emigrantes
31.10.07, 08:50
Mam pytanie do autochtonow - czy polecilibyscie swoje miasto komus,
tak obiektywnie, jako miejsce osiedlenia sie?
Ja wlasnie staje przed wyborem, czy przeniesc sie do Lublina, jak to
sie mowi 'na stale' czy zostac w coraz bardziej meczacej Warszawie.
Za Lublinem przemawia aspekt uczuciowy - tam mieszka wybranek mego
serca;). Swiezy to zwiazek, no ale nie wyobrazamy sobie
wielomiesiecaznego zycia na odleglosc, i widywania sie tylko w
weekendy. Atutem Lublina jest tez klimat miasta, ktore bardzo mi sie
podoba, jest jakies takie bardziej normalne, przyjazne niz
zakorkowana stolica. Za Warszawa przemawiaja - studia i praca i
znajomi. Tu pracuje, mam fajna atmosfere w pracy i znosne zarobki,
tu tez studiuje, zostaly mi niecale dwa lata studiow zaocznych, tak
wiec w kazdy weekend musialabym dojezdzac na zajecia, co jest z tego
wszystkiego najmniejszym problemem.
Najbardziej boje sie, paradoksalnie - niecheci ze strony Lublinian i
tego, ze ciezko mi bedzie poznac fajnych ludzi, stworzyc sobei
jakies grono znajomych, spoza grona mojego faceta. Wiem, troche
dziwnie to brzmi, zwlaszcza w czasach gdy ludzie emigruja w roznych
kierunkach swiata, ale juz nieraz spotkalam sie z twierdzeniem, ze w
innych miastach Polski po prostu nie lubi sie Warszawian. Ja z tzw.
Warszawka nie mam na szczescie nic wspolnego, sama jestem zmeczona
tym miastem, no ale zawsze minie troche czasu zanim sie kogos pozna
i ludzie z mojego srodowiska zaczna posstrzegac mnie przez pryzmat
tego jaka jestem a nie skad pochodze.
Druga sprawa, niestety, praca i finanse. Obecnie pracuje jako
asystentka, sredniej wielkosci firma polska, zarabiam niecale 2500
netto. Przy kosztach zycia w stolicy, zwlaszcza kosztach wynajmu
mieszkan czy ewentualnej splaty kredytu mieszkaniowego sa to
smieszne pieniadze na jedna osobe, zwlaszcza ze za samo mieszkanie z
rachunkami place 1500 zl. Dodatkowo ucze wiec angielskiego w
szkolach jezykowych i w domu, srednio dostaje 40 zl na godzine.
Studiuje anglistyke, mam 3 lata stazu pracy. Jak oceniacie moje
szanse na znalezienie podobnego zatrudnienia w Lublinie? Ile srednio
placi sie za prace asystenckie i przede wszytskim - w szkolach
jezykowych lub za godzine korepetycji lub lekcji indywidualnych z
angielskiego, bo z czasem pewnie glownie tym bede sie chciala zajac?
Licze sie oczywiscie z nizszymi zarobkami, ale i koszty zycia sa
przeciez nizsze.
Dzieki za wszystkie wpisy.