Dodaj do ulubionych

Jak Lublin walczy o fundusze UE

IP: *.lublin.mm.pl 24.07.03, 23:41
"Wśród projektów z Lublina nie ma rewaloryzacji Starego Miasta,
w obrębie którego mają w przyszłości skupiać się rozmaite
instytucje kultury. Zapewne władze liczą na inicjatywę innych
właścicieli staromiejskich obiektów. Wiadomo, że o pieniądze z
UE stara się zakon dominikanów oraz Fundacja Galeria na
Prowincji, właściciel popadającego w ruinę Teatru Starego.

Inaczej na te sprawy patrzą np. w Zamościu. - Złożyliśmy w sumie
18 projektów, w tym też na rewitalizację zamojskiego Starego
Miasta - potwierdza Jerzy Różyło, dyrektor tamtejszego Wydziału
Rozwoju Gospodarczego."

Dlaczego władze miasta maja w dupie starówkę??? TRo jest kolejny
powód dla któego obecne władze nalezy odwołac!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lodbrok Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE IP: *.poczta.lublin.pl / 10.96.1.* 25.07.03, 07:00
      Ryża, chyba trzeba będzie sięgnąć do wypróbowanej metody czynu
      społecznego...No ale czy o to chodzi?
      • Gość: **** Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE IP: *.lublin.mm.pl 25.07.03, 08:02
        Takie mamy władze miasta.Brak kompetenji,nonszalancja,klerykalizm.
        Klasztor dominikanów wymaga konserwacji,jest zabytkiem.Pieniądze nie są
        niezbędne.Jeśli jest możliwość otrzymania pieniędzy unijnych - nie mam nic
        przeciwko temu.Ale czy naprawdę już nie ma innych potrzeb? Odnoszę wrażenie,że
        celowe i świadome jest postępowanie naszych ratuszowych (A.P.) w sprawie
        przyznania (nie przyznawania)funduszy unijnych. "Zaprawdę powiadam
        wam.Pieniądze unijne pójdą na obiekty sakralne.Zaprawdę powiadam wam,pieniądze
        unijne otrzyma również pierwszy piłsudczyk lubelsczyzny na uwieńczenie swojego
        dzieła (kopiec-kopa)" Resztę pieniędzy rozejdzie się nie wiadomo gdzie.
        Tyle jest słów proroków na dzień dzisiejszy.Amen
        • lucy_z Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE 25.07.03, 08:11
          Też ciągle się nad tym zastanawiam. Cudowne, niepowtarzalne jest Stare Miasto.
          Tak jak Małpka promuję Lublin, gdzie tylko mogę mimo, że tu się nie urodziłam,
          nie wychowałam i własciwie nie mieszkam;) Drugiego takiego klimatu, oprócz
          mojego rodzinnego miasta, nigdzie nie ma.
          Może przyczyna tkwi w tym, o czym pisałam tu i dawałam link?

          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=62&w=6988238&a=7014297
          Jadąc przez Polskę, przez małe miasteczka, widzę cudownie odrestaurowane centra
          tych miasteczek...
          Może zastanówmy się skąd są Ci, którzy o tym decydują? Może im nie zależy? Bo
          jakieś wyjście, jak się chce, zawsze można znaleźć!
          • Gość: ryża małpa Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE IP: *.lublin.mm.pl 25.07.03, 11:07
            fakty.interia.pl/lok/lube/news?inf=407505 - czyli to.....niuregulowane
            sprawy własnościowe. Nie wiem jak to wyglada w świetle prawa ale powinno
            odbierac sie obiekty zabytkowe tym, którzy o nie nie dbają ( choć podejrzewam,
            jakie to stwarza pole do nadużyć).Echhhh...ręce opadaja do kostek..( co u Małp
            znowu nie jest takie orginalne :-)
            • ervumem Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE 25.07.03, 11:17
              Gość portalu: ryża małpa napisał(a):
              > czyli to.....niuregulowane sprawy własnościowe. Nie wiem jak to wyglada
              > świetle prawa ale powinno odbierac sie obiekty zabytkowe tym, którzy o
              > nie nie dbają

              kilka dni temu w tv3 bylo troche wiecej o tym, ale w pewnym momencie poczulem
              jakby to byl program dajacy tylko wymowke i usprawiedliwiajacy nic-nie-
              robstwo. No bo np taka sytuacja: kamienica na grodzkiej ilestam, wlasciciel
              mieszka w NYC a listy od niego wracaja, wiec moze skoro bylaby realna szansa
              na fund. z unii - wyremontowac bez jego wiedzy a jak sie zglosi to mu fakturke
              wystawic, burzyc sie nie ma on co bo wkoncu dostaje nieruchomosc w
              stanie "nie pogorszonym"

              ale mzna by i pomyslec o innym aspekcie tej sytuacji - na naszej starowce w
              niektorych miejscach mozna bez "charakteryzacji" krecic filmy z II wojny sw.
              albo i nawet przedwojenne.
              madry ktos na tym nawet moglby reklame oprzec.
              to nic ze sie wali na glowe, wazne ze autentyczny autentyk, nie skansen :)
              • mazzii Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE 25.07.03, 14:48
                A pewnie- Czarne Chmury, Pragnienie Milosci, Sensacje XXw -
                wkrotce bedziemy mieli polski Hollywood. To celowe dzialanie
                wladz miasta ;-)
        • Gość: Super DJ Heniu Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE IP: *.freeway.pl / 172.16.0.* 26.07.03, 06:50
          Gość portalu: **** napisał(a):

          > Takie mamy władze miasta.Brak kompetenji,nonszalancja,klerykalizm.
          > Klasztor dominikanów wymaga konserwacji,jest zabytkiem.

          Idź podpal jakiś kościół. Może ci ulży, homogeniku...

          >Pieniądze nie są
          > niezbędne.Jeśli jest możliwość otrzymania pieniędzy unijnych - nie mam nic
          > przeciwko temu.

          A ja mam. Należy przedstawić im plan wykorzystania kasy a jak go nie
          zaakceptują to Lublin powinien się wypiąć na WSZYSTKIE fundusze unijne raz na
          zawsze. NIECH SPADAJĄ!!! Przeżyjemy bez unijnych pieniędzy. Po co się
          płaszczyć przed bandą urzędasów którzy nigdy nie byli w Lublinie i śmią
          decydować co tu trzeba remontować a co nie.
    • mazzii A jak Chełm wygląda na tle województwa? 25.07.03, 14:49
      Czy ktoś wie, czy władze Chełma starają się o jakieś dotacje?
    • Gość: wisia Re: Jak Lublin walczy o fundusze UE IP: 217.97.175.* 25.07.03, 21:59
      Mysle, ze sprawa z funduszami unijnymi wyglada troche tak i troche nie tak...


      Primo, po pierwsze: zeby wystepowac o fundusze unijne trzeba miec pieniadze na
      wklad wlasny, circa okolo 40-70% wartosci projektu zaakceptowanego do
      realizacji (w zaleznosci od 'tematu' projektu);

      Secundo, po drugie: skoro wladze miejskie (nastepstwo prawne obowiazuje)
      odebraly bylym wlascicielom kamienice, przejmujac je w zarzad i doprowadzajac
      do ruiny - oczywistym sie wydaje, ze teraz powinny wylozyc kase na ich
      renowacje:

      Tertio, po trzecie: pamietacie ile bylo juz projektow rewaloryzacji Starego
      Miasta? Jezeli dobrze to wiem - to chyba ze trzy, na ktore byly pieniadze z
      budzetu panstwa. I co? Kasa zostala zmarnowana!!!

      Quarto, po czwarte: jezeli nieuregulowane stany prawne nie przeszkadzaly
      sprzedac kamienicy Urbanowi, Kidybie, Rasiowi i jego kilku spolkom - dlaczego
      akurat przeszkadzaja w remontach??? Dziwne, prawda?

      Quinto, po piate: skoro znaleziono sposob na to, by dominikanie na starym
      miescie przejeli swoja wlasnosc poklasztorna - dlaczego trudno znalezc sposob
      na przejecie odremontowanej i zrewitalizowanej Starowki przez bylych
      wlascicieli chocby przy obciazeniu hipoteka lub wynajeciem lokali uzytkowych, z
      ktorych dochody splacalyby koszty rewitalizacji lub obciazeniu wlasnosci
      hipoteka?

      Takich pytan mozna postawic wiele. Mysle, ze brakuje pomyslu, checi i
      umiejetnosci kompleksowego rozwiazania problemu. Bo gdy ma sie swiadomosc, ze
      trzeci raz nie mozna kandydowac na wlodarza grodu to po co sie wysilac dla
      niewdziecznego plebsu? Pokazcie mi chociaz jeden kompleksowy plan opracowany i
      zrealizowany w Lublinie od poczatku do konca!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka