nabucco1954
10.04.07, 20:40
Cytacik z NIE
"Krou, białoruski raper, lider formacji Czerwonym po Białym odmówił
uczestnictwa w zorganizowanym przez Telewizję Polską koncercie „Solidarni z
Białorusią”. Nie odpowiadała mu forma ani program koncertu. – To chyba
koncert solidarności z Jamajką, a nie z Białorusią – drwił wskazując, że
organizatorzy zaplanowali głównie polskie piosenki, a także Boba Marleya, bo
naszym to się z wolnością kojarzy. Białorusinom niekoniecznie. Po białorusku
zaśpiewał tylko Lavon Volski z kapeli N.R.M., któremu też program koncertu
nie podobał się.
Raper Krou odmówił, bo zmierziła go komercha koncertu, zwłaszcza bracia
Mroczkowie jako konferansjerzy. Przypomniał w „Życiu Warszawy”, że w zeszłym
roku podczas podobnego koncertu większość zakontraktowanych polskich artystów
odmawiało bisów, bo nie było tego w umowie.
– To komercyjna zabawa wykorzystująca krzywdę mojego narodu – ocenił
białoruski działacz wolnościowy „dar” Polski na rzecz Wolnej Białorusi.
Pytany przez dziennikarzy, dla kogo był ten koncert, Jan Kęcik z polskiej
Wolnej Białorusi wyjaśnił: Wiadomo, że dla Polaków, polskich telewidzów.
Koncert będzie retransmitowany w telewizji, a widzowie nie chcą białoruskich
piosenek, wolą polskie.
I tak polscy demokraci zrobili dobry uczynek dla cierpiących niewolę
białoruskich murzynków. A przy okazji wzięli kasę."
To jak, burzycie dalej?
bosman