Dodaj do ulubionych

dłutowanie ósemek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 11:54
Cześć, czy któraś z was miała chirurgicznie usuwane ósemki? Długo dochodzi się do siebie po zabiegu? Może jest tu ktoś kto poleci mi jakiegoś dobrego chirurga szczękowego w Krakowie lub okolicach.
Obserwuj wątek
    • Gość: kamila Re: dłutowanie ósemek IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 10:09
      generalnie po dlutowaniu osemek gornych dochodzi sie do siebie szybciej niz dolnych, nie wiem dlaczego, ale wiem z to z wlasnego dosw i z wypowiedzi lekarza-mialam dlutowane 3 osemki. Moj przypadek byl ciezki, no ale opowiem jak bylo u mnie.
      Osemka osemce nierowna, to ile bedzie trwal zabieg i rekonwalescencja zalezy od tego jak ulozony jest zab. Moje dolne osemki ulozone byly prawie calkowicie poziomo, zupelnie niewyrosniete poza dziaslo. Geeralnie zabieg nie nalezal do przyjemnych (nie z powodu bolu, bo nie bolalo zupelnie nic) ale z powodu doznan dzwiekowych.
      Mimo wielkiej wprawy chirurga, rwanie zeba trwalo ok 30min, a liczac ze zniecuzleniem i szyciem ok 50min, dowiedzialam sie, ze tak skomplikowanego przypadku to lekarz nie mialuncertain
      Sam zabieg to pikus w porownaniu z tym co dzialo sie pozniej.
      W kazdym razie bez ketonalu bym umarla, max wytrzymywalam 6h bez tabletki. @4h/dobe z lodem na policzku, boli ucho, gardlo, migdaly, z bolu plylam do miski bo nie moglam przelykac sliny. Trzeciego dnia dopiero poczulam poprawe. Spuchlam jak przyslowiowy chomik, przysiegam ze wygladalam jakbym miala pileczke tenisowa wlozona pod policzek. Do tego pojawily sie siniaki zuchwie. A i szczekoscisk. Dopiero po tygodniu moglam wyjsc z domu, siniaki dalo sie przypudrowac a opuchlizne chowalam za rozpuszczonymi wlosamiuncertain

      A teraz na pocieszenie historia gornej osemki-wyszla gladko, w kilka min bylam juz szyta po zabiegu. Opuchlizny zero, tabl przeciwbolowe tylko pierwszego i drugiego dnia. Po 4 dniach od zabiegu bylam na lyzworolkach, wiec to chyba najlepszy dowod na to jak gladko przeszlam zabieg.
      Moj chlopak mial dlutowana dolna osemke, ale byla delikatnie wysuniete poza dziaslo, zabieg trwal ok pol godz i w poronaniu z tym jak ja cierpialam, on byl w rajuwink
      Drugiego dnia juz na spacer wyszlismy a po 3 dniach juz byl w pracy nie pamietajaco ze mial dlutowanie.
      Z kolei kolezanka dlutowane miala 2 dolne osemki, to jak zapytalam sie czy dlugo miala siniaki na zuchwie uslyszalam "Siniaki? Jakie siniaki?".
      Tak wiec nie ma co sie porownywac z tym, jak zabiegi przechodzili inni, bo naprawde trudno przewidziec jak Twoj organizm zareaguje.

      Najwazniejsze to nastawic sie na chrobotanie w trakcie zabiegu i ketonal i lód po.
      Drugi dzien jest najgorszy, a pozniej juz z gorkismile
      Powodzenia!
      • Gość: gość portalu Re: dłutowanie ósemek IP: *.sds.uw.edu.pl 03.09.12, 10:48
        Gość portalu: kamila napisał(a):

        > generalnie po dlutowaniu osemek gornych dochodzi sie do siebie szybciej niz dol
        > nych, nie wiem dlaczego, ale wiem z to z wlasnego dosw i z wypowiedzi lekarza

        Z tego co mówił mi dentysta podczas zabiegu, to chodzi o coś w rodzaju gęstości kości żuchwy i szczęki górnej - żuchwa "trzyma" zęby silniej i przez to po usunięciu z niej jest większa opuchlizna itp.

        W czasie zabiegu dźwięki i ogólna świadomość faktu, że ktoś właśnie wydłubuje ci ząb ze szczęki, nie są przyjemne, ale to jedyne problemy, bo bólu żadnego się nie czuje. Po zejściu znieczulenia wystarczają tabletki przeciwbólowe i okładanie się mrożonkami wink Być może dostaniesz też receptę na jakiś antybiotyk. Ja przy dwóch dolnych ósemkach miałam szwy, przy górnej nie.

        Weź pod uwagę, że możesz (ale nie musisz!) mieć kłopoty z normalnym jedzeniem, więc fajnie jest mieć pod ręką np. słomki.
        • horpyna4 Re: dłutowanie ósemek 17.10.21, 21:14
          Jak jest zdrowa i mieści się w szczęce, to nie ma potrzeby usuwania. Ja miałam usuwane ósemki dopiero wtedy, jak się już nie dawały wyleczyć i było to w dużych odstępach czasowych. Prawą dolną mam do dziś, chociaż jestem już w wieku mocno podeszłym.

          I na szczęście miałam do czynienia z bardzo dobrymi dentystkami - ani dłutowania nie były konieczne, ani szycie, chociaż korzenie mam nie tylko długie, ale i pokrzywione; czasem w połowie zgięte pod kątem prostym. Zresztą jedna z tych dentystek jest (o ile jeszcze żyje) specjalistką od usuwania ósemek.
    • Gość: kamila Re: dłutowanie ósemek IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.12, 21:48
      ha, a u mnie slomki nie sprawdzily sie w ogolewink Przed zabiegiem rowniez szukalam na necie info o przygotowaniach do zabiegu i wczytalam ze warto miec slomki, ale u mnie jednak nie.
      Mialam buzie tak obolałą, że cisnienie wytwarzajace sie przy probach zassania plynu powodowalo straszny bol. Mialam poczucie ze szwy mi zaraz strzelą a z rany poleje sie krew, aj niemile uczucie.
      A pozniej taki szczekoscisk ze lyzeczki od herbaty nie moglam miedzy jedynki wcisnac, przez 3dni siorbałamwink

      Tak jak ktos wyzej pisal-najlepiej udac sie do szpitala ktory ma oddzial chirurgii szczekowo-twarzowej, zazyczaj funkcjonuja tam godziny przyjec pacjentow spoza szpitala albo podane miejsca pracy tamtejszych chirurgow, wiadomo bdzie gdzie sie udac, zeby skolowac skierowanie na oddzial w ramach jednego dnia na zabieg.
      Powodzenia!
    • matya Re: dłutowanie ósemek 05.09.12, 21:50
      ja mialam usuwane wszystkie 4 na raz, zabieg w narkozie bo sie strasznie balam. po zabiegu nie bylam wcale spuchnieta ani posiniaczona, nic nie bylo widac, nic nie bolalo, nie bralam zadnych srodkow przeciwbolowych.
      Jesli chodzi czas rekonwalescencji to przez okolo dwa tygodnie jadlam same miekkie rzeczy, na poczatku zupy miksowalam, potem doszly inne potrawy, typu makaron. Nie wolno mi bylo jesc nic z ziarnami typu mak, albo truskawek (te male siarenka na ich powierzchni) bo trudno wyplukac. Ryz byl dozwolony bo latwo sie wyplukuje. Dostalam strzykawke ze specjalna koncowka do plukania ran woda i plyn przeciwbakteryjny. Czipsy i inne chrupiace rzeczy byly niedozwolone.
      Lekarz wyraznie zabronil uzywania slomek, podkreslal to kilka razy, ze wzgledu na cisnienia jakie sie wytwarza podczas czynnosci ssania.
    • kbjsht Re: dłutowanie ósemek 09.09.12, 19:30
      ja miałam wyjmowane wszystkie 4, na początku niepotrzebnie się zgodziłam i wyjęli mi 2 na raz. usuwaj po jednej, wtedy 3-4 dni i jest okej, nie spuchnie Ci buźka. i przygotuj się na niejedzenie, kup jogurty pitne itd , bo to jednak jest zabieg po którym są szwy i trochę bólu.
      • Gość: małpka Re: dłutowanie ósemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 11:08
        dziewczyny masakra.. wczoraj usunęli mi lewą, dolną ósemkę. Faktycznie sam zabieg nie boli, chociaż te wszystkie dźwięki, targanie tego zęba, ucisk który czułam aż w mózgu sprawił, że prawie tam zemdlałam tongue_out teraz leżę w łóżku przykładając do spuchniętej buźki lód. Nie wiecie czasem czy zawsze od razu po zabiegu lekarz przepisuje antybiotyk? Bo mi nic nie przepisał.. nawet kiedy poprosiłam go o receptę na ketonal, stwierdził, że ibuprom lub apap wystarczy indifferent
        • nglka Re: dłutowanie ósemek 25.09.12, 12:01
          też miałam takiego "fajnego" lekarza, który po dłutowaniu ósemek ani zwolnienia nie dał ani niczego nie przepisał; chodziłam z bólu po ścianach a szefowa sama mnie do domu wysłała, gdy zobaczyła jak wyglądam i jak się zachowuję; przejdź się do rodzinnego po silniejszy śr. przeciwbólowy, jeśli jest tak źle

          antybiotyk nie wszyscy przepisują; mi zawsze przepisują ale nie zawsze brałam - gdy coś się zaczynało złego dziać - wtedy szłam wykupić receptę
    • butterfly_girl Re: dłutowanie ósemek 27.09.12, 09:13
      Miałam usuwane chirurgicznie dwie na raz - górną i dolną. Dostaje się znieczulenie, więc podczas samego zabiegu niewiele się odczuwa. Potem dostaje się moce leki przeciwbólowe, które pozwolą znieść ból, gdy znieczulenie już przestanie działać. Doszłam do siebie w zasadzie już na drugi dzień i jedna dawka leku przeciwbólowego w zupełności wystarczyła.
    • iksigrekzet111 Re: dłutowanie ósemek 27.09.12, 10:48
      Mam inną praktykę z moją gorną "ósemką"
      Ząb kilka razy leczony, w końcu nadawał się tylko do wyrwania....
      Próba wyrwania dziurawego zęba skończyła się ukruszeniem korony - korzeń został w dziąśle.
      Moja dentystka powiedziała. żeby na razie nic z tym korzeniem nie robić. Po jakimś czasie powinien sam wychodzić z dziąsła, bo jest naruszony i już nie trzyma się tak mocno. Miałam grzecznie czekać i tylko dbać o higienę jamy ustnej by zapobiec jakiejś infekcji.

      I co? miała rację. Minęło kilka miesięcy i korzeń sam zaczął wyłazić. Nic mnie nie bolało, nie ma żadnej infekcji ropy itp.
      Więc może nie warto od razu poddawać się dłutowaniu i powiązanemu z tym cierpieniu??
      • Gość: aa Re: dłutowanie ósemek IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.10.12, 19:44
        A ja poszłam raz do państwowego chirurga szczękowego ( prywatny już 2 razy wziął ode mnie po kilkadziesiąt złotych za obejrzenie zdjęcia i szczęki i powiedzenie "jeszcze nie teraz" ) i ten chirurg powiedział, że przez co najmniej 2 lata nie wyjdą. A za miesiąc zaczęły wychodzić dolne ze stanem zapalnym i kapturkiem dziąsłowym czy jak to się nazywa. Na dodatek było jakieś święto i akurat jedyny gabinet który mógł mnie przyjąć należał do najdroższego chirurga szczękowego w mieście. Więc ty miałaś szczęście, ale nie każdy może chcieć ryzykować że dostanie stanu zapalnego podczas egzaminu, wyjazdu za granicę, itd. I jeszcze te parę miesięcy bólu podczas wyrzynania się (spowolnionego przez kolidujące zęby), nawet gryźć nie można, śpiewać, nic, aż policzek boli.
    • Gość: marti Re: dłutowanie ósemek IP: *.play-internet.pl 02.07.17, 06:14
      trzeba zaczac od tego, ze wyglad zabiegu zalezy od polozenia zeba, przewaznie trwa 20min, w bardzo rzadkich przypadkach-takich skomplikowanych jak moj(jak stwierdzil chirurg-trafia mu sie 1 na 500,czyli raz na 2lata), zabieg trwa do 1.5h i wykancza. w moim rzadkim przypadku osemka znajdowala sie na samym dnie kosci, miala do odseparowania korzenie i byla otoczona torbiela, mimo znieczulenia u gory, wszystko czulam od dolu zuchwy, myslalam, ze nigdy tego dziada nie wyjmie, musial podzielic go na czesci, 1.5h na zmiane rozwiercania kosci i prob wyszarpywania, pod koniec lzy juz lecialy mi z oczu i miauczalam, ze mam juz dosc, choc jestem po 3porodach i myslalam, ze nic mnie juz nie ruszy... do dna zuchwy zostaly mi 3mm kosci, wiec przez 6mcy nie moge jesc twardych rzeczy, poniewaz istnieje ryzyko, ze peknie mi szczeka... kolejny dzien po zabiegu mam zdretwiala twarz, co akurat mnie cieszy, bo robi mi to za permanentne znieczulenie smile wole nie wiedziec co bym bez tego czula z 2cm jajowata wyrwa w kosci... poniewaz po zabiegu ugryzienie pieczywa wydaje sie niemozliwe, polecam krojenie go na male zawaleczki i wtykanie do ust (niestety przez mala szparke) na przeciwna strone zebow. wtedy juz dalej jakos pojdzie... zanim zaczniecie histeryzowac przed zabiegiem pamietajcie, ze kazdy przypadek jest inny! p. s. przez nfz nie bylo szans sie dostac, musialam isc prywatnie-koszt 600zl.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka