Dodaj do ulubionych

Teatr ściśle tajny

05.11.06, 22:53
Czy ja dobrze zrozumiałem? Dyrektor Hadrian nie daje pieniędzy na
przedstawienia, ale wyrzuca je na kompletnie idiotyczną kancelarię tajną?
Znowu Teatrowi trafił się "menedżer", który uważa, że nawet fajna jest ta
instytucja, tylko trzeba by się pozbyć artystów i przestać tak rzępolić?
Teatr ma najwyższą od lat dotację, tymczasem gra mniej niż w poprzednich
sezonach, nie ma prawdziwych premier tylko (skądinąd miłe) składanki. Zamiast
tego Hadrian rozbudowuje biurokrację, tworzy fikcyjny impresariat, na
kosztownych etatach zatrudnia znajomych i ich krewnych. Co to za fatum nad tym
Teatrem!
Obserwuj wątek
    • Gość: aaaa Re: Teatr ściśle tajny IP: *.pronet.lublin.pl 05.11.06, 23:18
      jak to nie ma pienędzy? TM dostał w tym roku najwyższą dotację w
      historii,podobno coś koło 7 mnilionów, ciekawe co "artyści" zrobili z tą kasą?
    • clavi Re: Teatr ściśle tajny 06.11.06, 07:22
      Bylem mocno zdziwiony gdy czytalem o wielkiej dotacji dla TM.
      Gdy byly Dyrektor Naczelny ma klopoty z prawem (wlasnie z powodu zlego
      gospodarowania poprzednia dotacja) obdarzanie jego nastepcy bezgranicznym
      zaufaniem powinno byc dotowane. A gospodarka kasa dozorowana.
      Ale widocznie mozna inaczej gdy sie wydaje publiczne pieniadze...
      I oto skutki.
    • Gość: bb Re: Teatr ściśle tajny IP: 212.244.34.* 06.11.06, 07:31
      A może dyrekcja teatru boi sie powstania i w kancelarii umieści m.in.
      ze "Strasznego Dworu" armatę, szable, halabardę i miecze z "Carmen" nóż i
      pistolety a z "Amadeusza" pióro gęsie do pisania (broń uzywana przez KGB).
      W okresie działalności teatru uzbierało się pewnie taka ilość broni, że dałoby
      się wyposażyć cały oddział administracyjnych kosynierów.
      Aby broń nie rdzewiała proponuję aby w pracy nosili np. p.Dyrektor miecze a
      jego Pełnomocnik od Tajności halabardę, Impresariatowi polecam armatą aby o
      głupocie w teatrze było głośniej, inni pracownicy niech noszą co zostanie.
      Zdrowia życzę, zwłaszcza psychicznego.
    • monte-everesto Teatr ściśle tajny 06.11.06, 09:19
      Zbiorowe szalenstwo, masowe szalenstwo, wolowe szalensto albo po prostu kacza
      grypa. Czubki wladzy przekazuja wiry- swiry w dol, do kazdej instytucji a
      niebawem wiry takie znajda sie pod kazda strzecha. "boj z uladem to jest nasz
      ostatni".
    • Gość: mk Re: Teatr ściśle tajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:25
      faktycznie jest to dziwne, ale zanim zaczniecie wieszac na kims psy to warto by
      sie sprawie blizej przyjzec - moze po prostu dostal takie polecenie gdzies z gory

      co do dzialalnosci teatru to ostatnio przynajmniej promocja tej instytucji
      wyglada profesjonalnie - w koncu sie ktos za to wzial (moglby jeszcze w
      filharmonii ktos sie tym zajac, bo to co wisi na slupach to jakis koszmar)
      • Gość: Bartosz Re: Teatr ściśle tajny IP: *.resetnet.pl 06.11.06, 09:45
        Od kogoś z góry? Sugerujesz kontakty z zaświatami? Po działaniach panów H
        patrząc, to nawet na to wygląda:-). A co do promocji - to bardzo przepraszam -
        albo jestem ślepy, albo niedorozwinięty. Właśnie ostatnio próbowałem znaleźć w
        prasie, radiu lub telewizji choćby najmniejszą wzmiankę o działalności
        artystycznej Teatru i cóż - NIC.A informacje o spektaklach uzyskałem drogą
        staroświecko-tradycyjną, dzwoniąc do przemiłych skądinąd pań z biura organizacji
        widowni (tak to się chyba nazywa). Przypomnę też czytelnikom, że Teatr otworzył
        sezon Galą Operową, na której wystąpił min światowej sławy śpewak Kałudi
        Kałudow. Promocja była tak wielka, że gdyby nie to iż miałem szczęście kupić
        bilet i posłuchać, nic bym o tym nie wiedział. To naprawdę smutne, że za
        administrowanie przybytkami sztuki biorą się mali ludzie tylko po to żeby
        realizować własne małe i z reguły brzydkie interesiki...
      • Gość: zdzisława_cośniska Re: Teatr ściśle tajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:57
        Kancelaria tajna w teatrze?Ależ tak! Widocznie dyrektor ma sporo do
        ukrycia...Ale co się dziwić, skoro zdejmuje przedstawienia po to aby mieć
        pieniądze na opłacenie firmy swojego syna. Skoro chce zmniejszyć zatrudnienie w
        zespołach artystycznych po to, aby mieć pieniądze na opłacenie na ztrudnionego
        przez siebie a nie chcianego przez nikogo "znawcę" muzyki Stefana Mincha? Dla
        ułatwienia dodam - przyjaciela domu...(wyrzuconego ostatnio z telewizji -
        zapewne za nadmiar wiedzy).
        • Gość: bb Re: Teatr ściśle tajny IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 10:27
          A jak tam relacje pomiędzy panami TM - dyrektorami: artystycznym i naczelnym?
        • Gość: grrr Re: Teatr ściśle tajny IP: 212.182.90.* 06.11.06, 10:31
          a on co tam bedzie robil? inspicjent jest w teatrze- czy tez zwolnił sie juz
          etat?a moze bilety bedzie przedzieral?ale ta instytucja nisko upada.....
        • Gość: ziomal Re: Teatr ściśle tajny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 16:32
          Żałosne, co tu wypisujesz, to po prostu czysta ignorancja i nienawiść do ludzi,
          którzy cię przerastają. Dołącz do prawdziwych znawców muzyki w rodzaju Rękasa,
          Iskrzaka, Andrusiewicza. Razem z Bonieckim spróbujcie poprowadzić budkę z
          warzywami, bo już na kiosk jesteście za mali.
    • Gość: prosty cieć Re: Teatr ściśle tajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 10:53
      Teraz przynajmniej wiadomo, dlaczego p.Poniatowski stracił stanowisko. W końcu
      nie od parady Hadrian na Gali hucznie witał panów Wojtasa i Podkańskiego. Wiele
      im wszak jak widać zawdzięcza. Od bezkarności poczynając! Poniatowski nie miał
      tak znakomitego poparcia to poleciał. A kolega H. z wdzięczności razem z kolegą
      o obcobrzmiącym nazwisku urządzą Zdzichowi w Teatrze Konkurs Młodych Skrzypców...
      • Gość: Pan Kracy Re: Teatr ściśle tajny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 17:07
        Ostatnio panowie Boniecki i Hadrian najedli się smrodu za Wojtasa swego
        ukochanego pryncypała - pan Poniatowski wygrał w I instancji sprawę w Sądzie
        Pracy i musiano mu w zębach wypłacić odszkodowanie.
        Teatr się kulał ze śmiechu, a władza tego nie lubi - należy się utajnić.

        Boniecki ma proces za niegospodarność, zagrożony sankcją nie byle jaką - 12 lat
        krat!!
        7 milionów dotacji utopiono nie wiadomo w co - gdzie te premiery światowe?
        gdzie ci artyści najwyższej miary? no, przynajmniej będzie na pamiątkę po
        Hadrianie pancerna kancelaria.

        • Gość: Facy Boni Re: Teatr ściśle tajny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:13
          Panie Kracy, nie ma pan dobrych informacji. Teatr nie kulał się ze śmiechu na
          wiadomość, że Hadrian musiał podpisać wypłatę odszkodowania zasądzonego na
          rzecz p. dyrektora Poniatowskiego - przypominam - wyrzuconego ze stanowiska i z
          pracy z naruszeniem prawa, dobrych obyczajów i przyzwoitości.
          Teatr Panie Kracy zamarł.
          Jedni ze strachu - Boże, a może przyjdzie odpowiadać za poparcie Bonieckiego,
          bo zarzuty, które prokuratura postawiła są bardzo serio i bardzo poważne i być
          może jeden kamyczek pociągnie lawinę - lepej zamknąć dziób i czekać.
          Druga część załogi natomiast otworzyła wreszcie usta i nazwisko pana dyrektora
          Poniatowskiego zaczęło krążyć w atmosferze satysfakcji z wyroku sądu.
          To zadecydowało o zejściu dyrektora Hadriana do konspiracji ze swoją
          kancelarią. No i jeszcze jedno - przez rok przyszło nieco młodych Kolegów - oni
          nie wiedzą, o co tak naprawdę chodzi a władza najlepiej się czuje, gdy to ona
          sama kreuje politykę informacyjną. No niestety, starsi szybko młodych
          poinstruowali kto jest kim w tym teatrze a panowie dyrektorzy wolą się okopać i
          wydaje im się, że są bezpieczniejsi.
          Stąd absurdalny pomysł tajności wszystkiego co tylko możliwe.
          Pozdrawiam

    • Gość: Handworker Re: Teatr ściśle tajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:41
      Jak długo ludzie pokroju Pana Rękasa będa się wypowiadać o rzeczach, na których
      się nie znają?
    • Gość: Bartosz Re: Teatr ściśle tajny- do "ziomala" IP: *.resetnet.pl 06.11.06, 16:55
      Rozumiem, że dla ciebie ludzie sprzedający warzywa to gorszy gatunek? Gratuluję
      (manii) wielkości...Ale nie jestem zdziwiony. Od dawna obserwuję dyskusję nt
      Teatru Muzycznego. Nadmieniam, że nie jestem ani jego pracownikiem, ani żadnym z
      wymienianych panów. I zawsze niestety mam poczucie ogromnego niesmaku, bo nawet
      konstruktywna krytyka i tak jest tu prędzej czy później, przez osoby krytykowane
      sprowadzana do poziomu rynsztoka. Bo jeżeli ktoś naprawdę nie widzi nic
      idiotycznego w tworzeniu "kancelarii tajnej" w teatrze powinien chyba zasięgnąć
      porady specjalistów. Jeżeli nie widzicie nic złego w zdejmowaniu z programu
      spektakli a w zamian zatrudniania niepotrzebnych osób w administracji to - jak
      wyżej. Trochę pokory panowie. A takimi delikatnie mówiąc niezbyt mądrymi
      komentarzami jak "ziomala" tylko psujecie sobie reputację. Bo to oznacza, że
      oprócz argumentu - a u was Murzynów biją - nie macie nic na swoją obronę. Wstyd.
    • Gość: ciuciek KONUSY GÓRĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 17:08
      Jak widzę, twórczość forumowiczów kwitnie. A dziwne to, bo na jesień, zdawałoby
      się, liście opadają i więdną. Tak, jak więdnie ciężko wypracowana renoma Teatru
      Muzycznego w Lublinie, obecnie pod (nie)światłym panowaniem pewnych osobników
      niewysokiego wzrostu. Jest też trzeci (do niedawna kuśtykał o kulach, teraz mu
      przeszło), którego rola jest tak zagadkowa, jak magiczne zaklęcia
      czarnoksiężnika Rumburaka.
      • Gość: KL Nie zapomnieliśmy Pana Dyrektora Poniatowskiego!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 17:12
        czekamy!
        • Gość: KR O nim zapomnijcie maluczcy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 17:30
          • Gość: hasan On już o was zapomniał!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 18:53
            O ile wiem a wiem nieco, zapomnienie jest obopólne, co nie wróży dobrze dla
            teatru, niestety. Poziom absurdu sięgnął dna albo jak mówią optymiści - zenitu
            i niech ten bałagan skonsumują ci, co go nawarzyli.
            • Gość: begin z W-wy Re: On już o was zapomniał!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 19:56
              A my tu w Płocku mamy znów co czytać. Przykre tylko jest to, że niektorych
              nauczono pisać byle co. Ten artykulik w prasie p.W.A świadczy o tym,że piszacy
              nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. Polecam zapoznać się z
              obowiązującymiprzepisami. Może lepiej pisać np. o zarobkach maestro
              artystycznego. Jak donoszą wiewiórki z Lublina maestro za samo dyrygowanie w
              T.M. zarobił kilkadziesiąt tysięcy w samym tylko m-cu X.
              Jest o co walczyć.
              • Gość: walerek Re: On już o was zapomniał!! IP: *.it-net.pl 07.11.06, 01:28
                Kurier Lubelski z dnia 6 listopada napisał:
                "Teatr Muzyczny otrzyma od Urzędu Marszałkowskiego na pierwszą ratę za
                fortepian oraz... kurs śpiewu dla amatorów operetkowo-musicalowego repertuaru
                195 tys. zł! Kurs, który ma się odbywać za sumę blisko stu tysięcy, wydaje się
                szczególnie kuriozalny, że mają go prowadzić nie Cura lub Domingo, ale dwie
                panie związane z Teatrem Muzycznym. Występująca tu etatowa artystka Elżbieta
                Kaczmarczyk-Janczak nie jest wykładowcą uczelni muzycznej, we Wrocławiu ma
                otwarty przewód doktorski, a Zofia Bernatowicz prowadzi w teatrze chór i nie ma
                doświadczeń w pracy z solistami."
                • clavi Re: On już o was zapomniał!! 07.11.06, 07:40
                  Wchodzac na strone Opery Wroclawskiej mozna sie dowiedziec, ze p. Elżbieta
                  Kaczmarzyk-Janczak jest etatowa solistka tej instytucji.
                  Do tego pracuje jako solistkka w naszym TM, jest tez u nas konsultantem
                  art - wokalnym (co z kolei podaje strona TM).

                  Jesli do tego dodac otwarty przewod doktorski, kurs spiewu dla amatorow
                  w Lublinie, ciagle przejazdy na trasie Lublin-Wroclaw - to trudno nie wyrazic
                  podziwu dla tej zapracowanej po "gorne c" artystki.

                  Kobieta z zelaza?
                  Czy moze zelazna przyjaciolka z grona panujacego artystycznie nad TM krolika?
                  • Gość: Bartosz Re: kurs śpiewu IP: *.resetnet.pl 07.11.06, 09:04
                    No proszę -wstaje człowiek rano i od razu kolejna porcja ludzkiej życzliwości go
                    napada:). Clavi - jak ci zazdrość, że nie ty uczysz, to zostań artystą!!!Poza
                    tym wydawało mi się, że w dzisiejszych "olewackich" czasach człowiek, który dużo
                    pracuje powinien budzić szcunek a nie nienawiść? A co do wcześniejszego postu -
                    jakiś czas temu ten sam forumowicz czepiał się sprowadzenia do Teatru Muzycznego
                    Kałudowa. Teraz nie w smak mu, że uczy polska solistka a nie Domingo:). Albo
                    macie lekką schizofrenię, albo wasz "intelekt" panowie jest do naprawy...
                    • clavi Re: kurs śpiewu 07.11.06, 09:11
                      Nie czuje nienawisci do tej pani. Ani do nikogo z TM.
                      Nawiazalem jedynie do postu wyzej.
                      Zdaje sie, ze wstales lewa noga, Bartoszu.
                      • Gość: Bartosz Re: kurs śpiewu IP: *.resetnet.pl 07.11.06, 09:23
                        Jak najbardziej prawą i nawet oczka przemyłem, więc wyraźnie wpadł mi w nie
                        duuży brak życzliwości w twojej wypowiedzi. A nawiązując również do poprzedniego
                        postu - wypada nam tu wszystkim przeprosić p. Zofię Bernatowicz, bo nie "tylko"
                        prowadzi chór, ale jest też doktorem i wykładowcą akademickim. Cytowanie więc
                        podobnych bzdur z taką satysfakcją świadczy o marności autora postu. Może się
                        komuś nie podobać polityka finansowa władz czy dyrekcji teatrów. Ale próby
                        dyskredytowania i solistki o światowej renomie oraz doskonałego pedagoga
                        (wystarczy posłuchać chóru TM) są po prostu obrzydliwe. Przepraszam obie Panie w
                        imieniu uczestników tego forum.
                        • clavi Re: kurs śpiewu 07.11.06, 11:57
                          Cieszy mnie zmiana twego punktu widzenia, Bartoszu.
                          Nienawisc zamieniles na brak zyczliwosci. To juz nieco lepiej.
                          Zapusc jeszcze w oczki kropelki (a nie pomyl flaszeczek) i wyjdzie ci,
                          ze w poscie podalem jedynie suche, dostepne w sieci fakty oraz wyrazilem
                          zdumienie "zelazna kondycja" solistki Kaczmarzyk-Janczak.
                          Czasem zejscie z gornego "C" dobrze robi.
                        • Gość: amatorka spiewu Re: kurs śpiewu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:09
                          Kałudow śpiewa ładnie, choć na gali miał wpadki słyszlne. czekam na więcej
                          informacji o kursie, czy będzie w nim uczestniczył mąż wybitnej solistki?
                          słuchając jego dokonań wokalnych twierdze, że powinien.
                          • Gość: Warszawka Re: kurs śpiewu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 19:30
                            No i jak widać w tym Waszym Teatrze cały czas wrze i to ostro aż w stolicy
                            parę widać.Jak wieść niesie Wasz maestro J.B złapał się brzytwy i tnie na
                            oślep. Szkoda tylko ,że rozwala zespół. U nas w Mazowieckiej placówce szybciej
                            się na nim poznali i sam marszałek S. nie był w stanie nic zrobić. Ale za to
                            zrobiło się przyjemniej. Na Waszym mistrzu poznało się wiele placówek w których
                            dorabiał ale już nie dorobi. Ale gdzieś trzeba kaskę skubać i sądzimy,że tnie
                            u Was.Życzymy wytrwania do wyborow bo po to J.B chyba splynie i z WaSZEJ
                            INSTYTUCJI. Powodzenia .
                          • Gość: Q Re: kurs śpiewu IP: *.chello.pl 09.11.06, 08:30
                            Amatorze śpiewu, sądze że jesteś jakimś wroną albo kims takim. Wiem że cię boli
                            ze już nie dają ci pośpiewać (o ile to co wyprawiasz na scenie można nazwac w
                            ogóle śpiewaniem),ale to co wypisujesz jest na prawdę żenujące! Od kiedy tacy
                            śpiewacy jak Pani Kaczmarzyk, jej mąż, czy Pan Skrla i wielu innych artystów z
                            Polski i nie tylko wysępują tu, do naszego lubelskiego Teatru aż chce się
                            przychodzić. I przestań już pluć "artysto" bez szkoły!!
    • Gość: prawnik niewiedza boli IP: 212.182.119.* 08.11.06, 21:20
      Nikt nie planuje w teatrze "tajnej kancelarii" bo nie ma takiej potrzeby ;)))))
      jesli juz to pomieszczenie o ograniczonym dostepie osób ( wpis na listę) ze
      wzgledu na nałozone przez wojewode lubelskiego i prezydenta lublina przepisy
      wynikające z potrzeb obronnosci - tak, tak, nie ma sie co smiać - to dotyczy
      także jednostek kultury i paru jeszcze bardziej egzotycznych z punktu widzenia
      wojskowosci instytucji.
      Prawo takie jest i nic na to sie nie poradzi. I skądinąd słusznie.
      Wysmiewanie zaś tego tematu potwierdza bolesna prawde o braku podstawowego
      wykształcenia Lubelaków. Jak to Rzymianie mówili ? Ignorantia iuris nocet -
      zwłaszcza niektórym obywatelom tego miasta, którzy myslą, ze ukończenie
      jakichkolwiek studiów stawia ich w gronie wybranej "inteligencji", mentalność
      jednak nadal dziedziczą po rodzicach - najczęściej pańszczyźnianych chłopach z
      okolicznych wsi, którym komuna dała szanse ukonczenia czegoś więcej, niz gminna
      szkoła siedmioklasowa.
      Niestety, prawdziwa lubelska inteligencja wyginęła w hitlerowskich obozach,
      sowieckich łagrach albo dogorywa w Stanach. A Gazeta Wyborcza - gazeta ponoć
      inteligencka, hołubi takie głupoty i intelektualne kalectwo, zamiast kształcic
      i uświadamiać to nieszczęsne społeczeństwo.
      Nie dziwie się, że wielu młodych ludzi stąd ucieka, nie tylko ze wzgledu na
      brak pracy, również ze wzgledu na brak klimatu dla ludzi choć troche
      wystających ponad poziom słomy w gumofilcach.
      Nie mam zamiaru nikogo obrażać i prosze, żeby tego nikt tak nie traktował.
      Stwierdzam smutny fakt i boleję nad tym.
      • folkatka Re: niewiedza boli 09.11.06, 11:25
        Nie chciałeś obrażać. A jednak, Drogi Przedmówco, zrobiło mi się przykro. Mój
        pradziadek ze strony ojca był zwykłym lubelskim robolem. I - jak nie znoszę
        komuny - to jedno przyznaję - że umozliwiła awans społeczny tysiacom takich
        rodzin, że inżynierami mogli zostać ludzie, których rodzice pasali krowy u
        dziedzica.


        ========================
        yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
        iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
        yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
      • Gość: Julia Re: niewiedza boli IP: *.resetnet.pl 09.11.06, 12:46
        Do "prawnika".
        Masz rację licha istoto - nie obraziłeś nikogo, ponieważ każdy chłop z - jak to
        byłeś łaskaw ująć - "słomą wystającą z butów", jest sto razy więcej wart, niż
        takie, najwyraźniej zakompleksione zero jak ty. A skoro uzurpujesz sobie prawo
        do udawania jednostki wykształconej,zadbaj najpierw o poprawną pisownię. Bo
        jeżeli już jesteśmy narażeni na kontakty z indywiduami twojego pokroju, niech
        przynajmniej nasze oczy nie cierpią niepotrzebnych katuszy...
        Ale jedno jest smutne - z twojej wypowiedzi wynika, że jesteś pracownikiem TM i
        to blisko związanym z dyrektorem naczelnym tej instytucji. A to z kolei
        wyjaśnia, dlaczego Sztuka w naszym mieście znowu przegrywa...Szkoda.

      • Gość: chart Re: niewiedza boli IP: *.resetnet.pl 10.11.06, 00:48
        "Nikt nie planuje w teatrze "tajnej kancelarii" bo nie ma takiej potrzeby ;)))))
        jesli juz to pomieszczenie o ograniczonym dostepie osób ( wpis na listę) ze
        wzgledu na nałozone przez wojewode lubelskiego i prezydenta lublina przepisy
        wynikające z potrzeb obronnosci - tak, tak, nie ma sie co smiać - to dotyczy
        także jednostek kultury i paru jeszcze bardziej egzotycznych z punktu widzenia
        wojskowosci instytucji." - takich przepisów nie ma. Albo kancelaria tajna jest,
        albo jej nie ma. Nieliczne dokumenty, o których mowa (np. związane z planami
        mobilizacyjnymi) przechowywane są przez jednostki w organach nadrzędnych. Dowcip
        polega na tym, że w przypadku samorządu województwa tzw. kancelaria tajna
        mieściła się w... gmachu Teatru i Filharmonii, tyle, że nie spełniała żadnych
        kryteriów co zakwestionowała NIK. Teatr Muzyczny nie dostaje żadnych dokumentów
        opatrzonych klauzulą "tajne", lub "poufne", a nawet gdyby dostawał wystarczyłby
        pełnomocnik ds. takich informacji, a nie kancelaria. Po prostu dyr Hadrian
        wymyśla preteksty dla zatrudnienia bezwartościowych pracowników, podobnie jak i
        daje zarobić własnemu synowi. W końcu do tego służy Teatr, granie jest tylko
        jego działalnością uboczną...
        • clavi Re: niewiedza boli 10.11.06, 07:19
          Gość portalu: chart napisał(a):

          > "Nikt nie planuje w teatrze "tajnej kancelarii" bo nie ma takiej
          potrzeby ;))))
          > )
          > jesli juz to pomieszczenie o ograniczonym dostepie osób ( wpis na listę) ze
          > wzgledu na nałozone przez wojewode lubelskiego i prezydenta lublina przepisy
          > wynikające z potrzeb obronnosci - tak, tak, nie ma sie co smiać - to dotyczy
          > także jednostek kultury i paru jeszcze bardziej egzotycznych z punktu widzenia
          > wojskowosci instytucji." - takich przepisów nie ma. Albo kancelaria tajna
          jest,
          > albo jej nie ma. Nieliczne dokumenty, o których mowa (np. związane z planami
          > mobilizacyjnymi) przechowywane są przez jednostki w organach nadrzędnych.
          Dowci
          > p
          > polega na tym, że w przypadku samorządu województwa tzw. kancelaria tajna
          > mieściła się w... gmachu Teatru i Filharmonii, tyle, że nie spełniała żadnych
          > kryteriów co zakwestionowała NIK. Teatr Muzyczny nie dostaje żadnych
          dokumentów
          > opatrzonych klauzulą "tajne", lub "poufne", a nawet gdyby dostawał
          wystarczyłby
          > pełnomocnik ds. takich informacji, a nie kancelaria. Po prostu dyr Hadrian
          > wymyśla preteksty dla zatrudnienia bezwartościowych pracowników, podobnie jak
          i
          > daje zarobić własnemu synowi. W końcu do tego służy Teatr, granie jest tylko
          > jego działalnością uboczną...

          Zatkalo mnie charcie. Ty zawsze broniles spraw TM.
          Mysle, ze wymowe twych slow nalezy odczytywac kontra.
          Ale dlaczego twoj post jest podobny do tekstu "prawnika", ktory obrazil
          wszystkich lublinian?
          • Gość: chart Re: niewiedza boli IP: *.resetnet.pl 10.11.06, 10:24
            Clavi, jak piszesz "bronię Teatru", ale także np. Filharmonii czy Teatru Osterwy
            przede wszystkim przed głupotą i absurdami. Kultura w Lublinie boryka się z
            wystarczająco dużą liczbą kłopotów - brakiem pieniędzy, słabością bazy, pewną
            naturalną zaściankowością miasta związaną z wieloletnimi zapóźnieniami. Niestety
            wiem też, że codziennością instytucji kulturalnych są wewnętrzne intrygi i spory
            personalne. Tym bardziej trzeba więc zrobić wszystko, by instytucje artystyczne
            mogły pracować we względnym chociaż spokoju. Krytycznie oceniałem działalność
            dyr. Poniatowskiego, który podobnie jak Hadrian wierzył, że najlepiej ograniczyć
            działalność artystyczną i żyć z wynajmu sali Teatru. Powtórzę - Muzyczyny ma w
            tym roku dotację na przyzwoitym krajowym poziomie, tymczasem nie było dotąd ani
            jednej premiery z prawdziwegoz darzenia, nawet przygotowywany "Amadeusz" (choć w
            nowej obsadzie) jest w zasadzie tylko wznowieniem. Równolegle Hadrian
            rozbudowuje administrację i mnoży zbędne etaty. Obawiam się, że dla dyrektora
            (który spędził ostatnie 13 lat w prowincjonalnej Częstochowie) czas się
            zatrzymał. Tam był paniskiem, pracującym w instytucji do której nie chodził pies
            z kulawą nogą więc czy grał czy nie grał (i co grał) nie miało to większego
            znaczenia. Z Lublina odchodził niegdyś w niesławie, teraz wrócił jakby cichaczem
            i myśli, że to Częstochowa. Martwię się o przyszłosć naszej sceny muzycznej i
            zdaje się, że nie ja jeden. A co do podobieństwa postów - ja go nie widzę,
            zresztą jeśli obserwujesz forum zwróć uwagę, że nigdy nie podszywam się pod inne
            osoby, ani nie mnożę tożsamości. Chart to chart i tyle. Aha, a post o którym
            piszesz jest wyłany z Urzędu Marszałkowskiego, co widać po IP.
            • clavi Re: niewiedza boli 10.11.06, 12:03
              A wiec mysl twa nalezy czytac nie w kontrze lecz wprost i zupelnie serio,
              charcie? Przyznam, ze ponownie wgiello mnie w glebe. I musze ochlonac!

              Na podstawie licznych wypowiedzi, ktore byles laskaw zamiescic na tym forum
              upewnilem sie, ze jestes pracownikiem TM.
              Krytykujac Naczelnego niewatpliwie sie narazasz.
              Doceniam to ryzyko powodowane troska o nasz teatr.

              Ogromna dotacja - brak spektakli. To nienormalny stan.
              Ktos musi go zmienic i pewnie po wyborach to sie zdarzy.

              A twoim zdaniem energiczny, zdolny choc z troche nadszarpnieta opinia
              dyr art. - nie moze zapobiec uwstecznianiu teatru?

              Co do twej forumowej tozsamosci to naturalnie ci wierze bowiem dosc czesto
              czytuje twe wypowiedzi. Musze tez stwierdzic ze bywasz w nich rzeczowy i...
              uwaga, uwaga: nigdy agresywny (a taki np. Bartosz tez pracownik TM ostatnio
              mnie spienil nieco). Pozdr (i Bartosza takze).
              • Gość: chart Re: niewiedza boli IP: *.resetnet.pl 10.11.06, 12:18
                Zdziwię cię, ale nie pracuję w Teatrze, choć mam w nim wielu znajomych, a
                sytuację staram się śledzić na bieżąco. Niestety, ale w placówce powstała
                sytuacja znana też z innych instytucji: ustał przepływ informacji między
                dyrektorem naczelnym i artystycznym. Jest to zapewne kwestia osobowości. Oto
                "piętro wyżej" dyrektor artystyczna zastrzegła sobie bardzo szerokie
                kompetencje, obejmujące m.in. szereg kwestii organizacyjno-finansowych.
                Dyrektorzy Ziomek i Skiba mogliby wprawdzie te drobne uzurpacje dyr Ksieskiej
                ograniczyć, jednak wyraźnie nie są w stanie (lub się boją). Z kolei w Teatrze
                jest odwrotnie. Dyrektor Boniecki został pozbawiony wpływu na kwestie finansowe,
                co nie pozwala na racjonalne prowadzenie i planowanie działalności artystycznej.
                Dyr Hadrian falandyzuje w ten sposób regulamin placówki, jednak czuje się
                bardzo pewnie, a dyr Boniecki nie potrafi się w tej sytuacji odnaleźć. Co do
                polityki - cóż, można się domyśleć co się będzie działo w całym kraju. Mniej
                wiecej rok po wyborach (może szybciej) przez teatry dramatyczne i muzyczne
                przejdzie fala zmian kadrowych, które na okres kolejnych 3-4 lat ustalą
                artystyczną mapę kraju. Wynika to z istniejącego systemu organizacyjnego i
                obawiam się, że jest nieuchronne. Jakiekolwiek przewidywania sytuacji lubelskiej
                zawsze mogą być odebrane jako agitacja, czy podszczuwanie, nie mniej pewne fakty
                są powszechnie znane. Zarówno dyr Hadrian, jak i dyr Księska, jako osoby nieco
                starej daty wierzą na powrót złotych czasów, gdy lubelską kulturą rządził poseł
                Podkański. Dowolne ine rozwiązanie może ich długoletniej i trudno zrozumiałej
                karierze zagrozić, zwłaszcza w związku z szeroko tu opisywanymi
                nieprawidłowościami w ich placówkach. Co się rzeczywiście wydarzy - przekonamy
                się wkrótce.
                • clavi Re: niewiedza boli 10.11.06, 18:12
                  Brak porozumienia pomiedzy kadra kierownicza przyczyna stagnacji?
                  Każdy ptak po swojemu śpiewa?
                  Sytuacja nie do pozazdroszczenia zwlaszcza dla dyr art. Bo opinia publiczna
                  za wszystko co laczy sie ze SCENA obwiniac bedzie wlasnie jego.

                  Jak doszlo do tego, ze JB az tak pozwolil sie zdominowac "cesarzowi"?
                  Moze sprawilo to tzw zaplecze obu panow? Oczywiscie polityczne.
                  Na tym przegrywa Sztuka.

                  Czy nie nalezaloby wzorem pani z pieterka wyzej uzurpowac sobie prawa
                  co do kwestii budowy repertuaru i finalizowania jej kosztow?
                  "Artystyczny" musi miec jasnosc co do finansow zwlaszcza gdy zaprasza
                  artystow czy tworcow spoza placowki (co zdaje sie w tym teatrze jest zasada).
                  A teatr jest od tego zeby grac.

                  Zadalem sporo pytan, charcie bo dociekam jak to wszystko ugryzc,
                  a jestem spoza kregu TM. Ilekroc jednak staje sie o nim na forum
                  glosno zawsze wtracam swoje trzy grosze.
                  Sprawy kultury (ogolnie) leza mi na sercu (ostatnio ciezko).
    • Gość: dk hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:24
      ej
      • Gość: Warszawka Re: hej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 18:11
        Kto to jest ten ostatnio pozyskany gwiazdor Teatru Muzycznego Tomasz Jancza.
        Sprawdzamy wszędzie i nikt go nie ma przyjemności znać. sKĄD GO bONIO
        WYTRZASNĄŁ.
        • Gość: Julia Re: hej IP: *.resetnet.pl 09.11.06, 23:23
          Po raz kolejny gratuluję niektórym panom naczelnym popleczników:-). Godzina
          osiemnasta a oni już tak pijani, że klawiaturka nie działa jak
          trzeba:-)))).Coraz lepiej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka