Dodaj do ulubionych

Kawały o Lublinie

24.10.06, 01:11
Ukraińscy naukowcy, znaleźli sposób na użycie skrzynek pocztowych z okolic
Czarobyla. Sprzedają je w Lublinie jako kuchenki mikrofalowe.

W Lublinie kury zastrajkowały, bo nie lubią jak się jaja z nich robi.

Jakiego zeza ma typowy Aron z Lublina?
takiego że jak płacze, to mu łzy po plecach ciekna!
Obserwuj wątek
    • ludendorf Dlaczego w Lublinie tak dobrze napisali mature? 24.10.06, 01:23
      Bo w maju wszyscy z miasta poszli do lasu zbierać skóry, jagody i derwno na
      opał. Bo przecież zima nadchodzi. Zostali tylko sami mózgowcy co nawet koszyka
      nie uniosą.
      • clavi Re: Dlaczego w Lublinie tak dobrze napisali matur 24.10.06, 08:17
        Wpadles z rewizyta Herr ludendorf?
        Swym blyskotliwym intelektem zasilaj wlasne forum.
        Polecam spacery nad modra Odra.
        • Gość: obserwator kino Kosmos IP: *.blue-net.com.pl 24.10.06, 11:59
          W kinie Kosmos siedzi chłopak z dziewczyną oglądają film i po pewnym czasie
          chłopak odzywa się do dziewczyny.
          - Siedzimy już pół godziny, a ty nawet
          mnie nie pocałowałaś.
          - No co ty, przecież przed chwilką zrobiłam ci laskę!
          - Mnie???
        • Gość: obserwator turystka z Lublina IP: *.blue-net.com.pl 24.10.06, 12:04
          Egzaltowana turystka z Lublina mówi do bacy:
          - Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich szczytów z
          obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar niknącego tajemniczego
          dnia...
          - Oj widywałem ja, widywałem
          - przerywa baca
          - ale już teraz nie piję.
        • ludendorf Re: Dlaczego w Lublinie tak dobrze napisali matur 24.10.06, 20:23
          Chciałem osobiście sprawdzić (idąc tropem psiaka Arona) Frau clavi co takiego
          fajnego jest w nabijaniu się z obcych miast. Szczególnie z takich u których
          łatwo odnależć te wewnętrzne "fuj". W Lublinie to łątwizna. Przykład: Właśnie
          dziś podali w dzienniku że w Lubelskim (w Bełżewie czy jakoś tak) ludzie
          mieszkają w barakach przywiezionych prosto z M A J D A N K U!?!?! . W pierwszej
          chwili nie dałem wiary no ale jak je pokazali.... Oj cienko u was z
          mieszkaniówką!!!!!. Pewnie jakbym obejrzał jakiś kurier jeszcze to pewnie
          jeszcze coś ciekawego bym dowiedział sie o Lublinie. No ale w przeciwieństwie do
          tego kundla Arona nie mam czasu siedzieć i cały dzień sączyć jad na ekranie więc
          bez obaw. Nad Odrą jestem codziennie jak wychodze na zajęcia no ale nie widze
          aby to jakoś wpływało na moje samopoczucie.
          • Gość: aron Re: Dlaczego w Lublinie tak dobrze napisali matur IP: *.lublin.enterpol.pl 26.10.06, 17:58
            czy ktoś się nabija z obcych miast?

            ja tylko stwierdziłem fakty
      • Gość: jokepiotr Re: Dlaczego w Lublinie tak dobrze napisali matur IP: 212.182.94.* 26.10.06, 17:04
        Naucz się pisać po polsku atak na marginesie to we wrocławiu wybudowali osiedle
        mieszkaniowe na teranach które niemcy przewidzieli na wypadek powodzi,to jest
        szczyt głupoty.Co niewatpliwie zakończyło się niestety tragedią,ale jak widać
        głupota dalej kwitnie .Widzę ze masz jakieś problemy ,nie wiem może ktoś ci coś
        zrobił złego w przeszłości z Lublina,albo jakas laska cię rzuciła z Lubina??
        cokolwiek by to nie było to dobrze się stało:)najwidoczniej masz jakieś problemy
        zwiazane z Lublinem:) ,niektóre kawały są dobre ale starocie ,wysilcie się na
        coś oryginalnego.Lubię dobry dowcip a nie stare kawały przerobione na prędce.
    • chiste Re: Kawały o Lublinie 24.10.06, 12:18
      Przychodzi student na wykład z logiki, a tam Kwiatek.
      _______
      Ospo czorna!
      Idź do Dorna!
    • Gość: vvaldi Anna z Iza IP: *.blue-net.com.pl 24.10.06, 12:20
      Spotyka Anna Walentynowicz Izabelle Sierakowska i mówi: "Obaliliśmy
      komunizm". Na to Sierakowska: "Bardzo ślicznie Pani dziękuję! Do 1989 roku
      byłam tylko członkiem PZPR potem zostalam wiceprzewodniczaca SdRP i przez wiele
      lat zasiadalam w sejmie. Teraz wraz z mezem, dyrektorem duzej firmy i czlonkiem
      rady nadzorczej duzego funduszu, oszczędziłam trochę szmalu, moje dzieci
      wyksztalcilam w prywatnych szkolach. I zyje sobie jak paczek w masle. Bardzo,
      bardzo Pani dziękuję, Kochana Pani Anno. Dodam jeszcze, że Gazeta Wyborcza, ten
      organ założycieli opozycji demokratycznej, KORu i Solidarności ciągle mnie
      drukuje i popiera, a Pani nie wydrukuje nawet listu do redakcji".
      • leniak Re: Anna z Iza 24.10.06, 13:23
        skoro wspominasz Annę Walentynowicz to może taki dowcip:
        przyjechała AW do Lublina patrzy a tu sami zomowcy...
        wesoły prawda?
        niestety pani Walentynowicz widuje już zomowców wszędzie i to niest wcale
        dowcip...
      • clavi Re: Anna z Iza 25.10.06, 13:48
        Gość portalu: vvaldi napisał(a):

        > Spotyka Anna Walentynowicz Izabelle Sierakowska i mówi: "Obaliliśmy
        > komunizm". Na to Sierakowska: "Bardzo ślicznie Pani dziękuję! Do 1989 roku
        > byłam tylko członkiem PZPR potem zostalam wiceprzewodniczaca SdRP i przez
        wiele
        >
        > lat zasiadalam w sejmie. Teraz wraz z mezem, dyrektorem duzej firmy i
        czlonkiem
        >
        > rady nadzorczej duzego funduszu, oszczędziłam trochę szmalu, moje dzieci
        > wyksztalcilam w prywatnych szkolach. I zyje sobie jak paczek w masle. Bardzo,
        > bardzo Pani dziękuję, Kochana Pani Anno. Dodam jeszcze, że Gazeta Wyborcza,
        ten
        >
        > organ założycieli opozycji demokratycznej, KORu i Solidarności ciągle mnie
        > drukuje i popiera, a Pani nie wydrukuje nawet listu do redakcji".

        Ales sie kolego narazil! Gdy Baba Jaga dotrze do tej wypowiedzi dostaniesz bure.
    • chiste Re: Kawały o Lublinie 24.10.06, 12:22
      Idzie wycieczka przez Stare Miasto.
      Przewodnik zatrzymuje sie na rogu Grodzkiej i Rynku pokazuje palcem piwnicę i
      mówi:
      - Tu był Cap Pub, ale o tym ani mru, mru!
      _______
      Ospo czorna!
      Idź do Dorna!
    • Gość: to już było Re: Kawały o Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 12:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=37542901&a=37595795
      • chiste 12 listopada roku pańskiego 2006... 24.10.06, 12:53
        ... wyszedł hejnalista Onufry na balkon ratusza i już miał zadąć na instrumecie
        blaszanym, kiedy Wichura nadciągła nad miasto i zepchła go zanim zagrał
        pierwszą nutą.
        Onufry padł na trotuar, moc luda zbiegło się w to miejsce z Krakowskiego
        Przemieścia, wszystkie żałowali go, jako tej szopki, która w ogniu stanęła
        onegdaj.
        Ale Onufry hejnalista wstał, poprawił hełm, wszedł do Chmielewskiego i krzyknął:
        - Mazurka z Pruszonką plus dwie setki soli!
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
    • Gość: vvaldi profesor Sierakowska IP: *.blue-net.com.pl 24.10.06, 12:42
      I LO im. Staszica w Lublinie. Pani profesor Sierakowska pyta o to, w jaki
      sposób uczniowie uczcili wczoraj Rocznice Rewolucji Pazdziernikowej.
      Małgosia: Mama zrobiła ruskie pierogi a potem czytalismy Majakowskiego
      Staszek: A my śpiewaliśmy pieśni radzieckie!
      Janek: A my z tatą bawiliśmy się w Armię Czerwoną...
      Pani profesor: Czyli jak Janku? Wytłumacz.
      Janek: Wpadliśmy z tatą do sąsiadki. Ja jej ukradłem zegarek, a tata ją
      zgwałcił...
      • dociek Re: profesor Sierakowska 24.10.06, 17:52
        vvaldi, elan13 i inni spod *.blue-net.com.pl

        Jesteś(cie) już nudny w tej swojej zapiekłej nienawiści.
        • Gość: vvaldi Re: profesor Sierakowska IP: *.blue-net.com.pl 24.10.06, 19:54
          vvaldi napisał

          I LO im. Staszica w Lublinie. Pani profesor Sierakowska pyta o to, w jaki
          sposób uczniowie uczcili wczoraj Rocznice Rewolucji Pazdziernikowej.
          Małgosia: Mama zrobiła ruskie pierogi a potem czytalismy Majakowskiego
          Staszek: A my śpiewaliśmy pieśni radzieckie!
          Janek: A my z tatą bawiliśmy się w Armię Czerwoną...
          Pani profesor: Czyli jak Janku? Wytłumacz.
          Janek: Wpadliśmy z tatą do sąsiadki. Ja jej ukradłem zegarek, a tata ją
          zgwałcił...

          dociek napisał:

          > vvaldi, elan13 i inni spod *.blue-net.com.pl
          >
          > Jesteś(cie) już nudny w tej swojej zapiekłej nienawiści.

          Ty masz dociek jakies urojenia. Gdzie Ty tu widzisz zapiekla nienawiśc?
          Widac Ciebie pani profesor Sierakowska nigdy nie pytala, jak uczciles rocznice
          Wielkiej Rewolucji. Mam podejrzenia, ze Ty sam pytales o to innych i dlatego
          tak sie denerwujesz.
          • joannabarska Re: profesor Sierakowska 25.10.06, 18:12
            Te głupie dowcipy czytałam juz w innym wątku,bodaj pt.Sierakowska. Nie chcę
            sprawdzać, czy autor ten sam, ale ,jesli tak, to gratuluję polotu umysłu. Jak
            ktos splagiatował, to podobne gratulacje.
    • sram_na_pisiorkow Re: Kawały o Lublinie 24.10.06, 13:44
      Żarcik:
      W Lublinie aż chce się zostać.
    • chiste Jaki jest lubelski szczyt głupoty? 24.10.06, 14:29
      Czuby biją się w wąwozie z eLeSeMem.
      _______
      Ospo czorna!
      Idź do Dorna!
    • pep-per Re: Kawały o Lublinie 24.10.06, 15:02
      "W mieście, którego nazwiska nie powiem,
      Nic to albowiem do rzeczy nie przyda;
      W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,
      W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda,
      W mieście - gród, ziemstwo trzymało albowiem
      Stare zamczysko, pustoty ohyda -
      Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,
      Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.

      W tej zawołanej ziemiańskiej stolicy
      Wielebne głupstwo od wieków siedziało;
      Pod starożytnej schronieniem świątnicy
      Prawych czcicielów swoich utuczało.
      Zbiegał się wierny lud; a w okolicy
      Wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało.
      Święta prostoto! ach, któż cię wychwali!
      Wiekuj szczęśliwie!..."

      Niewiele zmieniło się od Oświecenia pod tym względem...
    • mwt Re: Kawały o Lublinie 24.10.06, 15:40
      Moze nie o samym Lublinie, ale o niedalekiej Poniatowej, a raczej Poniatowskich
      herbu Ciolek:

      Przedziwne to jest dzielo Boskiej Opatrznosci
      Syn krolem, ojciec w krzesle, a dziad podstarosci

      klaniam ;-)

      wisia
    • Gość: lutzek Autentyczna opowieść IP: *.escom.net.pl 25.10.06, 14:57
      Jest rok bodaj 1997. W kinie "Kosmos" zaczynają grać "Titanica". Bilety rozchodzą się jak swieże bułeczki.
      Moja/nasza serdeczna koleżanka podjęła się roli "wystania" biletów, dla naszej 10 osobowej grupy. Udało się :) Bilety kupione.

      VII i VIII rząd, miejsca ........ (nieważne).

      Idziemy do kina, szczęśliwi, wchodzimy na salę i szukamy VII i VIII rzędu. Co się okazuje? Że numeracja rzędów rozpoczyna się od.... VII :) Radość prysła.

      Obejrzeliśmy więc Titanica z VII i VIII rzędu kina Kosmos, czyli z I i II rzędu z łbami zadartymi do góry, nie widząc połowy planu, co w przypadku akurat Titanica miało dość duże znaczenie. Organizatorkę powiesiliśmy :)

      Minęło od tamtej pory niemal 10 lat i.... Lublin dalej nie ma kina :(

      lutzek
      • chiste Kosmos jest unikatowy 25.10.06, 15:40
        Jeszcze będziecie po nim płakać, tak jak warszawianie po Moskwie i ostatnio...
        Relax'ie .
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
        • dociek Re: Kosmos jest unikatowy 26.10.06, 14:55
          Pamiętam jeszcze wprowadzenie do Kosmosu systemu Dolby. Western "Złoto
          MacKenny" budził podziw lubelskiej widowni, bo pociski winchesterów
          gwizdały "nad fotelami", a "za plecami" (w projektorni) ryczały krowy z
          pobliskiego rancha. ;)
      • chiste Z cyklu "Autentyczna opowieść" 25.10.06, 15:55
        Jeszcze jak studiowałem w pieknym miescie Lublinie, to nowościa w tutejszej
        komunikacji miejskiej były niskopodłogowe autobusy marki Neoplan. Wiekszośc
        tych pojazdów miała silnik umieszczony z tyłu, pod siedzeniami dla pasażerów.
        Ale któregos pięknego dnia lubelskie MPK wypusciło na ulice pierwszego Neoplana
        z silnikiem "stojącym", umieszczonym w szafie z tyłu.
        Tak jakoś się złożyło, że w tym autobusie z "szafą" spotkałem znajomego
        pochodzacego z pewnej górniczej miejscowosci. Jedziemy, rozmawiamy, on nagle
        zawiesił wzok gdzieś na końcu autobusy i mówi do mnie:
        - Ty, stary! Ale numer! W Lublinie jeżdżą miejskie z toaletą!
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
    • Gość: abel Re: Kawały o Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 12:21
      Glosno ostatnio o samobojczej smierci wscieklej krowy na granicy
      wojewodztwa lubelskiego.... tylko juz nie pomne nie powtorze czy to
      byla krowa czy pies co chadzal piechota.......... faktem jest ze tez
      nie pomne czy na granicy z rzeszowskim czy tez z mazowieckim biedne
      zwierze juz przekroczylo granice juz mialo wolnosc i spokoj i czyste
      swieze powietrze gdy odwrociwszy leb ujrzalo ze wlecze sie za nim
      na sznurku wlasciciel tez chetny do emigracji......Nie tego juz nie
      zdzierzylo i roztrzaskalo leb o slup!Madre zwierze nie chcialo miec
      nic wspolnego z glupota dalej chocby na sznurku!
      • Gość: mały Re: Kawały o Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 18:41
        Gość portalu: abel napisał(a):......Nie tego juz nie
        > zdzierzylo i roztrzaskalo leb o slup!Madre zwierze nie chcialo miec
        > nic wspolnego z glupota dalej chocby na sznurku!


        Roztrzaskalo leb bo nie chciało być użyte w twoim beznadziejnie głupim dowcipie!
        Czy mądre było to zwierze,nie wiem ale na pewno wrażliwe i zdesperowane!
        • Gość: mały Re: Kawały o Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 16:40
          Lublin dzięki rządom Pruszkowskiego i jego ekipy stał się kwitnącą Metropolią!
          (koniec dowcipu!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka