Dodaj do ulubionych

Żołnierz z Lublina zginął w Iraku

03.11.07, 00:21
No cóż, to tylko brukowa gazeta.
Obserwuj wątek
    • bartlex Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 00:23
      Wyborcza dała plamę. Ale to przecież brukowy szmatławiec.
      • katka.podlaska Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 14:10
        Podejrzewam, że dziennikarze zrobili to specjalnie, żeby tylko podkręcać oglądalność i czytalność...
    • testigo Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cenę"? 03.11.07, 01:01
      Nie wiem, czy Redaktorzy wiedzą, że gdy zawodowy żołnierz wychodzi z domu do
      jednostki to nie mówi się, że idzie "do pracy" tylko na "służbę".
      Czy chęć "zaistnienia" przesłoniła już Redakcji Gazety.pl i red.Jackowi
      Brzuszkiewiczowi wszelkie poczucie przyzwoitości i dziennikarskiej etyki?
      Ciekawe CO pomyśleli (jeśli w ogóle)o rodzinach Polskich żołnierzy w Iraku gdy
      puszczali "SWOJEGO newsa" do internetu?
      Ciekawe czy POMYŚLELI o strachu o bliskich w ich domach, o przerażeniu, gdy nie
      można się tam dodzwonić...? O sercach ściśniętych strachem, o najgorszych
      myślach, ze to mój brat, ojciec, mąż?
      Nie wiem, czy Redaktorzy (już) wiedzą, że gdy żołnierz wychodzi z domu do
      jednostki to nie mówi się, że idzie "do pracy" tylko na "służbę".
      Widzę, że mało ich obchodzi co czują bliscy służących żołnierzy.

      Eksplozja miała miejsce ok. 0400 hrs naszego czasu. Delegacja oficerów z
      kondolencjami miała pukać do Rodziny o 0600?
      Wtedy "niezawodna" GW czepiałaby się o "poranne najścia"?
      Nie! Gazeta nie dozwoli, żeby Rodziny były pozbawione "dreszczyku emocji" -
      przecież Redakcja już go czuje!
      "Coś się dzieje!",
      "MAMY newsa!",
      "Jesteśmy PIERWSI!!!",
      "Wiecie to od NAS!!!"
      Hieny? Żałosny banał...
      To jest prostsze - brak wyobraźni i pogoń za "sławą" Redaktorów, którzy sobie
      gębę napełniają frazesami o "społecznej misji mediów".
      Wstyd!

      2 listopada 2007: w Iraku zginął żołnierz - w Gazecie zginęły standardy
      odpowiedzialnego dziennikarstwa.

      - p.s.
      A do tego ten natrętny tembr "wiedzących lepiej", pytania w Gazeta.pl: "ZA CO
      minister oskarża..."
      - a wystarczy przeczytać (ze zrozumieniem) i przeanalizować zestawione wypowiedzi:
      *Gazeta.pl: "Minister sugeruje, że podaliśmy nazwiska zabitego i rannych
      żołnierzy, nim MON powiadomił o tym ich rodziny."

      *Minister Szczygło: "Wyrażam głębokie oburzenie godnym potępienia postępowania
      dziennikarza "Gazety Wyborczej" Jacka Brzuszkiewicza oraz redaktorów dyżurnych
      portalu Gazeta.pl, którzy #nie dbając o dobro rodzin żołnierzy służących w Iraku
      podali do wiadomości informację o wypadku# do jakiego doszło w polskim
      kontyngencie wojskowym."

      • katka.podlaska Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen 03.11.07, 14:12
        testigo napisał:

        > Nie wiem, czy Redaktorzy wiedzą, że gdy zawodowy żołnierz wychodzi z domu do
        > jednostki to nie mówi się, że idzie "do pracy" tylko na "służbę".

        W przypadku "redaktorów" lubelskiej wkładki GW jest to dość wątpliwe, myślę że żaden z nich nie pisał nigdy nic o wojnie, a teraz nagle złapał super wiadomość, myślał że będzie numere jeden i skompromitował swoją gazetę. W ten sposób kolejny raz upada autorytet GW - niegdyś najwięszej gazety w Polsce.
      • Gość: nie oskrażaj Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.11.07, 14:54
        A pomysł gdybys był red. Brzuszkiewiczem i otrzymał z informacje o
        ataku na żołnierzy polskich w Iraku jakbys sie zachował?
        A Zapominiał o tym, bo trudny problem
        B Sprawdził czy to prawda i powiedział o tym innym (czyt.napisał)
        z uwzględnieniem tak na wszelki wypadek by nie podawać nazwisk
        ofiar, bo wojsko mogło jeszcze nie zawiadomic ofiar. A rodziny nie
        powinny sie o śmierci bliskich dowiadywać z meddiów.
        Pozdrawiam. Ja bym tak latwo nie oskrzala
        • Gość: u7 Re: Red.Brzuszkiewicz - zaistnieć za "wszelką cen IP: 212.182.124.* 04.11.07, 15:13
          przegięła i to bardzo. Jest niepisana zasada, że dopóki wojsko samo
          nie powiadomi rodziny, media trzymaja gębę na kłódkę. Nie tylko
          gazeta wiedziała o śmierci żołnierza. Inne media także. Sęk w tym,
          że gazeta sie wyłamała. Mimo tego, że o tej zasadzie doskonale
          wiedziała.
          Dla przykładu onet podał tę informację duużo później. Inne portale
          także.
          Tłumaczenie gazety, że nie podali naziwsk jest głupie i naiwne.
          Więcej dobrego zrobili, gdyby to nazisko podali. Wtedy 50 rodzin nie
          czekało w niepewności...
    • Gość: pok Żołnierz z Lublina zginął w Iraku - news brukowca! IP: 80.54.199.* 03.11.07, 02:06
      Brukowiec z brzuchatkiewiczem na czele sięgnął dna! Z ludzkiej
      tragedii uczynił newsa i to w dodatku w Święto Zmarłych.. Od kiedy
      tego pokroju gazeciny troszczą się o rodziny zabitych żołnierzy?!
      Gdybym był z rodziny tego żołnierza nie zostawił bym tak tego.
      Brukowiec i ta marna kreatura dziennikarzyny mieliby się z pyszna...
      • katka.podlaska Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku - news bruk 03.11.07, 14:13
        Rodzina jest w głębokiej rozpaczy, spotęgowanej przez redaktora GW
    • Gość: widzący z Lublina Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.pronet.lublin.pl 03.11.07, 07:32
      i tak o to kończą żywot najemnicy "za wolnośc* waszą i naszą"

      *czytaj ropę
      • Gość: u7 Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: 212.182.124.* 03.11.07, 08:11
        zgodnie z logika GwL pani naczelna powinna odejść za brak nadzoru
        nad swoimi podwładnymi. Czyż nie tego żądaliście gazeto od np.
        komendantów policji?
        Pani słowa: skoro szef nie jest w stanie zapanować nad swoimi
        pracownikami, to powinien mieć honor i sie podac do dymisji...
        • Gość: jerzy Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: 212.106.20.* 03.11.07, 08:57
          czekamy, kiedy osoby odpowiedizalne za ten skandal w gazecie poniosą
          odpowiedzialność? Czy naczelna poda się do dymisji? Czy jacek b.
          skazany już przez sąd (co ten przykład pokazuje - chyba słusznie)
          zostanie zawieszony w prawach dziennikarskich? Szczytem już
          bezczelności jest obwinianie żołnierzy, że za późno powiadomili
          rodziny, dlaczego, bo brukowiec nie mógł w sobie odpowiednim czasie
          umieścić informacji w internecie. Zgodnie z zasadą wszystko ma się
          kręcić wokóół gazety...Skandal!!! Skandal!!! Skandal!!!
          • katka.podlaska Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 14:15
            Wątpię, by naczelna wkładki lubelskiej kiedykolwiek za to przeprosiła. Wielokrotnie wspierali swojego specjalistę od spraw policujnych, który z tego co ktoś kiedyś pisał sam miał jakiś przestępczy wybryk - ale czy to prawda to nie wiem, bo pisał o tym jakiś forumowicz, może ktoś to rozwinie?
    • Gość: Paul Chyba GW "przegiela" i to powaznie. IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 09:38
      1) Tak, w wojsku instnieja na takie okazje tzw. "specjalne
      procedury".
      2) Gazeta powinna milczec do czasu oficjalnego wystapienia rzecznika
      garnizonu/jednostki/dowodcy zmarlego zolnierza.
      3)Nie w gestii mediow lezy kontakt z rodzina zmarlego/rannego
      zolnierza, tak samo nie w jej gestii lezy pytanie lile czasu
      zabierze danemu garnizonowi zebranie odpowiednich, wystarczajacych
      inf., oraz zorganizowanie tzw. "grupy pogrzebowej"(ci co jada z
      listem do rodziny, nie wiem jak po polsku). Czasami sa to godziny
      (rzadko), a le zwykle ok. tygodnia.
      4) Za wszelkie sprawy zwiazane ze sluzba wojskowa od podpisania
      kontraktu do jego realizacji/smierci w czasie wykonywania zadan, czy
      sluzby odpowiedzialne sa odpowiednie departamenty wojskowe. Pytanie -
      czy ww sluzby nie zaniedbaly swych obowiazkow pozwalajac na jakies
      nieocenzurowane SMS'y wyslane od swych podwladnych do Polski z
      rejonu ojetego dzialaniami bojowymi?
      5) Suma sumarum - GW Lublin chyba powaznie naruszyla dobra osobowe
      (czy jak to sie mowi) poleglego zolnierza i jego rodziny.
      6) Jesli sprawa wygladala w ten sposob - smierc zolnierza - sms'y
      rannych- Polska - GW Lublin - rodzina zmarlego, to nie wystarcza
      zwykle przeprosiny ze strony GW. Rzecz jest powazna i ktos powinien
      za to odpowiedziac.
      Uszanowanie,
      Paul
      PS W US zolnierka to praca - jest honor, Bog, ojczyzna, i "takie
      inne", ale na koncu zostaja tylko koledzy z druzyny/plutonu z
      kturymi sie "pracuje" ("czerwona linia bohaterow"). Podpisujesz
      kontrakt, ndostalesz stawke roczna, niskie o ok 1/2 ceny w sklepach
      w wiekszych bazach, mieszkanie dla zony/dziecka, opieke medyczna i
      prawna, dodatki za wysylke do "ciekawych krajow, za przebywanie w
      miejscu objetym wojna, "nadgodziny" (oktet, przedluzenie
      stacjonowania na froncie) ale to praca, jak gornik, czy rybak.
      • Gość: nie przegiela Re: Chyba GW "przegiela" i to powaznie. IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.11.07, 14:43
        Widzisz, gazeta nie przegiela. Bo rodziny zabitego i rannych
        zołnierzy nie dowiedzialy sie o ich smierci z portalu gazety, tylko
        od wojska. Gazeta podała tylko informacje o ataku, o zabitym i
        rannych żołnierzach. Nie powinna była i nie mogła tej informacji
        ukrywać i wstrzymywać, po sprawdzeniu czy atak był naprawde i czy
        byłu ofiary.
        Czy ta informacja wywoła niepokój w rodzinach żołnierzy z Lublina?
        Oczywiście. Rodziny żołnierzy w Iraku czy Afganistanie drża po
        każdej informacji o ataku na polskie wojska, przez cale pól roku za
        nim ich bliscy nie wrócą do domu.
    • jupiter15 Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 10:34
      1. Żołnierz służył w Lublinie, ale on sam i jego rodzina NIE
      MIESZKALI W LUBLINIE- trzeba było dojechac do Chełma.
      2. Piątek był dniem wolnym dla 3 brygady- w ostatnią sobotę dzień
      ten był "odpracowywany". Co znaczy, że po otrzymaniu wiadomości o
      śmierci żołnierza, trzeba było tez ściągnąć ludzi z domów, aby
      zorganizować grupy do rozmów z rodzinami. W skład takiej grupy
      wchodzi m.in. lekarz i psycholog.Tego się nie zrobi w ciągu godziny.
      3.Wiadomości z Iraku nie trafiają bezpośrednio do Lublina, tylko do
      Warszawy- tam odpowiednia osoba musiała nadać meldunek (i
      najnormalniej w świecie- musiała być ściągnięta z domu)- to nie jest
      zwykła sprawa, że pierwszy lepszy na służbie "poda dalej". Do 3
      brygady informacja trafiła więc tuz po 7-mej.
      4. Brzuszkiewicz ma wtyke w Żandarmerii Głównej - płk. J.- to jest
      to źródło jego informacji, a nie żadne smsy od rodzin czy "żołnierze
      przyszli do redakcji na skarge"- jak tłumaczy swoje źródło we
      wszystkich sprawach. Dlatego ma informacje szybciej, niż całe
      dowództwo w Lublinie. BTW- próbował ktoś smsowac z Iraku????????????
      Trzeba być naprawdę kretynem, by takie rzeczy pisać.
      5.Wreszcie- oprócz rodziny zabitego, były jeszcze rodziny rannych-
      każda mieszkająca w innym miejscu regionu. Jeśli jest ograniczona
      liczba psychologów, lekarzy, dowódców żołniezry, to nie da się tego
      załatwić równoczesnie, w ciągu 1 godziny!!!
      6. Mam nadzieję, że hiena Brzuszkiewicz dostanie w doopę od życia w
      taki sposób, że wreszcie pojmie, jakim jest małym, wrednym i płytkim
      dziennikarzem, który w pogoni za sensacją, newsami i ilością postów
      na forum, zatracił prawdziwe człowieczeństwo i zasady etyki
      dziennikarskiej.
      Pani Naczelna- mam nadzieję, ze zgodnie z Waszymi "zasadami",
      których tak bronicie, wreszcie zawiesi pani- na zwolnienie przeciez
      nie liczę- tego wielokrotnego skandalistę, który przynosi ujmę
      rzetelnemu dziennikarstwu! Odwagi!
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 11:24
        Z Iraq'u mozna mailowac, dzwonic... zdziwie Cie moze ale jak ktos
        bardzo chce to i SMS'owac tez. Zwykle idziesz do kantyny i dwonisz,
        albo piszesz e-mail (tak mowia ci co byli, nie slyszalem zeby ktos z
        komorki SMS'y wysylal do US...;-}). I nie ma w tym nic
        nadzwyczajnego. Oczywiscie cenzura dziala, to normalne i oczywiste.
        Zwykle wysyla sie do domu nagrania. Bo przez telefon... to
        zwyczajnie ciezko cos powiedziec i wszystko wydaje sie banalne.
        Uszanowanie,
        Paul
        • jupiter15 Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 11:38
          Nie zdziwiłeś mnie- wiem o mailowaniu i telefonach, ale te smsy mnie
          zaskoczyły.
          • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 11:50
            jupiter15 napisała:

            > Nie zdziwiłeś mnie- wiem o mailowaniu i telefonach, ale te smsy
            mnie
            > zaskoczyły.
            Mnie nie, bo bedac w Polsce widzialem, ze wszyscy maja "manie"
            SMS'ow, ludzie zamiast dzwonic to wysylaja SMS'y na wyscigi;-}. I
            tak jakos automatycznie polaczylem sobie Polska - Sms'y, pewnie
            blednie, ale nie to w sprawie jest najwazniejsze. Wazne jest to, ze
            o ile rozumiem rodzina/rodziny dowiedzialy sie o fakcie nie z
            odpowiedniego zrodla i w zupelnie nieodpowiedni sposob. Jak
            napisalem "ktos" musi za taki proceder odpowiedziec przed sadem.
            Uszanowanie,
            Paul
    • Gość: kość Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 10:38
      Problen informacji o śmierci żołnierza to odciąganie uwagi od tego
      czy nasi żołnierze powinni być w Iraku.Należałoby wysłać wszystkich
      decydentów na patrole w Iraku lub Afganistanie na okres jednej zmiany
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 11:15
        Gość portalu: kość napisał(a):

        > Problen informacji o śmierci żołnierza to odciąganie uwagi od tego
        > czy nasi żołnierze powinni być w Iraku.Należałoby wysłać
        wszystkich
        > decydentów na patrole w Iraku lub Afganistanie na okres jednej
        >zmiany
        Pytanie powinno byc postawione inaczej - co Polska dostanie (polskie
        wojsko) od US wzamian. Polscy zolnierze to zawodowcy i wszyscy w
        NATO to doceniaja. Zawodowcy nie pytaja sie czy powinni isc do pracy
        czy nie - zawodowcy ida do pracy, zeby spelnic swoj obowiazek wobec
        pracodawcy. I nie ma w tym nic romantycznego, jest rozkaz i tyle.
        Ja slyszalem, ze jeden z kaczynskich mial za zle polskiemu
        ministrowi obrony, ktorego zdymisjonowal, ze "kupczyl honorem
        zolnierza polskiego", czy cos podobnie idiotycznego, prosto
        z "ogniem i mieczem". A minister (acha, Sikorski) kozystajac z tego
        ze ma wejscie w DC, jak inni ministrowie "sojuszniczych" armi
        powiedzal zwyczajnie cos w tym rodzaju - "ja mam armie, a wy co
        macie w zamian do zaoferowania". Tak wyglada polityka. To nic
        pieknego, ani czystego, ani honorowego. Kazdy kraj patrzy na swoj
        interes. Potencjal militarny jest jednym z wielu "towarow", ktory
        kraje maja do zaoferowania. Zawodowego zolnierza nie powinno
        interesowac czy "walczy w slusznej sprawie", jego ma interesowac,
        czy profesjonalnie wykonuje swoj zawod. Twoj pomysl z decydentami w
        Iraq'u to tani i wytarty populizm, ktory nawet nie ma pokrycia w
        logice. Jest takie powiedzenie zolnierzy zawodowych: "nie zgadzam
        sie z twoimi pogladami, ale oddam zycie zebys mogl je glosic". Niech
        to wystarczy za komentarz.
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Żołnierz z Lublina zginął w cudzej wojnie... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.11.07, 18:59
          Polska od USA dostanie fige z makiem za udzial w napadzie na Irak i pozniejszej
          okupacji tego kraju! Coz, prawda jest taka, ze Polska byla i jest dla USA tylko
          trzeciorzednym "sojusznikiem"...
          • Gość: u7 Re: Żołnierz z Lublina zginął w cudzej wojnie... IP: 212.182.124.* 03.11.07, 19:07
            pani naczelna! co z panią? brakuje odwagi, żeby zabrac głos na forum?
      • Gość: ewe Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 12:38
        nikt ich na siłe tam nie wysyła tylko sami z checi zysku tam jada,bo kasa duza a
        w domu bida.
        • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 12:58
          Gość portalu: ewe napisał(a):

          > nikt ich na siłe tam nie wysyła tylko sami z checi zysku tam
          jada,bo kasa duza
          > a
          > w domu bida.

          Dla kogos w tym zawodzie to taki zamo motyw/powod wyjazdu jak kazdy
          inny. Myslisz ze w US czy UK do wojska ida ludzie ktorym sie dobrze
          powodzi? Sa to zwykle ludzie ktorzy nie maja pieniedzy na
          kontynlowanie nauki na wyzszej uczelni. Albo checi... albo jedno i
          drugie, a jedmoczesnie nie maja ochoty podawac frytek w
          przyslowiowym burgerkingu do konca zycia. Proste.
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.11.07, 19:06
            A ja zwykle czuje nieco wiecej szacunku dla ludzi, ktorzy decyduja sie studiowac
            (pracujac przy tym ciezko - nawet sprzedajac przyslowiowa pizze, czy frytki)
            nizli zawodowych zabijakow, ktorzy licza na "bonusy" do wojska!
            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.11.07, 19:08
              Oczywiscie, wojsko jest potrzebne ale... motywacje ludzi, ktorzy tam trafiaja sa
              rozne i mniej, lub bardziej przyziemne.
    • Gość: krzys Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.devs.futuro.pl 03.11.07, 10:40
      Panie red. B. Pan jest wywłoką dziennikarską, nikim, zerem, dnem, o co Panu
      chodziło???? co Pan chciał osiągnąć??
    • Gość: obserwator Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.chello.pl 03.11.07, 11:19
      Ha Brzuszkiewisz- kto mógł tak błysnąć, znany pisarzyna w Lublinie przykre że GW
      ma takiego redaktora psuję jej wizerunek.
      Jakie prawo ten redaktor cokolwiek pisać o żołnierzach, przecież on zawsze im
      ubliżał.
      Powinno sie go ukarać za opublikowanie wiadomości zanim powiadom rodzinny. Panie
      Brzuszkieicz wysyłano sm-sy z Iraku dlatego że w domach żołnierzy z lublina
      kipiało po zamieszczeniu przez pana informacji o wypadku.
      Wszyscy się martwili czy to właśnie nie mój mąż czy ojciec.
      Żenujące że jedna osoba ma wpływ na życie tylu osób.
      Kto to jest- i te artykuły wcześniejsze o wojsku czy policji na zasadzie kopiuj
      - wklej.
      Panie Brzuszkiewicz trochę intelektu i od siebie - żenada.
    • Gość: xxx Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.pronet.lublin.pl 03.11.07, 11:55
      Prosze o wpisy osób które sa za dymisja redaktora naczelnego i
      ukaraniem p.Brzuszkiewicza
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 11:59
        Napisz mi jak wygladala sprawa od wybuchu do konferencji 3 zmech.
        Jesli uznam ze tego dziennikarza trzeba wyp... to podpisze twoja
        petycje imieniem i nazwiskiem oraz osobiscie postaram sie zeby tam
        przestal pracowac. Napisz w punktach bez domyslow, suche fakty.
        Dzieki.
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Lili Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.n.net.pl 03.11.07, 12:50
          Minister ON powiedział, jak było. Chyba sobie nie wyobrażasz, że
          dowódcy z Lublina, po powzięciu informacji o wypadku, siedzieli
          sobie w kancelarii i sączyli kawkę? O ile mi zresztą wiadomo, to
          piątek był u nich dniem wolnym odpracy.
          Ten nedzny dziennikarzyna zawsze szuka taniej sensacji.
          Jestem za zawieszeniem, a docelowo za wywaleniem tego grzyzipiórka z
          GWL.
          • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 13:01
            Nie pisze z Polski, nie jestem na biezaco. Jak to dokladnie
            wygladalo?
            Uszanowanie,
            Paul
    • Gość: xxx Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.pronet.lublin.pl 03.11.07, 12:26
      Nie bede pisał tu suchych faktów moim zdaniem pan "redaktorek"
      przekroczył cienką linie rzetelnego dziennikarstwa a gonienia za
      newsami oraz zasada kto pierwszy ten lepszy inne gazety mogły
      poczekac a gazeta.pl nie
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 12:30
        OK, czy ten tedaktor przed oficjalnym zawiadomieniem z 3 zmech/MON,
        etc. sam, na wlasna reke pojechal do rodzin zeby robic z nimi
        wywiady,albo je informowac?
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Lili Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.n.net.pl 03.11.07, 12:55
          Poinformował rodziny swoją publikacją w internecie- wywołał
          niepotzrebną panikę wśród tych, których mężczyźni są w Iraqu. Tylko
          nie mów, że rozgrzesza go to, że nie podał nazwiska. Jeśli tego nie
          zrobił, to oznacza, że szukał taniej sensacji "Ludzie! Skandal! W
          Iraku zginął żołnierz i do 9,00 nikt nie poinformował rodziny!!!".
          Gdyby to miała być informacja dla społeczeństwa, to podałby FAKTY,
          łącznie z nazwiskiem i przestrzegłby zasady, że takie fakty podaje
          się dopiero po oficjalnej informacji od osób przewidzianych w takiej
          sytuacji.W czterech literach miał to, czy rodziny wiedzą, czy nie-
          chodziło o to, aby byc pierwszym. Kanalia jedna!
          • katka.podlaska Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 14:16
            dokładnie lili...
    • Gość: ania Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 12:36
      a co w tym złego ze poinformowała,od tego sa media,zeby nie dziennikarze o wielu
      rzeczach nigdy bysmy sie nie dowiedzieli.dziwi mnie dlaczego MON tyle zwlekał z
      podaniem tej informacji.
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 12:41
        Ile MON "zwlekal" z podaniem tej informacji? Ile czasu minelo od
        ataku do podania oficjalnej informacji? Jaka oryginalnie informacje
        podala GW Lublin i na jakiej podstawie? Ludzie, zacznijcie mowic
        skaldnie i do rzeczy. I czy mozecie nie pisac "moim zdaniem", tylko
        trzymac sie faktow, na ten jedyny moment. Dziekuje.
        Uszanowanie,
        Paul
      • Gość: Lili Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.n.net.pl 03.11.07, 12:46
        Gdybyś miała kogos bliskiego na wojnie w Iraku, to byś się nie
        dziwiła. Albo- gdybyś umiała korzystac z mózgownicy.
        Myślisz jak brzuszkiewicz- napisać/ poczytac o sensacji. A
        pomyslałabys może w wymiarze tragedii rodziny zabitego i rannych? Co
        Tobie dała ta informacja? Wiązała się z Twoim panicznym strachem o
        najbliższego człowieka, który mógł właśnie zginąć?
        Bo dla osób postronnych to JEST sensacja. Tyle tylko, że trzeba
        uszanować rodzinę zabitego/ rannego. No ale co to znów za hece, nie?
        Kto by się tam tym teraz przejmował. Przecież liczy się news.
        MOn zwlekła z podaniem do publicznej wiadomości, bonajpierw trzeba
        zawiadomić rodziny żołnierzy. Co- miały się o tym dowiedzieć z
        gazety??? Przyjemnie by Ci było na ich miejscu?
        • Gość: Paul Czy ktos jest w stanie napisac co wlasciwie zaszlo IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 12:48
          • Gość: Lili Re: Czy ktos jest w stanie napisac co wlasciwie z IP: *.n.net.pl 03.11.07, 13:05

            Mniej więcej od połowy strony:
            www.tvn24.pl/12691,1527021,wiadomosc.html
            Dziwię się, że dyskutujesz o czymś, o czym nie masz wystarczających
            informacji.

            • Gość: Lili Re: Czy ktos jest w stanie napisac co wlasciwie z IP: *.n.net.pl 03.11.07, 13:11

              Oburzony minister
              Minister Szczygło wygłosił jeszcze jeden komunikat. Ostro
              skrytykował portal gazeta.pl i dziennikarza "Gazety Wyborczej
              Lublin" Jacka Brzuszkiewicza, za podanie informacji o śmierci
              żołnierza, przed poinformowaniem - przez wojsko - rodziny zmarłego. -
              Jest to postępowanie godne potępienia. Podejmiemy kroki prawne, by
              ukarać sprawców tego bezmyślnego postępowania - mówił wyraźnie
              wzburzony Szczygło.
              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              Dodał, że wojsko i media przyjęły zasadę, że o śmierci żołnierza
              informowani są najpierw członkowie rodzin, a dopiero wówczas
              informacje takie miały znaleźć się w mediach.
              +++++++++++++++++++++++



              Minister zaapelował, aby "przy zdarzeniach, które dotyczą życia i
              śmierci pamiętać, iż nie są to kolejne newsy, które się sprzedaje".
              Zaznaczył, że "to zdarzenie (przedwczesnego podania informacji -
              red.) rzuca cień na całe środowisko dziennikarskie".

              ++++++++++++++++
              Podkreślił, że współpraca MON z mediami w tym zakresie zawsze
              układała się "dobrze, a nawet bardzo dobrze". - Wielokrotnie
              dochodziło do sytuacji, gdy media wiedziały o śmierci żołnierza, a
              jednak przez KILKA godzin nie upubliczniały tej informacji, po to,
              byśmy mogli skontaktować się z rodziną - dodał rzecznik MON Jarosław
              Rybak.
              +++++++++++++++++++++

              Tak było w przypadku ostatniego śmiertelnego zamachu na polskiego
              żołnierza poza granicami naszego kraju, do którego doszło w
              Afganistanie w sierpniu br. Media dowiedziały się o tym wczesnym
              przedpołudniem, ale informacja została przekazana opinii publicznej
              dopiero po godz. 17.

              Jak odpowiada gazeta.pl?

              Gazeta.pl odrzuca oskarżenia ministra Szczygły i nie uważa, że
              redakcja zrobiła coś niestosownego. "Nie złamaliśmy żadnej zasady
              informując o śmierci polskiego żołnierza w Iraku (...) Zadaniem
              mediów jest szybkie i rzetelne informowanie o ważnych zdarzeniach.
              Podawanie informacji o zabitych i rannych polskich żołnierzach w
              Iraku jest nie tylko naszym prawem, ale i obowiązkiem" - napisano w
              oświadczeniu portalu. Gazeta.pl dodaje, że gdy o godz. 9.11
              opublikowali informację, to 10 minut później telefon od nich odebrał
              rzecznik MON i "nalegał, by zdjąć informację." "Choć od tragedii
              minęło pięć godzin, MON nie zdołał jeszcze powiadomić rodzin ofiar" -
              pisze gazeta.pl.

              +++++++++++++++++++++++++++++

              Minęło tylko 5 godzin od wybuchu. Nikt nie informuje rodzin
              telekonicznie czy smsami. Jedzie cała grupa osób. Rodzin było
              kilka,a części nie było w domu.
              Ale jak napisła wybiórcza- liczy się poinformowanie o waznym
              wydarzeniu. Nie ma znaczenia, że rodziny nie wiedzą. Ważna jest
              sensacja. Gdyby tak podali godzine później, to co by stracili? czy
              wtedy nie byłaby to już ważna informacja? A tak zrobili z siebie
              szmatławca jeszcze większego!
              • Gość: Paul Przykro mi, "gazeta" ma racje. IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 13:25
                A ja czuje sie glupio, za swoj 1 post w tym watku, ale zaczyna sie
                on od "chyba". Minister Szczyglo moze swoje oburzenie i pogrozki
                sobie w pupe wsadzic. Szczera kondolencje dla rodzin, nie ma slow
                zeby wyrazic zal z powodu smierci tego i innych polskich zolnierzy.
                ++++++++++++++++++++++++++++
                Uszanowanie,
                Paul
                Semper Fi
    • Gość: Paul No i jasne. IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 13:18
      Gość portalu: Lili napisał(a):

      > Poinformował rodziny swoją publikacją w internecie- wywołał
      > niepotzrebną panikę wśród tych, których mężczyźni są w Iraqu.
      Tylko
      > nie mów, że rozgrzesza go to, że nie podał nazwiska. Jeśli tego
      nie
      > zrobił, to oznacza, że szukał taniej sensacji "Ludzie! Skandal! W
      > Iraku zginął żołnierz i do 9,00 nikt nie poinformował rodziny!!!".
      > Gdyby to miała być informacja dla społeczeństwa, to podałby FAKTY,
      > łącznie z nazwiskiem i przestrzegłby zasady, że takie fakty podaje
      > się dopiero po oficjalnej informacji od osób przewidzianych w
      takiej
      > sytuacji.W czterech literach miał to, czy rodziny wiedzą, czy nie-
      > chodziło o to, aby byc pierwszym. Kanalia jedna!

      Facet - dziennikarz, podal informacje o ataku na polskich zolnierzy
      w Iraq'u, o tym ze 1 nie zyje i 3 jest rannych. Podal informacje, ze
      wszyscy czterej sa z 3 zmech. z Lublina. Nie podal personaliow
      zolnierzy. Informacja okazaja sie byc pozniej potwierdzona przez
      oficjalne zrodla. Efekt byl taki, ze rodziny zolnierzy z 3 zmech.
      przez dlugie godziny nie byly w stanie sie dowiedziec kto i jak
      mocno "dostal". Byly placz i nerwy. Niestety, tak jak przykro mi
      jest z powodu calego zajscia i jego niefortunnego opublikowania w
      GW, nie znajduje powodow aby:
      1) Karac, odwolywac, upominac dziennikarza GW Lublin, bowiem
      wykonywal on swoje obowiazki i nie zlamal przy tym prawa.
      2) Upominac sie o dymisje dyrektora naczelnego GW Lublin.
      Dziennikaz i jego zwierzchnik wykonywali swoje obowiazki zgodnie z
      zasadami pracy (moze nie "sztuki") dziennikarskiej. Kolokwialnie
      rzecz biorac z prawnego punktu widzenia "nie ma sie czego czepic".
      A dziennikarzy mozna sobie nie lubic swoja droga, tak jak pacyfisci
      nie lubia wojskowych. W nonenklaturze wojskowej takia sytuacje mozna
      nazwac "FUBAR".
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Lili Re: No i jasne. IP: *.n.net.pl 03.11.07, 16:09
        MON:
        "Podkreślił, że współpraca MON z mediami w tym zakresie zawsze
        układała się "dobrze, a nawet bardzo dobrze". - Wielokrotnie
        dochodziło do sytuacji, gdy media wiedziały o śmierci żołnierza, a
        jednak przez KILKA godzin nie upubliczniały tej informacji, po to,
        byśmy mogli skontaktować się z rodziną - dodał rzecznik MON Jarosław
        Rybak"
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        Facet - dziennikarz, podal informacje o ataku na polskich zolnierzy
        > w Iraq'u, o tym ze 1 nie zyje i 3 jest rannych. Podal informacje,
        ze
        > wszyscy czterej sa z 3 zmech. z Lublina. Nie podal personaliow
        > zolnierzy. Informacja okazaja sie byc pozniej potwierdzona przez
        > oficjalne zrodla. Efekt byl taki, ze rodziny zolnierzy z 3 zmech.
        > przez dlugie godziny nie byly w stanie sie dowiedziec kto i jak
        > mocno "dostal". Byly placz i nerwy.

        Możesz mi powiedziec, co to ma wzspółnego z etyka dziennikarską?
        Albo z zasadami wspłpracy, które obowiązywały wczoraj MON i media?
        czy te zasady szkodziły komukolwiek oprócz takich niusochwytów, jak
        brzuszek?

        > Dziennikaz i jego zwierzchnik wykonywali swoje obowiazki zgodnie z
        > zasadami pracy (moze nie "sztuki") dziennikarskiej.


        Nie wiem, co by się stało i komu zaszkodziło, gdyby TYM RAZEM- jak
        ZAWSZE- najpierw poinformowano rodziny, a DOPIERO POTEM unformacje
        dotarłyby do publiczności. W ten sposób robi się SENSACJĘ, a nie
        rzetelną informację, do której zobowiązany jest dziennikarz gazety
        innej niż FAKT czy Superexress.
        Jak mniemam- tuz po wybuchu przełożeni zołnierzy z Iraqu powinni
        natychmiast wysłać smsa do rodzin zabitego i poszkodowanych- wtedy
        byłoby OK, tak?????????????????????? Bo w innym wypadku potrzeba
        jest CZASU- tym bardziej, że wczoraj było święto, wolne od czwartku
        i np. przełożeni z Lublina, a także rodziny zołnierzy byli poza
        Lublinem.
        • Gość: Paul Droga Lili. IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.07, 18:28
          To, ze wedlug mojego mego rozumowania, opartego o rzeczywistosc i
          doswiadczenie (kazde jakies ma tzw. zyciowe doswiadczenie) uwazam,
          ze nie ma podstaw do stawiania zarzutow opartych na surowych
          zasadach prawnych, nie oznacza, ze pochwalem tego rodzaju praktyki.
          Ale to dwie, rozne rzeczy: szeroko pojeta tzw. "sztuka
          dziennikarska" na ktorej malo sie znam i fakt wykonywania zawodu
          dziennikarza, razem z wynikami pracy. Piszac wczesniej o "sztuce
          dziennikarskiej" mialem wlasnie na uwadze tzw. "dobry
          ton", "wyczucie", "dobre maniery", niepisana wspolpraca mediow z MON
          (co to wlasciwie jest..? ta "niepisana wspolpraca"...hmm i
          oficjalnie powoluje sie na to minister obrony jak na jakis dekret
          wojenny - to nie swiadczy dobrze o naiwnym ministrze). Sa to rzeczy
          z pogranicza dobrago zachowania, przysiagania na swych przodkow i
          plucia przez lewe ramie, slowem sa to sprawy wysoce umowne i
          osobiste dla kazdego, dla kazdego troche inne. Nie mozna kogos
          sadzic w obliczu prawa za brak dobrego wychowania, czy "wyczucia",
          bo kazdy ma troche inne wyobrazenie i jednego i drugiego. Slowem na
          obrone tego dziennikarza nic nie mam i bronic go nie zamierzam. Ale
          tym bardziej nie zamierzam wytaczac takiemu spraw sadowych "z
          przymruzeniem oka"... bo sie facet nie dostosowal do ukladu
          swiatecznego na kalendarzu i umow zawieranych/obowiazujacych "na
          slowo". Jesli jakies podobne umowy zawieral i je zlamal to jest
          chamem i klamca bez honoru. Tyle o dziennikarzu, bo to wlasnie nie
          powinien byc jego moment. To jest czas do myslenia o tych z 3 zmech.
          i ich rodzinach. Tyle.
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Lili Re: Drogi Paul IP: *.n.net.pl 03.11.07, 19:36
            Nie widzę podstaw, aby go sądził sąd- wystarczy, że zrobią to jego
            czytelnicy i przełożeni.
    • Gość: xxx Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.chello.pl 03.11.07, 13:30
      Rozpisujemy sie na temat Pana Brzuszkiewicza - i tu już on wygrywa jemu tak
      odpowiada a czy mówi sie o nim dobrze czy źle nie ma to dla niego znaczenia
      liczy sie rozgłos - tania sensacja - policja i wojsko.
      Niech zajmie się czym innym -może naszym biednym regionem, miastem szarym i
      naszą młodzieżą, jak wypadam do innych.
      Kto to jest ten redaktorek, który cały czas poluje na niusy z wojska i policji -
      cwaniaczek, a może on z kimś gra w drużynie a niusy dostarczają
      rozgłosu..............?
      • katka.podlaska Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 14:18
        to chyba rzeczywiście jakieś zboczenie - nasycanie się, że wszyscy poruszają nazwisko, niezaleznie czy dobrze, czy źle...
    • Gość: czytam Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.chello.pl 03.11.07, 13:36
      Przykre że GW ma w swoich szeregach takiego redaktora, który tylko pastwi się
      nad służbami mundurowymi.
      A teraz jakie ona ma prawo pisać o śmierci żołnierz, który zginał służąc godnie
      - hańba dla nas żołnierzy że pisze o tym Brzuszkiewicz, osoba która hańbi wojsko
      w Lublinie od ponad roku.
      Bardzo przykre i smutne taka osoba pisze o nas o tragedii- gdzie my
      mieszkamy.Nie może tak być - to nasza obraza.
    • winci Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 03.11.07, 18:53
      brzuszkiewicz zawsze patrzy na to by pomnożyc nakład swojej brukowej
      juz teraz gazety, cieszy sie kiedy zobaczy swoje nazwisko pod jakims
      tekstem ... i zawsze łapie temat mnuduru czy teraz kiedy zginął nasz
      przyjaciel andrzej czy tez kazdego innego munduru... mam nadzieje ze
      rodzina i wszyscy przyjaciele wytoczą brzuszkiewiczowi i gazecie
      proces ...BY NIGDY WIĘCEJ TEGO NIE ZROBILI
      NIE MYŚLCIE TYLKO O SPRZEDAŻY GAZETY I ZARABIANIU
      KASY !!!!!!!!!!!!!!
      NA POCHYBEL WAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kapitan21 Czym więcej polskich trupów w Iraku tym szybciej IP: 88.220.113.* 03.11.07, 21:08
      Polska wycofa się z okupacji tego państwa. Nie szkaoda mi durniów którzy giną za
      ropę dla USA. Niech ktoś mądry wskaże mi; Jaki interes ma Polska w Iraku? Czy
      mamy czekać aż muzułmanie przyjadą do nas z podziękowaniami za napaść i okupację
      ich kraju. Kwaśnieski, Szmajdziński i Miller oraz inni decydenci co to
      kontynuują przed Trybunał Stanu!!!
    • Gość: pialem mam pomysł IP: *.chello.pl 03.11.07, 22:02
      Najlepiej to wysłać Pana Brzuszkiewicza do Iraku jako reportera- ha,
      ale by miał doświadczenia i niech szanowny redaktor pamięta że zapewne jest tam
      jakiś wojak z Lublina.
      • Gość: Lili Re: mam pomysł IP: *.n.net.pl 04.11.07, 10:20
        Ty chyba sobie żartujesz- kto by po nim sprzatał, gdyby narobil w
        gacie ze strachu??
        • rascha Re: mam pomysł 04.11.07, 14:17
          Prawda o informowaniu rodzin wygląda tak: przyjeżdża żandarmeria do domu rannego
          żołnierza ,żeby poinformować o tym,że mąż pani X jest ranny. Pani X w tym
          czasie nie ma w domu bo jest akurat w pracy. Niestety nikt w JW nie wie gdzie
          pracuje pani X ani gdzie jest akurat w chwili kiedy chcą ją poinformować o
          zdarzeniu, nie ma telefonu kontaktowego do niej do pracy.Krążą pod domem.O
          zdarzeniu wiedzą już wszyscy sąsiedzi... Wraz z nimi krąży w okolicy domu
          poinformowana już TV. Pani X spokojnie sobie pracuje i w pracy otrzymuje telefon
          od męża,że jest ranny bo najechali na minę....
          Gdyby nie to,że dostała telefon od męża ( bo był na siłach zadzwonić do niej)
          nie wiedziała by o niczym aż do nie wiadomo kiedy.Żandarmeria, która miała
          poinformować o zdarzeniu dowiedziała się już po fakcie ,że żona już o wszystkim
          wie i ,że rozmawiała z dowódcą jednostki. Wszystko trwało do ok godz 11. To w
          takim razie o której powinna się ukazać informacja ???
          Gazeta napisała info -no na pewno nie powinna. Ale czy żony takie jak ja
          czekające na swoich mężów bo jest w Iraq nie robią nic innego tylko czekają na
          newsy czytając całymi dniami serwisy informacyjne w necie i oglądając telewizję???
          Ja dowiedziałam się od męża ,że był wypadek i on jest cały.Myślę,że każdy z nich
          zrobił to co powinien zrobić właśnie wtedy. Zadzwonił do domu i powiedział,że
          był wypadek ale z nim jest ok. Każdy z nich ma możliwość dzwonienia 2 razy
          dziennie do domu. Każda ze znanych mi kobiet, które mają teraz męża na misji
          otrzymuje informację od męża prawie natychmiast.
          Co się tyczy zebrania składu żołnierzy ,psychologa itd do informowania o
          przykrych wiadomościach to są to ludzie ,na których leży odpowiedzialność i
          powinni być zawsze pod telefonem! Nie powinno być problemem zebranie grupy
          informującej .Tu jest już wina po stronie wojska ,że nie potrafią tego zrobić
          sprawnie i szybko, i nie znają wszystkich kontaktowych namiarów na ową żonę i
          nie potrafią jej znaleźć przez kilka godzin!

          Życzę wszystkim (sobie, innym czekającym kobietom oraz żołnierzom w
          szczególności)żeby nasi żołnierze wrócili cali i zdrowi jak najszybciej do domu.
          • Gość: Lili Re: mam pomysł IP: *.n.net.pl 04.11.07, 19:21
            > Co się tyczy zebrania składu żołnierzy ,psychologa itd do
            informowania o
            > przykrych wiadomościach to są to ludzie ,na których leży
            odpowiedzialność i
            > powinni być zawsze pod telefonem!

            Tak ma być, bo chcesz, czy takie sa przepisy? Jsli to Twoje pobozne
            życzenie, to pisz jasno, a nie manipuluj

            Nie powinno być problemem zebranie grupy
            > informującej

            Nawet, jeśli to blady świt, dzien wolny, tuż po 1 listopada, gdzie
            każdy służący w brygadzie, który danego dnia słuzby nie miał, mógł
            być na grobach swoich bliskich?? A co z dojazdem do rodzin? Piszesz
            o grupie- ale rodzin w sumie było 4, to ile ma być tych grup- jedna
            czy 4? Bo jeśli jedna, która ma zawiadomić wszystkie, to też trzeba
            brac pod uwagę odległości i to, że się tam nie jedzie na kilka
            minut. Poza ty- co innego, jesli oddzwania ranny mąż/ ojciec. Ale
            przeciez zmarły nie zadzwoni??
    • Gość: ja Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.pronet.lublin.pl 03.11.07, 22:35
      to byla jego praca.... kierowcy gina w wypadkach, gornicy w
      kopalniach, rybacy tona na morzu. Współczuje rodzinie, smierć kogos
      bliskiego w rodzinie to tragedia dla rodziny ALE to byla jego praca
      wiedzial co mu grozi i sie z tym godzil......
    • Gość: ze wsi Wszystkiemu winni dziennikarze i cykliści IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.11.07, 14:33
      Dajcie spokój,
      Dziennikarze sa od tego żeby informować. Także o wypadkach i
      katstrofach. Jak ktos z rodziny słyszy o wypadku na drodze do
      Warszawy i wie, że akurat mąz albo dziecko wtedy jechali to tez sie
      boi i denerwuje o ich los. Tak samo rodziny zołnierzy, którzy
      pojechali do Iraku. Cały czas sie denerwują, słuchaja wiadomości, a
      gdy pojawia sie informacja o ataku umierają z niepewności.
      Powiedzcie mi, czym zawinił dziennikarz, gazeta. Ze podał informacje
      o ataku? O zabitych? Czy można taka informację ukrywać?
      • Gość: Jaki stopień Re: Wszystkiemu winni dziennikarze i cykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:25
        Jaki właściwie stopień miał żołnierz ?
        na zdjęciu w Dzienniku widać plutonowego
        • Gość: rascha bl Re: Wszystkiemu winni dziennikarze i cykliści IP: *.chello.pl 04.11.07, 19:23
          st kapral. Zdjęcie wstawiają takie jakie mają . Akurat ranga ze zdjęcia jest
          mało istotna... Ważne jest pokazanie człowieka.
      • Gość: Lili Re: Wszystkiemu winni dziennikarze i cykliści IP: *.n.net.pl 04.11.07, 19:23
        Do czego jest potrzebna, konieczna taka informacja- Tobie, osobie
        całkiem postronnej? Nie chodzi czasami o sensację?
    • Gość: Kuba Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.07, 20:21
      Po to jest żołnierz , aby ginął w imię interesów ale czyich Polski?
    • Gość: Jozek46 Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: 80.51.196.* 06.11.07, 12:01
      Nie rozumię dlaczego ma być pochowany w alei zasłużonych?
      • Gość: Paul Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku IP: *.mad.east.verizon.net 06.11.07, 12:38
        Gość portalu: Jozek46 napisał(a):

        > Nie rozumię dlaczego ma być pochowany w alei zasłużonych?
        Bo sie widocznie zasluzyl.
        Uszanowanie,
        Paul
      • natkaa66 Re: Żołnierz z Lublina zginął w Iraku 06.11.07, 13:30
        Gość portalu: Jozek46 napisał(a):

        > Nie rozumię dlaczego ma być pochowany w alei zasłużonych?
        ................................................................
        Jak nie rozumiesz to znaczy,że masz zaburzony sposób przeżywania "pewnych"
        treści!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka