lodbrok
24.03.03, 23:45
Ponieważ zauważyłem dużą tęsknotę forumowiczów do kolejnego spotkania i
rozliczne próby jego organizacji, postanowiłem to jednak nieco uporządkować
bo obawiam się, że przed świętami się nie wyrobimy i Ziedrzec zapije się na
śmierć albo spadnie z tamy gdyż nie będzie miał go kto zaasekurować...:-)).
Wątek kozłowiecki też rozwija się w kierunku rozdwojenia jaźni autobusowo -
rowerowej, więc mam obawy czy ostatecznie dojdzie do porozumienia. Spotkanie
w plenerze bardzo mi się podoba, ale moze wtedy kiedy naprawdę będzie wiosna?
Nie przynudzając, moja propozycja jest taka: Ostatnia sobota przed
świętami, tradycyjnie w jakimś nieklimatyzowanym lokalu. Przypominam wam,
że Rena obiecała przyjechać aż z Gdańska i mam nadzieję, ze słowa dotrzyma.
Na ostatnim spotkaniu Vanilka podjęła się organizacji, więc ją wywołuję do
apelu. Poza tym jest szansa, ze pojawią się nowe osoby.... Co wy na to? Mam
nadzieję, że wątek w ciągu dwóch dni dobije do stu postów....:-)) Pozdrówka