Dodaj do ulubionych

Pracownicy politechniki nie naruszyli praw auto...

03.10.07, 22:07
Sprawa jest ewidentna, jasna i oczywista. Dopuszczono się
nieuczciwości naukowej i to wie każdy, kto nauką sie zajmuje. Ale
widzę, że rektor Kamiński wpisuje się w działania nieetycznych
naukowców z PL. Co mówi rektor Kamiński? Otóż to:
"Rektor UMCS dodaje, że nie porównywali artykułów, które
opublikowali pracownicy PL, z pracami magisterskimi. - Nie
zajmowaliśmy się kwestiami etycznymi".
Brawo! Rozumiem, że rektor Kamiński nie umie czytać. No, pewnie
umie... Ale nie chciał. Dlaczego? Bo głupio byłoby koledze rektorowi
z PL powiedzieć w twarz, że jego pracownicy naruszyli normy etyczne
w nauce. Panie rektorze Kamiński - miałem dla Pana ogromny szacunek,
który tym Pańskim krętactwem przestał istnieć. Pan stanął po stronie
tischnerowskiej "gó.. prawdy". Wstyd!
Obserwuj wątek
    • Gość: poli Pracownicy politechniki nie naruszyli praw auto.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 22:20
      Dziekuję Panu Rektorowi Kamińskiemu za tę opinię. Jako pracownik PL
      cieszę się, że oczyścił Pan z zarzutów naszych pracowników. Jest
      jednak pewne "ale". Naturalną konsekwencją Pańskiej opinii jest
      konieczność złożenia przez Pana wniosku o dyscyplinarne ukaranie
      Pańskiego pracownika, który wyniki swojej magistrantki Iwony J.
      opublikował bez jej wiedzy i bez jej współautorstwa. Chyba, że i w
      tej sprawie znajdzie Pan jakieś kolejne, kompletnie nieakademickie
      uzasadnienie. Powodzenia.
    • Gość: naukowiec Pracownicy politechniki nie naruszyli praw auto.. IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.10.07, 22:47
      Na profesjonalną opinię (bo chyba za taką można uznać opinię
      dostojnych prawników z UMCS) czekałem od dawna. Jestem pracownikiem
      jednego z wydziałów Politechniki Lubelskiej, ale na drugim etacie
      pracuję też w uczelni prywatnej. Po tej opinii kompetentnych
      prawników Pana Rektora Kamińskiego mogę już spokojnie i bez obaw o
      naruszenie praw autorskich publikować wszystkie swoje wyniki prac
      badawczych wykonanych na Politechnice jako wyniki wyższej szkoły
      prywatnej, w której pracuję na II etacie. Trochę mnie to dziwi, bo
      nawet w snach takiego przyzwolenia nie oczekiwałem, ale jak widać
      rzeczywistość prawników UMCS potrafi pokonać obawy nawet ze snów.
      Dziękuję i mam nadzieję, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa
      Wyższego podtrzyma tę epokową i ponadczasową opinię prawników UMCS.
      • Gość: gosc Re: Pracownicy politechniki nie naruszyli praw au IP: *.insa-lyon.fr 18.10.07, 11:25
        Z tego co sie orientuje, to opinia prawnikow odnosi sie tylko i wylacznie do
        publikacji prac magisterskich. moim zdaniem jasno to wynika z artykulu. Jezeli
        nie potrafi pan czytajac ten artykul zauwazyc tak ewidentej roznicy to mysle, ze
        powinien pan zastanowic sie nad praca na uczelni technicznej, poniewaz braki w
        analitycznym mysleniu mogo powaznie odbic sie na poziomie ksztalcenia.
    • willkane Pracownicy politechniki nie naruszyli praw auto.. 03.10.07, 23:37
      Hehe... Jest takie stare powiedzenie o kruku co to oka nie wykole i
      świni co ogona nie odgryzie. Pasuje jak ulał!
      • Gość: Kaczo i Boso Re: Tylko "pogratulowac" UMCS-owskim prawnikom! IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 04.10.07, 20:12
        W praktycznie calym (cywilizowanym) swiecie o tym co mozna zrobic z
        wynikami badan decyduje nie tylko wykonawca (np. student) ale i ten,
        ktory te badania SFINANSOWAL! Czy jest to takze "jasne" dla UMCS-
        owskich prawnikow?
        • nik1234 Re: Tylko "pogratulowac" UMCS-owskim prawnikom! 05.10.07, 01:28
          Obawiam się, że jest to dla nich całkiem jasne tylko po prostu są
          prawnikami, a wiadomo - prawnik zawsze uzasadni opinię swojego
          klienta.
          • Gość: el Re: Tylko "pogratulowac" UMCS-owskim prawnikom! IP: *.ismedia.pl 05.10.07, 11:30
            Co innego pracownicy, co innego studenci. W prawie autorskim jest wyraźny zapis,
            że jeżeli w ciągu pół roku uczelnia nie opublikuje pracy magisterskiej, to jej
            autor ma pełne prawo do dysponowania nią. Jeżeli więc, od obrony pracy do
            publikacji upłynęło więcej niż 6 miesięcy, to prawa UMCS-u nie zostały
            naruszone. Inna całkiem sprawa, to dopisywanie się przełożonego do artykułów
            jego pracowników. Ale rozpatrzenie tej kwestii i ewentualne ukaranie winnych
            należy do władz PL. Dlaczego ma to robić rektor całkiem innej uczelni?
            • Gość: poli Krętacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:11
              Czy możesz wskazać te przepisy, które wg. Ciebie mówią o pracach
              magisterskich i studentach? Bo te wskazane wcześniej o nich nie
              mówią...Mówią o pracownikach naukowych, a student takim nie jest.
              -----------
              Ustawa o prawie autorskim...:
              Art.12
              1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca,
              którego PRACOWNIK stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze
              stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa
              majątkowe w granicach wynikających z celu UMOWY O PRACĘ i zgodnego
              zamiaru stron.

              Art. 14.
              1. Jeżeli w UMOWIE O PRACĘ nie postanowiono inaczej, instytucji
              naukowej przysługuje pierwszeństwo opublikowania utworu naukowego
              PRACOWNIKA, który stworzył ten utwór w wyniku wykonywania obowiązków
              ZE STOSUNKU PRACY. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
              Pierwszeństwo opublikowania wygasa, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy
              od dostarczenia utworu nie zawarto z twórcą umowy o wydanie utworu
              albo jeżeli w okresie dwóch lat od daty jego przyjęcia utwór nie
              został opublikowany.
              -------------
              Więc albo prawnicy UMCS są profesjonalistami potrafiącymi uzasadnić
              działania nieuzasadnialne, albo po prostu kręca na zamówienie :-)
              • Gość: poli Re: Krętacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 18:13
                No i jakie ci studenci otrzymali wynagrodzenie, hę? Bzdury panie i
                panowie prawnicy prawicie i tyle!
              • Gość: gosc Re: Krętacze IP: 212.182.20.* 06.10.07, 17:51
                Art. 15a - uczelni w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym przysługuje
                pierwszeństwo w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. Jeżeli uczelnia nie
                opublikowała pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej obrony, student który ją
                przygotował, może ją opublikować, chyba że praca dyplomowa jest częścią utworu
                zbiorowego.
                Co z Ciebie za naukowiec? Gdzie dążenie do poznania i zgłębiania wiedzy? No
                chyba, że czytanie ze zrozumieniem (patrz post poniżej odnoszący się do
                artykułów ustawy) nie należy do umiejętności wymaganych od pracowników z
                wykształceniem inżynierskim.
                • Gość: poli Re: Krętacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:41
                  Po prostu w przeciwieństwie do Ciebie umiem czytać... A art.15a
                  mówi, że:

                  Art. 15a.
                  Uczelni w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym przysługuje
                  pierwszeństwo w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. Jeżeli
                  uczelnia nie opublikowała pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej
                  obrony, student, który ją przygotował, może ją opublikować, chyba że
                  praca dyplomowa jest częścią utworu zbiorowego.

                  cytat, żeby Ci było łatwiej:
                  "CHYBA ŻE PRACA DYPLOMOWA JEST CZĘŚCIĄ UTWORU ZBIOROWEGO"!

                  No to chyba była, skoro pracownik UMCS opublikował część tej pracy
                  bez współautorstwa magistrantki. Bo jak nie, to ....???

                  Kolejny cytat:
                  "STUDENT, który ją przygotował, może ja opublikować"

                  STUDENT, a nie jakiś podczepiający się do pracy, kompletnie
                  z nią merytorycznie nie związany "przełożony" z innej uczelni.

                  Pytasz, jakim ja jestem naukowcem :-) Zapewniam Cię, że chciałbyś
                  takim być, ale wiem kim jesteś (Twoje IP) i wiem, że będziesz miał
                  problem by to osiągnąć :-))) Ale staraj się! Nic nie jest
                  przesądzone, może się zmienisz i dopisywanie do cudzych wyników
                  przestanie być dla Ciebie rzeczą normalną i codzienną. Pracuj nad
                  sobą. Będzie OK ;-)
                  • Gość: obserwator Re: Krętacze IP: *.ismedia.pl 07.10.07, 10:22
                    O ile ja umiem czytać, to poprzednikowi chodziło o naruszenie praw autorskich
                    UMCS, a nie ocenę poziomu etycznego profesora, który opublikował artykuły.
                    Chyba jesteś osobą bezpośrednio zainteresowaną, skoro masz takie szczegółowe
                    informacje. Z dotychczasowych artykułów nie wynika, że prace magisterskie
                    zostały opublikowane przez promotorów. Problem dotyczył dopisania się przez
                    przez obecnego przełożonego autorów do artykułów naukowych, będących fragmentami
                    prac magisterskich. Poza tym, wydaje mi się, że mylisz pojęcia. Praca
                    magisterska byłaby utworem zbiorowym, gdyby miała dwóch lub więcej współautorów.
                    A o tym nigdzie nie było napisane. UMCS mógłby mieć również zastrzeżenia, gdyby
                    student uczestniczył w badaniach prowadzonych przez Zakład czy Katedrę i praca
                    stanowiła wycinek tych badań. Ale o tym również nigdzie nie było napisane, a tym
                    bardziej o publikacji tych wyników (ciekawe, czy w takim przypadku studenci
                    zostali podani jako współautorzy badań).
                    Obrona pokrzywdzonych jest rzeczą chwalebną, ale trzeba zachować chociaż trochę
                    obiektywizmu. Nie oceniaj innych (prawników, uczestników forum), skoro nic o
                    nich nie wiesz. Można bowiem z Tobą zrobić to samo - nie jesteś prawnikiem (o
                    czym świadczy brak znajomości prawa, wykazany we wcześniejszych postach), a
                    kwestionujesz opinie prawne. Wysokie mniemanie o sobie to czasami dobra rzecz,
                    ale w niektórych przypadkach może prowadzić do zadufania i zarozumialstwa, co
                    dla naukowca (a tak o sobie piszesz) nie jest najlepsze. I dla wyjaśnienia -
                    potępiam całkowicie dopisywanie się do cudzych tekstów bez udziału w ich
                    przygotowaniu, co podkreślałem w swoich postach pod wcześniejszymi artykułami.
                    • Gość: poli Re: Krętacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 11:59
                      @ obserwator, który napisał:
                      "UMCS mógłby mieć również zastrzeżenia, gdyby student uczestniczył w
                      badaniach prowadzonych przez Zakład czy Katedrę i praca stanowiła
                      wycinek tych badań. Ale o tym również nigdzie nie było napisane, a
                      tym bardziej o publikacji tych wyników (ciekawe, czy w takim
                      przypadku studenci zostali podani jako współautorzy badań)."

                      To wiedz, że:

                      1. Praca magisterska stanowiła wycinek badań jednego z Zakładów UMCS.

                      2. Fragment pracy został opublikowany przez jednego z pracowników
                      tego Zakładu bez współautorstwa magistranta (prawdopodobnie właśnie
                      dlatego, że patrz pkt.1).

                      I dlatego nie zgadzam się z opinią, że nie naruszono praw UMCS. A
                      sprawę trzeba oceniać taką jaka jest, a nie taką jak się komuś
                      wydaje na podstawie paru artykułów w tej, czy innej gazecie. Liczą
                      się fakty, a nie to, czy dziennikarz napisał o nich, czy też nie.
                      Prawnicy UMCS stosowną wiedzę posiadali.

                      PS. Forum rządzi się swoimi prawami. Mój, przyznaję, że trochę
                      złośliwy wpis - nie zapominaj jednak - był odpowiedzią na
                      złośliwości we wpisie poprzednika. Takie życie.
                      • Gość: obserwator Re: Krętacze IP: *.ismedia.pl 07.10.07, 15:18
                        No i widzisz. Powoli sprawa się wyjaśnia, ale jednocześnie powstaje kilka
                        kolejnych pytań. Jeżeli studenci brali udział w badaniach Zakładu, to czy nie
                        powinni zostać również podani jako współautorzy przy publikowaniu wyników? Czy
                        artykuły byłych studentów dotyczą dokładnie tych samych aspektów i wyników badań
                        co publikacje z UMCS? Jeżeli sporne artykuły zawierały wyniki badań UMCS, to czy
                        ich właściwi autorzy wystąpili na drogę oficjalną przeciwko oskarżonemu
                        profesorowi? Nawet jeżeli władze PL do tej pory nie wyjaśniły całej tej
                        przykrej sprawy, to w przypadku, gdy wniosek zostałby złożony oficjalnie przez
                        naukowców spoza PL, sprawa nie mogłaby być "zamieciona pod dywan", jak ktoś
                        napisał. Jeżeli tego nie zrobili, to dlaczego?
                        I pytania można mnożyć. Być może znasz na nie odpowiedzi. Ja nie, ale wydaje mi
                        się, że w opisanej przez Ciebie sytuacji, jeżeli nie zgadasz się z postępowaniem
                        rektora UMCS (a jesteś osobą bezpośrednio zainteresowaną), to zwróć się do niego
                        oficjalnie i wykaż, że rzeczywiście prof. PL przywłaszczył sobie cudze prace i
                        prawa autorskie zostały naruszone. Być może tak zrobiłeś(aś), a Wasze władze
                        schowały głowy w piach. Wówczas, rzeczywiście sprawę warto drążyć dalej.
                        • Gość: poli Re: Krętacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:30
                          Po pierwsze nie jestem osobą 'bezpośrednio zainteresowaną', po
                          drugie przeceniasz moją 'specjalną' wiedzę. Wszystko co wiem - znam
                          z artykułu Marka Wrońskiego w Forum Akademickim. Po prostu
                          też 'umiem czytać' :-) A sprawa mnie interesuje, bo szlag mnie
                          trafia, gdy dochodzi do ewidentnej nieuczciwości i patologii
                          naukowej, a całe to towarzystwo wzajemnej adoracji oczy w chmurki i
                          pogwizduje udając, że nic się nie stało.

                          A stało się! Teraz nawet gorzej! Bo na początku to była
                          demoralizacja młodych pracowników nauki, za którą należało
                          przeprosić i tym młodym ludziom wyjaśnić, gdzie był błąd i czego
                          robić nie powinni. A jaki stan jest teraz? Ano taki, że ci młodzi
                          ludzie widzą, że można popełniać rażące wykroczenie i nie ponosić z
                          tego powodu żadnych konsekwencji, bo rektor PL w razie czego
                          zamiecie sprawę pod dywan, a rektor zaprzyjaźnionej uczelni jeszcze
                          wesprze go krętackimi pseudoopiniami pseudoprawników. To już jest
                          demoralizacja do kwardatu!

                          Ale tak już jest - są na tym świecie ludzie bezczelni, bezkarni,
                          lekceważący prawo, obyczaje akademickie, itd. A ja się tylko
                          zastanawiam, czy ci co ich kryją i pomagają kryć nie są gorsi od
                          nich samych.

                          • Gość: ozi Re: Krętacze IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.10.07, 23:21
                            Potwierdzam. Oskarżony profesor dzień po publikacji GW umieścił w
                            gablotce swojego Zakładu kopie kwestionowanych publikacji,
                            prezentując je jako największe osiągnięcia ostatniego czasu. W
                            wywieszaniu z pełnym rozradowaniem uczestniczyli jego podwładni,
                            współautorzy prac, byli magistranci UMCS. Nic tylko pogratulować
                            rektorom Kuczmaszewskiemu i Kamińskiemu. To się nazywa wychowanie
                            młodzieży akademickiej! Brawo!
    • Gość: gość Pracownicy politechniki nie naruszyli praw auto.. IP: 212.182.59.* 04.10.07, 09:20
      Proponuję wszystkim Państwu zapoznanie się z treścią ustawy o prawie
      autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r. W
      szczególności polecam Art. 8 ustęp 1 i 2, Art. 12 ustęp 1, Art. 14
      ustęp 1, a zwłaszcza Art. 15a.
      • Gość: poli drobnym druczkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 10:02
        znamy, znamy i wiemy, że dotyczą PRACOWNIKÓW, a nie studentów.
    • Gość: z umcs Szanowni Koledzy z PL IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.10.07, 16:22
      Szanowni Koledzy z Politechniki. Nie oburzajcie się tak na naszego
      Rektora Kamińskiego. Trzeba parę faktów zrozumieć.

      1. Zgłaszaną przez Was sprawą patologii w nauce powinien się
      uczciwie zająć Wasz Rektor i Wasz rzecznik dyscyplinarny. Ja
      rozumiem Wasze oburzenie, że ci panowie chowają głowę w piasek i
      udają, że nic się nie stało. Tylko dlaczego obowiązek zareagowania
      zrzucany jest na naszego Rektora?

      2. Jaki interes ma UMCS w mieszaniu się w te sprawę? Ja już widzę
      popłoch u niektórych pracowników, którzy też wyniki prac
      magisterskich swoich dyplomantów wykorzystywali w swoich
      publikacjach. Sprawa nie jest prosta, czasem to wydaje się
      uzasadnione (np. gdy promotor brał czynny udział w badaniach, a
      czasem może nie do końca).

      3. Myślę, że Pan Rektor Kamiński dostrzegł, że wychylił się zbyt
      pochopnie z deklaracją, że sprawą się zajmie, że poprosi o opinię
      promotorów, itd. Zrozumiał, że lepiej się w to nie mieszać, stad
      Jego taka „dyplomatyczna” odpowiedź. Bo co z niej wynika? Wynika z
      niej tyle, że magistrantka nie naruszyła SWOICH praw autorskich. I
      tyle. Ale tego nawet nikt z Was nie kwestionował. Pan Rektor
      Kamiński jasno zaznaczył, że nie interesował się zagadnieniem
      nieetyczności kwestionowanych przez Was działań i jasno wskazał, że
      to władze Politechniki powinny się tą sprawą zająć. Moim zdaniem to
      należy czytać tak: Macie problem na PL z patologią naukową to
      działajcie. Pan Rektor w żadnym słowie nie broni takich praktyk. On
      tylko mówi, że to nie nasza, to jest Wasza sprawa podjąć odpowiednie
      działania.

      4. Pamiętajcie też, że jest czas wyborczy, a Pan Rektor chce
      kandydować do Senatu RP. Na pewno więcej głosów zyskał swoją
      powściągliwością w tej sprawie, niż by uzyskał włączając się w Wasze
      problemy. Nawet, gdyby wrodzona uczciwość skłaniała Go do tego
      zaangażowania musiał postąpić tak, jak postąpił.

      Załatwcie tę sprawę sami. My możemy tylko ocenić, czy zrobiono w tej
      sprawie to co wynika z przepisów prawa, czy też sprawę zakopano.
      • Gość: poli Re: Szanowni Koledzy z PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 20:12
        No właśnie problem w tym, że sprawa jest skrupulatnie coraz głębiej
        zakopywana... Już wkrótce może się okazać, że bez specjalistycznego
        sprzętu takich markowych firm jak NIK i CBA nie da się jej odkopać.
        A kto zakopuje, kto zaś pomaga zakopać to widac gołym okiem...
    • Gość: Promotor Pracownicy politechniki naruszyli prawo auto.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 14:05
      Wielokrotnie drukowalem prace wspolnie z magistrantami (moimi
      magistrantami)poniewaz u mnie praca magisterska to wynik wspolnej,
      ciezkiej pracy promotora i magistranta. Rektorze Kaminski: nie
      czaruj nas, pracownikow: przeciez zdiwilbys sie, gdybys zobaczyl
      publikacje swego magistranta, bez swojego nazwiska a z dopisanym
      obcym nazwiskiem; faceta , ktory nic nie ma wspolnego ani z:
      1). pomyslem badawczym czyli tematem pracy,
      2). badaniami,
      3). z opracowaniem wynikow badan,
      4). sprawdzeniem pracy pod wzgledem merytorycznym oraz poprawnosci
      jezykowej,
      5). krytyczna ocena wynikow pomiarow-bledami, ocena bledow ,
      statystyka etc.
      No to naprawde nie czaruj nas ta swa wypowiedzia.
      Mamy faceta jako osobe ewidentnie dopisujaca sie na czysto, bez
      odrobiny wkladu wlasnego.
      Powazny Rektor nie moze sie wypowiadac bazujac na opinii jakis tam
      prawnikow, ktorzy;
      1). nie porownali tekstu pracy i ukradzionego tekstu przez
      bezprawnie dopisanego faceta,
      2). nie badali strony etycznej!!!!!
      To gdzie oni zagladali formulujac odpowiedz dla Pana Rektora
      Kaminskiego? Pewnie w sufit!!!!!??????
      • Gość: kwa, kwa, kwa Re: Pracownicy politechniki naruszyli prawo... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 07.10.07, 20:57
        W stu procentach zgadzam sie z wpisem "Promotora"!
    • Gość: Darek Pracownik Ppolitechniki naruszył prawo auto.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 15:48
      Ewidentnie naruszyl i nic nie pomoga klamliwe posty i.... co gorsza:
      klamliwe opinie "prominentow" nauki lubelskiej. Pamietajmy, ze gdy
      ktos osiagnie pulap swych mozliwosci a ambicje przerastaja te jego
      mozliwosci to dzieje sie tak, jak w przypadku faceta, ktory szuka
      tych mozliwosci wszedzie, gdzie moze, nawet gwałcąc swych młodych
      pracowników - niewolników. Gwalcac w sensie stosowania przymusu i
      presji. Wstyd mi za niego, wstyd za to, ze nalezy do tzw naukawcow a
      nie naukowcow. NAUKAWIEC=wyksztalciuch paranaukowy. Nędzne to i
      miernota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka