Dodaj do ulubionych

Kultura pod lupą

IP: *.pcplus.com.pl 19.07.03, 10:43
BTAVOO BONIEK!

W koncu ktos musial zrobic porzadek w tej wielkiej sielance
pod nazwa TEATR MUZYCZNY W LUBLINIE. Czego nie zrobil
Chmielarczyk i bal sie zrobic Poniatowski w koncu robi Boniecki.
A ze sie tego nazbieralo przez te wszystkie lata...
Coz, w cywilizowanych instytucjach kulturalnych Polski A
najwazniejsze sa kwalifikacje a nie znajomosci z Urzedem
Marszalkowskim - jak ktos leci z pracy, to sa ku temu powody.
A kodeks pracy jest po to, by go przestrzegaly obie strony.
Mam nadzieje, ze w koncu w Muzycznym beda: profejsonalni
inzynierowie dzwieku, swiatla, mechanicy sceny. Ze w koncu
ktos zajmie sie marketingiem, organizacja widowni. Ze sekretarka
bedzie tam, gdzie jej miejsce. Moze i nadejdzie czas na
Poniatowskiego...
Obserwuj wątek
    • Gość: meloman Re: Kultura pod lupą IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.20.* 19.07.03, 11:55
      Należy ustalić czy szef departamentu kultury Urzędu
      Marszałkowskiego to Józefa Poterucha (jak napisano w pierwszym
      zdaniu, czy też Józef Poterucha (jak napisano w dalszym
      akapicie.
      Fakt ten może mieć podsatwowe znaczenie w rozmowie z dyrektorem
      Teatru Muzycznego, który rozmawiając z Józefą będzie jej
      patrzył głęboko w oczy, zaś rozmawiając z Józefem będzie
      patrzył w przepisy kodeksu pracy.
    • Gość: wisia Re: Kultura pod lupą IP: 217.97.175.* 19.07.03, 11:59
      wstan Zenek, wstan...!!!
    • Gość: doradca Re: Kultura pod lupą IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.20.* 19.07.03, 13:06
      A może czas założyć w tej instytucji Związki Zawodowe, które
      będą bronić pracowników?
      • mazzii Re: Kultura pod lupą 24.07.03, 12:52
        w tej instytucji dziala bodajze 3 zwiazki zawodowe-
        gdyby nie one, Jozef czy tam Jozefa Poterucha rozmawial(a)by
        z Kowalskim, a nie Bonieckim. I dobrze sie stalo, ze jest
        Boniecki. Szkoda tylko, ze ma tylu oponentow.
        Dobrze, ze rozgoni towarzystwo troche,
        bo sie mocno rozleniwili przez ostatnie 35 lat (oczywiscie, nieliczni
        tyle pracuja, o ile ktos taki jeszcze jest).
        Co do kodeksu pracy - coz - na niektorych nie dzialaja
        argumenty racjonalne, wiec trzeba sie posluzyc kodeksem.

        Z pozdrowieniami

        mazzii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka