clavi
22.02.07, 10:42
Przypomina się zabawa w skojarzenia. Wymieniasz jakieś słówko,
ktoś odpowiada z czym się ono kojarzy. Wa-wa – Wisła, Toruń - pierniki,
Provisorium - Ferdydurke, Ferdydurke – Provisorium.
Od lat czytam o tym sukcesie, po polsku, po angielsku.
Przyjdzie pewnie pora na niemiecki, francuski...
Do ogranej aż do bólu „Ferdydurke” dołączy „Do Piachu”.
I znów będziemy czytać: sukces w Berlinie, Paryżu.
Jedynie Szanghaj zdaje się nie po drodze...
A co my mamy w Lublinie z istnienia tego teatru?