Dodaj do ulubionych

Czystość i służba Bogu

19.08.07, 18:28
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: uk Re: Czystość i służba Bogu IP: *.vlan47.shrike.lubman.net.pl 19.08.07, 18:38
      Jeżeli dla ciebie dziewictwo nie różni się od oddawania moczu to wyrazy
      współczucia: mocznica uszkodziła szare komórki. Lecz się chociaż na nogi...
      • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 19.08.07, 18:44
        seks jest taka sama czynnoscia fizjologiczna jak jedzenie , spanie, potrzeba
        milosci czy oddawaniA moczu
        tak nas zaprogramowala natura czy jak ktos wierzy stworzyl bóg, by bysmy
        funkcjonowali w szczesciu w i harmoni wszystkie te cegielki musza miec udzial w
        naszym zyciu,
        jesli choc jednej z nich zabraknie calosc robi sie niestabilna jak bydunek , z
        ktorego usunieto czesc muru,
        popieranie tego typu praktyk jest taka sama glupota jak utrzymywanie celibatu
        • Gość: jun Re: Czystość i służba Bogu IP: 149.156.31.* 19.08.07, 19:57
          jest medycznie stwierdzone, że jest dośc duża grupa osób którym seks
          do szczęścia nie jest potrzebny.. Twoje dość agresywne teorie są
          krzywdzące... nie jestem jakimś fanatycznym katolikiem, czerpie
          radość z seksu, ale też umiem docenić to na co zdecydowała się ta
          kobieta... dlczego nie chcesz zaakceptować jej wyboru? tak chętnie
          oskarża się Kościół o brak tolerancji, a czytając Twoje wypowiedzi
          nie wiele się różnisz podejściem do moherów... więcej tolerancji w
          obie strony
          • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 19.08.07, 20:40
            a podobno buddyjscy mnisi przechodza przez sciany i lewituja , wierzysz w to? ?
            Bo ja nie.
            • Gość: Jaa Re: Czystość i służba Bogu IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.07, 20:58
              Jej wybór i nic nam do tego. Ciekawe ile osób jest w stanie się
              zdobyć na jakiekolwiek wyrzeczenie, chciaż najdrobniejsze. Dla mnie
              to wielka rzecz.
              • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 19.08.07, 21:05
                kazdy znas zdobywa sie na wyrzeczenia w zyciu codziennym
                jesli ona nie lubi seksu- zadne to wyrzeczenie , jesli nie wie , ze lubi -
                glupota i zwyczajne robienie sobie krzywdy byc moze na cale zycie przy poparciu
                obludnych klechów zerujacych na ludzkiej glupocie
                • nuntaro Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 08:35
                  Tak czytam co piszesz... a ty nie jesteś przykrym przypadkiem starego kawalera czasem :)))? A może jakaś dziewica ci nie dała i jeszcze nie dlatego, że był lepszy kandydat a tobie pozostał syndrom oskarżania Kościoła o postawe psa ogrodnika (z braku lepszego sposobu na wylewanie żalu).
                  Taka jakas upierdliwośc wyziera z twych wypowiedzi. Sam prowokujesz do tego aby doszukiwac sie przyczyn twych psychicznych najwyraźniej problemów. Ostatecznie w końcu, co by cie miało obchodzić kto lubi seks lub nie albo dlaczego z niego rezygnuje, jeśli to ciebie nie dotyczy...
                  • Gość: nexen Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:20
                    Owa biedna "dziewica konsekrowana" powinna raczej udać się do lekarza psychiatry
                    lub choć psychologa i sprawdzić czy przypadkiem na pewno ma wszystko w głowie ok
                    - a może po prostu do "zwykłego" lekarza - bo po prostu ma coś nie tak z hormonami.
                    Kościół katolicki chętnie popiera patologię oraz chorych psychicznie - byle by
                    tylko mieli imię Jezusa na ustach. Przeraża mnie że w środku europy, w XXI wieku
                    dochodzi do tak barbarzyńskich obrzędów.
                    • przytomny2 Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... 20.08.07, 17:46
                      A mnie bawia tacy jak ty powolujacy sie upierdliwie na ten mityczny "XXI wiek" i
                      majacy po cichu pretensje ,ze ten wiek nie wyglada tak jak byscie chcieli i
                      sobie wyobrazali. Ta wasza "tolerancja" dla "koscielnych ekscesow" oraz
                      ewidentne "nastawienie wielokulturowe" az wam wylazi uszami. A co do tych twoich
                      zalosnych "diagnoz" to uprzejmie donosze,ze moja katolicka rodzina i otoczenie
                      jest objwem zdrowia fizycznego i psychicznego natomiast znaczna czesc moich
                      agnostycznych i ateistycznych znajomych - niekoniecznie. Maja zdecydowanie
                      wiecej zahamowan i to rowniez w stosunkach damsko-meskich. Wsrod moich
                      katolickich krewnych znajdzie sie dwoje biologow - genetykow (nauczycieli
                      akademickich , w tym bywaly w swiecie prof. uniwersytetu) oraz dwoje
                      praktykujacych lekarzy-neurologow (po II specjalizacji). A twoje uogolniajace
                      teorie nt "wplywu klechow" itp moga byc tylko skwitowane wzruszeniem ramion co
                      wlasnie robie. Widocznie zyjemy w dwoch roznych swiatach, przy czym ja nie mam
                      tendencji oskarzac srodowisk spoza Kk o genetyczna czy srodowiskowa glupote albo
                      wyjatkowa podatnosc na wplywy postwieceniowych demagogow twojego pokroju, ktorym
                      sie wydaje,ze zjedli wszystkie rozumy. Po prostu dla ciebie pewien typ ludzkich
                      decyzji jest tozsamy z "glupota" a ja widze za nimi drugie dno egzystencjalne
                      nie pozbawione tresci i sensu , choc oczywiscie decyzje takie zawsze wiaza sie z
                      ryzykiem gdy sa nieprzemyslane.

                      PS. Skadinad wszystkie wizyty znajomych u seksuologow,psychologow, psychiatrow o
                      ktorych wiem okazaly sie strata czasu.
                      • Gość: ateusz Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.adsl.alicedsl.de 20.08.07, 17:53
                        ty jestes przytomny inaczej...przeciez mamy XXI wiek i kobicina
                        powinna sie zbadac czy wszystko z nia w porzadku..jezeli tak to
                        niech sobie robi co chce z swoim przyrodzeniem,a kk niech nie robi
                        sredniowiecznych spektakli....
                        • tetlian Współczuję jej 20.08.07, 17:56
                          Współczuję jej. Może teraz myśli, że wytrwa. Ale prędzej czy później będzie
                          miała ochotę na faceta (lub kobietę), a wtedy będzie cierpieć. A wszystko w imię
                          wymyślonej istoty nadprzyrodzonej :(
                          • przytomny2 Re: Współczuję jej 20.08.07, 18:10
                            Uprzejmie donosze ,ze Istota Nadprzyrodzona nie zostala wymyslona!!!
                            Stwierdzam tez ,ze znam wiele kobiet, ktore wytrwaly w tego typu postanowieniach
                            z dobrym skutkiem dla zdrowia wbrew efemeryczym medycznym teoryjkom i takim jak
                            ty "doradcom".
                            • Gość: frog Re: Współczuję jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:13
                              przytomny2 napisał:
                              > Uprzejmie donosze ,ze Istota Nadprzyrodzona nie zostala
                              wymyslona!!!

                              I zapewne posiadasz na to koronny dowód w postaci ... głębokiego
                              przekonania. Ha, ha ...
                              • Gość: poszceklu To jej wolno, a gejom nie? IP: *.aster.pl 20.08.07, 19:56
                                • Gość: mar Kiedyś walczyłem w Mandzurii, IP: 82.139.157.* 21.08.07, 08:29
                                  Walczyłem w Mandżurii,ale czegoś takiego w życiu nie widziałem
                                  • Gość: bartlex Re: Kiedyś walczyłem w Mandzurii, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 08:33
                                    A co, Mandżuria to Pan Jezus w pigułce?
                              • and_nowak Re: Współczuję jej 21.08.07, 15:01
                                Gość portalu: frog napisał(a):
                                > przytomny2 napisał:
                                > > Uprzejmie donosze ,ze Istota Nadprzyrodzona nie zostala
                                > wymyslona!!!
                                > I zapewne posiadasz na to koronny dowód w postaci ... głębokiego
                                > przekonania. Ha, ha ...

                                A masz może dowód jej NIEISTNIENIA ?
                                Ha, ha ...
                                • tetlian Dowód nieistnienia? :) 21.08.07, 17:30
                                  > A masz może dowód jej NIEISTNIENIA ?
                                  > Ha, ha ...

                                  A od kiedy to się dowodzi nieistnienie czegoś? A masz może dowód nieistnienia
                                  Latającego Potwora Spaghetti? A masz może dowód nieistnienia smerfów? A masz
                                  może dowód nieistnienia życia na planecie X w systemie odległym od nas o tysiąc
                                  lat świetlnych?

                                  Można tak w nieskończoność wymieniać. Ale wierzyć we wszystko co możliwe tylko
                                  dlatego, że nie ma dowodu nieistnienia na to, byłoby głupotą.
                                • Gość: frog Re: Współczuję jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:06
                                  Nieistnienie jest stanem naturalnym, którego się nie dowodzi.
                                  Ludzkość wie o tym i respektuje tę zasadę od początków nauki czyli
                                  od starożytności. Dowieść można tylko istnienia czegoś lub kogoś.
                                  Twój śmiech był przedwczesny i wynikał - niestety - z braku
                                  dostatecznej wiedzy.
                                  • tetlian Re: Współczuję jej 21.08.07, 18:14
                                    Znaczy nieistnienie czegoś da się dowieść poprzez wykazanie wewnętrznej
                                    sprzeczności w opisie tego obiektu. Na przykład bardzo łatwo dowieść
                                    nieistnienie trójkąta o dwóch kątach prostych.

                                    Ale jeśli coś jest teoretycznie możliwe (jak na przykład niewidzialne i
                                    niewykrywalne macki Latającego Potwora Spaghetti ;)), to faktycznie dowieść
                                    nieistnienia tego się nie da.
                                    • Gość: frog Re: Współczuję jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:19
                                      Trójkąt jest tylko pojęciem geometrycznym, w stosunku do którego
                                      słowo "istnienie" ma zupełnie inny wymiar niż w przypadku obiektów
                                      materialnych. Miałem na myśli te ostatnie, których nieistnienia
                                      dowieść nie sposób. Obrazuje to ładnie twój przykład z potworem.
                            • Gość: arm Re: Współczuję jej IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:20
                              Jak nie, przeciez sama się wymyslila, bo na początku był tylko Chaos, a potem stała się Światłość, czyu nie ?
                          • Gość: adamicus Re: Współczuję jej IP: *.rybnet.pl 20.08.07, 23:17
                            JEZUS ŻYJE iofiara tej dziewczyny jest na to dowodem.
                            ---
                            Iz54,10
                            • Gość: arm Re: STARY, to Elvis zyje, a nie Jezus. IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:21
                              :P
                        • przytomny2 Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... 20.08.07, 18:07
                          Kloejny epatujacy sie tym XXI wiekiem z jego zbiorem technicznych gadzetow i
                          doraznych tlumaczen oraz medycznych teoryjek. A moze ta "kobicina!" inaczej
                          widzi te sprawy niz ty i tylko tobie sie to w lebku nie miesci???
                          A moze rowniez w wieku XXI jest miejsce na inspiracje spoza sfery erogennej??? W
                          koncu podobno jest to wiek wolnego wyboru drogi zyciowej a z twoich "zyciowych
                          porad" wynika cos przeciwnego. W moim otoczeniu znam z pol tuzina takich
                          "kobicin", ktore zdecydowanie lepiej sie zrealizowaly zyciowo niz ty (sa
                          lekarzami, nauczycielami akademickimi czy chocby nauczycielkami czy
                          ekonomistakami) i znajduja w sobie chec do zycia i to niekoniecznie przy
                          zbijaniu bakow przy witrynie jak ty to robisz.

                          I moze juz przestan bredzic n/t "sredniowiecza" (pierwotny Kosciol ma rodowod
                          starozytny jak bys nie wiedzial a egzystuje od 2000 lat a nie tylko w
                          sredniowieczu). Zmien moze juz ta typowa dla roznych a ateuszy i detych
                          agnostykow plyte bo to juz nudne!!!!
                          • Gość: a Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.adsl.alicedsl.de 20.08.07, 18:27
                            nieszczesny czlowieku..twoj fanatyzm jest rowny twojemu przekonaniu
                            o szczegolnosci czynu tej niespelna rozumu kobiecinki...powiedz mi
                            madralo jakie to ma znaczenie ,ze przestanie byc kobieta, a
                            powodowana swoim religijnym fanatyzmem stanie sie niewolnica wlasnej
                            slabosci...czy ty jestes taki najwny,zeby myslec,ze ta kobieta
                            bedzie bardziej wartosciowa kiedy wyprze sie swojego powolania bycia
                            zona i matka???...religijny fanatyzm zabiera wam mozliwosc
                            racjonalnego myslenia i powoduje niebezpieczne reakcje...
                            • Gość: ateusz zamiast a powinno byc ateusz IP: *.adsl.alicedsl.de 20.08.07, 18:33
                            • zolwik_k Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... 20.08.07, 19:10
                              LUDZIE, TOLERANCJI!

                              w dwie strony...

                              starszne...
                              • Gość: aron Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.lublin.enterpol.pl 20.08.07, 19:12
                                zolwik_k napisała:

                                > LUDZIE, TOLERANCJI!
                                >
                                > w dwie strony...

                                pokaż mi gdzie jest napisane, że tolerancja obowiązuje również wobec
                                katoli.
                                • Gość: olo Katole na Madagaskar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 12:37
                                  Was katoli to trzeba izolować i komuszym wzorem zaproponować wywózkę na Madagaskar. Ustawicie sobie krzyżyków, nakarmicie się różańcem i będziecie się modlić do rodzących dziewic, duchów świętych i wpatrywać w gęsty las, a nuż na konarze pojawi się oblicze tej co urodziła nie tracąc hymenu.
                            • Gość: otak2 do przytomnego IP: *.locon.net.pl 21.08.07, 15:54
                              Ej ziomuś, co Ty się tak nosisz tą swoją wykształconą rodzinką i znajomymi co?
                              Pewnie z takim podejściem to jak ktoś po zawodówce to mu pewnie ręki nie
                              podajesz. Wyluzuj bo jeszcze szlachcicem zostaniesz.

                              Kobiecina się zaślubiła i tyle, na szczęście mamy 21 wiek i biedaczka nie będzie
                              musiała w jakieś ciemnej klatce siedzieć o chlebie i wodzie tylko będzie
                              spokojnie sobie żyła w swojej czystości i tyle i przy okazji może jakiegoś
                              fajnego bloga napisze jak to jest być czystym a może i reklamę zrobi i więcej
                              rówieśniczek, ba może i rówieśników pójdzie w jej ślady. Więc wszystko przed
                              Tobą. Jej wybór jej życie mnie nic do tego. Ot po prostu, czegoś w życiu nie
                              spróbuje...
                          • Gość: Elizja Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.rybnet.pl 20.08.07, 21:08
                            przytomny2 - dziękuję za rzeczowe wypowiedzi. Nic dodać, nic ująć.
                            Pozdrawiam ciepło.
                        • Gość: mmm Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 19:14
                          a mnie się wydaje, że nic ci do tego
                        • and_nowak Re: Raczej do lekarza - może już była ? 21.08.07, 14:56
                          Gość portalu: ateusz napisał(a):
                          > ty jestes przytomny inaczej...przeciez mamy XXI wiek i kobicina
                          > powinna sie zbadac czy wszystko z nia w porzadku..jezeli tak to
                          > niech sobie robi co chce z swoim przyrodzeniem,a kk niech nie robi
                          > sredniowiecznych spektakli....

                          1. Nie wiesz, czy ona nie była u lekarza. Zazwyczaj KK żąda badań
                          psychiatrycznych, żeby odróżnić poświęcenie od dewiacji. Nie kazdy może zostać
                          księdzem, czy zakonnicą. Zapewne więc owa dziewica również była badana.

                          2. Dlaczego "XXI wiek" ma być uzasadnieniem dla wszelkich "nowoczesności" ??? W
                          Wa-wie oblepiają restauracje nalepkami "homo-friendly" i piszą, że inni JESZCZE
                          tego nie robią. Czy miarą nowoczesności jest propaganda homoseksualna, zycie na
                          kocią łapę i dzieci pozamałżeńskie ? Dlaczego restauracja ma się zajmować
                          seksualnością klienteli ???
                          Daleko mi od Radia Maryja, ale nie wszystko co nowe uważam za nowoczesne. Sodomę
                          już mieliśmy.

                          3. Osobiście nie uważam dziewictwa konsekrowanego za dobry pomysł, ale z drugiej
                          strony to nie mój wybór.
                      • Gość: frog Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:17
                        przytomny2 napisał:

                        > Wsrod moich katolickich krewnych znajdzie sie dwoje biologow -
                        genetykow (nauczycieli akademickich , w tym bywaly w swiecie prof.
                        uniwersytetu) oraz dwoje praktykujacych lekarzy-neurologow (po II
                        specjalizacji).

                        No, to współczuję ich studentom i pacjentom. Profesor pewnie jest
                        kumplem starszego Giertycha i uczy o smoku wawelskim, a neurolog
                        leczy zaklinaniem choroby z listkiem bobkowym na czole.
                        • Gość: Cool observer Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.chello.pl 20.08.07, 20:12
                          Ten neurolog to raczej leczy nie "z listkiem bobkowym na czole", ale z listkiem figowym w innym miejscu ;). Zwłaszcza gdy pacjentem jest młodsa i atrakcyjna. Tacy pobożni obłudnicy zwykle dobrze wiedzą, co do czego służy :)))
                      • Gość: anka Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.bph.pl 21.08.07, 14:50
                        Jeśli z definicji zdrowia, o którym piszesz wyłączymy otwartość
                        umysłu i wolność od przesądów i zabobonu to Twoja katolicka rodzina
                        jest... zdrowa.
                    • Gość: bezportek Tolerancja tylko dla meneli? IP: *.access.ntelos.net 20.08.07, 17:58
                      Poznac dialektyke lewicy po calkowitym braku tolerancji dla
                      wszystkiego, czego nie obejmuja dogmaty tej sekty. Wedle katechizmu
                      menela, tylko brud, smrod i jego wlasne zabobony sa godne
                      nasladowania i powinny byc (w ramach prawa wyboru) wybierane przez
                      wszystkich, zawsze i wszedzie . Jesli ktos myje brudny zadek, czesze
                      wlosy, czysci buty i nie bierze zasilku - to w opinii lewoskreta
                      musi byc imperialistycznym, prawicowym wstecznikiem. Nie tak, biedny
                      blokersie? Na drugi raz wyszoruj sie porzadnie, bedzie mniej
                      dokuczal swierzb egzystencjalny.
                      • vickydt Re: Tolerancja tylko dla meneli? 20.08.07, 18:09
                        akurat zganianie na lewicę całego zła tego swiata i konfrontowanie
                        go z naukami i wystepkami kk jest chichotem historii. Kto jak nie
                        przedstawiciele kk głoszą równość i gloryfikują (blokersie) ubóstwo,
                        które tak ganisz?
                        • Gość: hehe Re: Tolerancja tylko dla meneli? IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 19:17
                          ale KK nie przymusza do ubóstwa w przeciwieństwie do lewicy
                      • Gość: gallus Re: Tolerancja tylko dla meneli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:20
                        Ty nie tyle jesteś bez portek, co bez rozumu, ale za to z obsesją
                        antylewicową. Pójdź do lekarza, może jeszcze nie jest za późno.
                    • Gość: em-ma Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:21
                      >,,Przeraża mnie,że w środku Europy, w XXI wieku dochodzi do tak barbarzyńskich
                      (...)"
                      ...wymagań, że wszyscy powinni (muszą-?)seks ,,uprawiać", że nie widzą w nim
                      formy więzi miłości, nie cenią (sobie) wierności,spłycają i wulgaryzują dobro
                      związku, pomijając klimat, atmosferę i głębię odniesień. Mówi się, że i "brylant
                      wymaga oprawy".Układy ,"na próbę"(egoizmu),które nie dają żadnej gwarancji i są
                      dla którejś ze stron zawsze nierówne,brak szacunku,
                      odpowiedzialności,dobroci,itd..
                      Także za parawanem seksu - ,,spychotechnika" dnia codziennego.
                      Piękny jest ślub czystości Bogu. Z modlitwą,w służbie innym. Ukłony...
                      • Gość: arm Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:23
                        A skad ona ma to wiedziec, skoro nie bylo jej dane, jak premierowi? ;]
                    • Gość: mika Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 21:37
                      Bez przesady. Niektorzy naprawde nie potrzebuja seksu, albo w bardzo niewielkim
                      stopniu. Ludzie sa rozni. Niektorzy maj potrzebe poswiecenia czego waznego w
                      imie zyzszej sprawy. Zony poswiecaja kariere dla nic nie wartych mezow i
                      bachorow. Swiat jest skompllikowany.
                      • Gość: ania.downar Re: Raczej do lekarza a nie kościoła... IP: *.chello.pl 21.08.07, 06:14
                        A ilez to zon po kilku latach malzenstwa praktykuje to samo, jedynie
                        bez slubowania... Bez przesady, nie ma powodu by ja potepiac.
                  • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 20.08.07, 19:50
                    tak nuntaro rozszyfrowałes mnie, mam problemy przez jedna stara panne bardzo
                    aktywnie praktykujaca, ktorej pomieszalo sie w glowie i stad moja niechec do
                    kosciola oraz tego typu oszolomskich praktyk
                    ps. dziewice nie bardzo mnie pociagaja, bo nudne
                    • Gość: stasi1 za dziewice podobno w burdelach dużo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 20:56
                      więcej płaci niż za normalne k.
                • przytomny2 Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 17:31
                  Czy juz ci mowilem ,ze bredzisz ze swoimi "ocenami" na poziomie "oswieconych
                  znawcow" spod budki z piwem?? Jesli nie to teraz ci to mowie "ekspercie" od
                  siedmiu bolesci.

                  PS I jeszcze jedno: antykoscielne fobie, wymyslanie przy kazdej okazji "klechom"
                  oraz wierzacym od idiotow i uzurpowanie sobie tytulu do takich ocen nie zastapi
                  (wyraznie brakujacych w twoim przypadku) szarych komorek. Tak samo jak
                  powolywanie sie na efemeryczne "teorie medyczne", ktore z reguly nie grzesza
                  precyzja i zmieniaja sie co 5 lat jak w kalejdoskopie. Nie wszystko zreszta co
                  wychodzi pod szyldem "nauka" ma rece i nogi choc takim bezwarunkowym milosnikom
                  wszechnauk jak ty mogloby sie tak wydawac.
                • Gość: bugs Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 19:30
                  jej pochwa- jej sprawa. Tobie pozostaje uszanowac jej wybor
                  • Gość: kromek Re: Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 21.08.07, 11:14
                    > jej pochwa- jej sprawa. Tobie pozostaje uszanowac jej wybor

                    Jestem tego samego zdania, ale dręczy mnie tylko jedno pytanie - PO CO?

                    I chciałbym tu szczerze, bez złośliwości spytać - bo nie wiem - czy w Piśmie
                    jest gdzieś napisane, że Bóg szarpie z wściekłości swoją siwą brodę i marszczy
                    groźnie brew, kiedy ktoś wykorzystuje swoje genitalia zgodnie z ich
                    przeznaczeniem? Albo że posiadaczki błony dziewiczej wita w niebie z otwartymi
                    ramionami? Skąd się wzięła ta antyseksualna histeria w katolicyzmie?
                    • Gość: miramaks Re: Czystość i służba Bogu IP: *.provision.ro 21.08.07, 11:22
                      to jest tak - dziewczyna ma 31 lat i (jak głoszą warunki ślubu)
                      nigdy ne zaznała radości seksu; ze względu na wiek jej sanse
                      znalezienia partnera drastycznie maleją, więc dla spokojności ducha
                      wybiera sobie wiarę, jako wytłumaczenie swojego samotnego trybu
                      zycia; tak dla zdrowia psychicznego...
                      i wszystko jasne
                    • Gość: miłka Re: Czystość i służba Bogu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 12:21
                      pewnie ma to samo podłoże co seksualna histeria w świecie
                      konsupcjonizmu. Teraz jak ktoś otwarcie przyzna się do braku
                      zainteresowania seksem naraża sie na ataki wszelkiej maści znawców
                      od seksu , którzy robią to dwa razy w miesiącu a mają najwięcej do
                      powiedzenia.
                      • Gość: kromek Re: Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 21.08.07, 14:26
                        Gość portalu: miłka napisał(a):

                        > pewnie ma to samo podłoże co seksualna histeria w świecie
                        > konsupcjonizmu.

                        czyli JAKIE?

                        > Teraz jak ktoś otwarcie przyzna się do braku
                        > zainteresowania seksem naraża sie na ataki wszelkiej maści znawców
                        > od seksu , którzy robią to dwa razy w miesiącu a mają najwięcej do
                        > powiedzenia.

                        Brak zainteresowania to jedno, ślubowanie czystości dla Boga to drugie - i ja
                        się chcę dowiedzieć, naprawdę szczerze chcę, gdzie jest napisane, że Bóg daje
                        "bonus" ludziom o nieużywanych genitaliach?
                      • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 16:23
                        Ja to robie dwa razy dziennnie, a nawet cztery jak najdzie mnie
                        ochota. Nie licze masturbacji :) (kilka razy dziennie)


                        Wszystkim wokol doradzam i polecam. SEX jest najlepszym
                        wynalazkiem.... Ewolucji, Boga, Wielkiego Potwora Spaghetti... Mam
                        to gdzies. Gdybym byl wiezacy i Bog zakazywal mi sexu (jak to jest w
                        KKz zakonikami), to olalbym takiego Boga.


                        Dla wszelkiej masci swietoszkow, ktorzy robia to z obowiazku i tylko
                        dla poczecia... Mam zasady moralne. Zapewne zyje w mniejszym
                        zaklamaniu niz wy biedni katole.... Mam ochote na sex, to go
                        uprawiam, mam ochote jesc, to jem. Mam ochote pic - pije. Wazne jest
                        dla mnie jedno. Moja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna wolnosc
                        innego czlowieka. tyle i az tyle.
                        • bartlex Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 16:50
                          A jak będziesz miał chcicę, a Twoja żona akurat będzie w niedyspozycji? Dojrzały
                          człowiek potrafi nad tym zapanować. Bóg jest wszechmogący i z Bożą pomocą jest
                          to możliwe. Dojrzały człowiek na pierwszym miejscu stawia powinności
                          (moralność), a nie pragnienia (uczucia i zmysły). Pragnienia są na pierwszym
                          miejscu u dzieci i zwierząt.
                          • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 17:27
                            Jak zajdzie taka sytuacja, to sie masturbuje...

                            co do pragnien - tak to sobie tlumacz biedaku i cisnij w sobie... Z
                            tego rodza sie pozniej dewiacje typu pedofil
                            • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 17:28
                              No i sa inne kobiety...
                            • Gość: bartlex Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:01
                              Zatem jesteś na poziomie dziecka lub zwierzątka.
                          • Gość: grant Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:27
                            bartlex napisał:

                            > A jak będziesz miał chcicę, a Twoja żona akurat będzie w
                            niedyspozycji? Dojrzały człowiek potrafi nad tym zapanować. Bóg
                            jest wszechmogący i z Bożą pomocą jest to możliwe.

                            A bez bożej pomocy nie? O kurna, to jak ja to robię, że odpuszczam
                            żonie kiedy boli ją głowa? Noooo, chyba, że twój bóg pomaga również
                            mnie, ateiście, choć wcale go o to nie prosiłem.
                            • Gość: bartlex Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:04
                              A dlaczego miałby Ci nie pomagać w czymś co jest dobre?
                              • Gość: grant Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 22:59
                                Ty mi lepiej powiedz dlaczego w ogóle miałoby być coś takiego jak
                                bóg? Jakie przesłanki za tym przemawiają?
                                Tylko oszczędź sobie bajd w rodzaju Biblia itp, pytam o poważne
                                przesłanki logiczne.
                    • Gość: niewierzący Re: Czystość i służba Bogu IP: 212.244.68.* 21.08.07, 13:41
                      z tego samego powodu, dlaczego ludzie oglądają piłkę nożną. Po co
                      patrzeć jak 22 gości biega za kawałkiem nadmuchanej skóry? Przecież
                      to jest głupie! A jednak, nie ma to jak popatrzeć na Ligę Mistrzów
                      sącząc do tego piwko. Ona czerpie radochę z tego że się nie pobzyka
                      i już. Jej sprawa, ja tego nie rozumiem, ale nic mi, ani innym do
                      tego.
                      • Gość: kromek Re: Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 21.08.07, 14:34
                        > Ona czerpie radochę z tego że się nie pobzyka
                        > i już.

                        No właśnie, podejrzewam, czerpanie radochy z czegokolwiek jest niemiłe Bogu.
                        Bogu miłe jest samoumartwianie. Może zatem, idąc tym tropem, jeśli ta pani nie
                        odczuwa potrzeb seksualnych, tym bardziej powinna zaciskać zęby i zaludniać
                        ziemię dziećmi jakiegoś dobrego, nieuznającego antykoncepcji Polaka-katolika?
                        Wtedy nagroda w niebiesiech murowana.

                        A piłka nożna, owszem, nie tylko jest - jak większość sportów - głupia, ale też
                        bardziej od innych nudna.
              • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:20
                Gość portalu: Jaa napisał(a):
                > Jej wybór i nic nam do tego. Ciekawe ile osób jest w stanie się
                > zdobyć na jakiekolwiek wyrzeczenie, chciaż najdrobniejsze. Dla
                mnie
                > to wielka rzecz.

                A możesz wskazać jakiś istotny cel tego wyrzeczenia, który czyniłby
                je OBIEKTYWNIE wartościowym?
                • przytomny2 Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 17:58
                  A co to znaczy ,ze taki wybor (z natury subiektywny) ma byc "obiektywnie
                  wartosciowym". I kto ma dokonywac wedlug ciebie oceny tego wyboru???
                  Wybor egzystencjalny potwierdzony slubami w swiatyni ma podloze wyznaniowe i
                  wiaze sie z akceptownym swiatopogladem, w tym sensie jest konsekwentny i na
                  gruncie filozoficznym wartosciowy. Ma wymiar publicznego swiadectwa i wymiar
                  potwierdzenia wlasnych przekonan,ktore przestaja byc pustymi deklaracjami o ile
                  sluby sa realizowane.
                  A niezaleznie od tego skladniaja do szukania inspiracji zyciowych w rejonach
                  powyzej pasa. Ludzie rozwijajacy mozgowie duzo pozniej zapadaja na demencje a
                  wstrzemiezliwosc plciowa, we wszystkich przypadkach jakie znam wyszla tym
                  ososbom na zdrowie, juz nie mowiac o zaoszczedzeniu czasu uzywanego przez innych
                  na jalowe z reguly dorazne romasowanie.
                  • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:29
                    > ... Ludzie rozwijajacy mozgowie duzo pozniej zapadaja na demencje
                    a wstrzemiezliwosc plciowa, we wszystkich przypadkach jakie znam
                    wyszla tym ososbom na zdrowie, juz nie mowiac o zaoszczedzeniu
                    czasu uzywanego przez innych na jalowe z reguly dorazne
                    romasowanie.

                    Taaaa, kto rano wstaje temu panbóg daje, a czarny kot znaczy
                    nieszczęście. Czy twój pseudonim "przytomny" to taka prowokacja
                    intelektualna?
                    Obiektywne wartości jak najbardziej istnieją i jest ich wiele,
                    także w sferze tzw. duchowej, m.in. szczerość, uczciwość,
                    prawdomówność itd. Podobnie z wartościami egzystencjalnymi.
                    Nie mam nic do subiektywnego wyboru tej kobiety, ale utrzymywanie,
                    że może on mieć jakąś wartość dla wyimaginowanej istoty pod nazwą
                    Pan Bóg jest zwyczajnym nadużyciem i praktyką szamańską.
                • Gość: Red5 Re: Czystość i służba Bogu IP: *.net.autocom.pl 21.08.07, 02:31
                  Oczywiscie- usuniecie sie z puli genetycznej. OBIEKTYWNIE wartościowe. Popieram.
                  • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:14
                    Gość portalu: Red5 napisał(a):
                    > Oczywiscie- usuniecie sie z puli genetycznej. OBIEKTYWNIE
                    wartościowe. Popieram

                    Słusznie, masz całkowitą rację. Przeoczyłem ten ważny aspekt
                    sprawy. :)))
              • Gość: olo Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:22
                Skoro nazywasz zrezygnowanie z podstawowej potrzeby fizjologicznej wyrzeczeniem, to ja proponuję ci wyrzec się np. snu, albo owego wspomnianego już oddawania moczu.

                Widzę, że kompletnie nie rozumiesz istoty ludzkiej seksualności.
              • big-lebowski Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 11:19
                > Dla mnie to wielka rzecz.

                ale po co to wyrzeczenie? Co ono zmieni? Po co ono jest? Komu ono jest
                potrzebne? Czy świat będzie lepszy jak ona pozostanie dziewicą?
                to jakaś fanaberia tej dziewczyny bez większego znaczenia. Ani to wielka rzecz,
                ani do czegokolwiek potrzebna.
                • Gość: Jesus Quintana See what happens Larry??? See what happens??? IP: 81.144.219.* 20.08.07, 17:41
                  Lebowski - u r absolutely right. They may fool the fucks from the
                  league office. The next thing they will say that you get hairy
                  fingesr from having a wank. Laughable!!! Let's go bowling!
                • Gość: Kacze Bajdy Re: Czystość i "służba Bogu" IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 20.08.07, 17:43
                  Fakt... Coz, kosciol rzymsko-katolicki (przynajmniej dla mnie)
                  stanowi jedno wielkie wypaczenie chrzescijanstwa i jego idealow!
                • Gość: k. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.pasnet.cz 21.08.07, 06:01
                  a ty po co jestes? i komu jestes potrzebny?
                  moze bys sie wobec tego wylaczyl, co?
                  • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:22
                    Big-lebowski trochę niepotrzebnie uogólnił sprawę. Rzecz w tym, że
                    nie ma argumentów na to, iż Panu Bogu czyjeś dziwictwo jest do
                    czegoś przydatne.
              • patman Czyj wybór? Nie opowiadaj bajek 21.08.07, 06:38
                Czy tysiące młodocianych członków Hitlerjugend wstąpiło do tej paskudnej organizacji, bo tak im się zachciało? To nie był żaden akt wolnej woli, która z resztą nie istnieje, tylko skutek oddziaływania propagandy, prania mózgów i manipulacji. Czym różni się postępowanie kościoła, który zaczyna demolować ludzkie umysły już od pierwszych chwil uzyskiwania przez nie świadomości?
                • Gość: aron Re: Czyj wybór? Nie opowiadaj bajek IP: *.lublin.enterpol.pl 21.08.07, 07:13
                  patman napisał:

                  > Czy tysiące młodocianych członków Hitlerjugend wstąpiło do tej
                  >paskudnej organi zacji, bo tak im się zachciało? To nie był żaden
                  >akt wolnej woli, która z reszt ą nie istnieje, tylko skutek
                  >oddziaływania propagandy, prania mózgów i manipula cji. Czym różni
                  >się postępowanie kościoła, który zaczyna demolować ludzkie umys ły
                  >już od pierwszych chwil uzyskiwania przez nie świadomości?


                  nikt cię nie trzyma na siłę w Polsce gdzie kościół demoluje mózgi.
                  Możesz poprosić o azyl na Białorusi.
                  • Gość: frog Pranie mózgów w czystej postaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:40
                    Czy ty, biedaku, masz tylko takie argumenty? Twoje wysyłanie
                    oponentów na Białoruś nie jest nawet zabawne, więc się nie wysilaj.

                    "Pranie mózgów" przez katolików jest oczywistym, niezaprzeczalnym
                    faktem i zaczyna się już w beciku, kiedy to bez wiedzy i zgody
                    dziecka wyczynia się nad nim różne szamańskie gesty i anektuje do
                    katolickiej sekty. Następnie przymusza się dzieci do klękania,
                    skłądania rączek i klepania niezrozumiałych paciorków do jakiejś
                    fikcyjnej "bozi". Po pewnym czasie dziecko takie nie odróżnia już
                    rzeczywistości od fikcji i traktuje ową "bozię" jako coś faktycznie
                    istniejącego, od czego jest uzależnione. W ten sposób staje się
                    zakładnikiem światopoglądu katolickiego i trzeba nie lada silnej
                    osobowości aby kiedykolwiek wyrwać się z tej matni i wyzwolić
                    własny umysł.
                    Katolicka indoktrynacja to "pranie mózgów" w czystej, krystalicznej
                    postaci!
                    • aron2004 Re: Pranie mózgów w czystej postaci 22.08.07, 22:18
                      Gość portalu: frog napisał(a):

                      > Czy ty, biedaku, masz tylko takie argumenty? Twoje wysyłanie
                      > oponentów na Białoruś nie jest nawet zabawne, więc się nie wysilaj.

                      Ja chcę żeby moi oponenci mogli żyć w państwie świeckim. Zapewne u
                      Łukaszenki byliby szczęśliwi.

                      >
                      > "Pranie mózgów" przez katolików jest oczywistym, niezaprzeczalnym
                      > faktem i zaczyna się już w beciku, kiedy to bez wiedzy i zgody
                      > dziecka wyczynia się nad nim różne szamańskie gesty i anektuje do
                      > katolickiej sekty.

                      Bez zgody dziecka zmusza się je też, żeby nie robiło w majtki.
                      Musisz zainteresować tym jakiegoś rzecznika praw dziecka.


                      > Następnie przymusza się dzieci do klękania,
                      > skłądania rączek i klepania niezrozumiałych paciorków do jakiejś
                      > fikcyjnej "bozi".

                      Zmusza się je też do jedzenia nożem i widelcem. Faszyzm.

                      >Po pewnym czasie dziecko takie nie odróżnia już
                      > rzeczywistości od fikcji i traktuje ową "bozię" jako coś
                      >faktycznie
                      > istniejącego, od czego jest uzależnione. W ten sposób staje się
                      > zakładnikiem światopoglądu katolickiego i trzeba nie lada silnej
                      > osobowości aby kiedykolwiek wyrwać się z tej matni i wyzwolić
                      > własny umysł.

                      Czyli trzeba odebrać dzieci katolickim rodzicom i przymusowo
                      umieścić je w domach dziecka, gdzie za modlenie się do "boga" będą
                      karane chłostą?

                      > Katolicka indoktrynacja to "pranie mózgów" w czystej,
                      >krystalicznej
                      > postaci!

                      Jak ci się nie podoba katolicka indoktrynacja to wyjedź na Białoruś.
                      Nikt cię w Polsce na siłę nie trzyma.
              • Gość: kim Re: Czystość i służba Bogu IP: *.flatrate.dk 21.08.07, 18:21
                Nie chce, nie musi... ale po co robic z tego widowisko??
            • Gość: tralalala Re: Czystość i służba Bogu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 10:35
              św. Franciszek podczas modlitw lewitowal - i to też wydaje Ci się dziwne?
              • Gość: grant Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:44
                Kaszpirowski też wywołuje stany psychotyczne, w których ludzie
                widują lewitujące postaci. Dlatego gdybyś nawet napisał, że święty
                Franciszek fruwał jak orzeł, też bym się nie zdziwił.
            • kwiat_gruszki Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 12:29
              Jestem ateistką. Nie jest to z mojej strony żadna poza, po prostu
              nie wierzę. Ale szanuję prawo drugiego człowieka do własnych
              wyborów. Jeśli ta kobieta poszła taką droga, jej i tylko jej
              sprawa.
              Co do potrzeb seksualnych, to pewnie Cie zdziwię efad4d, ale to nie
              do końca to samo co oddawanie moczu. Mocz musi oddawać każdy,
              uprawiac seks niekoniecznie. Jedną z konsekwencji rewolucji
              seksualnej jest powszechne acz mylne przekonanie, że człowiek, jako
              istota płciowa MUSI w okresie dojrzałości płciowej seks uprawiać z
              pewną częstotliwością. Jeśli tego nie robi, cos jest z nim "nie w
              porządku". Tymczasem z potrzebami seksualnymi jest róznie, jedni
              maja większe, inni mniejsze. Część, i to całkiem spora, nie odczuwa
              ich w okresach abstynencji jakoś strasznie i pewnie Cie zdziwię
              efad4d to się mieści w normie. Seksualność człowieka jest sprawą
              niezwykle złozoną. Upraszczając, i to ostro upraszczając, w
              populacji są osoby heteroseksualne, homoseksualne i takie które nie
              mają dużych potrzeb i doskonale potrafią się obyc "bez".
              Analogicznie jest w świecie zwierzat. Wystarczy sięgnąć po kilka
              podreczników i sobie o tym poczytać (podręczników, a nie poradników
              z kiosku czy kolorowych gazetek). żałuje bardzo, ze w szkołach nie
              ma wychowania seksualnego, na którym byłaby przekazywana rzetelna
              wiedza. Poźniej mamy takich domorosłych seks-ekspertów, którzy
              porównują seks do oddawania moczu. Jeśli nie można sie czegos
              dowiedziec w szkole lub domu, zawsze mozna poczytać. Od czytania
              książek efad4d korona jeszcze nikomu z głowy nie spadła.
              • Gość: arm Re: Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:49
                Podobno Zygmontowi Wazie spadła, jak czytał.
              • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 16:31
                kwiat_gruszki napisała:

                Tymczasem z potrzebami seksualnymi jest róznie, jedni
                > maja większe, inni mniejsze. Część, i to całkiem spora, nie
                odczuwa
                > ich w okresach abstynencji jakoś strasznie i pewnie Cie zdziwię
                > efad4d to się mieści w normie. Seksualność człowieka jest sprawą
                > niezwykle złozoną. Upraszczając, i to ostro upraszczając, w
                > populacji są osoby heteroseksualne, homoseksualne i takie które
                nie
                > mają dużych potrzeb i doskonale potrafią się obyc "bez".


                W swietle tego co napisalas, sugerujac, ze ta osoba nie odczuwa
                wielkiej potrzeby kontaktu cieklesnego, wiec nie bedzie jej to
                doskwierac. Postawie nastepujace stwierdzenie...;


                co to za umartwianie, skoro ona sexu nie potrzebuje! To tak jakby
                ktos, kto nie ciepi slodyczy wyzekl sie czekolady... Kuriowum i
                totalny brak sensu. Niech dla Boga zrezygnuje z czegos, na czym
                bardzo jej zalezy, co jest dla niej wazne. Skoro jest dziewica w
                wieku 31 lat, to seks ewidentnie nie jest dla niej wazny.
                Inaczejhormony popchelyby ja w ramiona jakiegokolwiek kochanka.
                • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 16:32
                  Nie zwazajcie na literowki....
          • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 19.08.07, 21:19
            nigdzie nie napisałem , ze jestem tolerancyjny , p uwazam , ze ta
            nietolerancyjna , wysoce szkodliwa oraz pasozytnicza organizacje jaka jest kk
            nalezy traktowac nietolerancyjnie
            • Gość: aron Re: Czystość i służba Bogu IP: 83.238.201.* 19.08.07, 22:46
              efad4d napisał:

              > nigdzie nie napisałem , ze jestem tolerancyjny , p uwazam , ze ta
              > nietolerancyjna , wysoce szkodliwa oraz pasozytnicza organizacje
              >jaka jest kk
              > nalezy traktowac nietolerancyjnie

              Czyli akceptujesz np. metody kapitana Piotrowskiego?
              • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 19.08.07, 23:46
                a ty znasz cos takiego jak stopnie szarosci? Czy tylko czernie i biele?
                metody kapitana piotrowskiego mi nie odpowiadaja , bo jestem przeciwnikiem przemocy
                • nuntaro Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 08:51
                  Gość portalu: ef napisał(a):

                  > a ty znasz cos takiego jak stopnie szarosci? Czy tylko czernie i biele?
                  > metody kapitana piotrowskiego mi nie odpowiadaja , bo jestem przeciwnikiem przemocy

                  Ufff... chyba powinniśmy być uspokojeni. Może jeszcze uda ci sie zauwazyć pare innych pożytecznych i ważnych postaw godnych porządnego człowieka, wartych stosowania. Jak to mówią: krzyżyk na drogę :)
                  • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 20.08.07, 10:13
                    te "pozyteczne i wazne postawy godne porzadnego czlowieka " jak piszesz
                    niekoniecznie musza wynikac z katolickiego swiatopogladu
                    i tym sie chyba roznimy- ze ty bez zbioru religijnych regulek nakazów i zakazów
                    jestes jak slepy we mgle
                    • Gość: franek Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 22:20
                      A ty skąd czerpiesz drogowskazy? Tylko z własnego doswiadczenia?
                      No to nie bierz się choćby do zbierania grzybów bo ci życia
                      zabraknie zanim sprawdzisz muchomory.
              • 1410_tenrok i znów jakas lubelska ciekawostka 20.08.07, 22:57
                tym razem cos czystego, a to sie aronek ucieszy. Ale co z zasadniczą
                rolą kobiety w społeczenstwie talibskim? Widzisz to i nie grzmisz, a
                naród wymiera!!!
            • Gość: Najwyższy czas Re: Czystość i służba Bogu IP: 213.39.249.* 21.08.07, 01:13
              Widzisz efad4d, tutaj z Tobą grzecznie polemizują Koleżanki i Koledzy, a Tobie
              trzeba zwyczajnie powiedzieć, że jesteś idiotą.

              Właściwie miałem Ci powiedzieć, że jesteś głęboko niesprawiedliwy, ale użyłem
              czegoś łagodniejszego, stąd powyższy idiota.

              z poważaniem,
              Emil
          • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:18
            Gość portalu: jun napisał(a):
            > jest medycznie stwierdzone, że jest dośc duża grupa osób którym
            seks
            > do szczęścia nie jest potrzebny..

            Jeśli ta kobieta ma rzeczywiście genetyczny defekt, to trzeba
            próbować go leczyć, a nie czynić z niego cnotę i widowisko.
          • przytomny2 Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 17:24
            Nie pitol skarbie, co ma wspolnego nieuprawianie seksu z "fanatycznym
            katolicyzmem" (i co ten termin ma wogole oznaczac?). To juz jakas slowotworcza
            paranoja!!! Po pierwsze praktyki purytanskie kultywowali w pierwszym rzedzie
            protestanci i to w sposob nader toksyczny. Widac to szczegolnie na przykladzie
            USA. gdzie najbardziej konserwatywne obyczajowo srodowiska (n/p wokol
            Uniwersytetu Georgetown) sa jednoczesnie najbardziej antykatolickie a za to
            jedna z czolowych senatorow Partii Demokratycznej - zadeklarowana katoliczka
            Nancy Pelosi - jest bojownioczka o ...liberalizacje aborcji. Nie przypisuj
            lokalnych polskich obyczajowych tendencji katolicyzmowi jako takiemu.
            Po drugie Pismo sw zawiera najwieksza ilosc erotykow swego czasu i to calkiem
            smakowicie podanych z "Piesnia nad piesniami" na czele ....
            Na tym polu Kosciol powszechny wyprzedzaja chyba tylko hindiusci...
            Po trzecie najwiecej rzezbionych aktow znalazlem w Muzeum Watykanskim
            (a to ,ze jakis nawiedzony poutracal i ptaszki tylko potwierdza regule i dodAJE
            TEMATOWI NOWEGO SMACZKU).
            Slowem - milej zabawy (w zwiazku sakramentalnym - wbrew pozorom to podnosi
            jakosc wspolzycia jesli tylko ktos sie nie leni) i mniej demagogii ......
            • Gość: inżynier Re: Czystość i służba Bogu IP: 195.205.195.* 21.08.07, 11:30
              > Na tym polu Kosciol powszechny wyprzedzaja chyba tylko hindiusci...

              wybacz, nie Kościół Powszechny a Żydów wyprzedzają hinduiści ...
        • przytomny2 Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 17:08
          Sprowadzanie czyichs "nietypowych" deklaracji i praktyk do oceny typu "glupota"
          jest reakcja plaska, prymitywna i sztubacka. Nieuprawianie seksu przez cale
          zycie nie prowadzi do zgonu tak jak prowadzi do niego zatrzymywanie moczu i nie
          jest tego samego typu "czynnoscia fizjologiczna"!!! Wiem to dowodnie n.in na
          wlasnym przykladzie (choc w moim przypadku nie wnika to z deklaracji celibatu
          czy innych tego typu zobowiazan). Dowodza tego rowniez widoczne w skali
          statystycznej przypadki homoseksualizmu (srednio 3% populacji) oraz aseksualizmu
          (ok. 1%). A ze nieuprawianie "tych rzeczy" moze wplywac na zdrowie czy kondycje
          (zreszta w bardzo roany sposob)??? No coz, palenie lub nie, uprawianie sportu
          lub nie tez moze roznie wplywac a jednak nieuprawiania sportu nie nazwalbym "z
          definicji glupota".
          • Gość: wiola pewnie to przez jakiegoś faceta.... IP: *.swipnet.se 20.08.07, 19:07
          • Gość: szmn Re: Czystość i służba Bogu IP: *.rzeszow.mm.pl 20.08.07, 20:00
            no tak, tylko homoseksualizmu Kościół nie konsekruje:). no ale tak juz na
            powaznie, jeśli ktoś toleruje parady homoseksualistów, powinien, analogicznie,
            tolerować konsekrację dziewic. Z drugiej strony, jeżeli ktoś uważa że geje to
            zboczeńcy, mógłby się zastanowić, czy ta dziewica również nie jest zboczona (i
            może tym sposobem nabrać trochę tolerancji dla homoseksualistów;) ).
        • Gość: ktoś Re: Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 21.08.07, 09:19
          nie, seks nie jest taką samą "czynnością fizjologiczną", bowiem - jak widać -
          nie jest niezbędny do życia. a pozostałe czynności, które wymieniłeś - są. seks
          służy reprodukcji, a kiedy wychodzi poza tę rangę, to jest TYLKO przyjemnością,
          nie można porównywać go potrzeb dla naszego organizmu niezbędnych. :/
          • kochanek_dorna Re: Czystość i służba Bogu 21.08.07, 16:40
            A po coz istniejemy?? Dla samego oddychania, wydalania, przemiany
            materii??

            A moze jestesmy tylko maszynkami powstalymi do jak najbardziej
            efektywnego przekazywania genow i rozprzestrzenianai ich wsrod
            populacji innych genow??? Moze organizm to wynalazek genomu, zeby
            geny przechodzily z pokolenia na pokolenie coraz efektywniej i w
            wiekszej ilosci?

            co jesli cialo jest dodatkiem?
            • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 23.08.07, 00:10
              kochanek_dorna napisał:

              > A po coz istniejemy?? Dla samego oddychania, wydalania, przemiany
              > materii??
              >
              > A moze jestesmy tylko maszynkami powstalymi do jak najbardziej
              > efektywnego przekazywania genow i rozprzestrzenianai ich wsrod
              > populacji innych genow??? Moze organizm to wynalazek genomu, zeby
              > geny przechodzily z pokolenia na pokolenie coraz efektywniej i w
              > wiekszej ilosci?
              >
              > co jesli cialo jest dodatkiem?

              cialo jest dodatkiem , do "czegos wiecej" ale jest tez i baza , bez ktorej i
              od ktorej jakosci funkcjonowania zalezy jak to "cos wiecej" bedzie funkcjonowac
          • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 22.08.07, 23:21
            Gość portalu: ktoś napisał(a):

            > nie, seks nie jest taką samą "czynnością fizjologiczną", bowiem - jak widać -
            > nie jest niezbędny do życia. a pozostałe czynności, które wymieniłeś - są. seks
            > służy reprodukcji, a kiedy wychodzi poza tę rangę, to jest TYLKO przyjemnością,
            > nie można porównywać go potrzeb dla naszego organizmu niezbędnych. :/

            otoz jest czynnoscia sluzaca nie tylko reprodukcji ale takze pozwalajaca
            utrzymac czlowieka w rownowadze psychicznej, pomijajac aspekty bycia z drugim
            czlowiekiem
            sam akt seksualny powoduje wydzielania do organizmu szeregu substancji , ktore
            poprawinie samopoczucia , w krotkotrawalym ale takze i dlugtrwalym okresie
            sperma zawiera substancje , ktore przedsotajac sie do organizmu kobiety przez
            scianki pochwy rowniez maja jakies tam znaczenie
            a wszystko to po to zeby ludzie , bedac od seksu niejako "uzaleznieni"
            (rozmaitych aspektów z tym zwiazanych), kopulowali ze soba przyczyniajac sie do
            pprzedluzenia gatunku- jest tak czy tego chcemy czy nie
            • aron2004 Re: Czystość i służba Bogu 22.08.07, 23:25
              to co efad, kara śmierci dla każdego co nie udowodni że współżyje
              seksualnie czy tylko więzienie?
              • efad4d Re: Czystość i służba Bogu 22.08.07, 23:42
                jak ktos chce robic sobie krzywde to jego sprawa, ludzie szkodza sobie na rozne
                sposoby i nikt ich za to nie karze
                np pija wodke czy tez zostaja przygluchymi kierowcami niebezpiecznych busów
                • aron2004 Re: Czystość i służba Bogu 23.08.07, 06:28
                  efad4d napisał:

                  > jak ktos chce robic sobie krzywde to jego sprawa, ludzie szkodza
                  sobie na rozne
                  > sposoby i nikt ich za to nie karze
                  > np pija wodke czy tez zostaja przygluchymi kierowcami
                  niebezpiecznych busów


                  No to najpierw piszesz, że jak ktoś nie uprawia seksu to jest źle i
                  trzeba go karać a teraz że to jego sprawa. To jak to w końcu jest?
                  • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 23.08.07, 09:58
                    GDZIE napisałem , ze trzeba go karac? czekam na przytoczenie moich słow

                    jest zle, tak samo jak jest zle kiedy pije wodke czy tez pedzi na zlamanie karku
                    busem pelnym ludzi, a co jest dobrze?
                    • Gość: aron Re: Czystość i służba Bogu IP: *.lublin.enterpol.pl 23.08.07, 23:02
                      to co chcesz odstąpić od karania za przestępstwo?
                      • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 23.08.07, 23:55
                        to od karania za przestepstwo mozna odstapic?
                        • aron2004 Re: Czystość i służba Bogu 24.08.07, 07:24
                          Gość portalu: ef napisał(a):

                          > to od karania za przestepstwo mozna odstapic?

                          oczywiście, np. z powodu znikomej szkodliwości społecznej
                          • Gość: ef Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 24.08.07, 18:33
                            nadal czekam na cytat gdzie napisałem ,ze nalezy za to karac
      • Gość: burlasino Smieszno i straszno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:14
        A jakąż to wartością jest tzw. dziewictwo? Czy seksualność
        człowieka jest czymś zdrożnym, a powstrzymanie się od seksu czyms
        chwalebnym?
        Oto jedna z kolejnych paranoi, w jakie zapędził się religia
        katolicka czyniąc naturalny instynkt człowieka przestępstwem, a
        sztuczne tłumienie tego instynktu bohaterstwem.
        Gdyby nawet przyjąć (do czego nie ma żadnych racjonalnych powodów),
        że świat, a w tym i człowieka stworzył jakiś bóg, to najwidoczniej
        nie uznawał on seksu za rzecz szkodliwą i naganną, skoro uczynił go
        naturalnym sposobem prokreacji oraz źródłem przyjemności i dobrego
        samopoczucia.
        To prymitywni, ciemi ludzie, którzy stworzyli dziwaczną wiarę,
        opartą na zasadzie kija i marchewki, wymyślili grzech seksualności
        i na tej kanwie zbudowali cały katalog rozmaitych zasług i
        przestępstw oraz odpowiadnich nagród i kar.
        O tym, że jest to paranoiczny wymysł świadczy choćby fakt, że
        większość kultur, jakie stworzył człowiek, wcale nie uznaje
        seksualności za coś zdrożnego, a niektóre kultury (i religie)
        traktują ją wręcz jak mistyczne doznanie.
        Tylko ciemnota katolicka wciąż tkwi w idiotycznym przesądzie i
        jeszcze na dodatek czymni z niego cnotę. I smieszno i straszno ...
      • Gość: :O( patologia z okresu sredniowiecza IP: 81.144.219.* 20.08.07, 17:20
        wstyd.
        • Gość: anika to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) IP: *.171.23.190.crowley.pl 20.08.07, 21:26
          kobieta pożądna, religijna, to należy ją wyśmiać tak? takie czasy,
          na piedestał seksbomy z cyckami na wierzchu, prymitywne i głupie, a
          jak już nie na temat seksu, to nie rozumiecie. ok, ale może chociaż
          przestancie ujadać
          • Gość: licho Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) IP: *.ghnet.pl 21.08.07, 10:53
            hahha, brawo, krótko i treściwie ;)
          • Gość: jarek.kucypera Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.07, 10:56
            Pewnie jakaś część tych reakcji jest chamska, ale wynika to ze stosunku kościoła
            do seksualności (właśnie dość patologicznego). Nie wszyscy godzą się na to, żeby
            wpływowa bądź co bądź instytucja negowała część ich tożsamości. A że tobie
            seksualność się kojarzy z "cyckami na wierzchu", to też jet dość znamienne.

            J.K.
          • gonzo44 Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) 21.08.07, 14:04
            Gość portalu: anika napisał(a):

            > kobieta pożądna, religijna, to należy ją wyśmiać tak? takie czasy,
            > na piedestał seksbomy z cyckami na wierzchu, prymitywne i głupie...

            "pożądna" - masz na myśli pożądanie jej przez kogoś?
          • kochanek_dorna Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) 21.08.07, 16:41
            A w czym jej "pozadnosc" sie obhjawia? Bp w zyciu seksu nie
            uprawiala???


            LITOSCI!
          • Gość: guguła Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:50
            Gość portalu: anika napisał(a):
            > kobieta pożądna, religijna, to należy ją wyśmiać tak? takie
            czasy,
            > na piedestał seksbomy z cyckami na wierzchu, prymitywne i głupie,

            A co, Koleżanka Anika ma biust-kompleksy, że tyle nienawiści wylewa
            na "cycki na wierzchu"?
          • Gość: arkon Re: to wasze reakcje są patologiczne (i chamskie) IP: *.chello.pl 12.05.08, 17:25
            To przecież nic nowego istnieją przecież
            ludzie którzy nie uprawiają seksu askesualiści.
            Powody są różne czasem są to przykre doświadczenia
            z przeszłości a czasem poprostu takie przekonania czy
            taki organizm.
            Jeśli ktoś nie chce się rozmnażać to jego sprawa.




      • Gość: jasio Re: Bogu czy Kościołowi w rękach HJ-owca B16 IP: *.chello.pl 20.08.07, 20:43
        Dopiero Kościół narzekał na niską dzietność. Wprawdzie można zajść w
        ciążę będąc dziewicą metodą stosowanąprzez ośmiornice (i kilka
        innych gatunków) ale czy to jest naturalne?
        Kościół przegina a te złoby rządzące zrobią wszystko dla jego
        poparcia. Czy o taką Polskie Lech skakał przez płot?
        Miała być demokracja i jest tak jak w Sparcie. Możecie sobie mówić
        co chcecie, co sądzi naród mówią księża i realizują jego wolę. Amen
      • Gość: magda Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 14:14
        P a r a n o j a ! O Polsko-dokąd zmierzas?
      • Gość: uczeń Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 14:15
        Fajnie,to tak po katolicku i chrześcijańsku te bluzgi?????No cóż.
    • Gość: Maxs Chore... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.08.07, 21:07
      • Gość: p. Re: Chore... IP: 80.51.181.* 19.08.07, 22:07
        Jeśli homoseksualizm nazywa sie dewiacją to jest nią również celibat.
        Rozumiem osoby aseksualne ale czy trzeba gadać o tym i jeszcze wlec rodzinę do
        kościoła zeby coś obiecywać tłustemu biskupowi?
        Ciekawe czy płaci sie za taki ślub może mniej niż za normalny (w końcu jednej
        osoby brak)
        • nuntaro Re: Chore... 20.08.07, 08:58
          Eee tam... Życiński tłusty? bez przesady :)))
    • Gość: somebody Re: Czystość i służba Bogu IP: 212.106.31.* 19.08.07, 22:05
      nie nam oceniać jej decyzję... każdy z nas ma wolną wolę i może żyć tak jak chce
      (oczywiście w pewnych granicach) więc może skończcie te wywody czy to jest chore
      czy nie taki jest jej wybór i nic nam do tego!
      • Gość: b. Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:25
        Gość portalu: somebody napisał(a):

        > nie nam oceniać jej decyzję... każdy z nas ma wolną wolę i może
        żyć tak jak chc
        > e
        > (oczywiście w pewnych granicach) więc może skończcie te wywody
        czy to jest chor
        > e
        > czy nie taki jest jej wybór i nic nam do tego!

        Oczywiście, że "nam nic do tego", ale tylko wówczas, gdy pozostaje
        to sprawa ściśle prywatną. W chwili, kiedy robi się z tego
        widowisko, sprawa staje się publiczna i podlega publicznym ocenom.
    • Gość: brum Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 22:36
      przykre tylko, że w tej miłośći nie może liczyć na wzajemność.
    • Gość: A Czystość i służba Bogu IP: 81.219.25.* 19.08.07, 22:47
      A ja tę dziewczynę podziwiam. Ma charakter. Zdobyła się na coś
      szalenie "niemodnego".Coś, czego ludzie pokroju efad'a4d nie są w
      stanie pojąć ( sam fakt, że seks kojarzy mu się z " czyszczeniem
      komina", no noo... cóż za błyskotliwe porównanie, hehe).
      • Gość: efad4d Re: Czystość i służba Bogu IP: *.it-net.pl 19.08.07, 22:56
        ja tam bardziej podziwiam zdobywczynie seksualnego rekordu swiata tez
        polke,jesli juz chodzi o sytuacje ekstremalne, nazwiska nie pomne ;)

        -to oczywiscie zart

        "czyszczenie komina" to oczywiscie okreslenie potoczne i nie ja jestem jego
        autorem , jesli wolisz bardziej medycznie to moge napisac o penetracji
        a charakterem bym tego nie nazwal raczej brawura ;)
      • Gość: p. Re: Czystość i służba Bogu IP: 80.51.181.* 19.08.07, 23:36
        A moze to zwykłe tchórzostwo, nie mogła nikogo znaleść wiec zeby nie gadali
        odegrała szopkę.
        Najłatwiej zaszyc sieza dzrwiami klasztoru czy w parafi gdzie dadzą jeść ubiorą
        i wszystko za friko.
        • Gość: kaczo i boso Re: Czystość i służba Bogu... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 20.08.07, 00:03
          Wydaje mi sie, iz sa nieco lepsze sposoby sluzenia Bogu (i przy
          okazji ludziom) nizli "sluby czystosci" i inne sredniowieczne
          wymysly kosciola rzymsko-katolickiego (ktory faktycznie
          wciaz jedna noga tkwi gdzies w sredniowieczu)...
          • Gość: p. Re: Czystość i służba Bogu... IP: 80.51.181.* 20.08.07, 00:19
            mnie też się tak wydaje, nie wiem po co służyć Bogu skoro ponoć może
            wszystko
            • _aaa_ Re: Czystość i służba Bogu... 20.08.07, 00:23
              dla Boga można też być ołtarzem...praktykowano to wielce chetnie:)
            • Gość: burlasino Do czego służą Bogu ludzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:56
              Gość portalu: p. napisał(a):
              > nie wiem po co służyć Bogu skoro ponoć może wszystko

              Jest to bardzo trafne pytanie, mające też wymiar uniwersalny.
              Po co jakiś wszechmocny bóg miałby w ogóle tworzyć świat i ludzi?
              Przecież - mogąc wszystko - nie ma żadnych potrzeb, a już z
              pewnością nie potrzebuje żadnych ułomnych istotek, które mogłyby
              tylko tyle, na ile zostałyby zaprojektowane. Czyżby więc bóg był
              próżny i miewał kaprysy?
              Bo przecież chyba nie stworzyłby bóg ludzi dla nich samych, skoro
              uczynił ich tak słabymi i bezradnymi wobec wszystkich okropieństw i
              żywiołów - starszliwych chorób, epidemii, trzęsień Ziemi, pożarów,
              tsunami itp itd. Musiałby też ów bóg być prawdziwym sadystą aby
              wyposażyć stworzonego przez siebie człowieka w naturę pozwalającą w
              okrutny sposób znęcać się i mordować masowo innych ludzi, kraść,
              gwałcić i czynić inne zło.
            • Gość: Zakonna Re: Czystość i służba Bogu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 16:39
              Po pierwsze to...........ani nie żyły jawnie w stanie przeciwnym czystości, a
              według ogólnej opinii przez swój wiek, roztropność i obyczaje dają rękojmię, że
              wytrwają w życiu czystym oraz poświęconym służbie Kościołowi i bliźnim....

              a KTO stwierdzi czy zyly NIEJAWNIE?
              W KK jest jedna wielka obluda.
              Klerycy skladaja sluby a potem gwalca, wspolzyja i korztystaja z domow publicznych.
              A zakonnice?
              To zaplecze seksualne dla ksiezy.
              Sa miedzy nimi tez pary i maja sie wcale dobrze.
              KTO z Was wie ILE kasy idzie z funduszu KK na alimenty dla klerykowych dzieci??
              haslo

              CHCE BYć KSIęDZEM .,,JAK MOJ TATO"

              wcale nie jest klamliwe.

              Co do tego , ze w Zakonie Cie ubiora i dadza jesc za FREE to sie grubo mylisz.
              Tam panuje hierarchia stanu i wartosci. Nie masz kasy do zakonu Cie nie przyjma
              Przeoryca ma CALA KASE ZAKONNIC.
              Te co pracuja na etatach w szkolach, szpitalachj MUSZA CALA kase oddawac Przeorycy.

              Jak dostana jakies prezenty od rodzin, czy przyjaciol MUSZA to zglosic Przeorycy
              i jak Ona zdecyduje, ze ma to byc oddane na potrzeby zakonu,,,,zakonnica MUSI
              oddac bez szemrania.
              Przeoryca decyduje ile ktorej zakonnicy dac kasy, jakie ubranie, lub na ubranie.
              One tyraja na potrzeby swojego utrzymania jak woly i nie wolno sie poskarzyc
              ani sprzeciwic!

              Kazda zakonnica po slubowaniu ma wesele w gronie zaproszonych na uroczystosc osob.
              Goscie maja zapowiedziane, ze w prezencie "slubnym" kasa lub
              zloto.................Wszystkie prezenty oddawane sa wspolmalzonkowi,,,,,czyli
              Bogu, a poniewaz go obok oblubienicy nie ma odbiera to zakon w imieniu BOga.

              I kto powie, ze to nie jest jakies wielkie przekrectwo.
              Zakonnice maja prawo do urlopu, ktore spedzaja przewaznie /o ile nie jezdzaja
              ze swoim oblubiencem ksiedzem na Majorke/w w rodzinnych domach.
              Tam rodzina je obkupuje na nastepny rok w ubrania, bielizne,niezbedne rzaczy do
              zycia.
              Gdyby sie okazalo po powrocie, ze wsrod rzeczy /nieosobistych bielizna/ sa
              rzeczy podwojne, to przeoryca moze je skonfiskowac na potrzeby innej
              biedniejszej siostry.
              Zakonnica MUSI poweidziec Przeorycy o kazdym darowanym jej prezencie i otrzymac
              zgode na zatrzymanie go dla siebie

              TRAGEDIAAA

              i trzeba naprawde WIELKIEGO samozaparcia, zeby sie zgodzic na takie
              niewolnictwo.........w imie czego?

              Bog, ktorego NIKT nie widzial zada Takiego poswiecenia?
              Chyba NIE!!!

              ale coz
              chca to maja

              ich wybor i ich wola

              Nie zawsze sie da udowodnic ludziom, ze nie jestes koniem




          • nuntaro Re: Czystość i służba Bogu... 20.08.07, 09:21
            Spokojnie... wszak takie śluby nie są celem a jedynie środkiem ;)
        • nuntaro Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 09:14

          > Najłatwiej zaszyc sieza dzrwiami klasztoru czy w parafi gdzie dadzą jeść ubiorą
          > i wszystko za friko.

          Polecam jeszcze raz przeczytać komentowany tekst...

          A tak przy okazji.. czy jest cos za friko na świecie ;)? Nawet oprogramowanie freeware cos kosztuje bo trzeba do niego dotrzeć.
        • Gość: aaa Re: Czystość i służba Bogu IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 19:40
          Być może, ale przecież nie znasz tej kobiety, więc po co to gadanie.
          A może znasz i nie chciała ci dać? Aaa... to przepraszam.
    • epime Czystość i służba Bogu 20.08.07, 00:52
      Przeczytałam chłopaczki wasze posty i coś mi obórką intelektualną zajechały :P.
      Chyba feminizmu katolickiego nigdy nie zrozumiecie i nawet nie macie pojęcia jak
      wielkie znaczenie w strukturach Kościoła pierwotnego miał fakt wyświęcania
      kobiet, które w ten sposób dystansowały się od patriarchalnej struktury
      społecznej schyłkowego imperium Romanum. Nie wiem też, czy macie świadomość, że
      ta młoda kobieta będzie się utrzymywała sama, bo wykształcenie jej na to pozwoli
      (i w przeciwieństwie do was będzie zarabiała bardzo dobrze :P) A może boli was
      to, że wzgardziła takimi "amantami" jak WY??? Anno Mario!!! Szacunek i uznanie!!!
      • _aaa_ Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 00:56
        kazdy sposób...uświęcony:)))
      • Gość: [] Re: Czystość i służba Bogu IP: 212.182.35.* 20.08.07, 12:57
        chyba nie chcesz powiedzieć ,że to wykształcenie teologiczne jest
        takie popłatne -co do firmy informatycznej to też przesada wrzuć w
        google jej nazwisko i zobaczysz czym się zajmuje.To tak jakby
        pracownik skupu złomu w którym demontuje się samochody mówił ,że
        pracuje w salonie samochodowym.
      • Gość: racja stanu Re: Czystość i służba Bogu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 12:46
        Cnota to satyra na leniwych chłopów !
    • nuntaro Nie każda stara panna... 20.08.07, 08:25
      Autor co prawda zaprzecza sam sobie miejscami i trudno nie odnieśc wrażenia nie że nie wiem o czym pisze - tym nie mniejudało mu się zauważyć że taki przypadek jak ten jest jeszcze rzadziej spotykany niż śłuby czystości w zakonie.

      Zdziwienie "niewierzących" może być zrozumiałe, ale nawet oni powinni umieć uszanować decyzję innej osoby, choćby sprawiającą wrażenie dziwacznej. Dla chrześcijan taka akurat nie jest niczym niezwykłym.

      Co do starych panien (a i starych kawalerów również - wiem co mówię, znam paru i przypadkiem jestem już jednym z nich ;P ) zgodzę się, że na większości w jakiś sposób brak unormowanego trybu życia w parze się odbija niekorzystnie. Tym nie mniej 9a może tym bardziej), naprawdę, niewiele osób - bez względu na płeć - nadaje sie do tego aby podjąć takie śluby. Twoja uwaga jest więc raczej niestosowna. I mozna jąwybaczyc ewentualnie, jako nie najlepszy żart ;)
    • Gość: M. Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 09:02
      Podziwiam i szanuję.
      Nie mogę zrozumieć zajadłości zawartej w wielu wypowiedziach . W kraju w którym
      walczy sie o tolerancję dla gejów, powszechnie oddziela się miłość od seksu
      trudno zrozumieć, że ktoś może świadomie i dobrowolnie wybrać dziewictwo i
      poświęcić je Bogu. Współczuję ciasnoty umysłów i serc osobom, które widzą w
      seksie tylko fizjologię. Czyżby powodem tego jadu i goryczy było zwyczajne
      ubóstwo doznań charakteryzujące jednostki prymitywne?????????
      • leniak nie podziwiam ale toleruję 20.08.07, 11:33
        sa rózne inności moze byc i taka...
        Bóg potrzebujacy dziwictwa jako ofiary hmm wydawało mi się ze
        religie w których dziewice ofiarowywano bogom juz wymarły a tu jakiś
        renesans nastepuje...
        a powaznie to jest coś głeboko chorego w owym twierdzeniu iż
        dziwictwo sie tak strasznie Bogu podoba szczególnie w kontekscie
        Boskiej wypowiedzi Rdz 1,28 - hmm ale wszak wiadomo ze kosciół uważa
        się za instytucję od Boga mądrzejszą...
        a propos fizjologii i seksu to należałoby wspomnieć iż są to częsci
        człowieczeństwa, pozbawiajać się człowieczeństwa trudno się do Boga
        zbliżyć co zresztą widać po kondycji kleru...
        ale wybór wyborem niech sobie bedzie dziewica konsekrowana byleby
        tylko z powodu tej konsekracji nie twierdzić iż heroiczności nabrała
        szczególnej, bo podobnie jak sutanna konsekracja z nikogo dobrego
        człowieka nie uczyni...
      • Gość: burlasino Po co to Bogu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 16:04
        Gość portalu: M. napisał(a):
        > Podziwiam i szanuję.
        > Nie mogę zrozumieć zajadłości zawartej w wielu wypowiedziach . W
        kraju w którym
        > walczy sie o tolerancję dla gejów, powszechnie oddziela się
        miłość od seksu
        > trudno zrozumieć, że ktoś może świadomie i dobrowolnie wybrać
        dziewictwo i
        > poświęcić je Bogu.

        Co prawda sam, osobiście, nie walczę o prawa dla gejów i lesbijek,
        ale potrafię zrozumieć sens i cel takich starań; chodzi w końcu o
        konkretne dolegliwośći, jakie odczuwają osoby dyskryminowane ze
        względu na swoją seksualność.
        Nie potrafię natomiast zrozumieć jaką obiektywną wartością jest
        powstrzymanie się od życia seksualnego i dlaczego Bóg miałby być
        zainteresowany taką "ofiarą"?
        Może mi objaśnisz?
    • ponury_drwiacy_szyderca 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjścia :) 20.08.07, 09:19
      Cóż jej pozostało-dorobic sobie chociaż do tego otoczkę buehehe
      • leniak Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc 20.08.07, 10:24
        istotnie ;-)
      • Gość: folkatka Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 13:07

        Jedno wyjaśnienie - zeby podjąć sie tego ślubu wcale fizycznie dziewicą byc nie
        trzeba. Trzeba tylko slubować wstrzemięźliwość od momentu złożenia ślubu.
        A tak na marginesie - to przecież celibat jako taki nie jest wyłacznie wymysłem
        katolicyzmu. Funkcjonował on juz od Starozytności w wielu kulturach.
        • leniak hmm no to nieco uspokaja 20.08.07, 17:31
          bo ta fizyczność jest jakby nieco zbyt eksponowana...

          hmm Folkatko z tym celibatem to chodzi ci o te WYMARŁE kultury?
        • Gość: gallus Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:37
          Gość portalu: folkatka napisał(a):
          > A tak na marginesie - to przecież celibat jako taki nie jest
          wyłacznie wymysłem katolicyzmu. Funkcjonował on juz od
          Starozytności w wielu kulturach.

          Na przykład w których? I uprzejmie poproszę o wiarygodne źródło tej
          sensacyjnej wiedzy.
          (Oczywiście, nie chodzi o wstrzemięźliwość z wyboru, jak np. wśród
          mnichów buddyjskich, która nie ma podstawy ideowej i formalno -
          prawnej, a jest tylko "stylem życia".)
          • Gość: C. Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.autocom.pl 21.08.07, 00:54
            Gość portalu: gallus napisał(a):
            > Na przykład w których? I uprzejmie poproszę o wiarygodne źródło tej
            > sensacyjnej wiedzy.
            No nie, nie żartuj - a Westalki chociażby? Litości, ludzie, nie popisujcie się
            ignorancją.

            > (Oczywiście, nie chodzi o wstrzemięźliwość z wyboru, jak np. wśród
            > mnichów buddyjskich, która nie ma podstawy ideowej i formalno -
            > prawnej, a jest tylko "stylem życia".)
            Yyyy... a celibat w katolicyzmie nie jest z wyboru? Chyba mamy coś odmienne źródła.
            nie rozumiem, dlaczego ten temat wzbudza aż tyle emocji - ale już na pewno nigdy
            nie uwierzę ludziom, którzy twierdzą, że są tolerancyjni, jeśli nie sprawdzę
            najpierw ich reakcji na takie na przykład dziewictwo konsekrowane :) Świetny,
            świetny papierek lakmusowy. Uwielbiam, kiedy ludzi oburza nietolerancja wobec
            homoseksualizmu albo na przykład młodzieżowego promiskuityzmu, a jednocześnie
            zachowują się nietolerancyjnie wobec czegoś, co im osobiście wadzi ;) Tu jest
            pies pogrzebany, mili Tolerancyjni :)
            • Gość: aron Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.lublin.enterpol.pl 21.08.07, 07:18
              Gość portalu: C. napisał(a):

              >Uwielbiam, kiedy ludzi oburza nietolerancja wobec
              > homoseksualizmu albo na przykład młodzieżowego promiskuityzmu, a
              >jednocześnie
              > zachowują się nietolerancyjnie wobec czegoś, co im osobiście
              >wadzi ;) Tu jest
              > pies pogrzebany, mili Tolerancyjni :)

              Gdzie jest napisane, że tolerancja obowiązuje również wobec katoli?
              Ja sie nie spotkałem z taką literaturą. Tolerować trzeba
              muzułumanów, prawosławnych, gejów, ekologów ale katoli? Z jakiej
              racji? Przecież to podludzie i modlą się do obrazków.

              • Gość: ateusz Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.adsl.alicedsl.de 21.08.07, 10:00
                szalencu...katole jak ty to towarzystwo nazywasz sa odpowiedzialni
                za najwieksze zbrodnie na ludzkosci w imie swoich wydumanych
                bozkow...lepiej nauczyc sie historii wlasnej religii,a potem
                zabierac glos na publicznym forum...caly ten cyrk z naiwna panienka
                obwalacie w kraju w ktorym nie ma pieniedzy na ochrone zdrowia
                obywateli,oswiate,kulture,obrone,itp,bo zostaje okradany w
                imie "duchow swietych i boga"...jezeli bedziecie(katolicy)
                finansowali swoje zabobony to mozecie robic to co chcecie,ale za
                eksperymenty kosciola katolickiego placi podatnik i wara wam od
                panstwowych pieniedzy...
            • Gość: gallus Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 19:05
              Gość portalu: C. napisał(a):
              > Yyyy... a celibat w katolicyzmie nie jest z wyboru? Chyba mamy
              coś odmienne źródła.

              Chyba się nie rozumiemy. Celibat w katolicyzmie nie jest z wyboru,
              dobrowolny jest tylko wybór zawodu księżowskiego (tzw. powołanie).
              W każdej branży są jakieś przepisy i ograniczenia, w "fachu
              duchownym" jest to właśnie celibat.
        • Gość: fd Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.chello.pl 20.08.07, 20:11
          kto wie czy tak nie bylo bo w wywiadzie z nia na stronie tezeusz
          mowi,ze zrobila pare glupstw
        • Gość: miramaks Re: 31 letnia dziewica faktycznie nie miała wyjśc IP: *.provision.ro 21.08.07, 11:25
          tak - szczególnie podobało mi się, że nie można JAWNIE żyć
          niemoralnie (znaczy SKRYCIE można) przed złożeniem ślubu...
      • Gość: obserwator znałem taka dziewicę IP: 195.205.221.* 21.08.07, 09:30
        zaliczyła ileś pielgrzymek warszawskich, mimo 30-tki jest dziewicą,
        ale to jej nie przeszkadza w "robieniu loda" już na ppierwszej
        randce.
    • Gość: pr żenujący spektakl IP: *.exel.pl 20.08.07, 09:39
      Do tej pory uważałem Księdza Arcybiskupa za światłego, inteligentego człowieka ...
      • Gość: grant Re: żenujący spektakl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 16:06
        Gość portalu: pr napisał(a):

        > Do tej pory uważałem Księdza Arcybiskupa za światłego,
        inteligentego człowieka
        > ...

        A na jakiej podstawie?
    • Gość: misiu Czystość i służba Bogu IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:46
      a noc poslubna to z biskupem czy jak?
    • Gość: Kasia Co do tolerancji to.... IP: 81.219.31.* 20.08.07, 10:26
      Komentarze są właśnie po to - aby wyrazić swoje zdanie. Jeśli stwierdzam, że ta
      kobieta uczyniła wielką głupotę - to wypowiadam się we własnym imieniu.
      Negatywna opinia nie jest ATAKIEM na tą kobietę - zrozumcie to ludzie! Co do
      tolerancji - to gdy ktoś mi powie, że nie podoba mu się kolor moich butów - też
      powinno się go okrzyknąć nietolerancyjnym prymitywem? MAM PRAWO POWIEDZIEć, że
      uważam ten czyn za głupi i dlaczego - podobnie jak ta kobieta miała prawo zrobić
      coś takiego. Miłego dnia!
    • leniak Nieczystość ok - byleby tajnie 20.08.07, 10:27
      "nie żyły jawnie w stanie przeciwnym czystości" a tajnie mozna?
      ot schizofrenia...
      • Gość: zorro O czym tu dyskutować? IP: *.lublin.mm.pl 20.08.07, 10:54
        Nie podziwiam, nie szanuję. Jest to przypadek medyczny, a że religia
        taka czy inna ogłupia, to już inna historia. Nie mam zamiaru
        zajmowac sie tym problemem, bo jak ktos przy okazji wyciąga tu
        zbrodnie kpt.Piotrowskiego, to w praktyce jest więcej przypadkow
        medycznych. Moze smieszyć oprawa tej "cnotliwej" decyzji, mozna
        wołac o Abramowice, ale zajmowanie sie na forum każdą śmiesznostką
        prowadzi na manowce. Księzy obowiązuje celibat, ale to wcale nie
        oznacza, że nie mogą miec tzw. boków. Natura ma swoje prawa,
        aczkolwiek i tu mogą byc wyjątki. Ten temat zamykam i nie mam
        zamiaru prowadzić dalszej polemiki.
    • Gość: Hellboy Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:46
      Nigdy nie pojmę jak można być tak głupim...Znając życie to laska
      jest albo tak strasznie brzydka albo tak strasznie dziwna że nikt
      nie chciał z nią być...Eh...Tu jest Polska
      • narod.ovviec Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 11:16
        to strasznie smutna wiadomość. zamiast rodzić Polaków-Katolików będzie trwać w
        dziewictwie do końca życia. A czeka nas militarny konflikt z niemcami, rosjanami
        i kolonizacja ich ziem wraz z ich nawróceniem na katolicyzm.
        Teraz potrzeba nam dzieci, by Naród Polski rósł w siłę i był licznie, by stawić
        czoła wrogom!
      • Gość: folkatka Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:24
        nigdzie nie napisałem , ze jestem tolerancyjny , p uwazam , ze ta
        > nietolerancyjna , wysoce szkodliwa oraz pasozytnicza organizacje
        >jaka jest kk
        > nalezy traktowac nietolerancyjnie
        =============================
        Rozumiem. Wszyscy maja wg Ciebie prawo do tolerancji tylko nie ja i pozostali
        katolicy. A podobno to my jesteśmy tacy nietolerancyjni. Prawda?
        Co do meritum - nie rozumiem tej agresji i prymitywnej nienawiści wylewającej
        sie z wielu postów. Przecież to jej zycie i zrobiła co chciała. Kazdy ma swój
        patent na nie i stara sie jakoś realizować. Tymczasem odezwała się zgraja
        forumowych mądrali od oceniania i bezproblemowego przyklejania łatek. Odezwali
        sie specjaliści od Kościoła którzy tak naprawdę (i za przeproszeniem) g...
        wiedzą na jego temat.
        ==================
        "Z tego względu trzeba jasno zaznaczyć, że Bóg przychodzi do małżonków nie w
        samym akcie seksualnym rozumianym tylko jako zbliżenie ich ciał, ale w więzi,
        która się poprzez ten akt tworzy i w tym akcie wyraża, np. pogłębia, odnawia.
        Więź ta jest zarazem duchowa, psychiczna i fizyczna. To ta pełnia małżeńskiego
        spotkania sprawia, że akt ten łączy najściślejszą więzią męża i żonę. Dopiero
        takie ujęcie, w którym nie ma podziału na sfery życia bliższe i dalsze Bogu,
        przezwycięża dwutorowość biegu codziennego życia i wyznawanej wiary."
        Całość tekstu jest tutaj - www.szansaspotkania.net/index.php?pageid=2034
        MOze ktos go przeczyta.
        Dedykuję go wszystkim tym dla których seks jest "czyszczeniem komina" :((
        Ja te decyzje szanuję. Szanuję przede wszystkim dlatego, ze sama bym sie nigdy
        nie podjeła czegos takiego. Szanuje tez dlatego, że kobieta miała odwage się
        ujawnić z tym i wystawic sie na docinki Wszechwiedzących Specjalistów Od Cudzego
        Życia.
        Pozdrawiam
        i proszę o troche mniej agresji w stosunku do inaczej myślących.
        • leniak hm hmm hmmm 20.08.07, 11:53
          hej Folkatko,
          nienawiść się wylewająca czy śmiech i naigrywanie?
          ja bym obstawił smiech jednak. cóz ujawniające się dziewice chyba
          się na śmiech własnie narażają...
          co do zaś więzi to mozna by faktycznie podyskutować choć chyba
          nieładnie to czynić w watku poswieconym osobie od wiezi
          jakichkolwiek sie odcinającej (nie negujac jej zyciowych wyborów
          zresztą)
          hmm moim zdaniem w wiezi pomiędzy dwojgiem ludzi poszukuja oni
          raczej siebie na wzajem a nie boskiej interwencji... ale jak kto
          uważa
          nio pozdrowki
          • folkatka Re: hm hmm hmmm 20.08.07, 12:06
            Leniaczku
            dla mnie jednak była to nienawiść...w wielu postach dało sie ją zauwazyć...
            TYlko że - co podkreślam - to jest jej zycie i jej wybór. Nam nic do tego.
            ===========
            hmm moim zdaniem w wiezi pomiędzy dwojgiem ludzi poszukuja oni
            > raczej siebie na wzajem a nie boskiej interwencji.
            =====================
            Oczywiście, tu masz rację. Chodziło mi tylko o zaznaczenie, że w nauce Koscioła
            seks jest czymś innym niż tym, co tak prostacko okreslił ef. NIe trzeba
            koniecznie akceptować jego nauki w całej rozciagłosci, wystarczy zdawac sobie
            sprawę, że w jej swietle seks wcale nie jest czymś złym, a tak sie niestety
            wielu ludziom wydaje.
            W jedym z poprzednich postów poruszyłeś kwestię celibatu. Ja zawsze uwazałam,
            że taki model, jaki obowiązuje w Kościołach wschodnich, jest bardzo dobry.
            • leniak Re: hm hmm hmmm 20.08.07, 12:10
              a ja się z Tobą zgadzam ;-)
            • efad4d Re: hm hmm hmmm 22.08.07, 23:40
              folkatka napisała:

              > Leniaczku
              > dla mnie jednak była to nienawiść...w wielu postach dało sie ją zauwazyć...
              > TYlko że - co podkreślam - to jest jej zycie i jej wybór. Nam nic do tego.
              > ===========
              > hmm moim zdaniem w wiezi pomiędzy dwojgiem ludzi poszukuja oni
              > > raczej siebie na wzajem a nie boskiej interwencji.
              > =====================
              > Oczywiście, tu masz rację. Chodziło mi tylko o zaznaczenie, że w nauce Koscioł
              > a
              > seks jest czymś innym niż tym, co tak prostacko okreslił ef. NIe trzeba
              > koniecznie akceptować jego nauki w całej rozciagłosci, wystarczy zdawac sobie
              > sprawę, że w jej swietle seks wcale nie jest czymś złym, a tak sie niestety
              > wielu ludziom wydaje.
              > W jedym z poprzednich postów poruszyłeś kwestię celibatu. Ja zawsze uwazałam,
              > że taki model, jaki obowiązuje w Kościołach wschodnich, jest bardzo dobry.
              >
              >
              >

              prostacko , bo seks jest prostacki: dwoje ludzi pociera sie o siebie, by
              podtrzymywac plynace z tego pocierania otumaniajace ich przyjemne impulsy az do
              impulsu ostatecznego , ktory jest jak walniecie mlotkiem w leb - z tym ze
              przyjemne, bedace w rzeczywistosci uwolnieniem substancji narkotycznych
              samoistnie wytwarzanych przez organizm

              i po co do tego dorabiac jakas ideologie?

              a czym jest milosc? podobnie reakcja chemiczna, tyle , ze bardziej rozlozona w
              czasie i przy pomocy innych substancji

              a czym jest chec wyproznienia sie? zbiorem impusów docierajacyh do mozgu
              mowiacych o parciu na miesien zwieracza

              itd

              czy chcemy tego czy nie jestesmy ciagiem procesów chemicznych, nastepujacych w
              naszym organizmie przez cale zycie i zeby ta cala maszyneria dobrze i sprawnie
              funkcjonowala bez zaklocen musi byc zachowana ROWNOWAGA , a wiec zachodzic musza
              kazdego rodzaju procesy chemiczne,

              a kazde tego typu zaburzanie na podstawie bzdurnych ideologii wymyslonych przez
              PYSZNYCH ludzi (czy tez przez uzywanie sztucznych narkotyków, czy tez
              powstrzymywania sie od seksu) jest

              ZBRODNIA NA ORGANIZMIE
    • Gość: yju czy dziewictwo jest lepsze niż małżeństwo IP: 212.182.35.* 20.08.07, 13:05
      oczywiście nie bo lud ludzki by wyginął,ale całe szczęście,że są to
      dopiero 3 przypadki .Oczywiście szanuję jej decyzję ale robienie z
      tego szumu medialnego to jest gruba przesada.Poprzednie 2 też były
      szeroko opisywane w GW choć jak pamiętam pierwsza była
      anonimowa .Podano,że pracuje na KUL-u.Ciekawe jak ona zniesie to
      wszystko w pracy stanie się tematem rozmów i jak to wytrzyma.
      • Gość: folkatka Re: czy dziewictwo jest lepsze niż małżeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 13:10
        Oczywiście szanuję jej decyzję ale robienie z
        > tego szumu medialnego to jest gruba przesada
        =============
        Pod tym stwierdzeniem i ja mogę sie podpisać.Cały ten szum jest niepotrzebnym
        gonieniem za jakąś sensacją.
        • leniak istotnie nieco cyrk to przypomina 20.08.07, 13:31
          zobaczcie ludziska dziewica!
          hmm cóż tak to bywa jak sie wystawia podobne walory na pokaz...
          • wampir35 Re: istotnie nieco cyrk to przypomina 20.08.07, 13:57
            Dzisiaj wszystko wystawia się na pokaz. Takie czasy, brrrrrrrrrrrrr.
            • Gość: Józek Re: istotnie nieco cyrk to przypomina IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.07, 15:05
              Jakoś dziwnie jak klerycy w seminarium lub w zakonie ślubuja
              czystość to nikt się temu nie dziwi a wręcz przeciwnie przyjmuje
              jako coś naturalnego

              a dlaczego niby to nie mogłaby złozyc takich ślubów czystościkobieta
              • leniak dziwne pytanie 20.08.07, 15:25
                przyjmuje je kazda siostra zakonna.
                dziwne ze nie wiesz?
                ale cóz bywa - niedoinformowanie...
                a klerycy raczej nie ślubują takich niedorzeczności, co wiecej
                niektórzy klerycy mogą miec żony nawet... ech to niedouczenie polskie
                • Gość: józek Re: dziwne pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.07, 16:10
                  Klerycy mogą mieć żony?

                  kto ci tyakich głupot naopowiadał
                  • leniak poczytałem sobie dzieła Jana Pawła II 20.08.07, 16:20
                    twierdzisz ze głupoty?
                    powiedz no ile to świeceń jest w kosciele rzymskokatolickim kiciusiu?
                    hmm jakbyś nie pojąl o co pytam to ile rodzajów duchownych jest, nie
                    chodzi mi o podział na niewierzących i wierzacych ani o kolory
                    sukienek ale o święcenia własnie...
                    dla ułatwienia podam dwa: prezbiter (potocznie ksiądz, katabas i tym
                    podobnie), oraz biskup (potocznie ekscelencja)...
                    a i jeszcze ci ułatwię ze jest jeszcze jedno nizsze od prezbitera i
                    ci duchowni własnie moga żony mieć... ale zeby móc je mieć musza sie
                    ozenić przed swieceniami i w ten własnie sposób sa klerycy majacy
                    żony...
                    ech ta potoczna ignorancja katolicka...
                    • leniak ignorancja ech ignorancja 20.08.07, 17:46
                      Diakoni kiciusiu sa duchownymi mogącymi posiadać żony...
                      hmm kto wie moze doczekamy też Diakonis mogących posiadać mężów
                      a może jak tego chciał św. Paweł nawet biskupi beda wreszcie mężami
                      jednej żony?
                      sporo by to pewnie wprowadziło rozsądku w nauczanie kościoła...
                      póki co zaś zamiast ewangelizacji beda oceny z religii wliczane do
                      średniej...
                • hens Re: dziwne pytanie i pierrwsza lekcja seksu 21.08.07, 10:59
                  Widziałem takie dwie siostry zakonne też chyba po ślubach czystości i stary CAP
                  ksiądz,- filmy porno, to jak kreskówka na dobranoc dla dzieci, przy tym co ta
                  "czysta" hołota wyprawiała.
                  Pilszcz plebania 1965 rok.
                  >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                  A wszyscy z uporem maniaków twierdzą że kościół to nie sekta.
                  To co to jest?..........Szkółka niedzielna, czy pastwisko i darmowy wyszynk dla
                  tych zaślubionych Bogu i uprawiających seks inaczej.

                  Ta kobieta tym co robi zaprzecza normalności jej umysłu, to jest chore i na pokaz.
                  Można nie uprawiać seksu....ale demonstrowanie tego, to już nie tyle CNOTA,- a
                  nie normalność.
                  O zakłamanej mentalności kościoła mówi też stary dowcip..........

                  Dwóch księży rozmawia o likwidacji celibatu ,
                  pierwszy mówi.............my to już likwidacji celibatu nie doczekamy
                  a na to drugi;............ my nie, ale nasze dzieci to na pewno.

                  Paranoja i pieprzenie w bambosz.
    • Gość: Polak-ateista oto, co klechy robią ludziom z mózgu... żałość! IP: 213.172.177.* 20.08.07, 17:38
    • popijajac_piwo Klasyczna zagrywka PR 20.08.07, 17:45
      Przecież to na pierwszy rzut oka widać, że to klasyczna zagrywka PR. Dziewica,
      lat 31 w dzisiajeszych czasach nie ma specjalnie wysokiego statusu
      towarzyskiego, żeby nie powiedzieć, że nie ma go wcale. Bo kto i po co by się
      chciał z nią zadawać?
      Ale taka co to już przyrzekła, że dziewicą do końca życia zostanie, to pewnie
      skusi kilku playboyów, co to będą chcieli udowodnić sobie i innym, co to oni
      potrafią...
      Ciekawe czy napiszą komu i za ile opchnie to swoje dziewictwo. Może jej się
      jakiś szejk naftowy trafi...
    • Gość: CoS chrzescijanstwo: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:46
      the belief that the Cosmic Jewish Zombie who was his own father can
      make you live forever if you symbolically eat his flesh and
      telepathically tell him you accept him as his master, so he can remove
      evil force from your soul that is present in humanity because a rib-
      woman was convinced by a talking snake to eat from a magical tree...
    • leniak Tak wogóle to taka panna kosekrowana 20.08.07, 17:52
      miałaby męski odpowiednik w krzyżowcu...
      taki tez ślubował a potem wypełniał np. w czasie bitwy pod
      Grunwaldem, oczywiscie po własciwej katolickiej krzyżackej stronie...
      czasy sie niby zmieniły zatem obecnie błednych rycerzy jakby mniej
      ale moda powraca...
      hmm jak sie wam podoba nazwa błędna panna?
      • Gość: danny Tej pani należy się szacunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:01
        Duchowość odróżnia nas od zwierząt, w przeciwieństwie do seksualności. W tym
        sensie akt tej pani jest afirmacją tego co najbardziej ludzkie w człowieku...
        • leniak Re: Tej pani należy się szacunek... 20.08.07, 18:09
          co racja to racja w końcu jakolwiek byśmy Jej wyboru nie oceniali
          to Jej wybór i Jej droga...
          z tym że nie zgodziłbym sie że to afirmacja tego co najbardziej
          ludzkie, tak moznaby nazwać chyba raczej wcielenie sie w
          człowieczeństwo drugiej strony tej jednostronnej rozmowy...
          powiedziałbym że że to afirmacja tęsknoty do pozbycia sie
          człowieczeństwa, ale to jedynie prywatny punkt widzenia bez roszczeń
          do obiektywności...
          hmm czyżby duchowość bez konsekracji nie istniała? albo nie
          doznawała afirmacji? hmm nie zgodziłbym się z takowymi
          twierdzeniami...
          myśle ze to po prostu inna scieżka...
          hmm tak wogóle to przy takiej okazji chyba nalezałoby życzyć
          szczęścia (podobnie jak przy małżeństwie) i by okazał się to dobry
          wybór...
        • Gość: hehe Re: Tej pani należy się szacunek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:13
          Tak, głodujący mieszkańcy Afryki z radością przyjmą jej poświęcenie. Proponuję
          utworzyć batalion takich dziewic, to rozwiąże problemy całego świata.
          • Gość: hehe Re: Tej pani należy się szacunek... IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 19:44
            Ty zrobiłeś coś dla głodujących mieszkańców w Afryce?
            A skąd wiesz, że ona nic nie zrobiła?
    • monster1972 pogański kraj, pogańskie obyczaje... 20.08.07, 17:55
    • Gość: nieświety Czystość i służba Bogu IP: *.szczecin.mm.pl 20.08.07, 17:55
      Jaka szkoda kiedy o tym dowiedziałem sie tak pźno. miałem 25 lat jak straciłem
      cnote i od 2 lat znowu jestem czysty ; zdna juz kobieta mnie splami ani ja ją.

      P.S Czy mezczyzna tez moze slubowac jako odrodzony?
    • Gość: abhaod Zaufanie jest dobre, kontrola lepsza IP: *.adsl.alicedsl.de 20.08.07, 17:57
      jakies zaswiadczenie od lekarza ....?
    • Gość: kawiorowy_dziewic Re: Czystość i służba Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:04
      Od dziś wyrzekam się jedzenia kawioru. Podziwiajcie mnie.
      • Gość: eeee eeee...niebrzydka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:09
        www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=1229
        • leniak Re: eeee...niebrzydka 20.08.07, 18:13
          no faktycznie sympayczna ;-)
          hmm skoro ma doprowadzać do chrztu dorosłych wróżę sukcesy...
      • filemon_pies Re: Czystość i służba Bogu 20.08.07, 18:12
        a mi sie udalo przeczytac "dziewica konserWOwana"
        przepraszam za to.
    • Gość: Iza Re: Czystość i służba Bogu IP: *.starnettelecom.pl 20.08.07, 18:15
      "Dziewice poświęcone Bogu z natchnieniem Ducha Świętego ślubują
      czystość, aby bardziej kochać Chrystusa i lepiej służyć bliźnim"

      To jest calosc jej przysiegi...zycie w czystosci jest skladowa..jej
      postanowienia..
      dziweczyna ma dobre serce idealy i mam nadzieje,ze bedzie
      szczesliwa;)
      to,ze czegos nie rzoumiemy nie oznacza,ze jest to glupie..jezeli
      sie nikogo nie krzywdzi - a wtym przypadku wrecz przeciwnie -jej
      zycie ma byc poswiecone bliznim-to glupota jest splycac temat i
      sprowadzac tylko do tego co nas szokuje nie baczac na reszte;)

      pozdrawiam i zycze wszystkim spelnionego zycia;)
      • leniak ha a czy nie jest tak że dyskutując 20.08.07, 18:21
        zaczynamy sie nieco zastanawiać?
        hmm nie wiem czy nie lepiej tak niż zbyć temat prostym:
        "no cóż cudactwo"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka