Sportowe podsumowanie roku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 10:28
A dlaczego to tak nagle zrobiono, w tajemnicy przed ludem płacacym podatki, w
cieniu Plazy, prawie w ciemnicy? Poszedłbym pokibicowac i zobaczyc moich
idoli. Ja chciałbym wiedziec i miec też wplyw na decyzje komu dam moje
piewniadze. Może przynajmniej przedstawic do wiadomości ogółu kandydatury
nominowanych sportowców. Co to za tajemnice???
    • Gość: lubek Obciach roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 11:09
      Daj spokój, jeszcze ktoś wpadnie na pomysła żeby żądać napisania ZA
      CO te sportowe ludki dostały te wyróżnienia, a wtedy by się okazało
      że w wielu przypadkach mamy autentyczny obciach roku!
    • Gość: jauja Sportowe podsumowanie roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 11:31
      No tak...znowu przekrety. Nawet w sporcie, a widac gołym okiem kto bliżej złoba
      UM. Panie Prezydencie zrob Pan porzadek z tym bajzlem. To ma byc przykład dla
      młodzieży? uczycie machlojek nawet w sporcie?
      • Gość: Witek Re: Sportowe podsumowanie roku IP: *.gprs.plus.pl 23.12.07, 13:47
        Nie ma co się na Prezydencie wyżywać. Jego wina polega tylko na tym,
        że nie pilnuje podwładnych, a ci wycinają mu numer za numerem. Pół
        roku temu była przecież awantura o stypendia sportowe. Teraz trzeba
        było jakoś tamte układowo rozdane pieniążki uzasadnić, no to trzeba
        było wyróżnić. Teraz bedzie argument,:no przecież wyróznili się i o
        co chodzi? No a jak się "wyróżnili" to i podstawa do kolejnych
        stypendiów bedzie w 2008. Przecież to proste jak dla dzieci. Kasa
        misiu, kasa!
    • Gość: obserwator Sportowe podsumowanie roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:36
      Cała sprawa jest przykra i niezręczna, bo przecież wielu z
      wyróżnionych jak najbardziej sobie na to zasłużyło. I nie jest im
      przyjemnie, że komentuje się imprezę jako szopkę. Tu nie tylko
      chodzi o pominięte zawodniczki i zawodników, ale także o to, że
      wyróżniając tych, których osiągnięcia delikatnie mówiąc nie rzucają
      na kolana demoralizuje się ich (a to często bardzo młodzi zawodnicy)
      i wprowadza specyficzny relatywizm w pojęciu "sukces sportowy". A
      sport takiego relatywizmu i jego wyznawców bardzo nie lubi. To, że
      Lublin np. w curlingu nie ma międzynarodowych sukcesów nie oznacza,
      że jak się pojawi mistrz ligi Podwala to od razu trzeba go
      wyróżniać. Lublin ma sukcesy rangi światowej i te właśnie trzeba
      wyróżniać i nagradzać. Jako przykład dla tych, którzy jeszcze mają
      daleką drogę do prawdziwego sukcesu. Francuzi mają takie ładne
      powiedzenie z XIX wieku: "Il ne faul pas melanger les torchons et
      les serviettes" - co znaczy "Nie powinno się mieszać ścierek z
      ręcznikami". Do przemyślenia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja