elan13
11.05.07, 00:25
Pewna bariera już pękła. Po licznych publikacjach demaskujących prawdziwe
oblicze Michnika, po bestsellerach Łysiaka, Ziemkiewicza czy Remuszki,
świadomość rzeczywistej roli Michnika i spółki w przemianach ostatnich 20-tu
lat jest powszechna.
Polacy kartami do głosowania sprowadzili na margines hołubioną przez Gazetę
Wyborczą partię demokraci.pl (dawniej Unia Wolności), a jej
postkomunistycznych sojuszników z układu magdalenkowego uczynili mało
znaczącą (acz czyniącą jazgot) opozycją. Nastąpiło nieodwracalne bankructwo
głoszonych przez guru wizji i wartości.
Cóż zatem owemu bankrutowi pozostało? Poszukiwanie zrozumienia za granicą, bo
Polacy są na to kuglarstwo odporni. Pozostała tylko żonglerka słowna,
wymyślanie "łatek" i haseł w nadziei, że powtórzone po wielokroć przez
lewicowe media wpłyną na społeczeństwo. Nie ma obawy, nie wpłyną, a
powtarzający michnikową mantrę będą tylko tracić autorytet (o ile go jeszcze
posiadają).