handwerker
05.11.06, 22:53
Czy ja dobrze zrozumiałem? Dyrektor Hadrian nie daje pieniędzy na
przedstawienia, ale wyrzuca je na kompletnie idiotyczną kancelarię tajną?
Znowu Teatrowi trafił się "menedżer", który uważa, że nawet fajna jest ta
instytucja, tylko trzeba by się pozbyć artystów i przestać tak rzępolić?
Teatr ma najwyższą od lat dotację, tymczasem gra mniej niż w poprzednich
sezonach, nie ma prawdziwych premier tylko (skądinąd miłe) składanki. Zamiast
tego Hadrian rozbudowuje biurokrację, tworzy fikcyjny impresariat, na
kosztownych etatach zatrudnia znajomych i ich krewnych. Co to za fatum nad tym
Teatrem!