego wosku (czytaj parafiny), na wiosennym przednówku. To jest dopiero fantazja!Pozdrówka...:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 12:03 lodbrok napisał: > Jak czytam, na tamie rozgrywały się sceny mrożące krew w żyłach. Aż żałuję, > że nie mogłem być obecny. Szczególnie ten fragment opowieści dotyczący domowego > > jabcoka i pozostałych specjałów był pasjonujący:-))). Ale Ziedrzcze jakoś > towarzystwo do końca w wiosnę nie wierzy skoro frekwencja była żadna, mniemam > zatem, że utopienie marzanny było tylko pretekstem. Do czego? Oczywiście do > wróżb andrzejkowych z rozbryzganego wosku (czytaj parafiny), na wiosennym > przednówku. To jest dopiero fantazja!Pozdrówka...:-)) Hjehje.. tym bardziej, że Ziedrzec nosi imie andrzejkowego solenizanta :-D Jabcoka warto żałować.. mocny był i wytrawny. A na temat frekwencji to ja mam swoją terorię, ale niech pozostanie ona tajemnicą. Ech, ci cholerni masoni i cykliści ;-))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. IP: *.lublin.mm.pl 25.03.03, 12:23 jak widac za oknem utopienie było jednak skuteczne....od masonów prosze mi się odczepic ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 12:34 ziedrzec napisał: > A na temat frekwencji to ja mam swoją terorię, ale niech pozostanie ona > tajemnicą. Ech, ci cholerni masoni i cykliści ;-))))))))))))) > W towarzystwie nie ma tajemnic :PPPP Więc prosiemy, prosiemy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryza malpa Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. IP: *.lublin.mm.pl 25.03.03, 12:46 masonem jestem ja a ronja jest cyklistka jak mniemam ziedrzec podejrzewa nas o udział w swiatowym spisku na rzecz panowania zimy nad swiatem Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 12:59 A jaka jest moja rola w spisku?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. IP: *.lublin.mm.pl 25.03.03, 13:05 Hmmm....pewniejesteś kryptomasonem albo kryptocyklistą.... Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 13:49 raczej prowokatorem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 14:36 Uderz w stól, a nożyce się odezwą ;-)))) ..a tak.. po cichutku, na uszko.... to. sam jestem.. cyklistą - co tydzień cyklicznie lubię się lekko urżnąć ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 14:57 Ziedrzec to ty nie jesteś cyklista tylko gąbka!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ziedrzec Re: Relacja z miejsca zbrodni niedoskonałej. 25.03.03, 16:03 hjehjehje.. na spotkaniu forumowym przekonamy się, że nie tylko ja :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś