Dodaj do ulubionych

Dekomunizacja ulic w Lublinie

24.01.07, 10:09
www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=34544

Stefan Okrzeia-komuch
To może Stefan Okrzeja pilot z 1939 r.bohater.

polishairforce.biskupin.wroc.pl/okrzeja.html
Obserwuj wątek
    • joannabarska Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 12:30
      IV RP - Wariatkowo!
      • elan13 Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 14:18
        joannabarska napisała:

        > IV RP - Wariatkowo!

        Co nazywasz "wariatkowem"? Fakt, że w Polsce przywraca się pamięć bohaterom a
        usuwa się pomniki i patronów z komunistycznym rodowodem? Dlaczego miałoby
        zostać po staremu? Dlaczego renegaci zafałszowujący historię przez okres PRLu
        mieliby zwyciężyć?

        Nie każdy z mieszkańców naszego miasta ma czas i ochotę, żeby zagłębiać się w
        życiorysy patronów ulic. Pewnie większość wie, że Marian Buczek był
        komunistycznym bandytą, który podkładał przed wojną bombę pod koszary Wojska
        Polskiego (zginęli ludzie), jedna z głównych ulic Lublina nie nosi już od dawna
        jego imienia. Ale z dziejami komunisty Okrzei, Herc czy Hempla niewielu jest
        zaznajomionych. Dla dzisiejszych pokoleń to czasy nieznane i zamierzchłe.

        Propozycja premiera jest ze wszech miar słuszna. Nie chodzi o poniżanie owych
        patronów, historia często kręciła ludzkimi losami. Oni już teraz podlegają
        sądowi Najwyższego. Jednak aktywność w szeregach komunistów dyskwalifikuje ich
        z grona ludzi godnych być patronami ulic. Winniśmy to wszystkim ofiarom
        komunizmu, ale też przyszłym pokoleniom.

        Zadajmy sobie proste pytanie, czy chcielibyśmy, żeby kiedyś nasze prawnuki
        chodziły w Lublinie ulicami Jaruzelskiego, Michnika, Kiszczaka, Sierakowskiej
        czy nie daj Boże Jerzego Urbana? Wyobrażacie sobie nowe osiedle "Okragłego
        Stołu", ze skwerem "Ludzi Honoru", pomnikiem Kuronia, stadionem im.
        M.F.Rakowskiego i szkołą im. Bronisława Geremka?
        • Gość: bosman Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.orange.pl 24.01.07, 14:41
          "Zadajmy sobie proste pytanie, czy chcielibyśmy, żeby kiedyś nasze prawnuki
          chodziły w Lublinie ulicami Jaruzelskiego, Michnika, Kiszczaka, Sierakowskiej
          czy nie daj Boże Jerzego Urbana? Wyobrażacie sobie nowe osiedle "Okragłego
          Stołu", ze skwerem "Ludzi Honoru", pomnikiem Kuronia, stadionem im.
          M.F.Rakowskiego i szkołą im. Bronisława Geremka?" - jesteś genialny jestem
          za "oboma ręcami i nogmi":-)
          • folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 15:03


            Pomnik Kuronia moze być. Fajna postać.
            Natomiast proponuję od(cenz.)ić się od ul. 1 Maja, jest to nazwa zakorzeniona w
            swiadomosci mieszkańców Lublina, o przedwojennym jeszcze rodowodzie.
            Tak samo Hempla. Nawet jak zmieni sie ta nazwa, dla mnie i tak będzie ona
            niezmienna. Cytat z artykułu: "Był na pewno wielkim społecznikiem głęboko
            związanym z Lublinem, ale jednocześnie zażartym poganinem, anarchistą i przede
            wszystkim komunistą. Popierał socjalizm i ruch robotniczy. Namawiał do
            rewolucyjnej walki ze starym ustrojem i stworzył krytykowany dziś katalog
            robotniczych przykazań."
            Każdy ma prawo do swoich poglądów, każdy może się pomylić. Nikt mi nie
            zagwarantuje że ja jestem nieomylna w tym co wypisuję na tym forum. A żeby
            należycie rzetelnie ocenić postawę omawianej osoby, należy wejść trochę w czasy
            w których zył, zapoznając się np. z ówczesną prasą. Liczą się i tak głównie
            czyny. Zdaje się że bilans życia pana Hempla wypada pozytywnie...nie można go
            stawiać na równi ze zdrajcami pokroju Buczka czy Nowotki.
            Kaczkom się chyba nudzi.
            • Gość: bosman moja babcia i mama...... IP: *.orange.pl 24.01.07, 15:16
              obie śp. zawsze mówiły ul. Zamoyska a nie Buczka. Ajeśli chodzi o
              kaczki.....ech folkatko używaj więcej dosłowności a mniej eufemizmów :-)
              • folkatka Re: moja babcia i mama...... 24.01.07, 15:25

                Podobnie, dla mojej babci zawsze H. Sawickiej była Świętoduską. Bosmanie -
                jakbym zaczęła być dosłowna to by mi post skasowano:)
                • Gość: bosman czasem warto....... IP: *.orange.pl 25.01.07, 14:24
                  zanim chlastną ktoś zdąży przeczytać :-)
            • elan13 Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 18:09
              folkatka napisała:

              > Pomnik Kuronia moze być. Fajna postać.

              Trudno mi się z Tobą zgodzić. To na pewno postać kontrowersyjna, mająca chlubną
              kartę odważnego opozycjonisty, ale też z bagażem poczynań szkodzących Polsce i
              Polakom.

              > Natomiast proponuję od(cenz.)ić się od ul. 1 Maja, jest to nazwa
              zakorzeniona w swiadomosci mieszkańców Lublina, o przedwojennym jeszcze
              rodowodzie.

              Tu się zgadzam. Święto 1 Maja, pochodzące z USA, mające swoje źródło w
              proteście wyzyskiwanych robotników, zostało perfidnie zawłaszczone przez
              komunistów i stało się reżyserowaną, wręcz wymuszaną manifestacją poparcia dla
              przyjmujących hołdy na "trybunie honorowej" czerwonych kacyków.

              > Tak samo Hempla. Nawet jak zmieni sie ta nazwa, dla mnie i tak będzie ona
              > niezmienna. Cytat z artykułu: "Był na pewno wielkim społecznikiem głęboko
              > związanym z Lublinem, ale jednocześnie zażartym poganinem, anarchistą i przede
              > wszystkim komunistą. Popierał socjalizm i ruch robotniczy. Namawiał do
              > rewolucyjnej walki ze starym ustrojem i stworzył krytykowany dziś katalog
              > robotniczych przykazań."

              Nie rozumiem jak ktoś będący anarchistą i przede wszystkim komunistą !!! może
              budzić sympatię. Jeżeli ulica Hempla, to Zygmunta, który przelewał krew za
              Polskę i polskość. pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Hempel

              > Każdy ma prawo do swoich poglądów, każdy może się pomylić. Nikt mi nie
              > zagwarantuje że ja jestem nieomylna w tym co wypisuję na tym forum. A żeby
              > należycie rzetelnie ocenić postawę omawianej osoby, należy wejść trochę w
              czasy
              > w których zył, zapoznając się np. z ówczesną prasą. Liczą się i tak głównie
              > czyny. Zdaje się że bilans życia pana Hempla wypada pozytywnie...nie można go
              > stawiać na równi ze zdrajcami pokroju Buczka czy Nowotki.

              Nie słyszałem, żeby ktoś oceniał Hempla jako zdrajcę i stawiał go na równi z
              Buczkiem czy Nowotką. Fakt usunięcia nazw ulic Pstrowskiego i gen.
              Świerczwskiego nie świadczy o stawianiu na równi nieszczęsnego Wincentego ze
              zbrodniarzem "Walterem".
              Masz rację, ówczesna prasa jest cennym źródłem wiedzy o tamtych czasach, ale
              należałoby to rozumieć szeroko, nie ograniczając się do prasy lewicowej,
              gloryfikującej owego komunistę-anarchistę. Wyobraź sobie jak monstrualnie
              wypaczony obraz obecnej Polski miałby ktoś czerpiący o niej wiedzę jedynie z
              Gazety Wyborczej.

              > Kaczkom się chyba nudzi.

              Jeśli masz na myśli Kaczyńskich, to odnoszę inne wrażenie. Nie marnują czasu,
              podejmują intensywne działania, żeby zaprowadzić ład, uzdrowić kraj z
              nieuleczalnego dotąd czerwonego nowotworu żerującego za pośrednictwem
              przestępczych organizacji (SB, WSI i innych). Nie marnują czasu również
              przywracając pojeciom ich właściwe znaczenie, żeby bohater znaczył bohater a
              nie wyznawca zbrodniczej ideologii narzucanej przez potężnego sąsiada.
        • joannabarska Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 15:34
          Jakakolwiek moja rozmowa z "elan13" - jak zwykle - jest bez sensu, jestesmy na
          innych pozycjach, mamy zupełnie inne doswiadczenia, on chyba małe. Dojrzeje z
          czasem? Wątpię...
          • elan13 Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 15:55
            joannabarska napisała:

            > Jakakolwiek moja rozmowa z "elan13" - jak zwykle - jest bez sensu, jestesmy
            na
            > innych pozycjach, mamy zupełnie inne doswiadczenia, on chyba małe. Dojrzeje z
            > czasem? Wątpię...

            Klasyka gatunku. Jak się nie ma kontrargumentów, to należy zanegować
            wiarygodność oponenta np. zarzucając mu brak doświadczenia (na jakiej
            podstawie? - nie ważne).

            I tu pozwolę sobie postawić śmiałą tezę, że niekoniecznie mądrości przybywa
            proporcjonalnie do wieku. Jakiś czas temu hołdowano przytoczonej prawidłowości
            w Związku Sowieckim i decydująca o losach dużej części świata Rada Najwyższa
            KPZR przypominała szpital geriatryczny. Ale po co daleko szukać, poczytajmy
            <joannębarską>.
            • Gość: bosman Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.orange.pl 25.01.07, 14:32
              I tu pozwolę sobie postawić śmiałą tezę, że niekoniecznie durnoty ubywa
              proporcjonalnie do wieku. Niektórym zostaje do grobowej deski elanie. Poza tym
              niektórzy, tak jak ty, nie potrafią słuchać kontrargumentów, dyskusja z nimi
              staje sie bezprzedmiotową - jak z obrazem - co staje się dla ciebie
              przyczynkiem twierdzenia że antagoniście zabrakło ...... i tu wpisz co chcesz.
              Dla ciebie każdy wykręt jest dobry. Zajmuję stanowisko zgodne z Barską. Nie
              pozdrawiam.
            • Gość: :))) zaczynam podejrzewać, że... IP: *.chello.pl 25.01.07, 15:17
              elan to nasz kolega Zawisza...poziom nakręcenia ten sam
              tak, tak, Kaczyńscy nazywaja wszysto po imieniu i nikt im nie wmówi,
              że "białe to białe, a czarne to czarne":)))
    • Gość: hmm... Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:00
      Czy order Virtuti Militari, udzial w obronie Przyczolka Czerniakowskiego i
      smierc w '44 r. w walkach o Warszawe - to za malo jak na uhonorowanie Lucyny
      Herc malutka uliczka na peryferiach?
      • Gość: m1337 Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:17
        Drogi elanie przyczyna Twojej chorej głowy były w 100% zbyt silne wiatry
        zorganizować powinieneś jak najpredzej remont w głowie padły Tobie wszystkie
        układy zcalone
        • joannabarska Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 16:23
          Chyba jednak Lucyna Hertz - przy okazji i poetka, ale kto o tym dzisiaj
          z "dekomunizatorów" cokolwiek wie! Taki elan13 np. nie wstydzi sie swego
          bredzenia, ale z uporem maniaka brnie dalej...
          • joannabarska Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 16:46
            www.kurier.lublin.pl/modules.php?
            op=modload&name=News&file=article&sid=34544 W "Kurierze Lubelskim" 10 razy
            więcej głosów niz tu...
    • dociek Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 24.01.07, 17:58
      Mam nadzieję, że jednak nie będzie ulic: Braci Kaczyńskich, Gosiewskiego,
      Wierzejskiego, Rydzyka, Beger i im podobnych. Choć w tym oszołomskim działaniu,
      podobno "dekomunizacyjnym" jest kierunek ku temu zmierzający.
      • Gość: 0909 Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 00:54
        Za 50 lat dziewczyna powie do swego chłopaka:- Umawiamy sie jutro na
        skrzyzowaniu Braci Kaczyńskich i Ojca Rydzyka? On odpowie: - Mam kiepskie
        połączenie, wolę bliżej, w tej kawiarni przy Parku Gosiewskiego!
        • Gość: e.l. Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 02:18
          jest taka "paskudna" postać , rodowodem z Lublina, która grała dla
          Wielkego.Ks.Konstantego,była profesorem Konserwatorium w Petersburgu,nazwisko
          "przywłaszczyła " sobie z przedmieścia dawnego Lublina,a ulica w tym mieście
          dalej nie zmieniona.....
          • Gość: bosman na dodatek miał żonę Angielkę..... IP: *.orange.pl 25.01.07, 14:36
            którą bezwstydnie przez wieeeele lat zdradzał z włoską aktorką. Na stare lata
            ustatkował się :-). Ale co ja wypisuję - mohery dowiedzą się i zacznie sie cyrk.
            • Gość: folkatka Re: na dodatek miał żonę Angielkę..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:39
              A w dodatku był Żydem.
    • leniak Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 02:26
      a co powiecie na ulicę "Dwu TAKICH..."
      "Filozofa i pochlebców"
      "Lustacji wiekuistej"

      czyż to nie wstyd że ich nie ma?

      pomnik mozna by postawić Kurskiemu (bez imienia) to bedzie dla jednych wiadome
      że chodzi o Łuk a dla innych że o Jacka
      proponuję zamiast Piłsudskiego bo to wszak lewak był i zlustrować go mozna i
      akta wyciągnąć...
      zamiast Wieniawskiego postawić przed filcharmonią Skrzypka - pasuje i jaki
      kompetentny...
      skoro mamy permanentny prima aprilis to co sobie żałować?
      • Gość: aron Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.lublin.enterpol.pl 25.01.07, 07:05
        a czy nie można zawrzeć porozumienia np. z jakimś miastem w Rosji żeby tam
        ponadawali ulicom nazwy Hempla, Lucyny Herc, 1 Maja itp.? Przecież Hempel i
        Herc już dawno nie żyją, to chyba im wszystko jedno czy mają ulice w Lublinie
        czy gdzieś w Rosji.
        • leniak Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 07:17
          a 1 maj jest również niezywy?
          ciekawe jak to sobie tłumaczysz że święto które obchodził np. Piłsudski jest
          nieprawomyślne?
          idąc tym tokiem myslenia proponuję byś zaczął walczyć z ulicą Kunickiego - bo
          to był aronie lewak nad lewaki, a do tego wykształciuch wymyśl jakiegoś
          bochatera godnego pozbawić Kunickiego ulicy...
          jakoś tak jest bowiem że historycznie ulica ! maja z kunickim się wiąże choćby
          przez to że on między innymi starał się by ją tak własnie nazwano...
          tego nie wiesz oczywiście? a może wiesz?
          cóz trzeba by znać historię miasta...
          bo w IPN o tym wzmianki nie znajdziesz.
          napisz coś please...
          • Gość: chochlik Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 11:25
            Hempel wraz z Koryznową jeszcze i innymi działaczmi w czasie zaboru rosyjskiego
            złożyli Lubelską Spółdzielnię Spożywców.
            • Gość: folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:43
              W takim razie Koryznowa też na przemiał! Won z komuszydłem!
          • aron2004 zamiast Kunickiego - Przemyska 25.01.07, 19:45
            przemianować Kunickiego na Przemyską, przynajmniej ludzie będą wiedzieć dokąd
            jadą. Spółdzielczości Pracy na Białostocką, Witosa na Zamojską, Zamojską na
            Witosa, Turystyczną na Włodawską, Mełgiewska może zostać :-). Aha - jeszcze
            Zbożową na Przytoczyńską.
            • aron2004 1 Maja też Przemyska 25.01.07, 19:46
              1 Maja na odcinku od ronda do pl. Bychawskiego też przemianować na Przemyską, a
              odc. od pl. Bychawskiego do pl. Dworcowego na Gazową na przykład. Bo tam
              gazują :-)
        • Gość: zorro Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 13:09
          Czego jak czego, aronie, ale rozumu i dowcipu to u Ciebie deficyt straszliwy!
          • Gość: folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:55

            Zorro, to ja, folkatka. Aron sie pode mnie nie podszył. Nie zawsze chce mi sie
            logować.
            Cóż...mój post był ironiczny, czy wręcz hiperboliczno - paraboliczny, fakt, że
            troche w aronowym stylu.
      • folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 10:11
        zamiast Wieniawskiego postawić przed filcharmonią Skrzypka - pasuje i jaki
        > kompetentny...
        ==============================
        mikolaje.lublin.pl/kapela-marcin.html

        :)))
        • folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 10:41

          Proponuję żeby zmienic nazwę ulicy Piłsudskiego - przecież on - a fe!!! - był w
          PPS. Do odstrzału idą również również Staszic i Kołłątaj - wredni masoni. No i
          oczywiście I Armia Wojska Polskiego. To przecież skandal zeby cos takiego
          istniało w naszym mieście.
          Aha - 3 Maja - do wywalenia - przecież konstytucja to dzieło masonów . Maria
          Konopnicka - moze nie wszyscy wiedzą ze pisarka ta interesowała się ezoteryką i
          publikowała w pismach w rodzaju obecnej "Wróżki". Dubois - podobno też był
          lewicowcem. Ulica Zielona - no przeciez jej nazwa może się skojarzyć 1. z
          lewicową partią Zieloni 2004 2. z pewnym niedozwolonym zielskiem, co juz jest
          wogóle niedopuszczalne.
          Nie mamteraz w zasiegu swym mapy Lublina, ale jestem pewna, że gdyby ją
          przejrzec, to by się bardzo duzo jeszcze znalazło...
          I jeszcze uwaga do Elana - tak jak napisałam nie mozna oceniac nikogo na
          podstawie wyłącznie samych pogladów. Do anarchistów i komunistów było mi bardzo
          daleko (aczkolwiek punk rocka słucham i w glanach do tej pory chodze mimo ze 3
          dychy na karku, ale w sumie co to jest) - Hempel zas swoją sołecznikowską
          działalnoscią budzi sympatie - przynajmniej moją.
          Pozdr
          • dociek Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 11:58
            To może by już tak na całość pojechać? Taki np. kozioł z herbu naszego miasta
            wg podań z literatury religijnej niesłychanie kojarzy się z postacią szatana.
            Jak to możliwe w tak narodowo-katolickim grodzie i przy władzy PiS? Wydaje mi
            się wręcz niezbędne i godne uwagi zastąpienie go np. dwoma ptakami domowymi.
          • dociek Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 12:03
            Ulicę Mikołaja Reja przerobić koniecznie na ul. św Mikołaja. Tenże Rej był
            nieprawowierny, zetknął się z przedstawicielami reformacji i przyjął kalwinizm
            w 1541 lub 1548 roku i osobiście w swych wierszach czepiał się ptactwa
            domowego: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi..."
            • folkatka Re: Dekomunizacja ulic w Lublinie 25.01.07, 12:36

              No, i prócz tego napisał złosliwy wierszyk o księdzu, który za gruba kasę
              ochrzcił kotka.
    • Gość: Filip pierdun Re:Powtórka z historii! IP: *.it-net.pl 25.01.07, 12:46
      Taka "dekomunizacja" nazw ulic odbyła się już we wczesnych latach '90 (i nie
      przeszkadzała mi, póki dotyczyła powrotów do dawnych, tradycyjych nazw), co nie
      przeszkadza faktowi, że np. siedziba zarządu "Solidarności" w Iławie wciąż
      mieści się przy ulicy Wł. Broniewskiego a w wielu innych małych miejscowościach
      wciąż pozostały ulice o bardzo "niewygodnych" nazwach (np.22 Lipca) - tam, po
      prostu radnych wybiera się "po znajomości" a nie "z klucza partyjnego", co ma
      miejsce w dużych aglomeracjach. Jest bowiem rzeczą naturalną, że tam, gdzie
      wszyscy się znają i realnie działa "Polska powiatowa", nie czuje się smrodu z
      "Warsiafki", myśli się więc przyziemnie i realistycznie...
      • Gość: zorro Re:Powtórka z historii! IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 19:23
        Jaki z Broniewskiego komunista? Siedział w sowieckim wiezieniu, nawet wiersz
        napisał na ten temat. Był legionistą Piłsudskiego, który tez zaczynał jako
        lewicowiec, w PZPR nie był.
        • _aaa_ Re:Powtórka z historii! 25.01.07, 19:31
          Broniewskiego zrobiono komunistą za ten "pokłon rewolucji czapką do ziemi po polsku" (to jedyne co większość rodaków pamięta z twórczości pana Władka, na akademiach się mówiło, to utrwaliło się w głowach, a skoro utrwalone to kojarzy sie na wprost - jak pisał, ze sie kłania, to komunista)...
          i już za to ostatnie stwierdzenie powinno się go od komunizmu odciąc, bo jak wiadomo, jesli juz cos jest robione "po polsku" to nie ma to nic wspólnego z pierwotnym założeniem.

          ja też się Państwu kłaniam:)))
    • Gość: wisia Widmo wszechwladnego kretyna krazy nad Polska... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:55
      Patos kabotyna

      Aktor miał wejść z lichtarzem i powiedzieć "północ!",

      reżyser w siódmych potach siedział w siódmym rzędzie
      zdenerwowany strasznie i zbolały wszędzie,

      bliski potu ósmego, względnie dziewiątego,
      a aktor, za kulisą, tak szeptał z kolegą:

      "Już ja im tu pokażę! O, jak serce boli!
      żem nigdy, przez intrygi, nie miał wielkiej roli!

      A jam jest powołany, by grywać hamletów,
      nie tylko świece wnosić jak chłopcy z bufetów,

      mówić »północ!«, a potem spływać w zapomnienie;
      więc ja zakładam protest; ja cierpię szalenie.

      Ale ja im pokażę!" Co mówiący, chmurą
      czoło swoje ociemnił, lichtarz wziął oburącz

      srebrny, prosty jak lilia, i w rytmie mazura
      wpadł na scenę, i stanął, i zawołał: "Hurra!

      hurra, obywatele! Północ! Pora czarta!
      czyli, mówiąc po prostu, już dwudziesta czwarta,

      a ja pragnę prostoty, ja chcę coraz prościej,
      sercem w serce, ja chcę się oddać Publiczności,

      bez reszty i różnicy: Warszawa czy Radom!"
      Tu gały wybałuszył, zsiniał i się nadął,

      po czym, wspięty na palcach, łez swych strumień wartki
      spuścił, że aż trysnęły na suflera kartki,

      poczciwego garbuska, co też w siódmym pocie,
      żeby zeszedł ze sceny, dawał znak idiocie.

      Lecz idiota rozrabiać zaczął nie w swej roli,
      a że przedtem w bufecie zjadł nadmiar fasoli,

      więc dostał skrętu kiszek na piękny początek,
      zwalił się na podłogę i utracił wątek.

      Następnie febra szpetna wstąpiła w kretyna,
      reżyser twierdził: grypa, zaś sufler: angina

      ("cokolwiek znam się na tym! życie mnie odurza!");
      po grypie przyszedł tyfus, po tyfusie róża

      nos w sposób monstrualny rozdęła błaznowi,
      nogi mu odleciały, głos wydawał sowi:

      "Hu! hu! hu! hu!, aż wreszcie oślepł i ogłuchnął,
      i rozpadł się jak sedes przemieniony w próchno,

      w ostatniej jeszcze chwili stuknięty niezmiernie
      przez świerzb i przepuklinę pępka, czyli hemię,

      skonał; na pogrzeb poszedł sufler i pięć osób.
      Oto, obywatele, są skutki patosu.

      MORAŁ

      Jest patos wielkich uczuć, patos szczerozłoty;
      i jest patos blagierski: SRODEK NA WYMIOTY.

      (KIG... tez do dekomunizacji)

      klaniam ;-)
      • Gość: bosman cudne!!!! IP: *.orange.pl 25.01.07, 14:56
        już wklejam do ulubionych!
        • _aaa_ czepiacie się 25.01.07, 15:29
          ja tam jestem ogólnie nie dość, że ateistka to na wskroś liberalizmem przeżarta, (chociaż elan próbował mi kregosłup ufarbowac na czerwono bo sympatię Sierakowskiej okazałam i pozwoliłam sobie wyrazic się o kolegach kulowcach, że dla sportu i podziwu dziewczyn z zomowcami się lali - no komunistka nie jestem, bo nie lubie się za bardzo dzielić osobistym chłopem:P), więc zasadniczo nie przeszkadza mi nazwa ulicy w typie Hanki Świętoduskiej czy innej Róży Popiełuszki...generalnie sensu w nazewnictwie brak, ale za to jak ładnie brzmi...i o to tak naprawdę chodzi, o to chodzi:))))))))))
          • Gość: mały Moje typy:ul.Rambo I, Al.Rambo II i Plac Rambo III IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:42
          • _aaa_ i o jeszcze jedno chodzi... 25.01.07, 19:46
            W radiu premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że „niejeden komunista ma w Polsce swoją ulicę, a tak być nie może (...), tego rodzaju rzeczy zostaną zdelegalizowane. Samorządy będą musiały zmienić te nazwy, a jeśli tego nie zrobią, to zrobią to władze rządowe”

            Ok, tak być nie może, niech panu premierowi będzie, wszystko do wymiany a nawet jeszcze więcej. Mam tylko takie bardzo przyziemne zmartwienie, no może za duzo powiedziane, że mnie to martwi, ale wkurza okrutnie - więc mam pytanie - a kto za te zmiany zapłaci? Nie pytam o koszt wymiany tabliczek, bo wiadomo, że koszt rozłozy sie na ogół mieszkańców płacących podatki, ale kto mi zapłaci za rzeczy które będę musiała wymienić z powodu zmiany adresu poczynając od dowodu osobistego, prawa jazdy, paszportu poprzez (jeśli mam nieszczęśliwie siedzibę firmy na trefnej politycznie ulicy) wizytówki, papiery firmowe, wszelkie druki reklamowe i informacyjne.
            Do kogo mam wysłac rachunek, do pana premiera czy w jego imieniu zapłaci mi za to pan wojewoda lub pan prezydent? No i mam nadzieję, że zapłacą ze swoich oszczędności lub składek partyjnych, bo przecież nie wyciągnął pieniążków z mojego portwela, bo było by to naduzycie lub złodziejstwo jak nazywają to inni.

            elan, mój ty ulubieńcu, a może ty masz na to fundusze???

            Fjnie być hurapatriotą za nieswoja kasę, co?:)
            • aron2004 Adolf Hitler Platz 25.01.07, 19:48
              no fajnie. Ale jak np. za okupacji niemieckiej był Adolf Hitler Platz to też
              trzeba było go zostawić? Bo to przecież koszty.
              • _aaa_ Re: Adolf Hitler Platz 25.01.07, 19:50
                aron, pieprzysz jak zwykle uroczo:)
                • aron2004 Re: Adolf Hitler Platz 25.01.07, 19:55
                  co pieprzę? W wielu polskich miastach był place Adolfa Hitlera.
                  • _aaa_ Re: Adolf Hitler Platz 25.01.07, 20:02
                    mam takie wrażenie, że piszesz scenariusz Tymowi do kolejnego Misia - "a gdyby w przyszłości przechodził tędy pana synek mały też w przyszłości"...tak, tak, w kazdym miescie był plac im Hitlera i zapewne podstępnie kilka pozostawiono do dnia dzisiejszego:)
                    • aron2004 Re: Adolf Hitler Platz 25.01.07, 20:25
                      no właśnie nie pozostawiono placów Adolfa Hitlera do dziś. Po prostu nie
                      liczono się z kosztami.
                      • Gość: Filip pierdun Re: Adolf Hitler Platz IP: *.it-net.pl 25.01.07, 20:46
                        Kalafior.
                  • sothink Re: Adolf Hitler Platz 25.01.07, 20:11
                    Lubelski Kononowicz:) źeś Pan jest.
                    • Gość: zorro Re: Adolf Hitler Platz IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 20:36
                      Nie obrażaj Kononowicza!
                  • Gość: mały Moje typy.......c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 20:22
                    Gazeta w Lublinie donosi(ostania aktualizacja 01.05.2070(Dzień Antykomunisty):
                    "Delegacja partyjno-rządowa po przejeżdzie świeżo wyremontowana ulicą Rambo I
                    (dawniej Lucyny Herc)witana przez tłumy mieszkańców Lublina udała się aleją
                    Rambo II( dawniej Okrzei) na plac Rambo III(dawniej Hempla) przed słynne w
                    Europie i świecie Centrum Kultury im. A. Pruszkowskiego by złożyć wiązanki
                    kwiatów przed pomnikiem jego Wielkiego Budowniczego(dawniej figura
                    Frasobliwego)"
                    • Gość: chochlik Re: Ofiara dekomunizacji. IP: *.lublin.mm.pl 26.01.07, 00:08
                      Ulicę Niecałą w okresie II Rzeczypospolitej uhonorowano nazwiskiem Kazimierza
                      Wyszyńskiego. Kazimierz Wyszyński - adiutant Marszałka Józefa Piłsudskiego. był
                      synem lubelskiego adwokata, działacza sspołecznego i samorządowego, senatora II
                      RP Aleksandra Wyszyńskiego. Ulica Kazimierza Wyszyńskiego przetrwała okupację
                      niemiecką, a Władza Ludowa przemianowała ją na ulicę działacza robotniczego
                      Jana Sławińskiego. W ramach dekomunizacji ulic nie baczac na historię ulicy
                      skojarzono nazwisko legionisty Wyszyńskiego z jakims zajadłym komunistą
                      Andriejem i w konsekwsncji powrócono do pierwotnej nazwy - ulica Niecała
                      • leniak Re: Ofiara dekomunizacji. 26.01.07, 00:17
                        cóż nie o to chodzi władzy żeby było madrze lecz o to by zająć czymś publikę
                        gdy Jareczek sięga po władzę w stylu Łukaszenki.
                        własciwie to od długiego już czasu naiwnym jest myślenie że tu o jakieś idee
                        wogóle chodzi... wałdza chce po prostu dostatnio i spokojnie żyć jako władza
                        bez zadnych tam miazmatów obywatelskich - przykładem tego jest nie tylko PiS
                        ale naprawdę wszystkie opcje polityczne to zaraza która się rozpleniła szeroko
                        na co prawdę mówiąc pozwoliliśmy jako obywatele... długo by gadać o tym...
                        nazwy ulic cóż może nas to zajmie gdy władza będzie nas robić w balona, może i
                        lepiej by nas zajeło będziemy szczęśliwsi...
                      • aron2004 Re: Ofiara dekomunizacji. 26.01.07, 07:30
                        po prostu wojskowy Wyszyński myliłby się z prymasem Wyszyńskim. Przed 1939
                        Wyszyński był jeszcze prostym księdzem i nikomu na myśl nie przyszło, że będą
                        jego imieniem nazywać ulicę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka