Dodaj do ulubionych

Sprawa lądowiska utknęła w miejscu

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.03.03, 11:15
PRECZ Z SLD, PRECZ Z SLD, PRECZ Z SLD
Obserwuj wątek
    • Gość: El. j. Afera za aferą. Polska rządzona przez SLD IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.03.03, 11:39
      Afera paliwowa - druga odsłona


      Państwo do naprawy - komentarz





      ANNA MARSZAŁEK

      Pięciu baronów paliwowych, kilkunastu łączników i tzw. praczy
      oraz ponad ośmiuset członków - taka struktura mafii paliwowej
      wyłania się z ustaleń w ponad stu śledztwach, które prowadziły
      lub dalej prowadzą prokuratury w całej Polsce.

      - Nie jestem szefem żadnej mafii paliwowej - mówił w lipcowej
      publikacji "Rzeczpospolitej" pt. "Miliardy utopione w benzynie"
      Arkadiusz Grochulski ze szczecińskiej spółki BGM. W tym
      tygodniu krakowska prokuratura rozesłała za nim list gończy.

      - Postawiliśmy mu zarzuty prania pieniędzy pochodzących z
      przestępstw paliwowych w kwocie co najmniej 110 mln zł oraz
      kierowania od czerwca 2000 do marca 2002 r. zorganizowaną grupą
      przestępczą - mówi prokurator Marek Wełna z Prokuratury
      Apelacyjnej w Krakowie.

      Prokurator Wełna prowadzi jedno z najważniejszych, bo dotyczące
      głównych organizatorów procederu, śledztw. Wcześniejszą
      działalnością założycieli BGM, z lat 1998 - 2000, zajmuje się
      prokuratura w Szczecinie, jednak dotychczas nie przedstawiła im
      zarzutów. - Czekamy na wyniki kontroli skarbowej - wyjaśnia
      prokurator Marcin Kowalski z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

      Po lipcowej publikacji "Rzeczpospolitej" Prokuratura Krajowa
      odnotowała lub wszczęła 107 śledztw paliwowych. Do sądów
      skierowano 19 aktów oskarżenia, 67 śledztw dalej jest
      prowadzonych. 330 osobom postawiono zarzuty, a 50 aresztowano.
      Według prokuratury w nadużycia paliwowe zamieszane są 1263
      firmy.

      Baronowie

      To właśnie krakowska Prokuratura Apelacyjna przełamała niemoc
      organów ścigania w walce z przestępczością paliwową,
      wszczynając śledztwo w sprawie prania pieniędzy. - Mafia
      paliwowa od co najmniej 1998 roku tworzyła ogólnopolską
      zorganizowaną strukturę, podzieliła kraj na strefy wpływów -
      potwierdzają dziś policja i prokuratura.

      Pod zarzutem kierowania zorganizowaną grupą przestępczą
      aresztowani zostali w Krakowie dwaj pozostali wspólnicy z BGM -
      Jan Bobrek i Zdzisław Marszałek. Grochulski jednak zniknął. Ci
      trzej oraz Przemysław Knaś i Artur Kawalec ze Śląska tworzyli,
      według ustaleń organów ścigania, ścisłe kierownictwo mafii
      paliwowej. Nazwano ich baronami paliwowymi.

      Przeciwko Knasiowi (firma Note) i Kawalcowi (Arti) katowicka
      prokuratura wysłała już do sądu akt oskarżenia, zarzucając im
      kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Teraz Kawalec jest
      aresztowany pod zarzutem kierowania grupą także w Krakowie.

      Za szóstego barona CBŚ i prokuratura uważały Zdzisława Majkę. -
      Znałem Majkę. Mówił mi, że chce się wycofać z tej działalności
      i szukał kontaktów z prokuraturą i służbami. Nie został jednak
      przesłuchany. Zmarł dziesięć minut po rozmowie z Knasiem, w
      mieszkaniu współpracownika Knasia w Częstochowie - opowiada
      były prokurator Andrzej Czyżewski. Czyżewski latem 2000 r. wraz
      z Danutą Bryś zawiadomił prokuraturę o nadużyciach paliwowych,
      w które wciągnięta została spółka Dansztof z Bogatyni. Jesienią
      2000 r. opowiedzieli o ogólnopolskiej aferze paliwowej
      także "Rzeczpospolitej".

      BGM, działające od 1998 r., w ostatnich latach zdominowało
      prywatny import paliwa (miało ok. 80 proc. udziału w rynku,
      dostarczając paliwo prywatnym hurtownikom). Po publikacji "Rz"
      jego rolę przejęły inne firmy, w tym Petro Cargo, powiązane
      jednak z BGM lub jego pracownikami.

      Łącznicy

      Na podstawie zarzutu przedstawionego Grochulskiemu możemy
      odtworzyć kolejny, po baronach, stopień struktury mafii
      paliwowej. Są to tzw. łącznicy, których zadaniem było
      pośrednictwo między baronami a wykonawcami.

      Takimi łącznikami byli m.in. Tomasz Kunicki z Wrocławia
      (przejął tę funkcję po aresztowaniu Krzysztofa Lemańskiego z
      Jeleniej Góry) oraz Cezary Gadzaliński ze Szczecina (działał w
      firmie Melbud), który odpowiadał za zachodnią Polskę, od
      Szczecina po Opole i Jelenią Górę. Obaj zostali aresztowani w
      krakowskim śledztwie. - Wątek Cezarego G. i Melbudu chcę
      zakończyć w ciągu najbliższych sześciu miesięcy i skierować do
      sądu akt oskarżenia - mówi prokurator Wełna.

      To na zlecenie łączników członkowie grupy zakładali firmy,
      rejestrowali działalność gospodarczą, wyszukiwali tzw. słupy
      (najczęściej bezdomnych, na których nazwiska rejestrowano
      spółki krzaki), zakładali konta bankowe, dokonywali przelewów,
      wystawiali faktury, mające potwierdzać rzekome transakcje kupna-
      sprzedaży paliwa. Dokumentacja przechodziła przez łańcuch
      spółek, by w końcu w jednej z nich, nazywanej przez CBŚ Kaną
      Galilejską, paliwo wprowadzone do Polski bez akcyzy, nagle na
      papierze stawało się paliwem z rzekomo opłaconą akcyzą.

      - W rzeczywistości towar szedł prostą drogą - od importera do
      odbiorcy paliwa, czyli stacji benzynowych - opowiada oficer CBŚ.

      Nad obiegiem faktur czuwali "księgowi", planując komputerowo
      łańcuchy spółek, przez które przechodziły dokumenty. - Takie
      operacje robiono czasem w jednym pokoju, gdzie zbierano się w
      kilku i wypisywano wszystkie potrzebne dokumenty - mówi
      policjant.

      Łącznicy dostawali około 3 - 5 procent zysków z obrotu paliwem.

      Wykonawcy i podorganizatorzy

      Według danych Prokuratury Krajowej w bazie komputerowej grupy
      koordynującej zwalczanie przestępczości paliwowej przewija się
      817 osób. Większość z nich to uczestnicy grupy ze średnich i
      dolnych szczebli. Ci z samego dołu mieli od 0,2 do 0,5 proc.
      udziału w zysku z procederu.

      Do wykonawców poleceń wydawanych przez baronów za pośrednictwem
      łączników należy m.in. pięciu mężczyzn poszukiwanych obecnie
      przez krakowską prokuraturę listami gończymi. Adam Derecki z
      Jeleniej Góry, działający przez firmę Pamar z Wrocławia,
      wystawiał fałszywe dokumenty, które pozwoliły mafii przejąć z
      kont bankowych około 30 mln złotych, pochodzących z
      nielegalnego handlu paliwem. Podobny jest udział w sprawie
      Marka Wojnowskiego z Tuczna, działającego przez firmę Womark z
      Katowic, oraz Jarosława Markla z Jeleniej Góry, działającego
      przez firmę Tech-Lex z Krakowa i Przemysława Frąca ze
      Szczecina, prowadzącego firmę Pro Eco z Poznania. Z kolei
      Tomasz Rostkowski z Zaświatycz, wykorzystując spółki Arkaw z
      Częstochowy, Bałtyk z Gorzowa Wielkopolskiego, Renko, PHU Marco
      i Biss Pol ze Szczecina oraz Pamar z Wrocławia i Tech-Lex z
      Krakowa, pomógł Kawalcowi przejąć z kont bankowych 30 mln
      złotych.

      Jako duży odłam mafii paliwowej, początkowo tylko wiążący się z
      BGM, traktują prokuratury grupę tzw. szczecińsko-ostrołęcką.
      Pod zarzutem kierowania nią został aresztowany w Szczecinie
      Tomasz Kawecki (firma T. Kawecki). W tej samej sprawie zarzuty
      postawiono także Jarosławowi Rajewskiemu (firma Reinex z
      Płocka, o której pisaliśmy w lipcu, że organizowała
      spotkania "na szczycie") oraz Stanisławowi K., Józefowi K. i
      Jerzemu N. z Best Oil. Główne śledztwo w sprawie Best Oil,
      firmy również powiązanej nielegalnymi interesami z BGM,
      prowadzone jest w Ostrołęce.

      Słupy

      Najniżej w hierarchii stoją tzw. słupy - bezdomni, narkomani,
      alkoholicy - którzy za niewielką opłatą zgadzają się, by na ich
      nazwisko zarejestrowano działalność gospodarczą lub spółkę.
      Taka spółka wykazuje np. duże obroty paliwem, niekiedy nawet
      dostaje od urzędów skarbowych zwrot VAT. Kiedy jednak skarb
      państwa lub inni wierzyciele chcieliby odzyskać należności,
      trafiają na słupa bez pieniędzy.

      Do takich spółek krzaków należały m.in. Wrocpol i Urban z
      Wrocławia. Zdarzało się, że dokumenty były wystawiane przez
      firmę nawet wiele miesięcy po tym, jak podstawiony słup zapił
      się na śmierć. Jego podpisy fałszowano także, kiedy jeszcze
      żył. W działalności mafii paliwowej nie brakuje też wątków
      kryminalnych. Świadkowie są zastraszani lub giną w tajemniczych
      okolicznościach.

      Nie wiadomo, gdzie przebywa Jerzy K., człowiek, który rzekomo
      kupił firmę Wrostar. Zniknął dyrektor jednego z oddziałów banku
      w południowo-zachodniej Polsce.

      Przedstawiciel
      • Gość: ZYTA 1. Re: Afera za aferą. Polska rządzona przez SLD IP: *.ltk.com.pl 28.03.03, 20:13
        Jak wiem,to Lublinem rządzi prawica i wywodzący sie z jej łona prezydent bez
        wyzszych studiów.A w mieście tyle mamy wyzszych uczelni i tylu ludzi z dyplomem
        nie tylko magistra!
    • Gość: akacja Re: Sprawa lądowiska utknęła w miejscu IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 12:16
      Czy to chodzi o Ladowisko na Chodzki dla szpitala?
      obiecali przeciez pieniadze? co jest grane?
      • Gość: GRINCH Re: Sprawa lądowiska utknęła w miejscu... IP: 129.81.192.* 27.03.03, 18:31
        Przyznam, iz jest to i smutne, i wrecz przerazajace, ze
        zalatwienie nawet tak prostej sprawy w Polsce graniczy
        z niemozliwoscia... Wstyd...
    • mlody_komunista Re: Sprawa lądowiska utknęła w miejscu 28.03.03, 11:38
      Czy ten manifest czemus lub komus sluzy? Ja mysle,ze nie. To przeciez Sentat
      Akademii Medycznej zablokowal decyzje o ladowisku.
    • Gość: KARO Re: Sprawa lądowiska utknęła w miejscu IP: *.ltk.com.pl 28.03.03, 20:10
      Co ma SLD do lądowiska? Jakis oszołom pisze: "Precz z SLD".Jemu się wszystko
      podobnie kojarzy, jak w dowcipie o żołnierzu i chusteczce! Czy wszyscy
      czytelnicy "Gazety w Lublinie" są aż tak mało inteligentni? Moze przestanę to
      pismo czytać,aby nie być w niewłasciwym towarzystwie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka