kamea_chateau
02.06.07, 06:26
Z całym szacunkiem, ale policjant wykonywał swoje obowiązki. Przeciez to nie
on uciekał pijany na motorze. Rodzina powinna mocno uderzyć sie w czoło a
przede wszystkim w pierś bo gdzieś zawiedli w procesie socjalizacji tego
młodego nieżyjącego juz człowieka.
Dajcie policjantowi spokój, on też będzie żył z tym do końca swych dni, a
przeciez musi gdzies pracować. Moze całej "poszkodowanej" rodzinie przyda sie
praca z psychologiem? Pewnie nie mogą się doczewkać na
odszkodowanie...obrzydliwe...