Dodaj do ulubionych

Pod Matką Boską

06.10.06, 18:54
Nie tak dawno narzekano na brak dramaturgicznych tekstow o naszej
rzeczywistosci. Dzis juz je mamy. Ich autorzy siegaja czesto
po srodki wyrazu, ktore maja poruszyc wyobraznie widza, wstrzasnac jego
sumieniem czy moze apelowac o powrot wrazliwosci...
A przy tym utrwalic nazwisko tworcy w naszej pamieci.

Rzecz poteguja dodatkowo rezyserzy teatralni, ktorzy szpikuja spektakle
scenami skandalizujacymi. Zwykle zawieraja one golizne, odnosniki do seksu.
Niekiedy symbole religijne ocierajace sie o granice obrazy naszych uczuc
religijnych. A najlepiej wszystko razem.

Pewnie zdaniem niektorych tworcow jedynie sztuka zawierajaca te elementy
bulwersuje, wzbudza ciekawosc (zwykle niestety prozna).
I dzieki niej kolejka do kas biletowych teatru wije sie jak mur chinski.
Ile w tym jest zarliwej checi ukazania naszej rzeczywistosci,
a ile checi zaistnienia na medialnej scenie - mozna jedynie dociekac.

W "Cosi fan Tutte" G. Jarzyny ogladano meski striptz, po scenie przechadzaly
sie prostytutki. Nie ustrzegl sie golizny Teatr Wielki.
Na szczescie po "aferze majtkowej" golizne wycofano. Jednak krok ku temu,
by po scenie biegala pupa bez stringow wydaje mi sie bliski.

Czy temat sex na telefon ilustrowany damskimi posladkami wart jest
teatralnych desek? To zaledwie margines rzeczywistosci, szczegol...
Jesli rezyserzy nadal beda rozbierac aktorow wkrotce zasadnym stanie
sie moze pytanie: czy to jest jeszcze teatr czy juz bordello?

Media sa przesycone publicystyka. Zbyt wiele jej wycieka z gadajacych
glow (nierzadko jak pupa golych).
Czy musimy karmic sie publicystyka w teatrze?

A moze jestesmy swiadkami kryzysu intelektualnego elit tworzacych teatr?
Moze sprzedaja nam kicz opakowany nagoscia aktora.
A moze zastapienie teatralnego kostiumu nagoscia to sposob na kase wyciagana
graniem na naszych emocjach, slabosciach.

Granie skandalem jak rekwizytem przyciaga tlumy. Ale czy na dlugo?
Odtraca zas tych, ktorzy zmeczeni rzeczywistoscia, walka politykow
przebierajacych nogami w pedzie do koryta i niekonczacymi sie klopotami
dnia codziennego wybraliby sie chetnie do teatru wlasnie po to
by o rzeczywistosci na chwile zapomniec. Odreagowac.
Takich przedstawien chcemy!

Obserwuj wątek
    • clavi Re: Pod Matką Boską 06.10.06, 18:57
      Na forum!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka