nadkomisarz_przyzwoita
04.10.26, 22:05
Czytałyście? Przeczytałam w zeszłym roku chyba z połowę powieści i nie dałam rady dalej. Szczerze, ogromne zaskoczenie, że dostała Nike. I żeby nie było . Nie uważam, żeby to była zła powieść, ale też nie jest jakaś wybitna. Poza tym czyta się z takim cringem. Co innego, gdyby opowiadała o żołnierzu, który bierze udział w wojnie, bo został powołany do wojska, a co innego, kiedy jest to oczami obserwatora. Nie wiem, dla mnie zawsze ci ludzie są jacyś tacy napompowani. Zdają się krzyczeć: Patrzcie na mnie, jestem taki cholernie odważny, pojechałem na wojnę! To nie moja wojna, ale pojechałem, żeby wam o niej opowiedzieć i poczuć adrenaline. Takie to nachalne . Tak jakby na tej wojnie nie było żadnych ukraińskich pisarzy. Wasze odczucia?