bu2m
03.10.06, 13:30
Bo po co w Lublinie stadion, skoro jest w Łęcznej.
Bo po co w Lublinie basen skoro jest w Bychawie.
Takie myślenie moglibyśmy przyjąć, gdyb Lublin był Parczewem.
Bo po co komu stadion w Parczewie, skoro jest pod Parczewem.
Przyjechał wieśniak busem przerobionym z dostawczaka i szpanuje.
Niestety, myślenie Henia udziela się Pruszonowi i na odwrót.
My nie chcemy takich Heniów w Lublinie!