shawman
24.10.07, 22:06
W zeszłym roku wybory samorządowe w Lublinie wygrała Platforma Obywatelska, a
jej kandydat został prezydentem naszego miasta. W niedzielę PO zwyciężyła
również w wyborach parlamentarnych. Podobnie jak wielu lublinian, również ja
przyczyniłem się do tych zwycięstw. Gratuluję. Jednak teraz, jak powiedział
Wasz przewodniczący, Donald Tusk - czas wziąć się do roboty.
Korki od szampanów strzeliły, natomiast korki w Lublinie, te na ulicach, rosną
i zaczynają przypominać warszawskie. Dziś z powodu jednej stłuczki pokonanie
krótkiego odcinka rondo Fabryczna - skrzyżowanie Lipowej i Narutowicza
zajmowało 30 minut! Nawiasem mówiąc stłuczka miała miejsce pod oknami
komisariatu i żaden policjant nie pofatygował się, by pokierować ruchem.
To drobne zdarzenie pokazuje, jak łatwo sparaliżować system komunikacyjny w
Lublinie. Tymczasem słyszymy o planach wyeliminowania z ruchu jednej ze
znaczniejszych arterii komunikacyjnych poprzez przedłużenie deptaka do ulicy
Wieniawskiej. Czy to rozsądne? Położyć kostkę brukową i postawić zakaz wjazdu
jest łatwo - a co z samochodami?
Panie prezydencie Wasilewski, drodzy politycy PO (lokalni i nie tylko).
Wybraliśmy Was po to, żeby po Lublinie było łatwiej poruszać się prywatnym
samochodem i komunikacją miejską, żeby ten pierwszy było gdzie zaparkować - i
nie mam na myśli chodników. Udzieliliśmy wam kredytu zaufania, ale pod
ścisłymi warunkami - jeżeli ich nie spełnicie, czyli choćby czas przejazdu
przez Lublin wydłużał się z każdym miesiącem, zostaniecie zwolnieni równie
sprawnie, jak prezydent Pruszkowski i premier Kaczyński.
Do roboty!